Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pt cze 21, 2019 12:53 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt kwi 30, 2019 7:55 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 919
Lokalizacja: Łódź
W najbliższym czasie chcę podjąć próbę przejścia. W zasadzie to w głowie już idę :lol:
Jakieś porady ? Największe problemy mam z logistyką, spanie, jedzenie, odpoczynek.
Może być tak, że z powodów przeróżnych ( brak urlopu, rodzina, dom itp ) temat nie zostanie zrealizowany, ale ...
W roku poprzednim wyruszyłem z Ustronia i po dwóch dniach zadzwoniła żona, że trzeba wracać i było po przygodzie.
Jak ktoś ma coś mądrego do powiedzenia w temacie, to proszę :D

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 30, 2019 8:00 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9072
Lokalizacja: miasto100mostów
Ale że tak naraz całość?

Już to widzę: "Z Łodzi do Wołosatego jest 20 dni"

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 30, 2019 9:10 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 919
Lokalizacja: Łódź
Jakoś tyle będzie :lol: Dlatego ta logistyka jest trudna.

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 30, 2019 3:48 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3391
Lokalizacja: Kraków
Największą trudnością to właśnie czas. Trudniejszy, chociaż krótszy jest szlak Grybów-Rzeszów. Tam po "sezonie" można nie widzieć ludzia przez 4-5 dni.
Na GSB nie bierz dużo jedzenia, maksymalna odległość od sklepu to bodaj 2 dni. Jak chcesz jakieś konkrety, to kluczowa kwestia - śpisz w namiocie, czy pod dachem.

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 30, 2019 5:10 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt lut 23, 2016 2:37 pm
Posty: 292
zjerzony napisał(a):
Trudniejszy, chociaż krótszy jest szlak Grybów-Rzeszów.


Ale za to jaki ładny i nieprzewidywalny :lol: :lol:

_________________
"...nie tych droidów szukacie..."


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 30, 2019 7:38 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3391
Lokalizacja: Kraków
Tak, chociaż uściślę; nieprzewidywalne były miejsca, gdzie można uzupełnić zapasy. Reszta to codzienność samotnego wilka.

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 30, 2019 9:26 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 919
Lokalizacja: Łódź
zjerzony napisał(a):
Jak chcesz jakieś konkrety, to kluczowa kwestia - śpisz w namiocie, czy pod dachem.

Wolałbym pod dachem, ale właśnie z powodów czasowych namiot biorę. Jeśli dojdę do jakiegoś schronu o 16, to żal dnia i jak będzie siła pójdę dalej. Poza tym jakoś nie wierzę, że w Beskidzie Niskim nie będzie problemu z kwaterą.
Bagaż cały składa się z namiotu, śpiwora, karimaty, czołówki, klapek i kuchenki. Plus mapa, picie i jedzenie. Ubranie tylko to co na sobie. No skarpety trzy pary i tyle.

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr maja 01, 2019 8:56 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3391
Lokalizacja: Kraków
No to tylko iść. Sugerował bym zabrać obszerne poncho, żeby plecak też przykrywało, ja zamiast karimaty biorę camp essential ligght, objętościowo to 15x mniejsze niż karimata, wagowo też dobrze. Nawet gdy będziesz miał ładną pogodę, nie ma opcji, żeby przez trzy tygodnie nie lało, gdy trafi się tak kilka dni, namiotowo może sponiewierać na tyle, że Cię zniechęci. W Niskim może schronisk mało, przy GSB Bartne, ale wbrew pozorom miejsc typu agroturystyka i podobne sporo - w tzw "sezonie" oczywiście. Na terenie Magurskiego PN kilka wiat, oczywiście nie wolno tam spać, ale ja nikomu nie powiem.
Woda to ciężka - wagowo - sprawa. Żeby nie wlec niepotrzebnie złomu, trzeba rozsądnie planować uzupełnienie. Sklepy to oczywistość, ale tam, gdzie bazy namiotowe, tam żródła. Więc po drodze np Głuchaczki czy Luboń.
Nieco gorzej ze spaniem jest w Bieszczadach, Duszatyńskie czy Chryszczata to misie, ale żyję, w razie czego na przeł. Żebrak spora wiata tyle że bez drzwi. W Bieszczadzkim PN to kicha, znaczy trzeba wykazać się inwencją, Puchatek zamknięty, filance lajo, dosłownie też - śmigłem.

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 06, 2019 7:18 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 752
Lokalizacja: dokąd
Tu relacja z przejścia moich znajomych, może jakieś info się przyda. Bazowali tylko na noclegach pod dachem i nawet spontanicznie dało radę zawsze coś znaleźć.
http://renataidarek.blogspot.com/2013/0 ... idzki.html

Zamiast namiotu można wziąć płachtę biwakową, jako sytuacja awaryjna wystarczy. A zamiast karimaty - alumatę, spora oszczędność miejsca, mieści się do plecaka. A wygoda to rzecz względna ;)

Powodzenia! :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 06, 2019 10:39 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 919
Lokalizacja: Łódź
Dziękuję. Podobało mi się jak pod koniec zwolnili. Czuło się czytając, że nie chcieli żeby to był już koniec :D
Posiedziałem w majówkę nad logistyką i może przy odrobinie farta da się przeżyć bez namiotu. Tych noclegów faktycznie zrobiło się sporo na trasie.

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt maja 07, 2019 7:09 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 752
Lokalizacja: dokąd
TataFilipa napisał(a):
przy odrobinie farta da się przeżyć bez namiotu.

Wiesz, zawsze zostają jeszcze przystanki autobusowe, opuszczone stacje kolejowe i takie tam ;).

Ale, na serio to ja bym namiotu nie taszczyła. Lepiej zaopatrzyć się w jakąś grubszą folię na "w razie czego". Zdaje się, że Anke przetestowała sposoby na prowizoryczno-spontaniczny nocleg w plenerze. Gdzieś, chyba pod jej relacją była dyskusja o tym, w co się zaopatrzyć na taką ewentualność.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz maja 09, 2019 11:51 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 852
Lokalizacja: W-wa
Znalazłam na forum szybkiego zawodnika, Kornela z Krakowa

4. Noclegi
Przy "szybkich" samotnych przejściach raczej nie polecam namiotu. Moja chińska dwójka (za kilkadziesiąt złotych) ważyła tylko 2 kg, ale przy tak długiej trasie nawet te dwa kilogramy dają się we znaki. Ja po kilku dniach wędrówki pozbyłem się namiotu.(...)


6. Kondycja i przygotowanie przed wędrówką
(...) zachęcam do odbycia wcześniej 1-2 wypadów po 30 kilometrów. Musisz rozgrzać mięśnie i rozruszać stawy! Ale przede wszystkim musisz mieć twarde podeszwy stóp. 519 kilometrów szlaku to 750.000 kroków, tyle uderzeń stopy o ziemię. Wypielęgnowana, delikatna skóra w połączeniu z wilgocią to gwarancja powstania pęcherzy (pęcherzy nie od niedopasowanych butów, lecz od długotrwałego chodzenia).


Pamiętaj o zapasowych wkładkach do butów: takich grubych, filcowych. Ja miałem trudności z dokupieniem ich po drodze.

http://kornel.travel.pl/index.html

Dzień 1. Wołosate - Smerek Wieś; 48 km, 16 h
Dzień 2. Smerek Wieś - Duszatyn; 43 km, 15.5 h
Dzień 3. Duszatyn - Rymanów Zdrój; 48 km, 16 h
Dzień 4. Rymanów Zdrój - Kąty; 37 km, 12 h
Dzień 5. Kąty - Regetów; 42 km, 15 h
Dzień 6. Regetów - Hala Łabowska; 50 km, 15 h
Dzień 7. Hala Łabowska - Krościenko; 43 km 14 h
Dzień 8. Krościenko - Rabka; 50 km, 14 h
Dzień 9. Rabka - Markowe Szczawiny; 47 km, 14 h
Dzień 10. Markowe Szczawiny - Węgierska Górka; 54 km, 14.5 h
Dzień 11. Węgierska Górka - Ustroń; 57 km, 15.5 h

A co do sprzętu, to lubię ostatnio oglądać różne dziwadła w tym sklepiku:
https://armyworld.pl/pol_m_AKCESORIA-WO ... i-400.html

_________________
1. https://vimeo.com/231243943
2. https://vimeo.com/55441565


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt maja 10, 2019 12:34 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2425
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Cytuj:
Pamiętaj o zapasowych wkładkach do butów: takich grubych, filcowych. Ja miałem trudności z dokupieniem ich po drodze.

Pamiętam z relacji chłopaków z przejścia GGTZ, że dużą rolę odegrały zapasowe skarpetki i ich częsta zmiana. Wzięłam sobie to do serca i na dłuższe wycieczki też zabieram dodatkową parę ;) Myślę, że i na GSB może być to przydatny patent.
Powodzenia i żeby tym razem już nic nie stanęło na przeszkodzie w realizacji planu :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So maja 11, 2019 10:25 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 919
Lokalizacja: Łódź
Krabul napisał(a):
Ale że tak naraz całość?

Już to widzę: "Z Łodzi do Wołosatego jest 20 dni"

Z Ustronia do Wołosatego jest 750 tysięcy kroków. Bardzo mi się spodobało :mrgreen:

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So maja 11, 2019 5:57 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt kwi 05, 2016 3:42 pm
Posty: 184
Lokalizacja: Kraków
TataFilipa napisał(a):
"Z Łodzi do Wołosatego jest 20 dni"

A propos, jest fajna relacja z pieszej wędrówki z okolic Łodzi na Wiktorówki w Tatrach -niestety większość zdjęć wcięło. Trasa jednak krótsza niż GSB, za to z noclegami "pod chmurką".
Relacja jest pod tym linkiem: https://brytan.com.pl/wojtek-kozub-in-memoriam/ .
Wczoraj otrzymałem list od FOTOSIKa -że po roku moje zdjęcia znikną, już wiem, dlaczego. Zaraz zajrzę do moich starych relacji -czy jeszcze tam są. Może gdzieś się uda zarchiwizować. Niedawno tego typu numer (ograniczenie ilościowe i usunięcie reszty powyżej 1000 zdjęć) zrobił Flickr.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt maja 14, 2019 2:02 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9658
Lokalizacja: FCZ
Zbychu jesteś prze .

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt maja 14, 2019 3:01 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 919
Lokalizacja: Łódź
prze . to będę jak przejdę. Na razie łykam kolagen i kumuluję energię :mrgreen:
Ale mam obiecany urlop. A to było najtrudniejsze organizacyjnie. Żona i Prezes załatwieni. Nawet dzisiaj nowe buty kupiłem.
Chyba, że akurat wtedy przyjdą układać kostkę ...

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So maja 18, 2019 8:59 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3391
Lokalizacja: Kraków
mogą być problemy z szybkim przejściem. Na kilku fragmentach GSB ostatnio byłem, częsty widok:

Obrazek
Granica wygląda jeszcze gorzej. Przedsiębiorstwo Lasy Szyszkowe zajmuje się zwalczaniem korników:

Obrazek
to nie mają czasu na pierdoły. Przy tym powstaje taka siatka dróg, że trzeba główkować, oznakowania znikają,. Może gps?

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 20, 2019 6:22 am 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9658
Lokalizacja: FCZ
Niestety Zbychu w Gorcach między Turbaczem a StaryminWierchami to częsty widok. Sporo znaków poniszczonych, jest kilka skrzyżowań gdzie długo nie ma śladów. Dramatu nie ma ale trzeba być czujnym. W Rabce jest też napisane że odcinek przy budowanej zakopiance jest niby zamknięty. Wiadomo da się przejść ale trzeba improwizowac. Po wczoraj powiem Ci ze ciekawe wyzwanie i zazdroszczę

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr maja 29, 2019 10:15 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2639
Poznałem Adama Porwoła, który zrobił GSB w tą i z powrotem. Poniżej kilka fotek i odrobina tekstu, które nie koniecznie mogą być dla Ciebie przydatne ale Adam to fajny gaduła. Gdybyś chciał coś dopytać, to podeślę Ci nr tel.

Cytuj:
Mija powoli 2 lata od mojego przejścia GSB, najwyższy czas stworzyć jakiś album. Postanowiłem przejście GSB ująć w jednym, a powrót podzielić albumami na poszczególne pasma. Z samego GSB zostało ok. 900 zdjęć, chociaż w miejscach, w których bywałem wielokrotnie, ze względu na pogodę czy po prostu ze zmęczenia nie chciało mi się pstrykać fotek... Niełatwo więc zrobić selekcję. Żałuję tylko, że nie zrobiłem sobie fotek ze wszystkimi wspaniałymi ludźmi, jakich spotkałem na swej drodze... Zdjęcia nie oddają w pełni wspaniałych przeżyć tych kilkunastu dni, a potem jeszcze ponad 20 dni powrotu. W sumie przez 39 dni mogłem poczuć pełną swobodę, przechodząc ok. 1300 km, obcując z przyrodą, najczęściej z nią sam na sam. Ale trochę faktów na początek. Moje założenia wstępne - wszystkie udało się zrealizować: Przejście GSB z Ustronia do Wołosatego, powrót górami do Ustronia, a jak się da, to do Goleszowa przez Tuł. Uczestnictwo w Mszy św. we wszystkie niedziele. Wyprawa niskobudżetowa – udowodnić, że tak też się da (a przy okazji moja przyjemność nie nadwyręży budżetu rodzinnego). Przejście kilku odcinków planowane z zaprzyjaźnionymi osobami. Spotkanie z Trzydziestym Marszonem i wspólne przejście do jego mety. Czas ok. 40 dni. Teraz krótka metryczka samego GSB, bez powrotu. Czas przejścia: 01.06.2016 ÷ 16.06.2016 (16 dni, a właściwie 15 dób i 5 godzin). Dystans min. 502 km (wg moich obliczeń, nie licząc błądzenia). Przewyższenia: w górę ~21.560 m, w dół ~21.300 m; wys. max. 1725 m n.p.m. (Babia Góra), wys. min. 335 m n.p.m. (Kąty); Przejście max.: 40,7 km/dzień, średnio: 31,4 km/dz. Obciążenie: plecak 22,5 kg.


https://photos.google.com/share/AF1QipP ... RKQ2VwV1VR


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr maja 29, 2019 9:41 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 919
Lokalizacja: Łódź
krank1 napisał(a):
powrót górami do Ustronia, a jak się da, to do Goleszowa

Dzięki. Ten Goleszów wskazuje, że chyba czytałem gdzieś jego relacje.
krank1 napisał(a):
Obciążenie: plecak 22,5 kg.

Matko ! Tyle to ja chyba ważę.
TataFilipa napisał(a):
Chyba, że akurat wtedy przyjdą układać kostkę ...

Wczoraj się dowiedziałem, że przyjdą. Akurat w dzień planowanego startu. I jestem w kropce :mrgreen:

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr cze 05, 2019 10:24 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 3955
Lokalizacja: GEKONY
U mnie plan GSB leży na półce i dojrzewa już 5 lat, jak nie więcej :lol:
Pierwszy raz się dowiedziałem, że trzeba utwardzać stopy przed takim dystansem :shock:

_________________
Na Otryt, na Turbacz, Świnice, na Groń
na Ślęże, na Śnieżnik, Wołowiec na wskroś
Przez Przysłop i Jaworzynę, brnąc przez kosodrzewinę...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL