Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pn gru 09, 2019 4:29 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 12, 2007 7:23 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 9:28 pm
Posty: 2176
Lokalizacja: Litwini wracali?
traper napisał(a):
bo mozna tu na forum poczytac niestwozone historie

zarówno przegięte w jedną stronę, jak i w drugą; wypadkową trzeba wyprowadzać, bo inaczej albo Ci zaimplementują lęki, albo zimą w sandałkach będziesz chodzić ;)

_________________
I'd rather be riding my motorcycle thinking about God than sitting in church thinking about my motorcycle.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 12, 2007 9:58 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn wrz 17, 2007 8:52 pm
Posty: 31
Lokalizacja: Londyn
przeczytalem relacje 'cholerny Kasprowy'-dzieki, z waszych wypowiedzi rozumiem ze odradzacie taki wypad, pewnie macie racje, ja osobiscie nigdy glupio nie ryzykuje i wiem kiedy powiedziec dosc, po sniegu tez chodzilem i wiem ze ta sama droga ktora latem pokonujesz z przyjemnoscia zima moze sie zamienic w wedrowke przez meke, jeszcze to przemysle do lutego sporo czasu


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 13, 2007 7:36 am 
Stracony

Dołączył(a): So lis 03, 2007 11:11 pm
Posty: 4104
Lokalizacja: Kraków K.E.G.
traper -tak jak napisala Magda. Musisz mieć swoje rozeznanie.
Nie ma co pakować się lękami ,bo nigdzie nie pójdziesz ,a zima to rewelacyjna pora do górskich zabaw.
Idź sobie na Rakoń przez Grzesia. Pochodzisz w sniegu , bez lawinowego -poczujesz zimową zabawę .
Potem na trzydniowiański i może Kończystą.
Masz zimowe chodzenie bez przegiętego ryzyka.
A oczywiście ,jak bedzie glęboki puch i wiatr i zimno to będzie to niezla zabawa i sam poczujesz ( jak masz glowę ) kiedy zrobić wycof.
To też wielka i bardzo cenna umiejętność.

_________________
Krakowska Ekipa Górska -KEG
www.keg.yoyo.pl STRONA O GÓRACH


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 13, 2007 3:26 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 11, 2006 11:30 am
Posty: 1078
Lokalizacja: WLKP
Luka3350 napisał(a):
a zima to rewelacyjna pora do górskich zabaw.
Oczywiście w dobrych warunkach :wink:

_________________
Pozdrawiam Michał :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lis 15, 2007 3:53 pm 
Stracony

Dołączył(a): So lis 03, 2007 11:11 pm
Posty: 4104
Lokalizacja: Kraków K.E.G.
No jak są trudne to przyznam ,że też lubię :lol:
Unikam wtedy tylko miejsc lawiniastych ,a tak brnąć pod padający snieg to fajnie jest .
Ale wtedy znowu trzy sprawy;
sprzęt
kondycja
topografia

i tyle

_________________
Krakowska Ekipa Górska -KEG
www.keg.yoyo.pl STRONA O GÓRACH


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lis 16, 2007 2:15 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn wrz 17, 2007 8:52 pm
Posty: 31
Lokalizacja: Londyn
dzieki wszystkim za rady, ale kto wie jaka bedzie zima w tym roku, na razie szykuje sie ostra z duza iloscia sniegu, to i na Grzesia i Rakonia moze byc ciezko, no ale zobaczymy wszystko moze sie zmienic-prognozy dlugoterminowe mowia o deszczu po nowym roku-ale wiadomo jak to z prognozami :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 20, 2007 1:59 pm 
Swój

Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 2:14 am
Posty: 35
Lokalizacja: Nottingham (w UK od 7 lat)
Elfka napisał(a):
Szlak od Kasprowego w stronę Kopy w lecie przy pięknej pogodzie, bez wiatru, rzeczywiście bajka. Piękne widoki, tak, że czas przejścia może się przedłużyć nie względu na trudności, ale na częste postoje w celu podziwiania widoków.

Nie mam szczescia do tego fragmentu- dwa razy szedlem i dwa razy lalo, raz zbieralo sie na burze. Oba razy przeszlismy ten fragment w tempie ekspresowym, jak najszybciej sie dalo. Widokow nawet za bardzo nie pamietam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 20, 2007 8:50 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 18, 2007 2:51 pm
Posty: 29
Lokalizacja: Gdynia
Też szedłem tym szlakiem(latem) 2 razy i raz mi sie udało trafić na idealną pogode, a raz była mgła i zbierało sie na burze, ale piękne widoki, nie powiem, warto było sie na chwile zatrzymac i zdjecia popstrykac :)

_________________
Mieli do wyboru wojnę, lub hańbę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli także.
— Winston Churchill


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 27, 2007 9:30 am 
Stracony

Dołączył(a): So lis 03, 2007 11:11 pm
Posty: 4104
Lokalizacja: Kraków K.E.G.
Fenderek ,a gdzie chodzisz teraz -jak siedzisz na wyspie ?
pewnie tęskno za górkami :cry:

_________________
Krakowska Ekipa Górska -KEG
www.keg.yoyo.pl STRONA O GÓRACH


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 27, 2007 3:42 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn paź 10, 2005 9:52 pm
Posty: 81
Lokalizacja: Warszawa
Przeszedłem ten szlak w różnych wariantach latem. Bez względu na pogodę przepiękne widoki. Szlak prosty a deszcz i wiatr to kwestia ubrania.
Zimą jest niebezpiecznie. Łatwo we mgle można zejść z lawiną. Ja szedłem z Kasprowego do schroniska w takich warunkach 6 godzin.

_________________
niech żyje niepoprawność polityczna i w ogóle
http://www.gopr.com.pl/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 27, 2007 4:36 pm 
Swój

Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 2:14 am
Posty: 35
Lokalizacja: Nottingham (w UK od 7 lat)
Luka3350 napisał(a):
Fenderek ,a gdzie chodzisz teraz -jak siedzisz na wyspie ?
pewnie tęskno za górkami :cry:

Teskno- nawet bardzo...
ALE- jest Snowdonia. Polnocna Walia. Tylko mala namiastka ale w niektorych miejscach spotyka sie z 1-2 osoby na calym dniu lazenia- to w porownaniu z Ttarami tez ma swoj urok :) No i gory musze przyznac cholernie malownicze, choc niskie.
Swietna jest polnocna scianka Tryfana, Horseshoe jest calkiem calkiem- taka niby angielska Orla- tylko powody eksremalnosci sa inne: tam duzo lopkow jest i krucho jest jak cholera! Ale trasa jest swietna, raczej nie polecana przy duzym wietrze. Kolejna zaleta jest wlasciwie brak szlakow- sa sciezki, ale samemu sie wybiera ktoredy sie idzie, nie ma tez ZADNEGO zelastwa.
A i tak fakt ze te Tatry daleko boli... :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 27, 2007 5:07 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8796
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Fenderek napisał(a):
nie ma tez ZADNEGO zelastwa

Podobno ostatnio otwarto pierwszą w UK ferratę :shock: :!:
http://www.honister-slate-mine.co.uk/via_ferrata.asp
Za jedyne 15.00-19.50 fuciaków (!) można się tam przejść ... :lol:
Nie byłem, nie wiem, a kilka fotek jest na ich site ...

EDYCJA:
Bezpośrednie linki do relacji :
http://www.walkthefells.net/ONE_WALK.asp?WALK_ID=435
http://www.leaney.org/lake_district_wal ... alk_id=711
Jak dla mnie to tą ferratę zrobili na siłę.
Moc ubezpieczeń a trudności prawie nie ma.
Typowo brytyjskie.
Przerost formy nad treścią.
:lol:


Ostatnio edytowano Wt lis 27, 2007 5:19 pm przez Gustaw, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 27, 2007 5:13 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8796
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Fenderek napisał(a):
Kolejna zaleta jest wlasciwie brak szlakow- sa sciezki, ale samemu sie wybiera ktoredy sie idzie

To trochę ... powiedzmy ... dyskusyjne ...
Szlaków znakowanych nie ma ale mało gdzie ot tak sobie można chodzić gdzie się chce ... Pod tym względem UK jest raczej (a może raczej było kiedyś) cholernie restrykcyjne i przez to upierdliwe. Zawsze trzeba się oglądać i sprawdzać czy przypadkiem jakiś teren nie jest PRIVATE. Można też przypadkiem wleźć na teren MOD (ichniejszy MON) i zostać postrzelonym albo trafić pod lufę myśliwych.

EDYCJA:
Trochę info w tym OT (dot Anglii bez Walii i Szkocji) :
http://www.countrysideaccess.gov.uk/thi ... pen_access
mapki tutaj (selekcja) :
http://www.countrysideaccess.gov.uk/thi ... ccess_maps

EDYCJA2:
Jeszcze kilka linków :
http://www.thebmc.co.uk/Feature.aspx?id=1926
http://walking.visitscotland.com/useful ... oor_access
http://www.ramblers.org.uk/wales/access ... wales.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 27, 2007 7:44 pm 
Swój

Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 2:14 am
Posty: 35
Lokalizacja: Nottingham (w UK od 7 lat)
Tak- o tej ferracie też słyszałem i się nawet trochę uśmiałem :) No Dolomity to to nie są.
Co do szlaków- prawo nie jest już aż tak restrykcyjne jak jeszcze kilka lat temu- terasz można już przejść przez teren prywatny w wielu wcześniej niedostępnych miejscach, choć faktycznie tylko po ścieżce. Ale taka Snowdonia to już park narodowy i jak się idzie na konkretne góry- trasę można sobie praktycznie wybrać samemu. Na taki Snowdon jest chyba z 5-6 wejść- a i kolejne można by sobie wykombinować bez problemu. Stojąc na Tryfanbie wybieraliśmy sobie trasy oceniając jak to wygląda, nie szukając w ogóle ścieżek na mapie. Generalnie dookoła Llanberis można chodzić praktycznie jak się chce i gdzie się chce; świetny dzień kiedyś spędziliśmy w opuszczonej odkrywkowej kopalni łupków. Rewelacja! Poza szlakiem, oczywiście ;)
Ale racja- nie jest aż tak dowolne jak mi się na początku powiedziało, to fakt :)
Gustaw- byłeś w Snowdonii?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 27, 2007 8:20 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8796
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Fenderek napisał(a):
Gustaw- byłeś w Snowdonii?

Tak, ale na bardzo krótko i dawno temu.

Pierwszy raz z wujostwem pod namiot.
Pojechaliśmy do chatki klubowej znajomego (sąsiada) rodzinki, Anglika.
Tam zastaliśmy jeszcze gościa z RPA z synem.
Mieliśmy się wdrapać na Snowdon właśnie ta trasą, którą opisywałeś albo tą Miners Track czyli od strony Llanberis Pass. Pogoda jednak była niepewna więc zjechaliśmy z przełęczy i pojechaliśmy "załatwić" jakiś "komin". Okazało się, że nasi gospodarze mieli cały sprzęt. Po łatwym terenie wspięliśmy się do tego komina, a w sumie rodzaju jaskini. Ślisko tam było cholernie a my w nieodpowiednim obuwiu więc tylko Bur z synem ten komin przeszli a reszt nas obeszła go bokiem rodzajem płytkiego żlebu. Jak chcesz to poszperam gdzie to dokładnie było (współrzędne z map OS).

Wracając oczywiście wpadliśmy do słynnego hotelu z tym sufitem pełnym podpisów (m.in. Hillarego, byłeś tam ?, jeśli nie to warto tam wpaść na kilka minut i wypić piffo).

Na koniec pojechaliśmy do Beddgellert (czy jakoś tak).

Potem tylko raz jeszcze przejeżdżałem tam (piffo w hotelu) ale towarzystwo nie było nastawione na wspinaczki a i czasu było mało.

Chętnie bym się tam jeszcze kiedyś wybrał. Zabrałbym rodzinkę. Muszę najpierw wymienić auto no i znaleźć na taką wyprawę czas.

Tam niedaleko, chyba w Betwsy Coed jest narodowy ośrodek szkolenia górskiego. Myślełem może kiedyś wybrać się na jakiś kursik (outdoor).
Ich site :
http://www.pyb.co.uk/

Pozdrawiam

EDYCJA:
Polecam -> http://www.ukclimbing.com/

EDYCJA2:
Ten "komin" to był albo gdzieś tu :
http://www.ukclimbing.com/databases/cra ... tml?id=812
albo dalej gdzieś tu :
http://www.ukclimbing.com/databases/cra ... tml?id=811
Zaraz, zaraz to musiał być ten Lockwood's Chimney :
"Perhaps best fun for Lockwood's Chimney (Diff) - often done in the dark when drunk." :lol:
My pijani nie byliśmy ... :wink:
Zdjęcia z komina (jakoś ciut inaczej go pamiętam) :
http://www.ukclimbing.com/images/dbpage.html?id=20395
http://www.ukclimbing.com/images/dbpage.html?id=18458
Ciut dłuższy opis :
http://www.ukclimbing.com/logbook/c.php?i=2232
i troche tu :
http://www.mountaindays.net/routes/rout ... rch&id=154
i kilka zdjęć z komina jeszcze tutaj :
http://www.chamois.org.uk/gallery/quality/wales.shtml

EDYCJA3:
To podejście pod komin jednak pamiętam :
http://www.chamois.org.uk/gallery/quality/165large.jpg

EDYCJA4:
Gość z RPA był z tego klubu :
http://www.durbanramblers.co.za/
Nawet dostałem od nigo klubową koszulkę z tych ich emblematem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 13, 2013 10:46 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt sie 13, 2013 10:31 pm
Posty: 2
Witajcie
Jestem tu nowa, dotychczas chodziłam jedynie po Bieszczadach, teraz swoją przygodę rozpoczynam w Tatrach, i chciałabym zacząć od Czerwonych Wierchów gdzieś we wrześniu. I pytania mam następujące:
1) Czy Czerwone Wierchy są dobrym pomysłem na początek przygody z Tatrami
2) jakim szlakiem najlepiej wyjść (czyli gdzie musiałabym dojechać aby następnie zacząć wyjście na szczyt)
3) ile będzie łącznie trwać wyjście wraz z schodzeniem

Dzięki wielkie za odpowiedzi
Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 13, 2013 10:55 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 7:54 pm
Posty: 2481
sallis napisał(a):
1) Czy Czerwone Wierchy są dobrym pomysłem na początek przygody z Tatrami

Moim zdaniem to dobry pomysł.

sallis napisał(a):
2) jakim szlakiem najlepiej wyjść (czyli gdzie musiałabym dojechać aby następnie zacząć wyjście na szczyt)

Kiedyś szedłem od Kuźnic i skończyłem w Kirach - fajna wycieczka na jeden dzień

sallis napisał(a):
3) ile będzie łącznie trwać wyjście wraz z schodzeniem

j.w


Na przyszłość o takie sprawy pytamy tu: viewtopic.php?f=4&t=4020

Ale najpierw wypadałoby pokazać klatę tu: viewtopic.php?f=5&t=7973

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 14, 2013 10:25 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8796
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
sallis napisał(a):
jakim szlakiem najlepiej wyjść (czyli gdzie musiałabym dojechać aby następnie zacząć wyjście na szczyt)


Wariantów jest sporo i trochę to zależy co chcesz po drodze zobaczyć.
Którędy by nie iść (ale nie biec) to tak czy siak wycieczka zajmie wiekszą część dnia.
Podejście to, w zależności od tempa, 2-3h, przejście granią (zależy jaki odcinek), 1-2h, zejście zapewne około 2-3h. Jakby nie liczyć to wycieczkana 6-8h a może i więcej.

Zaopatrz sie w mapę (albo poogladaj sobie w necie) i wszystko stanie się jasne.
W masyw prowadzą de facto circa about znakowane trasy z aż 5-6 kierunków :
- na Ciemniak z Kościeliskiej przez Tomanową
- na Ciemniak z Kościeliskiej z Kir przez Piec / Adamicę
- na Małołączniak z przysłopu Miętusiego przez Kobylarz
- na Kopę Kondracką od Małej Łąki (lub od Strążyskiej przez Grzybowiec mijając Giewont)
- na Kopę Kondracką od Kondratowej (albo "wprost" "zakosami" albo przez Przełęcz Kondratową mijając Giewont i pielgrzymki na niego)
- od Kasprowego granią aż po Kopę Kondracką (trudno to nazwać "trasą dojściową" bo to wycieczka sama w sobie)

Najkrótsza pętla to chyba połączenie wariantu przez Kobylarza i przez Piec, atrakcyjna, niedługa i punkt wyjścia i powrotu ten sam - Kiry.

Najdłuższa tura to wejście na Ciemniak (albo przez Piec albo Tomanową) i pociągniecie granią aż do Kasprowego. To cały bity dzień chodzenia ale do zrobienia (oczywiście można też w odwrotnym kierunku).

_________________
Obrazek TG


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 15, 2013 9:05 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 02, 2007 5:35 pm
Posty: 30
Lokalizacja: Chorzów
mmmmm, do dzisiaj wspominamy przejście przez Czerwone Wierchy. My zaczynaliśmy w Kirach, a skończyliśmy w Kuźnicach. Wystartowaliśmy o... 12 8) Przed zmrokiem zdążyliśmy opuścić szlak. Widoki przepiękne, szlak z każdą godziną coraz "spokojniejszy" (wiadomo o co chodzi). A na koniec, jako bonus, mogliśmy poobserwować różne zwierzątka :wink:

_________________
"Bo góry są po to, by przeżywać w nich radość zdobywcy,
By wznieść się ponad siebie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sie 16, 2013 7:33 am 
Kombatant

Dołączył(a): Śr lip 03, 2013 11:59 am
Posty: 386
Najlepiej chyba wjechać kolejką na Kasprowy i kierować się do Kir.
Oszczędzisz czasu i sił, ale nie pieniędzy :-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sie 16, 2013 10:48 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 01, 2012 7:46 pm
Posty: 347
Salewa napisał(a):
wjechać kolejką na Kasprowy
Oszczędzisz czasu


:lol: Zwłaszcza w kolejce oszczędzi tego czasu...
Nie wiem o której musiałaby się stawić w Kuźnicach, żeby nie trafić na kolejkę, a jednocześnie móc nią podjechać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sie 16, 2013 10:56 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 01, 2008 8:10 pm
Posty: 4694
Nieważne! Istotne jest to, że nie musisz się nabiegać. :bball:

_________________
http://3000.blox.pl/html

"Listy z Ziemi" Twaina: poszukaj, przeczytaj... warto


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sie 16, 2013 11:11 am 
Kombatant

Dołączył(a): So lip 07, 2012 9:22 am
Posty: 391
Bańdzioch napisał(a):
Nie wiem o której musiałaby się stawić w Kuźnicach, żeby nie trafić na kolejkę, a jednocześnie móc nią podjechać.


Oj, żebyś się nie zdziwił - któregoś dnia w lipcu, już dobrze po 8, kolejka do kolejki składała się może raptem z 10 osób :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sie 16, 2013 5:07 pm 
Swój

Dołączył(a): Pt sie 02, 2013 8:23 pm
Posty: 49
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli chodzi o Czerwone Wierchy, to polecam na początek chodzenia;) Sama w sumie tak zaczełam i moją pierwszą, " większą" górą była Kopa ;) Trzy dni temu zresztą wchodziłam na Ciemniak przez Adamice. I jak wyglądają moje spostrzeżenia, co do Czerwonych i wchodzenia na nie:
1) Kopa z Małej Łąki - moim skromnym zdaniem, jedno z najszybszych podejść na Czerwone. Ja bardzo lubię podejście z Małej Łąki na Przełęcz Kondracką, chociaz wiem, że niektóre osoby klną na nie (jest trochę głazów i nie każdemu będzie to pasować). Ale ja zawsze z przyjemnością wracam do tej trasy.
2) Małołączniak - wchodziłam od Przysłopu i uważam,że piękna trasa, ale dość długa i męcząca. I uwaga- jest łańcuch (chyba jeden), chociaż nie jest to coś strasznego, to znam ludzi, którzy na to słowo bledną;)
3) Ciemniak - podchodziłam kilka dni temu przez Adamice i wiem, że tej trasy nie będę powtarzać. Nuda i monotonia, dodatkowo długo trwająca. Dopiero gdzieś z 40 minut od przełęczy pod Ciemniakiem coś widać. Wchodziłam w dośc ładną pogodę, a kilka lat temu zbiegałam tędy w deszczu (wchodząc z Doliny Tomanowej) i dawno się tak naklnęłam :D Dla mnie nie jest trudna, ale męcząca. Wchodziłam też od Doliny Tomanowej i mimo,że lało, była mgła, trasa w swojej długości podobna, to jednak bardziej mi się podobała. Doszłam niestety tylko do Chudej Przełączki i musieliśmy uciekać przez tą nieszczęsną Adamicę;)
Uważam,że warto zrobić je wszystkie jednego dnia (mi np. została jeszcze Krzesanica- zawsze coś wypadało i wleźć tam nie mogę :oops: ), ale jednak wyjść z rana samego, zacząć od krótszej trasy i np. schodzić dłuższą. Ja np. zaczełabym od Kopy (z Malej Łąki) do Ciemniaka (schodzić Tomanową, pamiętając, że zejdzie się przy samym schronisku w Kościeliskiej i co oczywiste, wracając, Dolinę trzeba przejść, co daję dodatkowo, ok godziny dłużej;))


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sie 17, 2013 7:37 am 
Nowy

Dołączył(a): Pn sty 28, 2013 5:43 pm
Posty: 13
Lokalizacja: z Hanysowa
Należę do tych którzy, którzy przygodę z Tatrami zaczynali jesienią od Czerwonych Wierchów. Najlepszy możliwy wybór na początek. Zakochasz się na zabój :wink:

_________________
"Góry stanowią jedną z najpiękniejszych ucieczek od nieszczęść naszego współczesnego świata. Góra,to istota więcej niż doskonała, którą czcimy i przed którą wypada jedynie spróbować zatańczyć. Królestwo prawdziwej wolności, mały skrawek raju."


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 18, 2013 11:29 am 
Kombatant

Dołączył(a): Śr lip 03, 2013 11:59 am
Posty: 386
Jak już robić Czerwone to razem z Goryczkowymi :-)
Od Kir do Kasprowego lub odwrotnie.
Odwrotnie tak jak wyżej napisałem. Plus taki, że zaoszczędzisz sporo czasu i sił wejściem na Kasprowy (korzystając z kolejki).
Ale fakt. Musisz być mocno wcześnie rano (i nie w dzień weekendowy), aby dostać się jako tako do kolejki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 18, 2013 12:01 pm 
Nowy

Dołączył(a): So sie 06, 2011 10:42 pm
Posty: 3
Czerwone Wierchy moim zdaniem są idealne na rozpoczęcie przygody z Tatrami. Właśnie Małołączniak był moim pierwszym 2 tysięcznikiem i... się zakochałem :) Wejście od Przysłopu Kobylarzowym Żlebem pozwala na zapoznanie się z łańcuchami (kilka) i moim zdaniem jest dobrym przetarciem przed poważniejszymi trasami. Niezależnie z kim i na jak długo przyjeżdżam w Tatry, Czerwone Wierchy są pozycją obowiązkową (różnymi szlakami). Po pierwszym dniu "rozruchowym" (najczęściej Sarnia Skała), w drugim już maszerujemy na te szczyty, po piękne widoki :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2013 9:50 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1634
Salewa napisał(a):
Ale fakt. Musisz być mocno wcześnie rano (i nie w dzień weekendowy), aby dostać się jako tako do kolejki.


Niekoniecznie. Wystarczy poza sezonem, np koniec czerwca, czy wrzesień. W lipcu/sierpniu też zdarzają się luzy - np kilka dni gorszej pogody. W ostatnim tygodniu czerwca wjeżdzałem niemal z marszu na Kaspro, równiez w niedziele.

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Ile razy widziałeś schodzącą lawinę w Tatrach w grudniu?" magis, 2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2013 12:04 pm 
Nowy

Dołączył(a): N sie 18, 2013 5:28 pm
Posty: 3
Lokalizacja: Łańcut
sallis napisał(a):
2) jakim szlakiem najlepiej wyjść (czyli gdzie musiałabym dojechać aby następnie zacząć wyjście na szczyt)

Polecam wyjście Doliną Małej Łąki. Powiedziałabym, że jest takie bieszczadzkie więc nie bardzo wymagające. Fajnie jest posiedzieć dłużej na Małołączniaku - szczyt bardzo rozległy więc tłoku być nie powinno, a widoki.....pierwsza klasa.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2013 10:45 pm 
Swój

Dołączył(a): Pt sie 02, 2013 8:23 pm
Posty: 49
Lokalizacja: Warszawa
paaulina napisał(a):
sallis napisał(a):
2) jakim szlakiem najlepiej wyjść (czyli gdzie musiałabym dojechać aby następnie zacząć wyjście na szczyt)

Polecam wyjście Doliną Małej Łąki. Powiedziałabym, że jest takie bieszczadzkie więc nie bardzo wymagające. Fajnie jest posiedzieć dłużej na Małołączniaku - szczyt bardzo rozległy więc tłoku być nie powinno, a widoki.....pierwsza klasa.


Ja się zgadzam. Wejście od Małej Łąki jest dla mnie najszybsze i najprzyjemniejsze ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL