Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest So gru 14, 2019 1:49 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Aklimatyzacja.
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 3:39 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Zakładam ten wątek ponieważ mam duże problemy z aklimatyzacją .
Chciałabym zasięgnąć porady .
Jak najlepiej przeprowadzić aklimatyzację ?

Pytanie kieruje do osób które były w górach wyższych ;)

Mam teraz taki plan .

1dzień dojazd do miasta na 1600m
2dzień reset
3dzień dojście do schroniska na 3000m
4dzień wejscie aklimatyzacyjne na 4150m
5zejście na 3800m i zjechanie na dół kolejką do miasta na 1600m
6reset
7wjechanie kolejką na 2800m i dojście do schroniska na 2900
8atak na szczyt 4600m

Proszę oceńcie czy mój plan ma szanse na powodzenie .
Będę wdzięczna za każdą uwagę ;)

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 5:58 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 14, 2006 11:53 am
Posty: 2775
Lokalizacja: Wrocław
Są tu tematy odnośnie aklimatyzacji.
Przy ataku na szczyt o wysokości 4600 zejścia na dól są bez sensu. Jeśli masz problemy przy aklimatyzacji to co noc planuj nocleg nie wyżej niż 300 metrów. Taka różnica wysokości na dobę powinna wykluczyć chorobę wysokościową.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 6:04 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Przepraszam jeśli założyłam bez sensu wątek .
Czyli wyruszając z 1600 m , mam planować nocleg co 300 m ? Dobrze rozumiem ?
Czyli idąc np z Tete Rousse do Gouter mam spędzić po drodze 2 noce ?
Tam za bardzo nie ma gdzie się rozbić i jest zakaz biwakowania ?

Przepraszam ,że zadaje może głupie pytanie ,ale jestem laikiem . A naprawdę mam spory problem :cry:

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 8:39 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 14, 2006 11:53 am
Posty: 2775
Lokalizacja: Wrocław
Na 1600 chyba jeszcze nie masz problemów ? Ogólnie to jak rozumiem porywasz się na Blanca, więc w takim razie powinnas mieć juz spore doświadczenie w górach i znać swój organizm na tyle aby samodzielnie zaplanować sobie aklimatyzację. Jeśli tego nie potrafisz to znaczy że nie powinnaś sie na taka górę wybierać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 10:37 pm 
Nowy

Dołączył(a): N lip 19, 2009 2:08 pm
Posty: 13
Lokalizacja: Bydgoszcz/ Wawa/ Olsztyn
Czemu ma się nie wybierać? Jak inaczej ma lepiej poznać swój organizm niż go testując?

Plan ogólnie może się udać, jedyne co to różnica wysokości dzień 7 a 8my 1700metrów? Hmm prędzej bym pomyślał o podejściu 7mego do ok 3800 - 3900 i tam noclegu o ile są warunki.
Ewentualnie działanie ze schroniska na 2900 i z niego wyjście aklimatyzacyjne na 4k+, bez zjazdu do miasta, dniowy rest na 2900 i do góry na szczyt docelowy (z noclegiem po drodze jak się da).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 11:42 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Cytuj:
Na 1600 chyba jeszcze nie masz problemów ? Ogólnie to jak rozumiem porywasz się na Blanca, więc w takim razie powinnas mieć juz spore doświadczenie w górach i znać swój organizm na tyle aby samodzielnie zaplanować sobie aklimatyzację. Jeśli tego nie potrafisz to znaczy że nie powinnaś sie na taka górę wybierać


Nie będę tego komentować . W każdym razie dziękuję ,że próbowałeś mi pomóc :roll:

Pabloo testuje swój organizm i kurcze oporny jest na aklimatyzację .
Z tego co zauważyłam zdecydowanie gorzej znoszę spanie w namiotach niż w schroniskach na wysokości .
Więc chce tym razem pójść na lekko stąd ta różnica wysokości . Schronisko jest na 2900 i z niego rusza się na atak.

Cytuj:
Ewentualnie działanie ze schroniska na 2900 i z niego wyjście aklimatyzacyjne na 4k+, bez zjazdu do miasta, dniowy rest na 2900 i do góry na szczyt docelowy (z noclegiem po drodze jak się da).


Próbowałam podobnie i obawiam się ,że to może nie wystarczyć . Każda spędzona noc na 2900 mnie wyniszcza . Stąd mój pomysł wcześniejszego zaaklimatyzowania się na innym 4 tys . Zjechanie do miasta . Wypoczynek i ponowne ruszenie do góry . Jeśli nie będę bardzo chorowała to zrobię przewyższenie 1700 m . A wiem o tym doskonale ,ze jak będę spała na 3800 to będę miała po szczycie .

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 15, 2014 12:53 pm 
Nowy

Dołączył(a): N lip 19, 2009 2:08 pm
Posty: 13
Lokalizacja: Bydgoszcz/ Wawa/ Olsztyn
Hmm.... no to nie wygląda to zbyt dobrze :(
Dwie metody: albo spróbować się "przebić" przez ten dzień wyniszczenia i zobaczyć co dalej albo jak napisał trekker małymi krokami po 300m/ dzień (z namiotu też można zrobić całkiem wygodne lokum ;) )
Chemii przy 4k nie będę polecać, miałem na nią fazę w życiu ale to nie jest metoda, zdecydowanie.
A jeżeli to nie działa to nie ma co się pałować na siłę, gór do 3k też jest masa ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 15, 2014 7:07 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3496
Lokalizacja: Kraków
kacha napisał(a):
Każda spędzona noc na 2900 mnie wyniszcza . Stąd mój pomysł wcześniejszego zaaklimatyzowania się na innym 4 tys .

Ja tu sensu nie widzę. Jeżeli faktycznie aż tak reagujesz, to może daj sobie ze trzy noclegi w tym schronisku. W każdy dzień wychoć wyżej, bo ja wiem - 400, 600m i wracaj na noc na 2600. Sama się zorientujesz, czy to zmęczenie długim dojazdem, czy może psychosomatyka? Jakby to sugerowało Twoje wyczerpanie w namiocie.

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 15, 2014 7:54 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Cytuj:
Ja tu sensu nie widzę


Nie ma sensu ponieważ nie zaaklimatyzuje się w ten sposób ?

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 15, 2014 8:23 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3496
Lokalizacja: Kraków
Nie podejmuję się rozpisać dokładnego planu dla Ciebie, nie mam doświadczenia. Ale nie widzę sensu aklimatyzacji - jak robią to inni, nie mający aż takich problemów - na innym 4k. Jeżeli tak ciężko znosisz wysokość, jak twierdzisz, a z jakichś powodów, czy to czasu, czy parcia na ten konkretny szczyt, to spróbuj na tej drodze. Masz dokładnie opisaną trasę, bazę noclegową itp. Co byś osiągnęła? Że po aklimatyzacji (gdzie noclegi, jak długo) wracasz na 2600 pod MB i od razu na szczyt? Bo tak rozumiem Twój plan.
Edytowałem, bo załatwiam kilka spraw na raz i napisałem niezrozumiale.

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 15, 2014 9:52 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Nie napisałam w żadnym poście na jaki szczyt się wybieram .
Nie porywam się w każdym razie na Mont Blanca .

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 16, 2014 12:14 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7476
zjerzony napisał(a):
(...)
Edytowałem, bo załatwiam kilka spraw na raz i napisałem niezrozumiale.

Że niby teraz jest zrozmiale? :mrgreen:

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 16, 2014 2:32 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Gobo - dokładnie taki mam plan :)
W tym roku właśnie tak robiłam wniosłam namiot do Obere Plajte i tam nocowałam .
Tyle tylko ,że najpierw spałąm na górnej stacji kolejki ok 3100 bodajże tam było , a druga noc właśnie na Obere Plajte.
Następnego dnia doszłam do 4300 m . I niestety musiałam zawrócić . Potem był reset w schronisku i ponowna próba . Niestety choroba wysokościowa mnie pokonała . Brak snu , brak apetytu , mdłości , zawroty głowy .Żeby wejść na piętro do schroniska musiałam odpoczywać :( Musiałam odpuścić . Z wycieczki wróciłam o 5 kg lżejsza i jeszcze parę dni zajęło mi wrócenie do formy .
I tak właśnie sobie myślę ,że gdybym zeszła wtedy po pierwszej próbie do zermatt . Wyspałabym się , zjadła , odpoczęła to może za drugim razem miałabym szanse na szczyt , bo jednak byłabym trochę zaaklimatyzowana ? Stąd ten mój pomysł aklimatyzacji na innym 4 tys .

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 16, 2014 2:48 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Mój organizm nic nie pamięta :( Jadąc w tym roku też miałam taką właśnie nadzieję .
Dzięki za rady . Próbować będę do skutku :)

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 16, 2014 6:56 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 27, 2011 4:26 pm
Posty: 651
Lokalizacja: Warszawa
Z każdym człowiekiem na wysokości jest inaczej, masz może jakąś magiczną granicę wysokości na której zaczynają się problemy? Z mojego doświadczenia to generalnie jak się wchodzi wolno góra 500m na dzień to nie ma problemu, ale jak już sytuacja wymusza szybsze poruszanie się to już nie jest tak ciekawie.

Ale każdy ma inaczej i trzeba troszkę potestować organizm aby się czegoś dowiedzieć.

_________________
Jeśli chcesz biegać, przebiegnij kilometr… Jeśli chcesz zmienić swoje życie, przebiegnij maraton.

Emil Zatopek


Ostatnio edytowano Śr cze 21, 2017 12:53 pm przez kaziuuu, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 18, 2014 7:39 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3496
Lokalizacja: Kraków
leppy napisał(a):
Że niby teraz jest zrozmiale? :mrgreen:

No, nie bardzo...

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz lis 20, 2014 8:49 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 12, 2009 11:21 am
Posty: 238
Lokalizacja: Katowice
kacha napisał(a):
Jak najlepiej przeprowadzić aklimatyzację ?

no niestety aklimatyzacja to bardzo indywidualny proces,
ogromą rolę odgrywa czas - jeśli masz problemy to planuj minimum 2 tygodniowe wyjazdy w góry powyżej 3 tysięcy
kacha napisał(a):
1dzień dojazd do miasta na 1600m
2dzień reset
3dzień dojście do schroniska na 3000m
4dzień wejscie aklimatyzacyjne na 4150m
5zejście na 3800m i zjechanie na dół kolejką do miasta na 1600m
6reset
7wjechanie kolejką na 2800m i dojście do schroniska na 2900
8atak na szczyt 4600m

czyli Monte Rosa od strony Zermatt
moja propozycja - działaj od strony południowej, nie musisz spać w namiocie
bo jest tam sporo wysoko położonych schronisk w odległości kilku godzin marszu
i wysokość noclegu można sobie dozować w odstępach 400-600m
robiąc wycieczki na łatwe 4 tysięczniki i testując przyswajanie wysokości przez Twój organizm
i nie jeździj kolejkami w górę

_________________
pozdrawiam Jan
http://www.kochamnarty.pl/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz lis 20, 2014 10:43 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Jabol bardzo dziękuję za rady .

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz lis 20, 2014 4:43 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
Ja stosuję zasadę "na samopoczucie" i generalnie nie planuję za bardzo całej akcji górskiej, którą i tak dodatkowo weryfikuje pogoda. Póki nie odczuwam nawet lekkiego bólu głowy uznaję, że mogę iść do góry. Jeśli ból się pojawia daję sobie zwykle 1 dzień odpoczynku na wysokości na której się pojawił. Chyba, że jest to dzień przed atakiem szczytowym to łykam ibuprom żeby się dobrze wyspać i zasuwam na szczyt i równie szybko schodzę żeby nie przebywać zbyt długo na większej wysokości. Organizm z pewnym opóźnieniem zwykle reaguje na zmianę wysokości więc trzeba też mieć to na uwadze.
Przy górach do 5000m w ogóle bym się nie bawił na wchodzenie do góry i schodzenie na dół, chyba że będą to jedynie wyjścia aklimatyzacyjne w górę na lekko i zejście na nocleg w tym samym miejscu.

_________________
Pain is temporary, glory is forever


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lis 28, 2014 7:58 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 27, 2011 4:26 pm
Posty: 651
Lokalizacja: Warszawa
Co prawda nie mam takiego doświadczenia jak snail ;) Ale ja też po prostu przeczekuję problemu z bólem głowy i nudnościami i potem uderzam wyżej, jak narazie to się sprawdza, ale też muszę dodać że nie byłem wyżej niż 5600m :)

_________________
Jeśli chcesz biegać, przebiegnij kilometr… Jeśli chcesz zmienić swoje życie, przebiegnij maraton.

Emil Zatopek


Ostatnio edytowano Śr cze 21, 2017 12:50 pm przez kaziuuu, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 29, 2014 2:27 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
W przyszłym roku podejmę kolejną próbę zaaklimatyzowania . Zobaczymy , oby było lepiej .

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz gru 04, 2014 8:09 am 
Stracony

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3833
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
jabol napisał(a):
i nie jeździj kolejkami w górę



a czemu ??

Wyjazd kolejką w Zermatt z 1600mnpm nawet na 2800mnpm dla organizmu nie jest szkodliwy.

Podchodzenie 6h z wielkim plecakiem jest bez sensu. Chyba że masz w planach siedzieć tam 2 tygodnie.
Nie rozumie nie których podchodzenia wzdłuż torów w rejonie Mont Blanc, podejście z Zermatt na Schwaze koło Matterhorna.
To nie są wysokości rzędu 5000mnpm.

Ja do 5000mnpn nie robię góra-dół-góra.

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt gru 05, 2014 11:27 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 17, 2005 9:35 pm
Posty: 1118
Do 3k raczej kazdy nie powinien miec problemow! Jak jest zle to juz jakis sygnal ze cos jest nie tak albo gorzej jak u innych. Generalnie pewnikiem choroby wysokosciowej jest bol glowy. Jezeli Cie glowa nie boli tzn. ze dolegliwosci nie sa spowodowane choroba wyskosciowa! Duzo wody pic, dobrze jesc i spac w ramach mozliwosci i nie bedzie problemow. Gdy pierwszy raz ruszylem sie poza Tatry w ciagu 24h z Gdyni dotarlem na 3600. Jak wracalem po 3 tyg. z wyjazdu na 4500 codziennie wypijalem pol litra wodki i patrzylem za jeszcze :) Cheer up!

_________________
Omówienie sezonu ograniczam do rejonu Morskiego Oka i Tatr Zachodnich (...). By zasłużyć na wyróżnienie w rejonie Hali trzeba by najtrudniejszą tamtejszą drogę przejść nocą, samotnie i w kapciach. - Władysław Cywiński


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So gru 06, 2014 4:23 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Gorzej jak nie możesz pić , jeść i spać ;)
Głowa mnie jakoś nie bolała.
Więc po temacie . To żadna choroba wysokościowa .

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So gru 06, 2014 11:44 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3473
Lokalizacja: Węgierska Górka
w moim przypadku jeżeli chodzi o szczyty powyżej 4k sprawa wygląda następująco. Na aklimatyzację wybieram sobie niski 4k ze schroniskiem poniżej 3000m (jest kilka takich szczytów). Pierwszego dnia dochodzę do schroniska, zostawiam rzeczy i idę na lekko jakieś 300m wyżej. Nocuję i drugiego dnia atak i zejście do auta. Potem ze dwa dni restu na campie i tym razem wyższy szczyt ale ze schroniskiem już w okolicach do 3500m. Jak na razie system się sprawdza aczkolwiek przy noclegach powyżej 3k mam lekkie problemy żołądkowe. Wtedy na noc biorę np stoperan + apap i następnego dnia nic mi nie dolega.
Moim zdaniem wyjdź sobie najpierw na jakiś inny niższy szczyt (np. Weissmies, Lagginhorn, Allalinhorn) zrób resta i idź na Dufoura ;)

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N gru 07, 2014 12:41 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 11:06 am
Posty: 219
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Zephyr dzięki za pomoc . Dokładne tak zrobię jak piszesz . Ma to dla mnie duży sens .
Dziękuję .

_________________
KASIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn gru 08, 2014 9:20 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
kacha napisał(a):
Gorzej jak nie możesz pić , jeść i spać ;)
Głowa mnie jakoś nie bolała.
Więc po temacie . To żadna choroba wysokościowa .


Jeśli chodzi o brak apetytu to mi się coś takiego zdarza na wysokościach powyżej 6000m. W takim przypadku jednak stosuję prostą metodę - jem od razu po dotarciu na miejsce noclegu bo wtedy jeszcze takie dolegliwości u mnie nie występują.

_________________
Pain is temporary, glory is forever


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 10:45 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 28, 2011 9:09 am
Posty: 5285
Lokalizacja: Białystok
Mam pytanie do forumowych speców od aklimatyzacji.

Czy nocując kilka dni na wysokości ok 1400 m n.p.m. (robiąc przez te dni wyjścia w okolice 2800 m n.p.m.) mogę myśleć o wejściu w ciągu jednego dnia na 3400 m n.p.m. i noclegu na tej wysokości? Czy raczej są duże szanse na to, że będę zdychał?

_________________
Wiem, że nic nie wiem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 10:57 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 7:54 pm
Posty: 2481
Ja tam znawcą w tym temacie nie jestem, ale patrząc po sobie 3500 możesz atakować "z ulicy"

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 28, 2015 5:16 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 14, 2006 11:53 am
Posty: 2775
Lokalizacja: Wrocław
Zdychał to może nie ale kilka objawów AMS zapewne wystąpi. Same wyjścia niestety nie wystarczą, decydującą rolę w aklimatyzacji odgrywa nocleg.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL