Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Śr mar 27, 2019 4:39 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 213, 214, 215, 216, 217
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt sty 04, 2019 9:37 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1354
Lokalizacja: Zamość
batmik napisał(a):
Pisałem już w wątku o warunkach, że przy 4 teoretycznie schroniska jak w Pięciu stawach, morskim oku czy kondratowej są zagrożone.


Samo schronisko przy Morskim też zagrożone? Że szlak to wiem, pamiętam kilka lat wcześniej szłam obejściem zimowym. Oczywiście tylko do schronu i potem z powrotem. No, ale nie przy 4 lawinowej.

Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale chyba schronisko na Kondratowej też miało problemy z lawinami w przeszłości.

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sty 04, 2019 9:45 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1621
batmik napisał(a):
Pisałem już w wątku o warunkach, że przy 4 teoretycznie schroniska jak w Pięciu stawach, morskim oku czy kondratowej są zagrożone

Kondratowa to rozumiem, kiedyś to niemal głazem nie oberwali. Moko? jeszcez jako tako sobie wyobrażam.
A schronisko w 5 Stawach to niby jak miałoby otrzymać taki strzał?
Czy oprócz teorii były jakieś praktyczne przypadki ataku lawiny na ten schron?

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Ile razy widziałeś schodzącą lawinę w Tatrach w grudniu?" magis, 2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sty 04, 2019 9:50 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9865
Lokalizacja: Poznań
Elfka napisał(a):
Samo schronisko przy Morskim też zagrożone?
W 2000 roku lawina schodząca Marchwicznym Żlebem zapukała do drzwi schroniska.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sty 04, 2019 10:01 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1621
Zdarzenie dużo mniej spektakularne niż lawina, ale intrygujące. Kronika topr z 30 grudnia 2018 r.:

Cytuj:
Poniedziałek 24.12.
O godz. 20.49 recepcjonista z Murowańca zadzwonił do TOPR z informacją że do tej pory nie powrócił z wycieczki 23-letni turysta z Częstochowy, który około 10-tej rano wyruszył samotnie z zamiarem wyjścia na Kasprowy lub nad Czarny Staw i dalej w kierunku Zawratu. W pokoju pozostawił swoje rzeczy w tym czołówkę. Podano ratownikom nr telefonu turysty. Próby dodzwonienia się nie powiodły się ( jego telefon dzwonił- turysta nie odbierał). Rozpytano turystów w Murowańcu, jedni z nich potwierdzili, że podobnie ubranego turystę widziano jak podchodził w kierunku Kasprowego, ale nie byli pewni czy to był poszukiwany. Poproszono policję o namierzenie jego telefonu. Sprawdzono czy Słowaccy ratownicy nie udzielali pomocy poszukiwanemu turyście.

Wtorek 25.12.

Rano na poszukiwania w rejonie Hali Gąsienicowej wyruszyło 13 ratowników, którzy podzieleni na zespoły sprawdzali Zawrat, Kozią Dolinkę, , Karb, Świnicką Kotlinkę i Dol. Pańszczycy. W czasie poszukiwań policja przekazała informację, że jego telefon logował się do BTS w Murowańcu a o 13-tej do BTS na Kasprowym w kierunku Murowańca. Ratownicy doszli do wniosku, że turysta może być w tamtym rejonie lub zgubił telefon, tym bardziej, że Słowacy potwierdzili, że telefon poszukiwanego nie logował się do ich BTS-ów. Z Centrali w rejon Świnicy wyruszyła 4-osobowa grupa ratowników, z zadaniem sprawdzenia tego rejonu. O godz. 15.20 do ratowników dotarła informacją, że poszukiwany z obcego telefonu do swojego kolegi przesłał informację, że jest na dworcu…… w Liptowskim Mikulaszu. Poproszono słowacką Policję, by sprawdzili czy na dworcu w Mikulaszu rzeczywiście znajduje się poszukiwany turysta. O godz. 17.20 od Słowaków otrzymano informację, że policja nie odnalazła na dworcu w Mikulaszu poszukiwanego. Ze względu na zapadający zmrok i trudne warunki jakie panowały podczas poszukiwań, ratownicy powrócili do Centrali. O godz. 20-tej do TOPR zadzwonił poszukiwany informując, że jest cały i zdrowy. W rozmowie udało się ustalić, jak doszło do całego zdarzenia. Turysta około 10-tej wyszedł z Murowańca i udał się w rejon Kasprowego. Po drodze zgubił telefon, o czym zorientował się dość późno. We mgle dotarł na grań, nie wiadomo czy w rejonie Suchej Przeł. czy na Liliowym, tam pomyliły mu się kierunki i zamiast schodzić z powrotem na Halę zszedł do Dol. Cichej. Tam brodząc w śniegu dotarł, prawdopodobnie rano do Podbańskiej. Zamiast stamtąd zadzwonić, z leśniczówki lub hotelu do Murowańca lub TOPR-u na drodze złapał jakąś okazję i dojechał do Liptowskiego Mikulasza. Tam pożyczył od kogoś telefon i przesłał tylko informację do kolegi w Polsce. Na dodatek gdzieś się schował na dworu tak, że nie odnalazła go słowacka policja. Na kanwie tego zdarzenia znów widać, że szereg popełnionych przez turystę błędów: samotne wyjście w trudnych warunkach na wycieczkę, nie pozostawienie w recepcji schroniska informacji gdzie zamierza iść i kiedy wrócić, zgubienie telefonu, słaba znajomość topografii, wreszcie dziwne zachowanie i nie poinformowanie o swoim położeniu recepcji schroniska, najbliższych, czy TOPR-u skutkowało tym, że kilkunastu ratowników, w trudnych warunkach przy ograniczonej widoczności i zagrożeniu lawinowym prowadziło niepotrzebne poszukiwania. Ponadto do poszukiwań zaangażowano ratowników HZS, polską i słowacką policję.

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Ile razy widziałeś schodzącą lawinę w Tatrach w grudniu?" magis, 2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sty 04, 2019 11:04 pm 
Stracony

Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pm
Posty: 3675
Lokalizacja: Łódź
Wolf_II napisał(a):
wreszcie dziwne zachowanie i nie poinformowanie o swoim położeniu recepcji schroniska, najbliższych, czy TOPR-u skutkowało tym, że kilkunastu ratowników, w trudnych warunkach przy ograniczonej widoczności i zagrożeniu lawinowym prowadziło niepotrzebne poszukiwania.

Jak zmarzł porządnie to go pewnie na trochę odmóżdżyło. Zaskakujące jest bardziej że ten kolega nie zatrybił od razu że może gościa TOPR szukać tylko info dotarło z opóźnieniem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sty 04, 2019 11:28 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8957
Lokalizacja: miasto100mostów
23 lata to jeszcze często fiu bździu we łbie. Nie pomyślał rozsądnie i tyle. A w Cichej to nie takie kozaki lądowały myśląc że schodzą na północ.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sty 05, 2019 12:11 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1621
WILCZYCA napisał(a):
Zaskakujące jest bardziej że ten kolega nie zatrybił od razu że może gościa TOPR szukać tylko info dotarło z opóźnieniem.

1. Wejść w jakiejś słabej pogodzie/widoczności na Suchą lub Liliowe to jeszcze rozumiem.
2. Pomylić się i zejść nie tam gdzie trzeba - ok. Kto byl na grani Kasprowy-Beskid w zimie przy widoczności pojedynczych metrów i padającym śniegu i wietrze wie, że stracić orientacje co do kierunku bardzo łatwo, a nawet może zacząć błędnik wariować, bo człowiek traci punkt odniesienia równiez dla trzymania pionu/poziomu. A gdy śnieg na wietrze tak wiruje, że czsami unosi się od dołu do góry, to już jest mózg dostaje kręcioła przestrzennego i myli góre z dołem.
3. Zejście do Cichej, przed obecnymi opadami śniegu jakimś super wyczynem fizycznym nie było, aczkolwiek pewnie psychicznie mógł by się podłamać (ale raczej po uświadomieniu sobie, że zszedł "w nie to prawo".
4. Jednak przejść w zimowych warunkach ("brnąc w śniegu") Cichą Dolinę do Podbańskiej (ile tam może być? 14 km? więcej? Wg mapy 3h30min w dół od rozdroża pod Kasprowym) to już "coś", jakkolwiek głupio to brzmi. Do Podbańskiej dotarł "prawdopodobnie rano" czyli około 24h (może trochę mniej) od rozpoczęcia "wycieczki". Skoro nie miał ze sobą nawet czołówki to jakoś super wyposażony raczej nie był. Doba non stop na nogach w zimowych Tatrach to już nie jest banał.

Odnosnie:
WILCZYCA napisał(a):
Zaskakujące jest bardziej że ten kolega nie zatrybił od razu że może gościa TOPR szukać tylko info dotarło z opóźnieniem.
+
TOPR napisał(a):
Zamiast stamtąd zadzwonić, z leśniczówki lub hotelu do Murowańca lub TOPR-u na drodze złapał jakąś okazję
+
TOPR napisał(a):
i nie poinformowanie o swoim położeniu recepcji schroniska, najbliższych, czy TOPR-u

Spróbujmy się wczuć w taką osobe i jej sytuację.
Kluczowa sprawa: gubimy telefon. Nie tylko nie mamy narzędzia do kontaktu. Z tym ostatnim akurat sobie poradził, pożyczając telefon. Gubimy coś jeszcze. Spis telefonów.

Czy na prawdę ktoś pamięta nr do schroniska, nr do TOPR? Nr do kogoś znajomego?
99% ludzi nie zaśmieca sobie takimi bzdurami głowy, bo od tego ma książkę telefoniczną w telefonie. W obecnych czasach znajomość numerów niemal zawsze sensu nie ma (nawet budki telefoniczne przestały istnieć). Numery telefonów WPISUJEMY do telefonu, zresztą TOPR to zaleca w przypadku numeru ratunkowego.

Niektóre numery z powyższych można odszukać w necie, o ile ma się do niego dostęp.
Upatrywałbym raczej w kategoriach sukcesu, że pamiętał nr do 1 kolegi i jemu dał znać.
W końcu połączył się z TOPR. o g 20. czyli pewnie po tym gdy udało mu się wrócić do Polski.
Poza tym mówiąc brutalnie: jak się walczy o przetrwanie (bo będę się upierał, że 24 h w zimowych warunkach ma tego znamiona) to ma się inne priorytety niz "głupi" telefon do schronu/topr. Jakkolwiek to zabrzmi dla nas siedzących w ciepłych kapciach przed kompem.

Gdzieś czytałem, w kontekście zimy, że to jest Dolina Cichej Śmierci.

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Ile razy widziałeś schodzącą lawinę w Tatrach w grudniu?" magis, 2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sty 05, 2019 11:26 am 
Stracony

Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pm
Posty: 3675
Lokalizacja: Łódź
Wolf_II napisał(a):
nr do TOPR?


to jakby to czytał ktoś kto nie pamięta - najprościej:

601 setka czysta ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 09, 2019 11:22 am 
Swój

Dołączył(a): Pn lip 25, 2016 11:28 am
Posty: 72
WILCZYCA napisał(a):
Wolf_II napisał(a):
nr do TOPR?


to jakby to czytał ktoś kto nie pamięta - najprościej:

601 setka czysta ;)


"Gdy się zgubi turysta
sześćset jeden, sto, trzysta."


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 30, 2019 10:45 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 28, 2011 9:09 am
Posty: 5199
Lokalizacja: Białystok

_________________
Wiem, że nic nie wiem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 30, 2019 11:03 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1621
Ważne, że dobrze się skończyło. Widać, że snieg był lekko kopny, gdyby tam był lód to i prędkość/przyśpieszenie dużo większe.

Co do dyskusji pod filmem czy najpierw ratować czy powiadamiać TOPR. Na "nizinnych" kursach pierwszej pomocy uczą, że (zwykle) najpierw powiadamiamy służby ratunkowe, a potem udzielamy pierwszej pomocy. Wyjątki: nie mamy zasięgu/kontaktu z cywilizacją, trzeba by było iść np 1/2 h przez las, a poszkodwany potrzebuej pomocy natychmiast (zatrzymanie akcji serca/oddechowej).

Może głupie pytanie, ale czy dolna część rysy jest dobrym miejscem na poćwiczenie sobie hamowania czekanem?

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Ile razy widziałeś schodzącą lawinę w Tatrach w grudniu?" magis, 2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 26, 2019 6:12 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3030
Lokalizacja: Sosnowiec
Cytuj:
30 stycznia 2019 roku dwóch doświadczonych taterników idąc szlakiem na Rysy wywołuje lawinę, która zwozi ich spod wierzchołka nad Czarny Staw, pokonując 1 km dystansu i 700 m przewyższenia w kilkadziesiąt sekund. Po drodze uderzają w skały z prędkością około 100 km/h. Cudem przeżywają z ciężkimi obrażeniami ciała. Lawina poważnie rani również dwóch turystów.

Jak do tego mogło dojść?


https://www.kw.warszawa.pl/biala-krolowa-smierci?fbclid=IwAR0EyH8gGkp7YZ0UrXdwVeUCxpwARSNDKIQpk86YqCnUYEq7HZzOS8lb58g

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N mar 24, 2019 10:02 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N paź 23, 2005 9:18 pm
Posty: 2015
Wiadomo czy przezyl ten turysta co spadl z Koziej Wyzniej w sobote do pustej dolinki? Szedl po Orlej Perci mimo pelnej zimy tam jeszcze panujacej. Niedlugo Swieta Wielkanocne i Majowka znowu TOPR bedzie musial latac po turystow w adidasach na Rysach i Orlej Perci. Wiosna tylko na nizinach w tygodniu przyszlym ochlodzenie wysoko w Beskidach i Tatrach opady sniegu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N mar 24, 2019 10:46 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9865
Lokalizacja: Poznań
Skoro:
Cytuj:
- To cud nad cuda. Po takim upadku nie miał prawa przeżyć - mówili ratownicy, którzy uczestniczyli w akcji ratunkowej. Poszkodowany o własnych siłach przeszedł do samochodu TOPR, który podjechał do miejsca lądowania śmigłowca.
to chyba przeżył
http://24tp.pl/n/56361

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn mar 25, 2019 1:25 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12590
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Wolf_II napisał(a):
Może głupie pytanie, ale czy dolna część rysy jest dobrym miejscem na poćwiczenie sobie hamowania czekanem?

Nie, miejsce powinno być niezagrożone lawinowo, niezagrozone zjechaniem w przepaść, w miarę strome ale wypłaszczające się u dołu. A śnieg powinien być twardy, bo inaczej za bardzo na nim nie zjedziesz.
Ja to w Kotle pod Rysami jakoś nigdy nie trafiłem na inny śnieg, niż kopny (pewnie kwestia zacienienia), nie da się zjechać, no chyba że razem z tymże śniegiem.

_________________
Wolna telewizja publiczna Polaków! Kurski musi odejść. (Mt 7,17-19)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 213, 214, 215, 216, 217

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL