pol-u napisał(a):
mx napisał(a):
robi miejsca pracy (żart i kpina)
Dlaczego żart i kpina? Rozwiń to jeśli możesz.
No nie wiem myślę że trochę ludzi znajdzie zatrudnienie przy budowie obiektu, a ogólnie tam bedzie pracować trochę wykształconych ludzi i będą się oni czuli dobrze i dobrze będą zarabiać, a reszta wykonująca brudną robotę (obsługa, najniższe szczeble) będzie dostawać marny grosz. Ale chciałbym się mylić ogromnie. Może dlatego tak gadam bo widzę co zagraniczne koncerny wyprawiają u nas w kraju z robotnikami. Ot troche taniej siły roboczej się zatrudni i tyle. A pracownicy wyższych szczeblów będą pewnie z poza Karpacza. Ale tak naprawdę może u Gołębiowskiego wygląda to inaczej, może inaczej traktuje ludzi bo jest rodakiem i da zarobić.
pol-u napisał(a):
mx napisał(a):
oraz szerzy turystykę (parodia?),
Dlaczego parodia? Rozwiń to jeśli możesz.
No bo co to za turystyka, skoro wszystko na miejscu? Dla przykładu powiem, że znajomy pojechał na jakieś tam zebrania i konferencje do Gołębiowskiego do Mikołajek. 3 dni tam był. Po powrocie jak zapytałem jak tam woda w jeziorku. Zdziwil się skąd takie głupie pytanie, przecież on cały czas przesiedział w basenie, smakował pysznej kuchni i korzystal z innych atrakcji... Oczywiście nie mam nic przeciwko takiemu spędzaniu czasu, no ale turystyki w tym się nijak nie mogę dopatrzeć. Jakby wypożyczył jakiś rower wodny, kajak, jacht to już by odrobinę bylo lepiej, ale to i tak jeszcze by nie było to. Poprostu wydaje mi się, że takie obiekty bardziej zabijają ducha prawdziwej turystyki niż go podnoszą.
Tyle, że ja chyba się niepotrzebnie zapędziłem z tą turystyką, bo to się zdaje obiekt ma służyć do pracy. Mnie to tam przykro będzie jak ja pojadę do Karpacza na wakacje a tu ciężko będzie przejść przez jezdnię bo panowie w gajerach będą pędzić do roboty

i ruch jak w Warszawie i nerwówka
pol-u napisał(a):
mx, budowałeś coś kiedyś? Przebijałeś się przez gąszcz urzędów i koszmar pseudo-ekologicznych organizacji? Zapewniam Cię że aparat administracyjny naszego kraju nawet Gołębiewskiemu nie sprzyja tak jak to się tutaj niektorym wydaje.
nie budowałem, ale wiem, że jest ciężko bo widze jak kolega walczy od paru miesięcy już, żeby sobie prosty ładny domek wybudować.
Ale w Polsce wiadomo niestety dużo urzędników zamiast pomagać to przeszkadza, ale wiadomo też, że każdy urzędnik ma swoją cenę, wiec wszystko da się załatwić jeśli się machnie gotówką, którą Pan Gołębiewski raczej ma.
Nie nie wiem jak to będzie z tym obiektem, ale ja osobiście za takim czymś nie przapadam.