Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Cz sty 23, 2020 12:47 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 721 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 25  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So mar 26, 2016 10:02 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 640
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Rozwspin Rzędkowicki:

Sektor Zegarowej/Baszta i Turnia Szefa.

Zadymione Kropelki VI.1+/2 FL - najpierw skradanie w połogu, potem ściągnięcie z faka i po drodze.
Casanova VI.1 OS - bez historii.
Jaja Casanovy VI.1 OS - najpierw wyjście płytką do załupy gdzie mamy NHR. Stąd wyjście po klamach w przewieszeniu, dość mocne zgięcia jak na VI.1. Przy stanie niespodzianka, lub nie znalazłem chwytu. ;-)
Metanola VI.1+ OS - Trudności na starcie i przy drugiej wpince. Siłowa dość ciekawa droga.
Oddział Zamknięty VI.2 RP - chyba najtrudniejsze VI.2 jakie robiłem. Kilka wstawek zanim udało się odczytać startowy bulder. Niby wielkie dziury ale kluczowe jest ustawienie ciała i nóg. Przy stanowisku, niespodzianka, pojedyńczy ruch za VI.1+/2 ;-)

Pozatym rozdziewiczanie bulderowe:

Stasiek 6c+ oraz Tysicz desek 6b+.

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 04, 2016 6:50 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 25, 2013 5:08 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Koluszki
Rzędkowice - zarąbisty rejon na 25 stopni w słońcu w weekend, pielrzymki pod ścianami. Szczególnie śmieszna "warszafka" z 5 metrowymi kijami do robienia wpinek :P

Szukanie wolnych dróg, brak możliwości przypatentowania Myśliwych oraz Magnezjówki :/

Dżydżysta taksówka 6.1+ RP harde pociągnięcia po małych chwytach. Na 8a większość osób wycenia na 6.2, ale w topo oraz z kumplem stwierdziliśmy, że to idealny wyznacznik sześćpółtora.

Izba wytrzeźwień 6.1+ FL z youtube. Mega pociągniecie z głębokiego fakera. Odważne na OS, promocyjne na FL. :)

Casanova 6.1 RP. Padła niestety w drugiej próbie, z wieszaniem przy 3 wpinie się zbułowałem do ustawienia, następnie nogi popierzyłem i spadłem :<
Tomto napisał(a):
Casanova VI.1 OS - bez historii.


Może i bez historii, ale drogę polecić można ;)

Złoty Kompas 6.1 RP, ale mnie ta droga sprała. Dobre chwyty do 3 wpiny, następnie mała odskocznia w prawo, którą pieprzyłem na parę sposobów :/ W 4-5 próbie wreszcie zagrało

_________________
https://www.flickr.com/photos/156235994@N06/albums


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 04, 2016 4:57 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 640
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Byłem dziś w Rzędkach, na Lechworze i Okienniku rano pusto. Potem jak wracaliśmy z Leśnej były po dwa zespoły :-)

Okiennik

Szczęść Boże VI.2 OS - dla mnie VI.1+, dwa prożki do pokonania, nietrudne.

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 6:11 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 25, 2013 5:08 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Koluszki
No to się minęliśmy :D Byłem w niedziele i wczoraj :p

Skorkówka VI.1 RP - Porachunek z ubiegłego sezonu, nie chciała wypuścić mnie z okapu a dziś padło po dobrym ustawieniu.

Dieta kawiorowa VI.1 FL - Fajna droga, niby flash ale poszedłem innym patentem niż kumpel :P Czujnie w środku drogi, potem przyjemny parch :P

Miała być Magnezjówka i Myśliwi z Jurgowa, ale zbyt ciepło na cruxy.

_________________
https://www.flickr.com/photos/156235994@N06/albums


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 2:13 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr paź 29, 2014 1:35 pm
Posty: 230
Pierwsze poważne wspinanie w skałach. W niedziele w słonecznych poszło:
Ostatnia czysta VI OS
Prosta droga z kilkoma miejscami do odpoczynku
Gwiazda śmieci VI+ OS
Jeśli gdzieś nie ułatwiłem sobie zadania to linia też prosta
Nie czułem różnicy między tymi drogami chwytów wszędzie pełno. Większość drogi robiłem lewą stroną może problemy są po prawej?
Wczoraj byliśmy rano na kuli
Czar zielska V+ FL
Całkowicie inne wspinanie niż na Ostatniej. Fajny start z problemem później już łatwo. Bardzo przyjemne wspinanie szkoda że rozdzielone półką na dwa razy.
Kariera boksera VI RP
Świetne wspinanie. Chyba każdy możliwy rodzaj chwytów. Start lekko odchylony. Dość siłowo go zrobiłem później łatwiej. Teren między 5 a 6 wpinką zrobiłem bardziej po lewej na wprost to chyba większe trudności. Jeśli miałbym porównywać to napewno drogi na kuli sa o pół stopnia trudniejsze niż te na ostatniej. Pewnie też długość 30 metrów robi swoje.

Wczoraj rano idealna pogoda na takie zacienione miejsce.
Pozdrawiam!

P.S. Ktoś poleci jakąś prostą droge na pierwsza VI.1? Rejon jury południowej


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 3:02 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 640
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Jakbyś znów był na Kuli to zrób koniecznie Przez Kulę V, potrafi przeczochrać sześć piątkowych wspinaczy jurajskich. ;-)

Co do VI.1 to ja od siebie dwie propozycje w słynących z lajtowych wycen Nielepicach:

Klasyk na Dymnioku Szarym - jak jesteś nieco wyższy lub wysoko skaczesz to nie powinieneś mieć problemów. Start skokiem do klamy, trudne wyjście, wyżej już łatwiej ale bardzo ładnie ryską.

Di agonalka etyczna na Złotówce - bardzo ładny i zarazem czujny wspin. Start po klamach, potem czujny trawers na śliskich stopniach i wyjście po klamach. Bardzo mi się podobała.

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 3:06 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr paź 29, 2014 1:35 pm
Posty: 230
Dzięki. Na kule napewno wróce bo siedzieliśmy tylko na jednej stronie a wspinanie bardzo mi sie tam podobało.
Dzięki za propozycje napewno skorzystam i dam znak jak poszło.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 3:28 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 26, 2010 11:21 am
Posty: 544
Lokalizacja: Kraków
damian91 napisał(a):
P.S. Ktoś poleci jakąś prostą droge na pierwsza VI.1? Rejon jury południowej


Słoneczne Skały: Czysta formalina (ładna i długa droga, trzeba się dobrze rozejrzeć w cruxie ;) ), Lewy klawisz myszy, Szkody górnicze .
Mur Skwirczyńskiego: Mordarka (w topo Rettingera ma VI.1, w starszych miała VI+)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 4:51 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 08, 2011 12:50 pm
Posty: 2793
damian91 napisał(a):
Jeśli miałbym porównywać to napewno drogi na kuli sa o pół stopnia trudniejsze niż te na ostatniej. Pewnie też długość 30 metrów robi swoje.


Mam wrażenie, że i te drogi na Ostatniej i na Kuli są mocno promocyjne, ale to nic nie szkodzi - od takich dobrze zaczynać. Za łatwą cyfrą warto też się rozejrzeć na Gołej np.

_________________
wertykalnie
flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 5:40 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr paź 29, 2014 1:35 pm
Posty: 230
semow napisał(a):
damian91 napisał(a):
Jeśli miałbym porównywać to napewno drogi na kuli sa o pół stopnia trudniejsze niż te na ostatniej. Pewnie też długość 30 metrów robi swoje.


Mam wrażenie, że i te drogi na Ostatniej i na Kuli są mocno promocyjne, ale to nic nie szkodzi - od takich dobrze zaczynać. Za łatwą cyfrą warto też się rozejrzeć na Gołej np.

To gdzie znaleźć tą kwintesencje cyfry VI?
Tak jak pisałem jeśli zbytnio nie zboczyłem z drogi to gwiazda śmieci jest łatwiejszą drogą niż czar zielska a to stopień różnicy pomiędzy nimi. Inna sprawa, że to tylko moje odczucia, a każdy inaczej czuje daną droge. Chciałbym dla sprawdzenia wstawić sie w jakąś VI.1 dlatego pytałem wcześniej o jakąś łatwą a za cel postawiłem sobie zrobienie jak największej ilości V i VI żeby nabrać obycia ze skałą


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 5:50 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 08, 2011 12:50 pm
Posty: 2793
Kwintesencję to ciężko mi wskazać :mrgreen: Na klasykach wyślizg ma spory wpływ na odczucie trudności, nowe drogi mają nieutartą wycenę... trzeba różne rejony odwiedzać (nawet między grupami ostańców w Jerzmanowicach są spore różnice), sam zobaczysz czym to się je. Cyfra to trudny temat :mrgreen:
Możesz sobie przeglądać co ludzie piszą na 8a.nu - tam się sporo przejść wpisuje i są różne komentarze odnośnie wyceny.

_________________
wertykalnie
flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 06, 2016 7:34 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 640
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Należy jeszcze wziąć pod uwagę charakter drogi i tym bardziej bym się kierował niż wycenami w danych rejonach. Co innego dla niektórych 6 w przewieszeniu po wiadrach a co innego w połogu. Przy zyciowkach warto wybierać drogi o charakterze który nam najbardziej odpowiada.

damian91 napisał(a):
semow napisał(a):
damian91 napisał(a):
Jeśli miałbym porównywać to napewno drogi na kuli sa o pół stopnia trudniejsze niż te na ostatniej. Pewnie też długość 30 metrów robi swoje.


a za cel postawiłem sobie zrobienie jak największej ilości V i VI żeby nabrać obycia ze skałą


I słusznie, panel a skały to dwie różne sprawy. Przede wszystkim trzeba przywyknąć do chwytów i mydełka pod stopami :-)

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 6:33 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 25, 2013 5:08 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Koluszki
damian91 napisał(a):
To gdzie znaleźć tą kwintesencje cyfry VI?


Podlesice - Góra Kołoczek - Dziewica - Filar Dziewicy
Przepiękna droga. Nie trudna, oczywista, dobre chwyty ale po oderwaniu od ziemi masz non stop wspinanie na poziomie VI z jednym miejscem restowym. :wink:

_________________
https://www.flickr.com/photos/156235994@N06/albums


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 8:53 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr paź 29, 2014 1:35 pm
Posty: 230
Dzięki. Napewno porobie albo przynajmniej wstawie się do podanych dróg

semow napisał(a):
Kwintesencję to ciężko mi wskazać :mrgreen: Na klasykach wyślizg ma spory wpływ na odczucie trudności, nowe drogi mają nieutartą wycenę... trzeba różne rejony odwiedzać (nawet między grupami ostańców w Jerzmanowicach są spore różnice), sam zobaczysz czym to się je. Cyfra to trudny temat :mrgreen:
Możesz sobie przeglądać co ludzie piszą na 8a.nu - tam się sporo przejść wpisuje i są różne komentarze odnośnie wyceny.

Tak jak pisałem wyżej. Dla mnie to też kwestia indywidualna. Pewnie po zrobieniu kilkunastu dróg z danej trudności sam znajde to konkretne VI zabawa sie właściwie zaczyna odwiedziłem właściwie tylko dwie skały na ten moment więc ciężko mi poddawać po dyskusje wyceny tych dróg.

Tomto napisał(a):
Należy jeszcze wziąć pod uwagę charakter drogi i tym bardziej bym się kierował niż wycenami w danych rejonach. Co innego dla niektórych 6 w przewieszeniu po wiadrach a co innego w połogu. Przy zyciowkach warto wybierać drogi o charakterze który nam najbardziej odpowiada.

To dobra rada. Tylko trzeba najpierw znaleźć tą mocną strone a do tego potrzeba troche czasu.
Tomto napisał(a):
I słusznie, panel a skały to dwie różne sprawy. Przede wszystkim trzeba przywyknąć do chwytów i mydełka pod stopami :-)

Dla mnie największym problemem na ten moment jest wyznaczenie linii drogi. Cały czas zastanawia mnie na ile można "odejść" w bok. Np na karierze boksera dwie wpinki mijałem o dobry metr (oczywiście w obie się wpinałem) na lewo czyli teoretycznie metr od linii drogi teraz pytanie na ile jest to poprawne?? Na panelu wszystko jest jasne.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 10:34 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 25, 2013 5:08 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Koluszki
damian91 napisał(a):
Dla mnie największym problemem na ten moment jest wyznaczenie linii drogi. Cały czas zastanawia mnie na ile można "odejść" w bok. Np na karierze boksera dwie wpinki mijałem o dobry metr (oczywiście w obie się wpinałem) na lewo czyli teoretycznie metr od linii drogi teraz pytanie na ile jest to poprawne?? Na panelu wszystko jest jasne.


Tutaj będzie grało dopiero doświadczenie, które nabierzesz. Zaliczysz 10xVI to będziesz wiedział czy chwyt, który złapałeś z boku aż nazbyt nie ułatwia drogi. Jak widzisz linie, która idzie idealnie płytą, ale z boku masz odstrzeloną rysę z klamami to wiadomo, że tego nie łapiesz. Weryfikuj drogi w różnym topo, na 8a i nabierzesz wiedzy ;) Mimo wszystko staraj się iść "klatą po ringach".

W tamtym sezonie w Mirowie, skała Mniszek. Przyjechała "mocna" ekipa z Warszawy. Wstawiają się w drogę "Pierwszy raz" za VI.2. Obserwuje z kumplem wspinacza zmagającego się z linią, łapie największej szufli po łokcie w cruxie, gdzie droga ma wtedy ~VI. Cieszy się co nie miara, ale nasze sprowadzenie na ziemie wyjaśniając mu co zrobił źle nic nie dało. Argument, że akurat znamy kustosza rejonu też nic nie dało :p Obraził się i z gówniarzami nie chciał gadać. Eh, Ci ładni fitnesowco-crossfitowcy z warszafki :D

_________________
https://www.flickr.com/photos/156235994@N06/albums


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 10:50 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 26, 2010 11:21 am
Posty: 544
Lokalizacja: Kraków
Pozwolę się nie zgodzić. Skały to nie panel. Czasami drogi (zwłaszcza łatwiejsze) nie prowadzą "klatą po ringach". Ringi wbija się tam, gdzie skała jest lita, a nie w odległości 10 cm od dobrych chwytów (miejsca bez rzeźby są zazwyczaj bardziej lite). Czasami widzę, że ludzie na siłę próbują utrudniać sobie proste drogi, byleby nie złapać czegoś na 1 m od ringa i robią VI.1 zamiast VI.
Jeśli droga nie ma wprost określonych ograniczników (a te łatwiejsze zazwyczaj nie mają), to dopóki jesteś w stanie wpiąć się w przeloty, można założyć, że ją zrobiłeś. Chyba, że na VI.1 odczułeś trudności piątkowe, ale wtedy pewnie padłeś ofiarą "niejawnego" ogranicznika typu: nie można się odstawiać na ścianę obok :P. Ale to raczej nie jest częsta sytuacja, na szczęście ładne drogi są zazwyczaj logiczne i w takie warto się wstawiać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 10:57 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 25, 2013 5:08 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Koluszki
Masz racje, pominąłem aspekt wbicia ringa w miejscu gdzie jest lito. Tylko jest to 1 na 10 dróg ;) Nie wiem jak na Jurze Południowej, ale tak jest na Północnej ;) Na drogach powyżej VI.1 chyba nigdy nie zszedłem od ringa na więcej niż metr. W parchy staram się nie wstawiać ;)

_________________
https://www.flickr.com/photos/156235994@N06/albums


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 12:04 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 640
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ogolna zasada jest taka,że "gra" wszystko do kolejnych lini ringów z obu stron. Jeśli cos jest na granicy to nie używam. Dla wyższych można tez przyjac, że odstawienie nogi na sciane za linie ringów sąsiedniej drogi nie spali przejścia i tego się trzymam.

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 2:00 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 26, 2010 11:21 am
Posty: 544
Lokalizacja: Kraków
Może źle się wyraziłem - "lito" w tym przypadku nie znaczy tylko tyle, że nic się nie rusza, ale też że skała jest na tyle wytrzymała, żeby nie została wyrwana razem z ringiem przy locie (co na pierwszy rzut oka nie jest takie oczywiste).
Co do "linii ringów jako ogranicznika", to w sytuacji, gdy drogi powstawały równocześnie, może mieć sens - taki mógł być zamysł autora (w przypadku gęstej "siatki" dróg nierozdzielonych wyraźną formacją, np. często o takim ograniczniku wspominał Jacek Trzemżalski gdy opisywał swoje nowe drogi). Ale jest i kontrprzykład z życia - Słoneczne Skały: http://topo.portalgorski.pl/Wschodni-Mur,Słoneczne-Skały,Dolina-Szklarki,Jura-Krakowsko-Częstochowska,skala,719
Wspinasz się po drodze "Businessman can" z 1992 r., blisko po prawej jest łatwiejsza droga "Szkody górnicze" z 2010 r. Czy chwyty za linią ringów ze Szkód Górniczych są "z innej drogi"? A czy przed 2010 były "z tej drogi"? :mrgreen:

Cytuj:
Masz racje, pominąłem aspekt wbicia ringa w miejscu gdzie jest lito. Tylko jest to 1 na 10 dróg ;) Nie wiem jak na Jurze Południowej, ale tak jest na Północnej ;) Na drogach powyżej VI.1 chyba nigdy nie zszedłem od ringa na więcej niż metr


Na Jurze Południowej działa Stefan. Spróbuj np. poprowadzić "Zaciętość" na Libanie klatą po ringach i podziel się wrażeniami :lol: A tak na serio, to odejście na metr od ringa to nie jest wcale tak sporo, jesteś jeszcze się w stanie wpiąć lekko się wychylając.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 2:46 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 08, 2011 12:50 pm
Posty: 2793
damian91 napisał(a):
Tak jak pisałem wyżej. Dla mnie to też kwestia indywidualna. Pewnie po zrobieniu kilkunastu dróg z danej trudności sam znajde to konkretne VI zabawa sie właściwie zaczyna odwiedziłem właściwie tylko dwie skały na ten moment więc ciężko mi poddawać po dyskusje wyceny tych dróg.

Jak znajdziesz to dobrze, ja mam już pewnie z kilkaset w kajecie i nie widzę za bardzo wzorca idealnego. Tyle jest zmiennych i kwestii subiektywnych, że cyfra nie może być czymś jasno określonym. I to jest fajne. Siłą rzeczy tak jest, że życiówki robi się zwykle na softowych drogach (gorzej, jak później przecenią :mrgreen: ) ale prawdziwą życiówką może być też to przejście, które wymagało najwięcej pracy.

_________________
wertykalnie
flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 4:14 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr paź 29, 2014 1:35 pm
Posty: 230
Widze, że każdy ma inne podejście do odchodzenia od linii drogi. Ja idąc starałem się być na wyciągnięcie ręki do ringa. Wpinke mógłbym zrobić na pełnym przybloku lewej ręki prostując prawą czyli właśnie na oko metr. Za to zauważyliśmy, że poerwsza próbe na karierze zrobiłem w górnej części rysą co było by błędne patrząc na linie drogi w topo. Przy drugiej próbie poszedłem na wprost korzystając tylko z kantu i wtedy faktycznie to miejsce pokazało trudność. Tam gdzie odszedłem na bok od linii to na wprost dla mnie trudność ponad moje umiejętności (pytanie czy to ja jestem za słaby czy poprostu ringi ida z boku). Za to gdyby bili ringi tam gdzie ja szedłem to faktycznie mogły by one wylecieć bo bylo sporo dziurek i zagłebień. Raczej mało miejsca że tak to ujme "konkretnego". Szczerze to najbardziej do mnie przemawia to co napisał Tomto. Czyli teren od drogi do drogi. Myśle, że to przedewszystkim problem dróg łatwiejszych gdzie jest dużo chwytów na tych trudnych napewno będzie bardziej logicznie.

semow napisał(a):
Jak znajdziesz to dobrze, ja mam już pewnie z kilkaset w kajecie i nie widzę za bardzo wzorca idealnego. Tyle jest zmiennych i kwestii subiektywnych, że cyfra nie może być czymś jasno określonym. I to jest fajne. Siłą rzeczy tak jest, że życiówki robi się zwykle na softowych drogach (gorzej, jak później przecenią :mrgreen: ) ale prawdziwą życiówką może być też to przejście, które wymagało najwięcej pracy.

W zasadzie trzeba tu postawić pytanie czy wspinamy się tylko dla cyfry czy dla przyjemności też. Jeśli ktoś ma parcie na cyfre to będzie szukał drogi idealnej pod swoje warunki i cieszył się zrobieniem jej nawet na skróty. Ja troche na to patrze na zasadzie rozrywkowej. Poza tym że jest to sport daje mi też dużo radochy. Czasem się zastanawiam czy ludzie z parciem na jak najwyższy poziom nie zatracili gdzieś radości ze wspinu. Wisieć 4 godziny na wędce patentując coś zamiast powoli zrobić droge o stopień łatwiejszego a do tamtej wrócić za jakiś czas. Zresztą i tutaj w temacie śmiono się ze szczoteczek i teleskopów do wieszania przelotów.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 10:00 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10125
Lokalizacja: Poznań
Niepotrzebnie sobie utrudniasz życie. Jak droga ma opisane ograniczniki to idziesz uwzględniając ograniczniki. Jak nie ma to idziesz tak jak puszcza kierując się logiką i orientacyjną linią ringów, linią wyrysowaną w topo oraz czasem opisem z przewodnika. Czyli łapiesz wszytko co w zasięgu. A gdy np. droga idzie płytą to nie schodzisz 3 m z drogi żeby złapać rysy tylko idziesz po płycie. Możesz też zapytać o przebieg lokalsa.
Zresztą tylko naturalne ograniczniki są logiczne. Reszta to wciskanie dróg na siłę w kraju z małą ilością skał.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 11, 2016 11:39 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 782
Lokalizacja: Jaworzno
Damian, co do drogi Gwiazda Śmieci na Ostatniej to nie skojarzyłem w smsie nazwy i dopiero jak wróciłem z wyjazdu do domu to zerknąłem do topo :). To jest ta droga co ją robiłem z Guzikiem, jak zbieraliście się spod skał. Nie zaliczyłem sobie na niej OS, ponieważ stwierdziłem, że coś za łatwo poszło :P szczególnie w warunkach pogodowych (zimno i palce jak "kołki drewniane), raczej było nie możliwe, żeby zrobić VI+ OS bez żadnych problemów. Ja szedłem dół przez płytę (bez chwytów "Prawego Żlebu" IV - sporo klam i dobrych stopni co ułatwia przejście). Górę po NH zrobiłem na lewo od ostatniego ringa, tz. takim filarkiem, ale do stanowiska doszedłem właśnie bardzo z lewej strony, co mi nie pasowało :P. Na moje odczucia to trudność była takie V+.

Szukałem później info o drodze i znalazłem na wspinanie.pl
http://wspinanie.pl/forum/read.php?7,569400,569430

Cytuj:
> Jaką wycenę ma Gwiazda Śmieci?
Pierwsze przejście odbyło się z ominięciem płytki terenem po lewej (Prawym Żlebem) i kontynuacją na lewo od ostatniego ringa. Stąd wycena VI-. Idąc koszernie (omijając Prawy Żleb i kończąc na prawo od ostatniego ringa) wycena VI+.
m.b.


Dlatego jak dla mnie:
- idąc blisko Prawego Żlebu i korzystając z jego chwytów i stopni to trudność +IV/V
- idąc płytą, a góra na lewo od ostatniego ringa takie V+/VI-
- idąc płytą, a góra na prawo od ostatniego ringa pewnie ma VI+ :) - sprawdzę przy następnej wizycie :P :)

Pozdrawiam
Tomek

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Ostatnio edytowano Pn kwi 11, 2016 12:06 pm przez Major, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 11, 2016 12:02 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr paź 29, 2014 1:35 pm
Posty: 230
Tak jak Ci mówiłem. Dziwna droga nie wiem gdzie tam są trudności i gdzie ich szukać. Nigdzie nie ma ograniczników opisanych a "na wprost" trudności są chyba zbyt duże. Wróce na nią to zobacze zgodnie z Twoim opisem. Z drugiej strony droga nieco trudniejsza od Ostatniej czystej tylko psuje ją ten NH może stąd takie odczucia?
Kiedyś ją sprawdzimy;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 17, 2016 5:19 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 09, 2012 2:17 pm
Posty: 2995
Lokalizacja: Kraków
Wielka Turnia / Toy Story VI.1 / VI (3 wyciągi) - bardzo fajna i pouczająca droga. Prawie jak górska przygoda! :mrgreen: :mrgreen:

_________________
blog.marcinszymkowski.pl

"W warunkach normalnych najwięcej pomaga technika. Natomiast w sytuacjach wyjątkowych najważniejszy jest hart ducha." - Walter Bonatti


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 17, 2016 6:48 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 26, 2010 11:21 am
Posty: 544
Lokalizacja: Kraków
Dziś dzień OS-ów po latach ;)

Droga do rzeźni VI.1, Łabajowa
Dwuruchowy bulderowy start, potem ładna płytka po dobrych dziurach i dalej lekko psychiczny trawers nad okapem - prawie 20 metrów, a trzeba się wspinać na prawie całej długości. Wyślizgane, ale warto zrobić.

Lewa ręka w ciemności VI.1+, Łabajowa

Ktoś już wcześniej opisywał, ale jak dla mnie to piękna droga i nigdy za mało polecania takich. Spory okap z wielkimi klamami (chyba ciężko o takie przewieszenie w takiej cyfrze na Jurze), a dalej ciągowa, czujna płytka po lepszych i gorszych dziurach, która pod koniec też potrafi rozgiąć.

BTW chyba spotkaliśmy się z Tomto, o czym się dowiedziałem po fakcie. Dzięki dla Ciebie albo kumpla za złapanie na wędce na Obladi :) Muszę wykminić, jak tam statycznie sięgnąć w kluczowym miejscu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 17, 2016 7:13 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 640
Lokalizacja: Bielsko-Biała
No to miło było spotkać, ja Cie asekurowałem. :-)
Szkoda by Ci było odpuszczać Obladi, crux jest wymagający ale dojście też a to poszlo Ci dość fajnie. Sam faker to moim zdaniem jak się nie ma zapasu tylko na strzał :-)
Co do dużych przewieszeń to polecę Male modrzewiowe loty na Podzamczu po wiadrach w jeszcze większym przewieszeniu o tej samej wycenie.

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Ostatnio edytowano N kwi 17, 2016 7:34 pm przez Tomto, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 17, 2016 7:34 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 09, 2012 2:17 pm
Posty: 2995
Lokalizacja: Kraków
Niestety stwierdzam ze smutkiem, że te dodatkowe 20cm wzrostu czasami czyni cuda! :wink: ale przecież nie ma co szukać wymówek, tylko sposobu! :twisted:

_________________
blog.marcinszymkowski.pl

"W warunkach normalnych najwięcej pomaga technika. Natomiast w sytuacjach wyjątkowych najważniejszy jest hart ducha." - Walter Bonatti


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 17, 2016 7:38 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 640
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Od zawsze wiadomo, ze dłudzy maja lepiej. :-) Do czasu jak trzeba się poskładać w bulderze lub wstawić wysoko noge ale ok, proporcje to mniej więcej 80-20 na korzyść długich. :-)

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 17, 2016 8:01 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 09, 2012 2:17 pm
Posty: 2995
Lokalizacja: Kraków
Przestań bo się zaraz rozkleję :cry:

_________________
blog.marcinszymkowski.pl

"W warunkach normalnych najwięcej pomaga technika. Natomiast w sytuacjach wyjątkowych najważniejszy jest hart ducha." - Walter Bonatti


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 721 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 25  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL