Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Fogarasze i inne góry Rumunii
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=1&t=13290
Strona 1 z 1

Autor:  Carcass [ Cz kwi 12, 2012 9:30 am ]
Tytuł:  Fogarasze i inne góry Rumunii

Witajcie.

Od dawna wybieram się do Rumunii by wreszcie poznać tamtejsze pasma górskie i mam nadzieje, że wreszcie w tym roku dojdzie to do skutku. Trochę zgłębiłem już temat ale liczę również na Wasza pomoc.
Głównie chodzi mi o to czy tamtejsze góry można zdobywać w stylu tatrzańskim, tzn. kwatera - szczyt (przełęcz) - kwatera na lekko. Nie ukrywam, że takie chodzenie najbardziej mi odpowiada. Wyprawy z dużym plecakiem i z namiotem rozbijanym nie bardzo mnie interesują. I teraz pytanie, czy są miejscowości typu nasze Zakopane czy słowacki Stary Smokoviec z których w ten sposób można zrobić kilka konkretnych tras wracając w to samo miejsce. Byłbym mobilny, więc bazę wypadową mógłbym zmieniać co kilka dni. Interesują mnie nie tylko Fogarasze ale również Skała Królewska i Bucegi, choć priorytetem jest Negoiu i Moldoveanu. Jeżeli nie ma możliwości takiego poznawania tych gór raczej zdecyduję się na wyjazd zorganizowany. Będę wdzięczny za wszelkie praktyczne informacje i porady.
Pozdrawiam

Autor:  Biaxident [ Cz kwi 12, 2012 6:50 pm ]
Tytuł: 

Jeśli idzie o rejon Negoiu - najłatwiej na lekko dostać się tam od szosy transfogarskiej. W najwyższym jej punkcie (najlepszym miejscu startowym), znajduje się Balea Lac. a przy nim chyba dwa schroniska - ponoć drogie (wygooglałam gdzieś 260 zł za dwójkę w jednym z nich). Tańsze i ciągle nieźle położone jest schronisko Capra (dwójka chyba 170 lei).
Z Balea Lac da się zrobić Negoiu w jeden dzień, z granią do Vf Serboty (ponoć ichnia Orla) już się raczej nie wyrobisz, wg przewodnika jakieś 16h. Z Balea Lac masz jeszcze ładną i krótką trasę na Buteanu (3h w obie strony).

Ostatnia wiocha przed Balea Lac nazywa się Cartisoara, jakieś 30 km, widziałam sporo domów z wolnymi pokojami.

Odnośnie Moldoveanu - najbliżej położoną wioską jest Victoria - trasa w obie strony to ponad 16h.

Innymi słowy, z chodzeniem na lekko nie ma łatwo :)

Odnośnie Bucegi się nie wypowiem, natomiast szczerze polecam pasmo Piatra Craiului - wapień, ciekawe widoki, coś w klimacie fatrzańskich Rozsutców, tyle, że bywa tam trudniej.

Autor:  Carcass [ Cz kwi 12, 2012 7:55 pm ]
Tytuł: 

Dzięki za odpowiedź i cenne informacje. To co napisałeś skłania mnie raczej do myślenia o wyjeździe zorganizowanym. A jak wygląda sytuacja z bazą noclegowa w rejonie Piatra Craiului ? Znalazłem gdzieś, że kilka szlaków można zrobić z miejscowości Zărneşti. A jak sytuacja wygląda z resztą tras ? Tylko schroniska (ewent.) namiot ? Trzeba przyznać, że w naszych Tatrach układ jest wyjątkowo korzystny. Namiot służy zwykle tylko hobbistom.
Pozdrawiam

Autor:  Biaxident [ Cz kwi 12, 2012 8:35 pm ]
Tytuł: 

Primo - babą jestem :D więc się o odpowiednią odmianę czasowników upraszam ;) ;)

Secundo - Myśmy podjechali autem za Zarnesti, na małą polankę w stronę schroniska Curmatura. Stamtąd w ciągu jednego dnia udało się nam dojść tylko na Ascuitit (choć to raczej kwestia mojego lamienia się - trochę padało, ślisko jak pieron, do tego trudności na poziomie Zawratu, sztuczne ułatwienia raczej symboliczne) i wrócić inną trasą. Zdobycie La Om w jeden dzień powinno być w dobrych warunkach i przy sensownym tempie całkiem realne. Fajny szlak w okolicy Curmatury to też wejście na Piatra Mica (znaczy, z daleka na fajny wyglądał ;)). Ogólnie Piatra Craiului to malutkie pasmo, pojedyncza grań właściwie.

Ja się do Rumunii też na lekko wybrałam - z namiotem co prawda, ale z założeniem jednodniówek (góry były dodatkiem do wycieczki, nie celem samym w sobie, poza tym pogoda nie rozpieszczała). Udało nam się zdziałać właśnie Negoiu, Buteanu z jakimś tam offowym szwendactwem, wyżej opisaną wycieczkę po Piatra Craiului i spacerek po górach Apuszeni.

Jeśli chcesz coś poważniej podziałać, to niestety trzeba się liczyć z worem na plecach - jeśli miałabym tam wracać, to chyba jednak zacisnęłabym zęby i poszła z namiotem. Bo tak, to ledwie tych gór posmakowałam.

Z ciekawości - jak wyglądałby taki wyjazd zorganizowany?

Autor:  jacob.p.pantz [ Pt kwi 13, 2012 9:05 am ]
Tytuł:  Re: Fogarasze i inne góry Rumunii

Carcass napisał(a):
Głównie chodzi mi o to czy tamtejsze góry można zdobywać w stylu tatrzańskim

Odrobinę tylko nadgryzłem kilka rumuńskich pasemek, ale sądzę, że jest to niezbyt możliwe,
przynajmniej w przypadku tych bardziej "tatrzańskich" (-; okolic.

Na lekko IMVHO można dość sensownie obspacerować niższe i mniejsze grupy,
jak wspominana Piatra (BTW - z całą sympatią dla Rozsudźców - to jednak nie Fatra),
masywy Giumalau-Rarau i Ceahlau, okolice Wąwozu Bicaz.
Najmniej ze 3-4 zgrabne 1-dniowe wycieczki (z podjazdami) da się wykroić z miasteczka Borsa
w Góry Rodniańskie i Marmaroskie.

Fogarasze bez bagażu niezbyt widzę, może lekkie szczytowania łącząc z plecakowymi przejściami między schroniskami?
BTW: schroniska rumuńskie generalnie obskurne (acz cenowo porównywalne z PL,
te przy Balea Lac Szosa Transfogaraska - skądinąd imponująca - przerobiła raczej na motele),
szlaki znakowane nieźle, ale mapy Dimapu, ani np. fogaraski przewodnik Bezdroży nie oddają urozmaicenia ich przebiegu,
ubezpieczenia w Piatrze i Fogaraszach, hm, chwilami zabawne
https://picasaweb.google.com/spokoynie/ ... 6934857106 (-;

Na lekko (ale to już tylko patrząc na mapę) próbowałbym może jeszcze wschodni Retezat + Retezatul Mic?

Carcass napisał(a):
Jeżeli nie ma możliwości takiego poznawania tych gór raczej zdecyduję się na wyjazd zorganizowany. Będę wdzięczny za wszelkie praktyczne informacje i porady.
Pozdrawiam

AFAIR rzeszowskie PTTK organizowało(uje?) obozy ze wsparciem autokarowym/busowym,
jeśli ktoś usłużnie podwozi i później odbiera, to naturalnie możliwości lekkich wędrówek mocno rosną
...ale to już nie to (-; swobodne biwakowanie popod szczytami i na połoninach
to wszak sam smak Pd-Wsch. Karpat.

Serdeczności,

Kuba

Autor:  trekker [ Pt kwi 13, 2012 1:48 pm ]
Tytuł: 

Na lekko to raczej ciężka misja, gdyż bardzo duże odległości są od komunikacji zbiorowej do szczytów głównej grani Fogaraszy.

http://www.panoramio.com/photo_explorer ... er=1063568

a od schroniska na Serbote jest jeszcze około 3h.

W Fogaraszach jest trochę schronów biwakowych i najlepiej właśnie w oparciu o nie zaplanować wędrówkę. Ale bez namiotu albo chociaż śpiwora i płachty biwakowej to bym nie ryzykował.
Schroniska są nisko więc trzeba dużo schodzić, jakieś kwatery w wioskach jeszcze niżej i dalej. Zdarza się że w schroniskach znają tylko język rumuński.

Jeśli chodzi o Fogarasze to największą atrakcją jest zdecydowanie Custura Saratii. Ale jest to trudny szlak, szczególnie jeśli trafi się na złe warunki. Więc polecam tylko dla ludzi, którzy przeszli przynajmniej naszą Orlą Perć.
W Fogaraszach latem w dzień słońce może zabijać więc coś na głowę i krem z filtrem, natomiast nocą temperatura może spadać poniżej zera.
Częste są także burze. Śnieg podobnie jak w Tatrach zalega jeszcze w czerwcu.

Autor:  Carcass [ Pt kwi 20, 2012 1:08 pm ]
Tytuł: 

Dziękuję za wszystkie informacje. Chyba jednak pójdę w stronę zorganizowanego wyjazdu. A jak zrobię rekonesans to być może wrócę tam na własną rękę. Nurtuje mnie trochę ta grań "Custura Saratii". Wyczytałem, że jest tam raptem kilkanaście metrów ubezpieczeń, czyli teoretycznie to najbardziej by mi to przypominało gran Banówki. Czy tak jest w istocie ?

Autor:  trekker [ Śr kwi 25, 2012 7:34 pm ]
Tytuł: 

Custurę zrobiłem, niestety na Banówce nie byłem więc nie mam porównania. Custura jest właśnie dlatego taka trudna że tam nie ma sztucznych ułatwień, poza tymi kilkoma metrami stalowej linki w kominku gdzie jest gładka skała. Dodatkowym poważnym problemem mogą być płaty śniegu w trudnych zacienionych miejscach.

Na Banówce chyba będę w tym roku to się odniosę do porównania trudności.

Mnie się Custura wydała bardzo trudna z kilku powodów: zmęczenie długą podróżą, słońcem i walką z muchami w drodze na Serbotę. Poza tym oczywiście szliśmy na ciężko, złapała nas burza, a więc skała była mokra i w trudnych miejscach leżało jeszcze sporo śniegu, często zlodowaciałego.
Więc jak to w górach, duzą rolę grają aktualne warunki. Technicznie nic trudniejszego niż na Orlej tam nie spotkasz. Natomiast w razie jakiegoś wypadku to o czymś takim jak TOPR to raczej zapomnij, więc trzeba bardzo uważać.

znalazłem taki filmik http://vimeo.com/22564192 na Custurze się panienka popłakała więc widać że wrażenie ta grań robi.

Autor:  Sheala [ Pt maja 20, 2016 2:08 pm ]
Tytuł:  Re: Fogarasze i inne góry Rumunii

Odświeżam temat. Bardzo mocno biorę pod uwagę Fogarasze jako cel wakacyjnego wyjazdu. Mam pytanie dla tych, którzy tam byli i nocowali w namiotach: czy mieliście spotkanie z niedźwiedziem? A jeśli tak, to w jakich okolicznościach? I czy w Rumunii nie ma w ogóle żadnej ichniejszej grupy Gopr? I może jest jeszcze coś co warto wiedzieć a nie piszą tego w przewodnikach?

Autor:  Krabul [ Pt maja 20, 2016 2:12 pm ]
Tytuł:  Re: Fogarasze i inne góry Rumunii

Sheala napisał(a):
czy mieliście spotkanie z niedźwiedziem?
Ci, którzy mieli, pewnie już nie odpiszą. :twisted:

Autor:  Zbychu [ Pt maja 20, 2016 2:56 pm ]
Tytuł:  Re: Fogarasze i inne góry Rumunii

Trekker, panienka się rozpłakała, bo doznała typowej sztywności stresowej. Ale to nie znaczy, że grań była trudna. Ona z pewnością nie miała predyspozycji do luźnego pokonywania tego rodzaju formacji, ale z filmiku widać, że może to sprawić sporo przyjemności. Rzeźba super mimo stromizny, tylko się cieszyć.

Autor:  anninred [ Pt maja 20, 2016 4:36 pm ]
Tytuł:  Re: Fogarasze i inne góry Rumunii

W Rumunii jest ichniejsza grupa GOPR - na mapach masz zznaczone, gdzie stacjonują.
Problem, bo nie zawsze masz zasięg w Rumunii :)
Mówią po angielsku fajnie. Kupowaliśmy mapę od ichnich GOPRowców w okolicach Retezatu.

Autor:  Berza [ Śr cze 01, 2016 4:00 pm ]
Tytuł:  Re: Fogarasze i inne góry Rumunii

Tyle, że w górach to oni stacjonują tylko w sezonie, a i to tylko przy popularniejszych (czytaj: komercyjnych) miejscach.

Nazywa się to ANSMR (Asociatia Nationala a Salvatorilor Montani din Romania) ale popularnie mówi się Salvamont.

Mają ciekawie dobrany nr telefonu alarmowego: otóż odpowiada on właśnie nazwie Salvamont na klawiaturze telefonu, z dodanym zerem na początku, więc spotyka się także nazwę 0Salvamont, m.in. taki właśnie mają adres strony http://www.0salvamont.org/

I zapomnijcie o czymś takim jak helikopter, tak więc na szybką pomoc w wysokich górach daleko od cywilizacji to bym nie liczył.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/