Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest So gru 05, 2020 9:11 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 281 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 11:54 am 
Swój

Dołączył(a): Pn maja 16, 2011 10:27 am
Posty: 81
Lokalizacja: Kraków
chief wiem, że jest to wybór większego ryzyka. Np nie mam plecaka ABS, więc ewentualnie przysypanie lawiną=koniec. Ja podejmuję i godzę się na takie ryzyko, ale teraz po dwóch wypadkach, gdzie zimą zginęli moi znajomi widzę, że konsekwencje takiego wyboru muszą ponosić też inne osoby (rodzina i znajomi).

_________________
Zapytałem cię, ki diabeł w góry ciągnie was,
po co się pchać na szczyt, i na co toto wam,
kto normalny by na te parszywe skały lazł?
Roześmiałaś się, mówiąc: - Spróbuj sam...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 12:16 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 05, 2010 9:29 am
Posty: 2318
Lokalizacja: Radom
chief napisał(a):
rogerus72 napisał(a):
popełniliśmy błąd

Hmm, pierwszy błąd to podejście pod żebro, drugi pod żleb... topo się kłania :wink:

prowadziła Karolina i szła po widocznych śladach, które nagle się skończyły... a że topo by się przydało to fakt.

chief napisał(a):
Trudno mi tu was oceniać. Jeśli ten głęboki śnieg był już w dolnej części żlebu, to decyzja o kontynuacji podejścia nim, nie była zbyt szczęśliwa.
Jak warunki śnieżne zaskoczyły was wyżej i cliwo było wrócić, to podejście skrajnią żlebu, było jak najbardziej prawidłowe, przynajmniej wg mojej oceny.
Czasem tak jest, gdzie, aby idąc bezpieczniej lawinowo, to trzeba wejść w trudniejszy teren, oczywiście na swoje techniczne możliwości, a raczej was one wtenczas nie przerastały, ot... trochę więcej adrenaliny.

na podejściu pod żleb było wywiane i śnieg ledwo co przykrywał skały. potem nie było najgorzej. po prawej stronie żlebu (tak jak się poruszaliśmy) śniegu było do kolan, niekiedy do połowy uda, a niekiedy prawie wcale i wspinaliśmy się po skałach. w środku żlebu oczywiście było o wiele więcej. fakt, że technicznie nas to nie ptrzerastało, ale w pewnym momencie, gdy zastanawialiśmy się nad wycofem, to delikatnie mówiąc było już na to za późno - zbyt stromo i dlatego podążyliśmy w górę. jak się okazało na dobre nam to wyszło - zostało niewiele podejścia do pola śnieżnego, którym przetrawersowaliśmy w bezpiecznych odstępach do wytorowanego szlaku.

doświadczenia trochę zdobyłem (a właściwie nauki na przyszłość), a i adrenalina była.

P.S. jednak następnym razem będę starał się unikać takich miejsc.

pzdr

_________________
Każdy chłopak z polskiej wsi jeździ wozem TDI
Rosja to nie kraj, to stan umysłu
"Pierwsza decyzja, jaką w okresie zdobywania sprzętu musi podjąć wspinacz z gotową do użycia kartą kredytową..."


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 12:27 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9860
Lokalizacja: FCZ
Roger- z całym szacunkiem i bez złośliwości , ale na chu j tam topo?
poszliście za wcześnie w lewo i tyle. Wielkie rzeczy ,dobrze ze się udało ,ale poprostu czasem warto uważniej studiować mapę .
Mówię to ze swego doświadczenia bo z końcem zeszłego roku na tym lodowym gdybym ją miał to bym nie przeklinał w ternice :lol:

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 12:46 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 13666
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Skalolazka napisał(a):
... w zimie nie chodzi się samemu po górach. Choć muszę przyznać, że sama uprawiam tą głupotę...

Już raz ostro na ten temat dyskutowałem, nie podoba mi się wyraz głupota - o ile jest się ryzyka świadomym i świadomie je podejmuje - proponuję objaw chorobowy. Tak to jestem w stanie zaakceptować, jestem chory, Maciek jest chory, chief jest chory, Skałołazka jest chora, Marcin był chory... Taka sytuacja, tak mamy, społeczęństwo może na nas naparzać, ale 99,9% społeczeństwa to ludzie chorzy na różne dolegliwości, dlaczego nasza ma być napiętnowana? W każdym razie, w Biblii nie ma nic na ten temat, że akurat w tej chorobie jest coś nie tak.

Natomiast zgadzam się z Gustawem, jednym z niewielu w miarę pewnych morałów jest - jakby to nawet nie wiem jak było trudne, zadbaj o zostawienie informacji o planowanej trasie wycieczki i planowanym czasie powrotnego kontaktu. Chociażby po to by nie trzymać bliskich w niepewności, to też jest wartość.
Może drugim też ważnym - wykup jednak ubezpieczenie. A nawet chociażby po to by rodzina nie musiała płacić za transport ciała.

_________________
Principio advertendum nobis est, globosum esse mundum...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 12:54 pm 
Stracony

Dołączył(a): N wrz 14, 2008 5:52 pm
Posty: 5846
Lokalizacja: Górny Śląsk
Skalolazka napisał(a):
chief wiem, że jest to wybór większego ryzyka. Np nie mam plecaka ABS, więc ewentualnie przysypanie lawiną=koniec. Ja podejmuję i godzę się na takie ryzyko, ale teraz po dwóch wypadkach, gdzie zimą zginęli moi znajomi widzę, że konsekwencje takiego wyboru muszą ponosić też inne osoby (rodzina i znajomi).


Przestałam w ogóle chodzić zimą w góry typu tatrzańskiego i wyższe od kiedy mam dzieci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 12:59 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Śr sty 02, 2008 11:42 pm
Posty: 2208
Lokalizacja: Małopolska
Skalolazka napisał(a):
Ja podejmuję i godzę się na takie ryzyko

Jednak byłbym daleki od nazwania tego głupotą.

Skalolazka napisał(a):
że konsekwencje takiego wyboru muszą ponosić też inne osoby (rodzina i znajomi).

Dokładnie rozumiem, o co Ci chodzi, bo sam to przerabiałem, od momentu, pojawienia się w moim życiu dzieciaków. Skutkiem moich „przemyśleń” było ograniczenie działalności w niektórych dziedzinach górskich. Przedtem byłem bardziej chojrakiem, teraz właśnie ze względu na rodzinę, podchodzę do pewnych spraw z większą rezerwą i ostrożnością. Takie podejście niestety musiało skutkować z rezygnacji osiągnięcia pewnych celów, które kiedyś były dla mnie bardzo istotne.
rogerus72 napisał(a):
P.S. jednak następnym razem będę starał się unikać takich miejsc.

Ja unikam :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 1:03 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Śr sty 02, 2008 11:42 pm
Posty: 2208
Lokalizacja: Małopolska
! napisał(a):
ale na chu j tam topo?

"topo" w moim rozumieniu = znajomość topografii.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 1:26 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9860
Lokalizacja: FCZ
chief napisał(a):
! napisał(a):
ale na chu j tam topo?

"topo" w moim rozumieniu = znajomość topografii.

tak
jeśli idę na łatwy i popularny szczyt ,tak mocno opisany w necie naprzykład .to niemamprawa popełnić takiego błędu...
resztę gdzie indziej opisałem

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 2:46 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 17494
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
grubyilysy napisał(a):
proponuję objaw chorobowy.


Zgadzam się, ale proponuję aby dla pełnej jasności ową definicję pogłębić. A zatem - co to jest choroba - ano odchylenie na minus stanu organizmu powszechnie uznanemu za stan dobrego zdrowia. Choroba w zależności od stanu jej nasilenia może powodować krótko terminowe pogorszenie stanu zdrowia połączone z dużą możliwością do stanu poprzedniego, oczywiście przy zastoswaniu metod leczniczych, z których najważniejszą jest chyba wyeliminowanie przyczyn choroby, ale bywają takie choroby, które powodują nieodwracalne stany pogorszenia zdrowia, w krytycznych przypadkach prowadzące do śmierci i to grubo przed czasem okresu normalnego zużywania się organizmu.

Jeśli akceptujemy powyższy wywód i jednocześnie skłaniamy się do uznania za słuszną teorii grubegoiłysego to logicznym następstwem będzie uznanie wszelkich form działalności niegospodarczej człowieka w górach, poczynając od eksploracji nietrudnych gór niskich i kończąc na ekstremalnej wspinaczce oraz działalności w górach najwyższych. Różnica polega jedynie na stopniu szkodliwości.

Dlaczego aż tak bardzo rozszerzam ten zakres objawu chorobowego? Powołam się tutaj na kryterium racjonalności. Kiedy działamy nieracjonalnie? Moim zdaniem wtedy gdy nie przynosi nam to wymiernych korzyści o charakterze ekonomicznym czyli mierzalnych w jednostkach pieniężnych a w dodatku jeszcze powoduje ich zbędne dla stanu przetrwania organizmu wydatki. W tym miejscu może się pojawić sprzeciw - eksploracja gór (staram się unikać powszechnie stosowanego terminu - turystyka - ma dobroczynny wpływ na stan zdrowia, bo to pobyt na świeżym powietrzu, wysiłek fizyczny powodujący wzrost tężyzny fizycznej i stąd poprawa stanu zdrowia lub przecidziałanie procesowi normalnego zużycia organizmu itp Święta racja, ale chyba się zgodzimy, że tylko w dolnym przedziale tej eksploracji i to raczej tylko w okresie letnim, bowiem eksploracja w okresie zimowym, nawet przy całej dobroci obecnie produkowanych butów i rękawic dość łatwo może doprowadzić do odmrożen i wynikających z nich mniejszych lub większych amputacji a to już jest bardzo poważne umniejszenie stanu zdrowia.
Podobnie jest w uprawianiu sportu (wyłączając szachy i bridge sportowy) - większość sportowców wyczynowych jest stałymi klientami lekarzy rozmaitych specjalności a i proces starzenia się przebiega bardzo często w sposób przyspieszony w porównaniu z osobnikami "normalnymi"

Powyższy wywód nie dotyczy zresztą tylko osób prowadzących eksploracje gór ale również i żeglarzy, nurków, miłośników raftingu, myśliwych etc etc etc - jest tego sporo.

Skoro tak jest a mimo to procent ludzi świadomie wpędzających się w stan choroby jest tak znaczny, to należałoby sobie zadać pytanie, jakimi pobudkami się oni kierują. Częsta odpowiedź na to brzmi - bo to pozwala żyć pełniej, czerpać z życia więcej satysfakcji, nie gnuśnieć, przedłużać młodość itd itd
Przekonanych o tym nie trzeba przekonywać bo to zbyteczne, Nieprzekonanych lub wręcz wrogich tymbardziej nie należy przekonywać bo i tak nie zrosumieją a co gorsza nawet nie będą chcieli zrozumieć.

Często słyszy się głosy o potrzebie zachowania tzw, zdrowego rozsądku. Bardzo słusznie, rzecz tylko w jego formie. Wymiar skrajny to całkowite zaniechanie. Ale są i pośrednie - jedno tak jak BasiaZ, która jak wyżej stwierdza - od czasu gdy ma dzieci to poniechała działalności zimowej w górach takich jak Tatry i wyższych, inni kupując plecak ABS - czyli rozpiętość może być bardzo znaczna.

W innym wątku zawzięcie o tym dyskutowano z racji ostatneiego wypadku lawinowego w Goryczkowej. Niektórzy użytkownicy oburzając się na opinie formułowane na portalach typu Onet i podobnych wdawali się nawet w karkołomne rozważania ideologiczne jak się mają one w stosunku do wyznawanej lub niewyznawanej religii. Moim zdaniem to strata czasu i nerwów, już dawno przestałem do takich dyskusji zaglądać. Najbardziej przekonał mnie do tego taki trójgłos:

użytkownik A - po cholerę oni się tam pchają jak wiedzą, że narażają życie i w dodatku tracą na to kupę pieniędzy.
Użytkownik B - w dodatku za nasze wspólne pieniądze bo ratownicy ich muszą ratować, kosztuje leczenie a jak zdechną to trzeba dzieciom wypłacać renty.
Użytkownik C - przestańcie pieprzyć głupoty, ja już dziesięć razy trypra złapałem a nadal chodzę na baby.

Użytkownik C chyba to określił najbardziej słusznie i lapidarnie, można powiedzieć - mistrz albo mędrzec i uchylić kapelusza.

_________________
Morawiecki i Sasin - zwracać kasę wydaną na druk!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 21, 2012 4:40 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8796
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
http://www.yorkpress.co.uk/news/9542041 ... ench_Alps/


Cytuj:
Body of missing Marcin Kuffel found in French Alps

4:43pm Monday 20th February 2012 in
By Mark Stead »
mark.stead@thepress.co.uk

THE body of a climber from York who had been missing in the French Alps for more than two months has been found.

Factory worker Marcin Kuffel, 33, of Hull Road, disappeared after travelling to the resort of Chamonix at the start of December and is believed to have died after falling while climbing a mountain in the region.

Mountaineers found the body of Mr Kuffel, who moved to York about ten years ago and worked at the Pro-Pak food factory in Malton, on Saturday afternoon. His younger brother Bart, who lives in the Poppleton Road area, is preparing to travel to France to make arrangements for the body to be transported to his native Poland for the funeral.

The body had been buried under snow and was only discovered when warmer temperatures led to a thaw.

Bart, 30, said: “Climbing was his life - the mountains were where he felt at home. Whenever he was climbing, he just loved it. What I will most remember about him was that he was such a really, really nice guy. All my life, I never heard a bad word said about him, and everybody who knew Marcin has been saying such good things about him and how much they will miss him.”

Bart said it was still not entirely clear how his brother had died, but he may have fallen from a rockface. His body was found near a mountainside shelter for climbers, and is believed to have been identified by his passport.

Mr Kuffel, who had 16 years’ climbing experience, had originally intended to travel to Chamonix with a friend, but after they cancelled just before the trip, he decided to go on his own and arrived in France on December 3.

_________________
Obrazek TG


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 25, 2012 6:10 pm 
Swój

Dołączył(a): N lip 17, 2011 11:04 am
Posty: 64
Lokalizacja: PL
smutne... był jednym z wielu, którzy tu zaglądają
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/5 ... ,id,t.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 281 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL