Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/forum/

Sprzęt wspinaczkowy
http://turystyka-gorska.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=1784
Strona 1 z 78

Autor:  wakiki [ Śr kwi 05, 2006 10:35 pm ]
Tytuł:  Sprzęt wspinaczkowy

macie może jakąś sprawdzoną firme robiącą buty wspinaczkowe??
jak tak to możecie coś polecić?? :)


dzięki :)


pozdrawiam :)

Autor:  Irek [ Śr kwi 05, 2006 10:39 pm ]
Tytuł:  Re: sprzęt wspinaczkowy :)

Czesc.
wakiki napisał(a):
macie może jakąś sprawdzoną firme robiącą buty wspinaczkowe??
jak tak to możecie coś polecić?? :)

Nie sugerujac sie twoim pytaniem - podaj swoj stopien zaawansowania we wspinaniu.

Autor:  wakiki [ Śr kwi 05, 2006 10:46 pm ]
Tytuł: 

dopiero chce zacząć.
tzn raz byłam już na ściance, a poza tym kilka razy zjeżdżałam i to jest moje jedyne doświadczenie :?
także nie mam doświadczenia za bardzo ;)

Autor:  karol [ Cz kwi 06, 2006 6:56 am ]
Tytuł: 

To może najpierw zaopatrz się w korkery.
Są dużo tańsze od typowych butków wspinaczkowych, kosztują koło 30 zł i świetnie się nadają na początek.

Autor:  Jacek [ Cz kwi 06, 2006 10:00 am ]
Tytuł: 

dokladnie tak na poczatek,mozesz kupic zwykle korkotrampki i obciac poprostu korki..Za dobre buty wspinaczkowe musisz zaplacic 200zl.i wiecej..
Pozdrawiam

Autor:  Irek [ Cz kwi 06, 2006 11:51 am ]
Tytuł: 

Czesc.
wakiki napisał(a):
dopiero chce zacząć.

Jak juz powiedzieli koledzy. na poczaek starcza ci korkery albo dobre trampki na gumie. Jak chcesz wydac troszke wiecej to kup najprostsze/najtansze mozliwe buty wspinaczkowe typu triop, saltic bo zanim nauczysz sie wykorzystywac ich mozliwosci to beda do wywalenia - niestety takie buty to rzecz nietrwala.

Autor:  wakiki [ Cz kwi 06, 2006 3:15 pm ]
Tytuł: 

tylko że korkotrampki nie będą nadawały się raczej na długo...
a nie chce wydawać kasy nie wiadomo ile razy.
po prostu chce kupić dobry sprzęt który długo wytrzyma

w sumie "kto mało płaci ten dwa i więcej razy płaci"...



pozdrowionka :)

Autor:  Irek [ Cz kwi 06, 2006 4:11 pm ]
Tytuł: 

Czesc.
wakiki napisał(a):
tylko że korkotrampki nie będą nadawały się raczej na długo...
a nie chce wydawać kasy nie wiadomo ile razy.
po prostu chce kupić dobry sprzęt który długo wytrzyma
w sumie "kto mało płaci ten dwa i więcej razy płaci"...

Ta zasada tu nie dziala. Wez pod uwage, ze ciorasz bucikami w skale. Musza byc delikatne jak maja byc dobre abys czul stopnie a to implikuje, ze z wytrzymaloscia jest gorzej bo to nie gumiaki. A korkery to pewnie za 10-15 zl kupisz. Jak sie wprawisz to sprawisz obi kutki. Lub od razu kup jakies czeskie proste buty do stukilkudziesieciu zlotych. Jasne ze mozesz zakupic i takie za 400 zl tylko jak pisalem po co? Zniszczysz je zanim bedziesz mial mozliwosc rozsadnego uzycia.

Autor:  dresik [ Cz kwi 06, 2006 4:17 pm ]
Tytuł: 

Irek napisał(a):
czul (..) bedziesz mial .


Ach Irek, Waikiki to kobieta 8) :wink:

Autor:  wakiki [ Cz kwi 06, 2006 5:04 pm ]
Tytuł: 

dresik napisał(a):
Ach Irek, Waikiki to kobieta


no oczywiście że kobieta :)

Autor:  Irek [ Cz kwi 06, 2006 8:54 pm ]
Tytuł: 

Czesc.
dresik napisał(a):
Irek napisał(a):
czul (..) bedziesz mial .

Ach Irek, Waikiki to kobieta 8) :wink:

Znaczy sie co? Szpilki dobre polecic :twisted:

Autor:  wakiki [ Pt kwi 07, 2006 10:04 pm ]
Tytuł: 

szpilki może nie ;P

po prostu buty :)


a co do tych korkotrampek- niektórzy mi je stanowczo odradzają...


pozdrawiam :)

Autor:  Irek [ Pn kwi 10, 2006 9:39 am ]
Tytuł: 

Czesc.
wakiki napisał(a):
a co do tych korkotrampek- niektórzy mi je stanowczo odradzają...

Gdyz? Mielisny w weekend spotkanie JKW, co prawda w temacie turystycznym i pierwszej pomocy ale byla tez chwila na wspinanie. Ladnych prare osob wspinajacych sie mialo inne obuwie niz typowe buty wspinaczkowe i bawilo sie dobrze. Wiesz mam wrazenie po prostu, ze chyba bardzo chcesz na starcie wydac niepotrzebnie pieniadze. Daruj sobie zakupow butow bo to drogi sport i zainwestuj w kurs i zakup sprzetu dotyczacy bezpieczenstwa.

Autor:  Kastet [ Cz kwi 27, 2006 8:45 pm ]
Tytuł: 

Irek napisał(a):
Czesc.

Cześć Irku..
Irek napisał(a):
Wiesz mam wrazenie po prostu, ze chyba bardzo chcesz na starcie wydac niepotrzebnie pieniadze. Daruj sobie zakupow butow (..)


Z tego prosty wniosek - nie miałeś nigdy butów wspinaczkowych na nogach. gdybyś miał, nie napisałbyś takich bzdur.
Rady które udzielasz na różnych forach są tak kuriozalne, że nawet dwadzieścia lat temu wzbudzałyby śmiech. Zostałeś moim idolem :-)
Kurcze, chyba niepotrzebnie kupiłem sobie buty w biegania. Mógłbym spokojnie zacząc biegać w kaloszach.

PS. Rad Irka to raczej nie polecam słuchać - w skały to jeździ chyba tylko biesiadować przy kiełbasie z grila. Ważne żeby w zasięgu wzroku były skały. Zresztą wystarczy pooglądać zdjecia które mozna sobie znaleźć w róznych, przepastnych internetach - wspinacz z Irka że ho ho :-)

Kastet

Autor:  wakiki [ Cz kwi 27, 2006 9:06 pm ]
Tytuł: 

hhhhhmmmmm...... tylko ciekawe co On na to... hmmm...
ale ok :)
to jeżeli Ty taki mądry jesteś to może mi powiesz??
chociaż w sumie to już niekoniecznie- zamówiłam sobie w sklepie buty five ten'1 :)
mam nadzieję że się sprawdzą :)
a jak na razie wpatruję się z utęsknieniem w moją uprząż :) :)

pozdrawiam :)

Autor:  senior [ Cz kwi 27, 2006 10:19 pm ]
Tytuł: 

Kastet napisał(a):
Z tego prosty wniosek - nie miałeś nigdy butów wspinaczkowych na nogach. gdybyś miał, nie napisałbyś takich bzdur.
Rady które udzielasz na różnych forach są tak kuriozalne, że nawet dwadzieścia lat temu wzbudzałyby śmiech. Zostałeś moim idolem Smile
Kurcze, chyba niepotrzebnie kupiłem sobie buty w biegania. Mógłbym spokojnie zacząc biegać w kaloszach.


Rozne sa doswiadczenia i opinie ale wycieczki osobiste w tym dziale na pewno nie beda tolerowane. Wiec prosze o kulture i szacunek dla innych.

Irek napisał(a):
Ladnych prare osob wspinajacych sie mialo inne obuwie niz typowe buty wspinaczkowe i bawilo sie dobrze. Wiesz mam wrazenie po prostu, ze chyba bardzo chcesz na starcie wydac niepotrzebnie pieniadze. Daruj sobie zakupow butow bo to drogi sport i zainwestuj w kurs i zakup sprzetu dotyczacy bezpieczenstwa.


Jak sam napisales - mozesz doradzic -ale jesli ktos chce cos kupic - to jest jego wolny wybor i nalezy mu doradzic model najlepszy dla niej/niego.

wakiki napisał(a):
chociaż w sumie to już niekoniecznie- zamówiłam sobie w sklepie buty five ten'1


I mam nadzieje ze beda dobrze sluzyc.

POzdrawiam
senior

Autor:  Irek [ Cz kwi 27, 2006 11:44 pm ]
Tytuł: 

Czesc.
Kastet napisał(a):
Kurcze, chyba niepotrzebnie kupiłem sobie buty w biegania. Mógłbym spokojnie zacząc biegać w kaloszach.

Na pewno w trampkach za 15 pln zamiast adidasow za 300. Do reszty nie ma sie co odnosic bo dosc malo merytoryczna. Ciekawe co na to 90% ludzi zaczynajacych swe pierwsze kroki we wspinaniu w korkerach lub zwyklych starych trampkach. Tez wzbudzaja twoj smiech lub politowanie?

Autor:  Kastet [ Pt kwi 28, 2006 12:12 am ]
Tytuł: 

Irek napisał(a):
Ciekawe co na to 90% ludzi zaczynajacych swe pierwsze kroki we wspinaniu w korkerach lub zwyklych starych trampkach. Tez wzbudzaja twoj smiech lub politowanie?


Nie. Miałem kiedyś bardzo gustowne korkotrampki :-) Wiesz jakie to było przyjemne uczucie jak ubrałem swoje pierwsze buty wspinaczkowe? Dzięki temu wiem że korkotrampki są dobre. Do gry w piłkę.

Całkowicie rozumiem wspinanie się na początku w korkotrampkach z powodów ekonomicznych. Ale jeżeli te powody nie istnieją to dlaczego uważasz, że koleżanka wydaje niepotrzebnie pieniądze? Przecież sensowniej i przyjemniej mieć na nogach buty wspinaczkowe niż korkotrampki. Przynajmniej można zauważyć, że techniczne wspinanie zreczywiście ma sens - a nie tylko wiszenie na bułach bo nogi nie stoją na stopniach. Polecam spróbować :-)

Jak zaczynałem biegać to nie wpadło mi do głowy kupowanie trampek za 15 zł. Ale pewno w tym wypadku żartowałeś? Nie mogłeś przecież pisać poważnie :-)

Ty Irku po prostu uważasz, że nie warto wydawać pieniędzy na swoją pasję. Nie warto kupować sprzętu czy rzeczy które są wygodne, ładne, bezpieczne (buty też mogą być niebezpieczne :-). Lepiej stosować jakieś półśrodki, pionierskie metody, samoróbki itp Jasne, że mogę biegać w trampkach za 15 zł jako początkujący. Ale zanim przeszedłbym do etapu średniozaawansowanego to nie miałbym stawów... Skąd wiesz ile osób przestało się wspinać z powodu korkerów bo uznało że to sport siłowy i męczący bo muszą wisieć na rękach?

To co napiszę teraz nie jest żadną osobistą wycieczką tylko moją uwagą (staram się być miły) - jesteś zamknięty w twoim wyobrażeniu "jak wygląda wspinanie" - ale ma się to ni jak do sposobu uprawiania wspinaczki przez tysiące ludzi których widuje w ciągu roku w całej Europie. Ci ludzie mają dobre buty, sprzęt itp. Są również z krajów post.. a nie tylko z krajów zachodnich. To jest po prostu sposób na spędzanie czasu. Gdybyś im powiedział że mają obcinać jakieś korki czy wspinać się w trampkach to pewno spojrzeliby na Ciebie dziwnie i stwierdzili, że może oni w najbliższy weekend pójdą na rower?

Życzę udanego dłuuugiego weekendu. Ja oczywiście wyjeżdzam na wspin. Na trochę dłużej niż dłuuugi weekend :-)

Kastet

Autor:  Irek [ Pt kwi 28, 2006 12:40 am ]
Tytuł: 

Czesc.
Wiem jakie to uczucie zalozyc buty wspinaczkowe, ale zwaz ze nie napisalem tylko korkotrampki. Natomiast kupowanie od strzala topowych, asymetrycznych butow tez nie wydaje mi sie sensowne. Przypomij sobie swoje poczatki. Od razu skoczyles na drogi gdzie ich sens dopiero czuc? Zakladam, ze dziewczyna zaczyna dopiero wspinanie i ma przed soba mase wydatkow innych o ktorych nawet byc moze jeszcze nie wie i wcale nie jetem przeciwny wydawaniu pieniedzy na swoja pasje, tylko zwolennikiem wydawania sensownego. Co do mojego zamkniecia: jak nasze zarobki w tym kraju pozwola na normalne zycie to prosze cie bardzo. Widocznie twoje pozwalaja, ale niestety wiekszosci ludzi mlodych zaczynajacych sie wspinac raczej nie. Nie czarujmy sie - do Europy nam jeszcze daleko. Poki co sprowadzilismy od nich prawie 2 mln uzywanych aut zamiast kupowac nowe i najlepiej drugie w rodzinie.
Milej zabawy na przedluzonym weekendzie zycze, niestety osobiscie bede mial tylko 2 dni na wspinanie, a w zasadzie na grill z widokiem na skaly :twisted:

Autor:  piomic [ Pt kwi 28, 2006 7:47 am ]
Tytuł:  Sprzęt wspinaczkowy

A gdzie stawiasz tego grilla?
Mam wrażenie, że obaj dobrze wiecie, co ten drugi ma na myśli, ale ktoś koniecznie chciał komuś dokopać... Tak, buty są ważne, ale na pierwszy raz wziąłem trekkingowe, później okazało się, że lepsze byłyby za małe trampki. Dopiero jak spróbowałem, jak to jest włazić gdzieś, gdzie pozornie jest tylko lita skała (znaczy po dwóch dniach) kupiłem wspinaczkowe - i nie jakieś super, tylko Spirit Saltica. Niestety wtedy jeszcze nie miałem dojścia do LaSportivy... No i wtedy się okazało, że ta "lita skała" ma setki stopieńków, takich po kilka mm i but na tym stoi. A jeśli chodzi o to, jaki ze mnie "wspinacz", Kastecie, to już ci ułatwiam nabijanie: Robię czwórki i (jak dobrze pójdzie) niektóre piątki, na szóstkach zwykle lecę. A grilla też lubię. Jeśli uważasz, że to mnie również dyskwalifikuje do zabierania głosu w temacie - twój problem.

ps. A wspinam się (o ile jestem godzien używać tego określenia) od dwóch sezonów, raczej rzadko - kilka weekendów w roku. Aha, i zacząłem już dobrze po 30-tce.

Autor:  tomek.l [ Cz maja 04, 2006 5:23 pm ]
Tytuł: 

No to mogę się w końcu tu wypowiedzieć :) Boguś też może coś dodać.
Byliśmy na skałkach. Droga był na II+ z jakimś tam elementem III i robiłem to w butach trekkingowych na vibramie. Pewnie, że buty wspinaczkowe trzymałyby lepiej ale na początek takie mi wystarczą. I nie wisiałem cały czas na rączkach. Jeśli ktoś chce zobaczyć jak to jest, czy mu się spodoba to nie musi mieć od razu butów wspinaczkowych. Jak się okaże, ze to nie dla niego, boi się, nie umie czy co tam jeszcze to po co mu wtedy buty wspinaczkowe? Będzie w nich tańczył w balecie?
Jak się spodoba, okaże się, ze to jest to, to wtedy można kupować buty.
Ale jeśli ktoś chce wydać kasę na coś, co mu się może potem nie przydać to nie widzę przeszkód.

Autor:  Robert18 [ Cz maja 04, 2006 7:25 pm ]
Tytuł: 

Można wspinac się także w zwykłych trampkach .[/url]

Autor:  don [ Cz maja 04, 2006 7:28 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
Boguś też może coś dodać.
Jeśli ktoś chce zobaczyć jak to jest, czy mu się spodoba to nie musi mieć od razu butów wspinaczkowych. Jak się okaże, ze to nie dla niego, boi się, nie umie czy co tam jeszcze to po co mu wtedy buty wspinaczkowe? Będzie w nich tańczył w balecie?

Ale jeśli ktoś chce wydać kasę na coś, co mu się może potem nie przydać to nie widzę przeszkód.



No to mam kłopot. Jeszcze nie wiem czy mi się spodoba, a kupiłem buty. :wink:

Autor:  tomek.l [ Cz maja 04, 2006 7:45 pm ]
Tytuł: 

To są przecież buty do garnituru :wink:

Autor:  hwyhobo [ Pt maja 05, 2006 3:34 am ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
Byliśmy na skałkach. Droga był na II+ z jakimś tam elementem III i robiłem to w butach trekkingowych na vibramie. Pewnie, że buty wspinaczkowe trzymałyby lepiej ale na początek takie mi wystarczą. I nie wisiałem cały czas na rączkach. Jeśli ktoś chce zobaczyć jak to jest, czy mu się spodoba to nie musi mieć od razu butów wspinaczkowych. Jak się okaże, ze to nie dla niego, boi się, nie umie czy co tam jeszcze to po co mu wtedy buty wspinaczkowe? Będzie w nich tańczył w balecie?

Dobrze by bylo gdyby mozna wypozyczyc. Roznica jednak jest duza. Tez poszedlem z butami na wibramie i w niektorych miejscach byly problemy z przyczepnoscia (spore), szczegolnie gdzie trzeba bylo pod duzym katem zlapac oparcie. Napracowalem sie duzo wiecej niz inni ktorzy mieli porzadne obuwie, no i obilem sie troche i podrapalem golenie. Nie bede wspominal tego ze ponaciagalem sobie miesnie piersiowe starajac sie nadrabiac brak wparcia.

Zabawa i tak byla super. :wink:

Autor:  Andzia [ Wt maja 23, 2006 5:35 pm ]
Tytuł: 

czy ktos moze sie wypowiedziec na temat tej szkoły?
www.wpionie.pl
chciałabym chociaż spróbować na "panelu" smaku wspinaczki za radą Tomka ocenić czy to jest to i inwestować w buty wspinaczkowe ;) ;) ;)
albo moze ktos moze polecic jakies kursy wspinaczkowe w Wawie
Pozdrawiam wielkich naszych forumowych wspinaczy, z których wszyscy jesteśmy baaaardzo dumni :cheers: :cheers:

Autor:  piomic [ Wt maja 23, 2006 7:43 pm ]
Tytuł: 

Dzoiłcha, jedź ty lepiej z kimś znajomym w skały i popróbuj wszystkiego w plenerze. Na panelu nie poczujesz tej atmosfery...

Autor:  tomek.l [ Wt maja 23, 2006 7:57 pm ]
Tytuł: 

No właśnie :) jak mówi Pan Józek

Autor:  ml [ Wt maja 23, 2006 10:08 pm ]
Tytuł: 

piomic napisał(a):
Dzoiłcha, jedź ty lepiej z kimś znajomym w skały i popróbuj wszystkiego w plenerze. Na panelu nie poczujesz tej atmosfery...

Mnie sie wydaje, ze wspinanie na hali to jak spedzenie nocy z dmuchana lalka. Nie ma jak to swieze powietrze, blekit nieba i normalna skala, gdzie czlowiek na kursie nauczy sie porzadnie wspinac, zakladac samodzielnie stanowiska i punkty asekuracyjne i bedzie znacznie wieksza zabawa. W Wawie jest wlasnie problem, ze skal ni ma. Gdzies w okolicy sa jedynie jakies bunkry, a 'burdelowcy' to okupuja czasem Most Grota albo inne punkty, na ktorych poczatkujacy to moga co najwyzej zdjecia porobic tym, co sie juz wspinaja. Natomiast co do kursu - to rzeczywiscie najlepiej pojechac w skaly. Sam tak robiena poczatku czerwca, zaraz przed dlugim weekendem, bo bedzie to lepsze niz jakies scianki.

Autor:  tomek.l [ Wt maja 23, 2006 10:20 pm ]
Tytuł: 

Co nie zmienia faktu, że wiekszość kursów zaczyna się na sztucznej ściance. :)

Strona 1 z 78 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/