Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Burze
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=1&t=13845
Strona 1 z 2

Autor:  lu.steR [ So sie 11, 2012 9:52 am ]
Tytuł:  Burze

Nie znalazłem podobnego tematu i myślę, że gdyby był na pewno byłby przyklejony. Miałem to nieszczęście stracić kogoś znajomego podczas burzy w górach, miałem to szczęście przeżyć okropną zwałę na Orlej Perci. Każdego roku ktoś ginie od uderzenia piorunem szczególnie w Tatrach dlatego uważam, że warto poświęcić temat temu jak zachować się podczas burzy.

Prologiem na pewno powinna być przestroga, należy śledzić prognozę pogody i pod nią dostosowywać swoje plany. Większość burz pojawia się po południu dlatego pierwszą podstawową zasadą jest: należy wyjść na tyle wcześnie, aby wrócić przed prognozowanymi burzami albo przynajmniej być w trakcie względnie bezpiecznego zejśćia.

Nie wszystkie burze jednak da się przewidzieć, nie zawsze możemy zobaczyć co dzieje się po drugiej stronie grani. W górach burze mogą pojawić się nawet wczesnym rankiem, co jeśli spotkają nas zbyt wysoko? Akademia Górska TOPR wypuściła film instruktażowy "Burze", naprawdę warto się z nim zapoznać:
http://vimeo.com/13832580

Jeśli macie swoje burzowe doświadczenia, które mogą wnieść merytoryczną wiedzę do tego tematu opiszcie je tutaj.

Ja ze swojej strony mogę napisać, że na własne oczy widziałem jak kolega schodzący przede mną (mimo nalegań pomaga sobie łańcuchem) zostaje porażony prądem i upada, obijając się kilka metrów w dół kiedy piorun wali w szczyt nad nami - może 100 metrów. Na szczęście nic wielkiego mu się nie stało, samo porażenie nie było silne, ledwie wyczuwalne, ale liczył się szok i potworny dźwięk gromu.

Z swojego doświadczenia wiem, że mając odpowiednią wiedzę najważniejsze jest aby zachować spokój, trzeźwość umysłu i nie schodzić na siłę w dół jeśli nie ma gdzie.


Autor:  woldi2007 [ So sie 11, 2012 10:24 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

lu.steR napisał(a):
eśli macie swoje burzowe doświadczenia, które mogą wnieść merytoryczną wiedzę do tego tematu opiszcie je tutaj

Ja mam z podchodzenia na ,,Starego Bocian,,, że nawet przy ,,czystym,, niebie nie można być pewnym tego, że za chwilę nie rozpęta się burza połączona z huraganem i gradobiciem :!:

Autor:  Rohu [ So sie 11, 2012 10:30 pm ]
Tytuł: 

woldi2007 napisał(a):
na ,,Starego Bocian,

Ki .? :shock:

Autor:  woldi2007 [ So sie 11, 2012 10:46 pm ]
Tytuł: 

Starorobociański :D

Autor:  raffi79. [ N sie 12, 2012 8:45 pm ]
Tytuł: 

Burze w górach to duże niebezpieczeństwo.

Giewont niech będzie dla wszystkich ostrzeżeniem i krzyż który się tam znajduje.


http://www.zakopaneonline.tv/video/2012 ... a-w-krzy38

Autor:  Elfka [ N sie 12, 2012 9:31 pm ]
Tytuł: 

Dorwała mnie w tym roku pomiędzy Krzesanicą a Ciemniakiem. Nie wiedziałam, w którą stronę iść, w końcu chyba najgorsze przeczekałam z czwórką innych osób. Tam są takie skały, zagłębienie, nie wiem jak to nazwać. Powinniśmy się rozproszyć, ale jakoś w takich chwilach razem raźniej... . Potem jak tylko słyszałam grzmot, zwiewałam od razu na dół. Czasami kończyło się na paru grzmotach, czasami serio ucieczka była wskazana. Nie da się raczej przewidzieć, czy przejdzie szybko czy zrobi się piekło.

Autor:  kefir [ N sie 12, 2012 9:36 pm ]
Tytuł: 

Po tym jak przeżyłem całonocną burzę w namiocie pod Brestową to dziękuję, było miło, ale ostrożniej podchodze do prognoz.

Autor:  raffi79. [ N sie 12, 2012 9:36 pm ]
Tytuł: 

Są szczyty w które laduje wyjątkowo często.. Kopa Kondracka, Świnica, Giewont i wszystkie szczyty na których znajdują się metalowe rzeczy, łańcuchy, krzyże SK.

Autor:  m__s [ Pn sie 13, 2012 8:50 am ]
Tytuł: 

Mi kiedyś szef opowiadał, że chodził dużo po górach jak był młodszy i kiedyś z kolegą gdzieś w tatrach nie zdążyli zejść z góry a już szykowała się burza. Plecaki były naelektryzowane, włosy na rękach stały im dęba. Jedyne co zdążyli zrobić to odrzucić plecaki i schować się pod jakąś skałą. Mówił, że nie zapomni tego do końca życia, bo byli nad burzą. Widział jak w chmurach pod nimi pioruny pływają jak ryby w wodzie. Mimo tego, że strach był to jednak z perspektywy czasu wyglądało to zajebiście :)

raffi79. - filmik z Giewontu robi wrażenie!

Autor:  lu.steR [ Pn sie 13, 2012 9:57 am ]
Tytuł: 

Na Orlej Perci są dwie drabinki, słynna na Koziej przełęczy oraz druga bliżej Krzyżnego (rejon Wielkiej Buczynowej jeśli się nie mylę) pełnią rolę dobrych odgromień, będąc w tym rejonie warto o tym pamiętać i schować się niżej w bezpiecznej odległości.

Autor:  fanta [ Wt sie 14, 2012 3:02 am ]
Tytuł: 

m__s napisał(a):
Mówił, że nie zapomni tego do końca życia, bo byli nad burzą. Widział jak w chmurach pod nimi pioruny pływają jak ryby w wodzie. Mimo tego, że strach był to jednak z perspektywy czasu wyglądało to zajebiście :)


Zajebiscie muszą to wspominać przygoda życia.Niby sra się po gaciach a gdy przyjcie co do czego i się skończy to wielkie wow , to jest jak z każdym sportem extremalnym nie wiadomo czy wrocimy do domu ale coś za coś adrenalina bezcenna, nie to żebym polecał - kwestia gustu.

Autor:  gouter [ Wt sie 14, 2012 6:15 am ]
Tytuł: 

Zasady zasadami, a ludziska swoje, w ubiegłym roku byłem w Bieszczadach, na Rawkach, jak Pan Bóg przykazał, wyszedłem wcześnie rano, na szczycie byłem po 10.00, a tu już zaczęła się tworzyć burza, więc jak najszybciej uciekałem z grani, ale schodząc mijałem duże grupy ludzi, którzy szli w górę, mimo ewidentnie pogarszającej się pogody.

Autor:  Basia Z. [ Wt sie 14, 2012 6:47 am ]
Tytuł: 

gouter napisał(a):
Zasady zasadami, a ludziska swoje, w ubiegłym roku byłem w Bieszczadach, na Rawkach, jak Pan Bóg przykazał, wyszedłem wcześnie rano, na szczycie byłem po 10.00, a tu już zaczęła się tworzyć burza, więc jak najszybciej uciekałem z grani, ale schodząc mijałem duże grupy ludzi, którzy szli w górę, mimo ewidentnie pogarszającej się pogody.


A mi się w tym roku w lipcu zdarzyła taka sytuacja.
Spaliśmy po zejściu z Przełęczy Orłowicza w bazie studenckiej w Wetlinie.
Taki mały drewniany domek na łące dość wysoko nad Wetliną.
Spaliśmy pokotem na materacach na strychu.

Wieczorem zaczęło padać, w nocy na przemian padało i nie padało i nagle ok. 6.50 obudził nas wszystkich piorun, który uderzył gdzieś bardzo blisko na łące. Cały dom dosłownie zatrząsł się (czasem w domu też się tak wszystko trzęsie ale to z całkiem innych powodów - mieszkam na Śląsku).
Kolega widział przez okienko ów piorun, uderzył jakieś 300 m od nas.
To nie był żaden szczyt a łagodne zbocze, dość blisko dna szerokiej doliny, gdzie leży Wetlna.

Tak się zastanawiam co by się stało gdyby uderzył bezpośrednio w dom.
Spało nas tam 22 osoby + gospodarze z małym dzieckiem.

Jak już nas obudziło to pozbieraliśmy się i w deszczu przejechali busem do Ustrzyk Górnych, gdzie mieliśmy kolejny nocleg. W planie było pójście przez Dział na Rawki ale w burzy nie było sensu iść.
A tymczasem burza się uspokoiła, myśmy w Ustrzykach się rozgościli, wykąpali i około 14 poszli "na lekko" na Rawki, na szczycie byliśmy około 17.
Była tak ładna pogoda i tak dobra widoczność, że zostaliśmy tam ze 2 godziny, część grupy poszła na Kremenaros. Około 19 ze szczytu było widać Tatry. Potem zeszliśmy z powrotem do Ustrzyk, była to spokojna i bardzo przyjemna lajtowa wycieczka.

Autor:  rogerus72 [ Wt sie 14, 2012 8:55 am ]
Tytuł:  Tatry burze

lu.steR napisał(a):
Akademia Górska TOPR wypuściła film instruktażowy "Burze", naprawdę warto się z nim zapoznać:
http://vimeo.com/13832580

ale żeś zaskoczył. AG TOPR wystartowała ze dwa lata temu...

http://vimeo.com/channels/169780

Autor:  Ewelajka88 [ Wt sie 14, 2012 9:00 am ]
Tytuł: 

m__s napisał(a):
Mi kiedyś szef opowiadał, że chodził dużo po górach jak był młodszy i kiedyś z kolegą gdzieś w tatrach nie zdążyli zejść z góry a już szykowała się burza. Plecaki były naelektryzowane, włosy na rękach stały im dęba. Jedyne co zdążyli zrobić to odrzucić plecaki i schować się pod jakąś skałą. Mówił, że nie zapomni tego do końca życia, bo byli nad burzą. Widział jak w chmurach pod nimi pioruny pływają jak ryby w wodzie.


ostro :shock:

Autor:  lu.steR [ Wt sie 14, 2012 11:37 am ]
Tytuł: 

rogerus72 napisał(a):
ale żeś zaskoczył. AG TOPR wystartowała ze dwa lata temu...

http://vimeo.com/channels/169780


To po prostu wypowiedź z linkiem na temat, żaden news.

Film do pobrania (557M):
ftp://film.topr.pl
user ftptopr
pass film

Autor:  gosia_pe [ Pt sie 17, 2012 5:14 pm ]
Tytuł: 

gouter napisał(a):
Zasady zasadami, a ludziska swoje, w ubiegłym roku byłem w Bieszczadach, na Rawkach, jak Pan Bóg przykazał, wyszedłem wcześnie rano, na szczycie byłem po 10.00, a tu już zaczęła się tworzyć burza, więc jak najszybciej uciekałem z grani, ale schodząc mijałem duże grupy ludzi, którzy szli w górę, mimo ewidentnie pogarszającej się pogody.


W lipcu próbowaliśmy wejść na Jagnięcy. Chmury były od rana, ale białe. Gdy byliśmy nad Zielonym Stawem trochę poszarzały, ale co jakiś czas je rozwiewało, chwilami było widać okoliczne szczyty jak na dłoni. Idziemy w górę. Chmury powoli acz ewidentnie zmieniają kolor. Po pół godzinie są już naprawdę dosyć ciemne. Idziemy w górę jakoś tak bez przekonania. Ludzie przed nami i za nami też idą, psychologia robi swoje, idziemy i my. Rozlega się dźwięk grzmotu, stłumiony, z oddali. Stop, wracamy. Mąż foci chmury, ja już mam trochę duszę na ramieniu. Po paru krokach w dół kolejny churchot gdzieś z góry. Ci, co byli przed nami idą wciąż w górę, a my schodząc mijamy kolejne podchodzące osoby. Błysnęło się, kątem oka widziałam wyraźnie piorun uderzający gdzieś w zbocza po drugiej stronie stawu, pomiędzy błyskiem a grzmotem upłynęła jakaś sekunda, może dwie. Lecieliśmy w dół najszybciej jak się dało, w drodze usłyszeliśmy jeszcze jeden grzmot, nie zatrzymaliśmy się w schronisku, tylko ruszyliśmy od razu dalej. Oddaliliśmy się od piorunów, od grani, od zbocz, a mimo to nie czułam się komfortowo mając nad głową skrawki ciemnej chmury.

Tam w górze szlaku kiedy widziałam uderzający piorun byłam bliska paniki, spieprzałam co sił w nogach i przeklinałam pomysł, żeby w ogóle pchać się pod górę przy takich niepewnych chmurach. Zachodzę w głowę, co sobie myśleli i co czuli ci ludzie, którzy w tym czasie szli wciąż do góry.

Obrazek

Obrazek

Autor:  goraka [ Pt sie 17, 2012 10:11 pm ]
Tytuł: 

Moje, w sumie jedyne, burzowe doświadczenie to podczas wyjścia na Szpiglasowy Wierch dwa lata temu. Zaczęło strasznie grzmieć i błyskać się w oddali jak byliśmy już prawie na szczycie. Dotarliśmy na szczyt, ale to było szybkie zejście na dół...Na szczęście burza przeszłą bokiem. Nas złapał tylko kilkuminutowy, niewielki deszcz. Choć miałyśmy lekkiego stracha. Pioruny wysoko nad Tatrami i głośne grzmoty robią wrażenie...

Autor:  m__s [ So sie 18, 2012 10:49 am ]
Tytuł: 

gosia_pe napisał(a):
Oddaliliśmy się od piorunów, od grani, od zbocz, a mimo to nie czułam się komfortowo mając nad głową skrawki ciemnej chmury.


Piorun podobno może uderzyć nawet do kilkunastu kilometrów od "centrum" burzy, więc tak naprawdę nie można nadal czuć się bezpiecznym w takim momencie.

Autor:  gosia_pe [ So sie 18, 2012 2:10 pm ]
Tytuł: 

m__s napisał(a):
Piorun podobno może uderzyć nawet do kilkunastu kilometrów od "centrum" burzy, więc tak naprawdę nie można nadal czuć się bezpiecznym w takim momencie.


No właśnie wiem. Mąż mnie pocieszał, że będzie walić w tych, co nie zawrócili, tylko poszli na szczyt :twisted:.

Autor:  zyl3k [ So sie 18, 2012 2:17 pm ]
Tytuł: 

ostatnio przed taką chowałem się na Turbaczu Obrazek

Autor:  Zygmunt Skibicki [ Cz lut 21, 2013 6:42 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

gosia_pe napisał(a):
m__s napisał(a):
Piorun podobno może uderzyć nawet do kilkunastu kilometrów od "centrum" burzy, więc tak naprawdę nie można nadal czuć się bezpiecznym w takim momencie.

No właśnie wiem. Mąż mnie pocieszał, że będzie walić w tych, co nie zawrócili, tylko poszli na szczyt :twisted:.

Po coś tego faceta się ma...
Może nie zawsze ma rację, ale czasem poprawia nastrój...
Tak naprawdę to jak się już burza gdzieś w górach przyplącze, nigdy nie da się przewidzieć, czy, kiedy i w co pierdyknie?

Autor:  trekker [ Cz lut 21, 2013 10:25 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

Mnie ostatni raz dopadło latem na Tomanowych Stołach, jak jebło w pobliżu to zbiegaliśmy na przełęcz jak kozice

Autor:  rogerus72 [ Wt lut 26, 2013 2:48 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

w lipcu przeżyliśmy z kolegą Yanooshem gwałtowną burzę na OP...
to było przeżycie. nigdy więcej!

Autor:  Zygmunt Skibicki [ Wt lut 26, 2013 3:01 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

Mam świadomość, że to dość kontrowersyjne, ale uważam że każdemu przeżycie burzy w górach dobrze zrobi na wyczucie właściwych proporcji: czym jest człowiek w przyrodzie?
Bez tego bym się na pewno czuł... większy.

Autor:  _Sokrates_ [ Wt lut 26, 2013 7:13 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

Zygmunt Skibicki napisał(a):
czym jest człowiek w przyrodzie?


No właśnie - czym jest?

Autor:  Zygmunt Skibicki [ Wt lut 26, 2013 7:25 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

_Sokrates_ napisał(a):
No właśnie - czym jest?

To dość trudne do takiego zdefiniowania, by pasowało także innym, ale zdarzało mi się czuć jak maleńka drobina w przestworzu...
Wiem, można się z tego śmiać, ale mnie wtedy wcale do śmiechu nie było, a i dzisiaj nie jest...

Autor:  Rohu [ Śr lut 27, 2013 1:29 am ]
Tytuł:  Re: Burze

Zadaliście pytanie czym jest człowiek w przyrodzie? To zadajcie jeszcze pytanie czym jest człowiek w historii wszechświata. To dopiero robi wrażenie jak mali jesteśmy.

Autor:  Yanoosh [ Śr lut 27, 2013 11:32 am ]
Tytuł:  Re: Burze

rogerus72 napisał(a):
w lipcu przeżyliśmy z kolegą Yanooshem gwałtowną burzę na OP...
to było przeżycie. nigdy więcej!


http://www.youtube.com/watch?v=K__uxIT2JUY

Była nawet chwila dla fotoreporterów. Sorry za niewybredny język, ale w Tatrach same chamy wtedy przebywały :? Kiedy burza miała się ku końcowi. Zeszliśmy Kozią do Piątki. Po drodze zawróciliśmy siostrzyczkę zakonną z towarzyszem, która w zamszowych trzewiczkach i foliowym płaszczyku poginała na Kozią by zejść do miasta nie mając zielonego pojęcia gdzie idzie. Na szczęście oporu nie stawiała i poszli na Palenicę.

Autor:  m__s [ Śr lut 27, 2013 1:21 pm ]
Tytuł:  Re: Burze

Yanoosh - kręcone kalkulatorem? :D
a tak poważnie, bardzo dobry komentarz! Rogerus widać, dobrze obeznany w temacie! :twisted:

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/