Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Cz wrz 19, 2019 12:15 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17773 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 587, 588, 589, 590, 591, 592, 593  Następna strona

Czy ktoś Ci pomógł w tym wątku?
Tak, jestem zadowolona/y 45%  45%  [ 176 ]
Niestety nie 4%  4%  [ 15 ]
Zamieszali mi tak, że wiem mniej, niż przed pytaniem 3%  3%  [ 13 ]
To jakieś chore towarzystwo - same zboki i debile 15%  15%  [ 58 ]
Nikt nie pomógł, ale i tak Was kocham 8%  8%  [ 31 ]
Krowa cie wysrała 15%  15%  [ 58 ]
Wali mnie to 10%  10%  [ 41 ]
Liczba głosów : 392
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt lis 23, 2018 8:34 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7476
mati44 napisał(a):
po przeczytaniu prawie całej książki TOPR-u

TOPR napisało książkę?

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 27, 2018 9:26 pm 
Nowy

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 9:40 pm
Posty: 3
leppy napisał(a):
mati44 napisał(a):
po przeczytaniu prawie całej książki TOPR-u

TOPR napisało książkę?

Dosłownie to napisała ją Beata Sabała-Zielińska no, ale można powiedzieć, że TOPR :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn gru 31, 2018 5:37 pm 
Swój

Dołączył(a): N paź 11, 2015 7:13 pm
Posty: 35
Lokalizacja: Kraków
Cześć, wie ktoś dlaczego MSCz nie jest szczytem wybitnym (podają 93 m.) ?? Spoglądam na mapę ale mi wydaje się że wybitność ma ponad 100 m.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn gru 31, 2018 7:08 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9234
Lokalizacja: miasto100mostów
Ciekawa sprawa. Wybitność MSC mierzy się o ile się nie mylę względem Przełęczy pod Chłopkiem. Pierwsze ma niby 2410m, drugie 2307. Tylko czy te koty są prawidłowe?
Edit: MSC podaje się też 2404m. I wtedy kilku metrów brakuje.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 01, 2019 1:22 am 
Swój

Dołączył(a): N paź 11, 2015 7:13 pm
Posty: 35
Lokalizacja: Kraków
No tak też jest ale w takim razie skąd wzięły się te 93 metry? MPpCh musiałaby mieć 2311 m.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 01, 2019 9:04 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt cze 22, 2012 7:38 pm
Posty: 628
Lokalizacja: siem-ce; m-ce
Krk napisał(a):
Cześć, wie ktoś dlaczego MSCz nie jest szczytem wybitnym (podają 93 m.) ?? Spoglądam na mapę ale mi wydaje się że wybitność ma ponad 100 m.

Według słowackich map VKU MSC ma 2400m i chyba stąd się wzięła podana wybitność.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 01, 2019 10:10 am 
Swój

Dołączył(a): N paź 11, 2015 7:13 pm
Posty: 35
Lokalizacja: Kraków
Wtedy by się zgadzało. Przydałoby się odświeżyć pomiary wysokościowe szczytów. W obecnych czasach to nie powinno być chyba trudne


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 29, 2019 9:09 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N paź 05, 2008 8:16 pm
Posty: 1341
Lokalizacja: silesia
Mam pytanie, nie wiedziałem gdzie zadać.
Może ktoś polecić na Śląsku jakieś miejsce gdzie można zaopatrzyć się w używany sprzęt skiturowy? Znajomy kompletuje zestaw a że jest kawał chopa ponad 100kg i 190cm to chciałby wybrać coś sensownego za poradą fachowca. Na nartach jeździ dobrze - teraz zakochał się w skiturach :)
Będę wdzięczny za pomoc.

_________________
I was blind but now I can see...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 29, 2019 9:32 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10044
Lokalizacja: Poznań
Jak jest na szajsbuku to niech popyta na grupie giełdy skiturowej.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lut 13, 2019 10:51 am 
Weteran

Dołączył(a): Śr wrz 23, 2009 4:25 pm
Posty: 116
Lokalizacja: Kopenhaga
Hej

Ktoś się orientuje który ze szlaków dojściowych do Śląskiego Domu jest zimą najlepiej przetarty? Latem chodzę z Polianki, jest jeszcze ze Zrubów i ze Starego Smokovca.

_________________
gg 2224466


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lut 13, 2019 12:44 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 26, 2013 7:31 am
Posty: 1422
Lokalizacja: Tarnow
Sebo napisał(a):
Hej

Ktoś się orientuje który ze szlaków dojściowych do Śląskiego Domu jest zimą najlepiej przetarty? Latem chodzę z Polianki, jest jeszcze ze Zrubów i ze Starego Smokovca.

droga asfaltowa z Polianki zapewne będzie bo to transportowa trasa z zaopatrzeniem

_________________
flickr

------

"czekan, jak sama nazwa wskazuje - narzędzie do czekania"
Włodzimierz Firsoff
Taternik 1932 nr 3


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz lut 14, 2019 11:00 pm 
Weteran

Dołączył(a): Śr wrz 23, 2009 4:25 pm
Posty: 116
Lokalizacja: Kopenhaga
Dzięki

_________________
gg 2224466


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lut 23, 2019 6:56 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pn sie 26, 2013 8:03 pm
Posty: 714
Ej, takie mam pytanie. Na mojej mapie Tatr wyd. Sygnatura są cyfry, których nie ma objaśnionych w legendzie. Np. między W. Chałubińskiego a Szpiglasowym Wierchem jest II 214. Ktoś wie o co chodzi?

_________________
Wenus w Milo


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lut 23, 2019 7:18 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pn sie 26, 2013 8:03 pm
Posty: 714
To ma chyba związek z granicą, bo cyfry się zwiększają wzdłuż niej na zachód

_________________
Wenus w Milo


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lut 23, 2019 8:31 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Wt lip 16, 2013 6:29 pm
Posty: 303
Lokalizacja: Kraków
Takie oznaczenie mają słupki graniczne.
Więc pewnie na Twojej mapie podano ich lokalizację.
II (drugi) odcinek granicy , 214 numer kolejny słupka


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 01, 2019 1:56 pm 
Nowy

Dołączył(a): Pn lip 01, 2019 1:44 pm
Posty: 1
Witam , jestem nowy i do końca nie wiem czy w dobrym dziale chce zadać pytania , najwyżej ktoś mi podpowie . Jako że w tym roku ze znajomymi chcemy zacząć Tatry słowackie . Nie licząc Gerlacha , Wysokiej , Łomnicy gdzie trzeba mieć przewodnika ( ponoć wszystkie szczyty ponad 2500m. ) Jak właśnie z resztą ? bo rozumie że do tej wysokości nie trzeba ale wole gdzieś zapytać . Chcielibyśmy zrobić Krywań ale wcześniej pytając dostałem różne odpowiedzi że trzeba , że nie trzeba i tak naprawdę nie ma jakiejś konkretnej przewagi za którąś z odpowiedzi . Z Góry dzięki za jakieś wskazówki .

Drugie pytanie to w sumie tyczy się tego samego ale co jest warte zdobycia na Słowacji, ale bez korzystania z usług przewodnika ?
Słyszałem że Koprowy Wierch , Czerwona Ławka .

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 01, 2019 2:16 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9234
Lokalizacja: miasto100mostów
http://www.mapytatr.net/PRODUKTY/MAPY_T ... wys_ii.htm

Tam gdzie jest szlak turystyczny - przewodnika nie trzeba. Tam gdzie nie ma - trzeba. Wysokość nie ma nic do rzeczy, choć faktycznie na żaden szczyt powyżej 2500m n.p.m. szlak turystyczny nie wyprowadza (wyjątkiem Rysy, no ale szlak prowadzi jedynie na wierzchołek graniczny).
Na Slowacji warte przejścia jest w zasadzie wszystko. Wszystkie szlaki wyprowadzające na wysokie szczyty i przełęcze są fantastyczne. Mi osobiście najmniej podoba się Sławskowski. Reszta to prawdziwa petarda.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 01, 2019 3:11 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10044
Lokalizacja: Poznań
Miner napisał(a):
Drugie pytanie to w sumie tyczy się tego samego ale co jest warte zdobycia na Słowacji, ale bez korzystania z usług przewodnika ?
Wybierz sobie
http://www.tatry.turystyka-gorska.pl/propo.htm

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 05, 2019 10:51 am 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 135
Byliśmy wczoraj na Granatach - było co prawda świetnie, ale podejście na Pośredni od strony skrajnego miało ze dwa momenty z cyklu "Co ja tutaj robię do cholery?" Jedno koło Żlebu Drege'a, drugie prawie pod samym szczytem. W każdym razie na dokładkę z Orlej (której to ponoć najłatwiejszy odcinek) już nie będziemy mieć ochoty. Wszelkie momenty ze sztucznymi ułatwieniami łykamy z ekipą bez problemów, ale jak ich nie ma i trzeba się wspinać po stromych skałach w bezpośrednim sąsiedztwie przepaści, to już tak średnio nas to bawi.

Czy w związku z tym należałoby także wykreślić z listy szlaków do przejścia także Chłopka czy np Zawrat od Gąsienicowej?

Przy okazji - ktoś tam mi kiedyś mówił, że Granaty nie są trudniejsze niż Kościelec - wszyscy uczestnicy wczorajszej wycieczki uznali że są i to wyraźnie trudniejsze. No ale zapewne wynika to z tej ekspozycji przy trudniejszych momentach.

_________________
2017 - D5S, Giewont & Kopa Kondracka, Kasprowy (x2)
2018 - Sarnia Skała, Nosal, Czarny Staw p.Rysami, Kościelec, Wołowiec, Czerwone Wierchy & Kasprowy
2019 - Granaty, Bystra, Szpiglasowy Wierch, Rysy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 05, 2019 12:50 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 837
Gieferg napisał(a):
ktoś tam mi kiedyś mówił, że Granaty nie są trudniejsze niż Kościelec


Hmm... Trochę trudno coś doradzić, bo osobiście zgadzam się z tym, który "tam kiedyś mówił", więc chyba mamy trochę inne perspektywy. Nawet jeszcze się żony zapytałem o jej zdanie i zgodziła się ze mną (cytuję: "nie są trudniejsze, zdecydowanie!").
A mamy te szlaki w pamięci w miarę na świeżo, bo przy okazji ubiegłorocznej majówki wróciliśmy do nich (jak i do paru innych). Ja to w ogóle lubię sobie na Orlą wracać raz na jakiś czas, w tym roku może też się uda.

Wydaje mi się, że trudno tu przyjąć jakąś twardą regułę, dużo zależy od osobistych preferencji, aktualnej formy fizycznej czy warunków na trasie. Np. moja szwagierka nie miała najmniejszych problemów na odcinku Skrajny Granat - Krzyżne (siedem lat temu), a męczyła się okrutnie z podejściem na Zawrat (od Hali, dwa lata temu).
Dla mojej żony z kolei najbardziej nieprzyjemnym z polskich szlaków jest ten na MPpCh (ze względu na ekspozycję, z której dostrzeżeniem niektórzy mają problemy) oraz (ale na drugim miejscu) odcinek Orlej w okolicy Koziej Przełęczy. I to do tego stopnia, że mówi, że wolałaby wrócić na Pośrednią Grań albo Mięgusza (przez Hińczową Przełęcz rzecz jasna, aby uniknąć MPpCH) niż ponownie na tamte szlaki :eye:

Na Waszym miejscu jednak spróbowałbym z tym Zawratem. Jak będziecie mieć dość, to zawsze można zejść w dół do Piątki łatwym szlakiem, zamiast wracać ponownie tą samą trasą (na Chłopku takiego wyboru nie macie). A jeżeli po Zawracie będzie Wam mało (okaże się np. w Waszym odczuciu o trudnościach "kościelcowych") - można spróbować uderzyć na Orlą w kierunku Koziego Wierchu ;-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 05, 2019 1:54 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Cz gru 15, 2016 11:53 am
Posty: 226
Lokalizacja: Łódź
Gieferg napisał(a):
Byliśmy wczoraj na Granatach - było co prawda świetnie, ale podejście na Pośredni od strony skrajnego miało ze dwa momenty z cyklu "Co ja tutaj robię do cholery?" Jedno koło Żlebu Drege'a, drugie prawie pod samym szczytem. W każdym razie na dokładkę z Orlej (której to ponoć najłatwiejszy odcinek) już nie będziemy mieć ochoty. Wszelkie momenty ze sztucznymi ułatwieniami łykamy z ekipą bez problemów, ale jak ich nie ma i trzeba się wspinać po stromych skałach w bezpośrednim sąsiedztwie przepaści, to już tak średnio nas to bawi.

Czy w związku z tym należałoby także wykreślić z listy szlaków do przejścia także Chłopka czy np Zawrat od Gąsienicowej?

Przy okazji - ktoś tam mi kiedyś mówił, że Granaty nie są trudniejsze niż Kościelec - wszyscy uczestnicy wczorajszej wycieczki uznali że są i to wyraźnie trudniejsze. No ale zapewne wynika to z tej ekspozycji przy trudniejszych momentach.

Tak jak polecił Rambubu - spróbowałbym Zawrat w pierwszej kolejności. Może też Żlebem Kulczyńskiego na Granaty. Ja od siebie proponowałbym też Zachodnie i odcinek od Wołowca do Smutnej Przełęczy przez Rohacze. Sporo fajnej zabawy a już tak ekspozycji nie czuć.
Na Chłopka trzeba jednak trochę rękoma popracować, choć ja tam ekspozycji nie odczuwam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 05, 2019 2:08 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 135
Też mi się Zawrat wydawał lepszym pomysłem :)

Wychodzi na to, że dwie osoby z ekipy mają spore problemy ze schodzeniem twarzą do skały. Wejść, wejdą, ale mieli problemy z zejściem kominkiem na Kościelcu jak również zaraz przed szczytem Zadniego Granatu, gdzie się obchodzi od lewej (w obu przypadkach mówiłem im krok po kroku co mają zrobić i gdzie postawić którą nogę). Gdybyśmy wczoraj szli w drugą stronę, nie sądzę by byli w ogóle w stanie zejść z Pośredniego w stronę Skrajnego (w tym wypadku sam też bym pewnie nie zszedł), dlatego z pewnością szlaki, gdzie można potem zejść jakąś łatwiejszą drogą będą lepszym pomysłem.

_________________
2017 - D5S, Giewont & Kopa Kondracka, Kasprowy (x2)
2018 - Sarnia Skała, Nosal, Czarny Staw p.Rysami, Kościelec, Wołowiec, Czerwone Wierchy & Kasprowy
2019 - Granaty, Bystra, Szpiglasowy Wierch, Rysy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 05, 2019 5:33 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr lis 01, 2017 6:55 pm
Posty: 217
Lokalizacja: Gdynia/ Reda
Gieferg napisał(a):
mają spore problemy ze schodzeniem twarzą do skały. Wejść, wejdą, ale mieli problemy z zejściem kominkiem na Kościelcu


To tutaj mogli schodzić tyłkiem do skały :D Mówię o po swoich odczuciach, bo jak na Kościelcu w paru miejscach faktycznie myślałam, że się zes...m, to akurat zejście kominkiem przebiegło naprawę sprawnie... Nie wiem, czy już mi było wszystko jedno, czy to euforia, że to był koniec trudności, bo jednak jak ten kominek zobaczyłam po raz pierwszy, to już wtedy pojawiła się myśl, że Kościelec nie dla mnie.

_________________
Jeśli są zasady, to nie ma kwasów.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 08, 2019 9:55 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 17, 2012 6:30 pm
Posty: 209
Lokalizacja: 413km
Dla mnie Kościelec cięższy niż Zawrat / Świnica :roll:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 08, 2019 10:33 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz paź 22, 2015 5:17 pm
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
Gieferg napisał(a):
Wszelkie momenty ze sztucznymi ułatwieniami łykamy z ekipą bez problemów, ale jak ich nie ma i trzeba się wspinać po stromych skałach w bezpośrednim sąsiedztwie przepaści, to już tak średnio nas to bawi.

Czy w związku z tym należałoby także wykreślić z listy szlaków do przejścia także Chłopka czy np Zawrat od Gąsienicowej?
Na Chłopka nie doszłam, ale podobno teraz dorobili jakieś łańcuchy.
Ja najpierw poszłam na Zawrat od Gąsienicowej z zejściem do Piątki, potem Granaty (pierwszy raz od Skrajnego do Zadniego) a na końcu na Kościelec. Może dlatego, że naczytałam się różnych opinii o Kościelcu i tak się ociągałam. W moim przekonaniu lepiej schodzić przodem do skały niż tyłem, ale to indywidualny wybór.
Sebastian D napisał(a):
Może też Żlebem Kulczyńskiego na Granaty.
Tak, ale tam jest sporo łańcuchów, zwłaszcza końcowe podejście pionowym kominkiem. Ja osobiście w takich warunkach wolę schodzić niż wchodzić. Schodziłam kilka razy a nigdy nie wchodziłam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 08, 2019 9:12 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 837
Gieferg napisał(a):
Też mi się Zawrat wydawał lepszym pomysłem


Aby upewnić się w słuszności mej wcześniejszej forumowej porady wybrałem się w sobotę na Orlą, celem uniknięcia ewentualnych reklamacji. Myślę, że mogę spać raczej spokojnie :eye: Przy podejściu na Zawrat praktycznie wszystkie trudniejsze miejsca są ołańcuchowane, więc powinno być jak najbardziej ok, zgodnie z Waszymi preferencjami.

Inne krótkie spostrzeżenia:

1) czas, który wykręcili na Orlej Filip Babicz i Piotr Łobodziński to jest kur.a kosmos. Mnie udało się nawet połamać godzinę, ale... jedynie na odcinku z Zawratu na Kozi :eye: Potem to już spędziłem sobie sporo czasu na szczycie na pogawędkach i dalej szedłem spokojnie, nie szczędząc czasu na fotki, popasy, rozmowy z innymi z turystami i zachwycanie się widokami :eye: , w efekcie czego nie rozmieniłem nawet 3 godzin na całość (nie żałuję),

2) szkoda, że z 20 lat temu nikt mi nie powiedział, że wystarczy trochę pobiegać na lamerskim poziomie i już względnie sprawne przemieszczanie się w górach staje się znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze, a start z Kuźnic o godzinie 14tej w słoneczny, lipcowy dzień okazuje się być doskonałą porą, aby przejść sobie całą Orlą w niezgorszej ciszy i spokoju, wracając do Kuźnic jeszcze przed zmrokiem, w dodatku z przeświadczeniem, że ta cała Dolina Pańszczycy to jest w sumie całkiem krótka,

3) wspinacze wracający z Zamarłej mogą sprawiać wrażenie turystów, którzy pierwszy raz wybrali się na Orlą i mają problem ze sprawnym poruszaniem się w terenie zeroplusowym,

4) Garmin pokazał mi równe 5,5 km na Orlej, mapa-turystyczna.pl - 4 km. IMHO jest to spora rozbieżność. Ja bardziej ufam jednak Garminowi,

5) raz jeszcze - czas, który wykręcili na Orlej Filip Babicz i Piotr Łobodziński to jest kur.a kosmos. Ja wiem, że tam jest tylko 0+, ale i na tym zeroplusie jest gdzie polecieć, a zwykły instynkt samozachowawczy nakazuje czasem zastanowić się przed postawieniem w danym miejscu stopy czy przed skorzystaniem z chwytu. Może gdybym się bardziej spieszył, to mógłbym się zakręcić w okolicy dwóch godzin, ale żeby osiągnąć czas zbliżony do jednej godziny, to nie wystarczy nawet mieć niesamowitej kondycji i mega wytrenowanego organizmu (czego rzecz jasna nie mam i mieć już raczej nie będę), ale też pocisnąć na sporym ryzyku. Tym większy szacun z mojej strony dla dwóch wyżej wymienionych.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 08, 2019 10:11 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1256
Aż sprawdziłem ile mnie zajęła Orla, jak ją robiłem ostatnio 3 lata temu. Mój czas 7:45 i jestem z niego bardzo zadowolony :)

A z tym się zgadzam w 100%
Rambubu napisał(a):
wystarczy trochę pobiegać na lamerskim poziomie i już względnie sprawne przemieszczanie się w górach staje się znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze
Jak jest kondycja, to ma się ogromny psychiczny luz i nawet jak się idzie bardzo wolno, to świadomość, że w razie konieczności można przemieszczać się 2x albo i 3x szybciej sprawia, że przebywanie w górach robi się czystą przyjemnością.

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 08, 2019 10:58 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9234
Lokalizacja: miasto100mostów
To prawda. W ten weekend przekonałem się, że można się w górach naprawdę sporo przemieścić we względnie krótkim czasie.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz lip 11, 2019 12:16 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 135
e_l napisał(a):
Gieferg napisał(a):
tu chodziło mi zwłaszcza o...

https://youtu.be/PR-pui-uLnA?t=623
Na tym filmiku w 10:40 turyści idą po pionowej ścianie tak jakby szli po poziomej, to stąd ten tragizm. Najlepiej sprawdź sam :)


Obejrzałem ten filmik gdy już mam Granaty za sobą - :mrgreen: - dramatyzm podkręcony o jakieś 500%, raczej bezproblemowe miejsce :mrgreen: Chociaż... ledwie kilka metrów dalej, już po zejściu z tej skały straciłem czujność, potknąłem się na ścieżce i na filmie (akurat żona filmowała) wygląda jakbym gdzieś spadł, bo wyleciałem z kadru... :o

Jak zaraz po przejściu miałem dość Orlej Perci, tak już po kilku dniach zaczął mnie kusić odcinek Kozi Wierch-Granaty, choć jeśli nawet tam kiedyś trafię, raczej skończę na Zadnim.

_________________
2017 - D5S, Giewont & Kopa Kondracka, Kasprowy (x2)
2018 - Sarnia Skała, Nosal, Czarny Staw p.Rysami, Kościelec, Wołowiec, Czerwone Wierchy & Kasprowy
2019 - Granaty, Bystra, Szpiglasowy Wierch, Rysy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 12, 2019 7:36 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 837
Gieferg napisał(a):
Jak zaraz po przejściu miałem dość Orlej Perci, tak już po kilku dniach zaczął mnie kusić odcinek Kozi Wierch-Granaty, choć jeśli nawet tam kiedyś trafię, raczej skończę na Zadnim.


Nie powinieneś mieć większych problemów. Ten odcinek to w dużej mierze taki dłuższy trawers (ścieżką) - najpierw Koziego Muru, potem Czarnych Ścian. Trawersy przedzielone są chwilą terenu 0+ w Żlebie Kulczyńskiego i w Kominku pod Czarnym Mniszkiem; potem 0+ pojawia się dopiero w okolicy Granatów (za Zadnim, ale to już znasz).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17773 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 587, 588, 589, 590, 591, 592, 593  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL