Artur1683 napisał(a):
Edit: Walim - Bardo to ambitna trasa, ale jak najbardziej do przejścia. Tyle tylko, że IMHO średnio atrakcyjna. Koło Srebrnej Góry jest parę fajnych obiektów, np wiadukty w Żdanowie i Srebrnej są warte zobaczenia, ale dalej masz praktycznie 4-5h butowania przez las. W zdecydowanej większości po leśnych drogach i bez widoków. A przynajmniej tak zapamiętałem tamtą trasę z przejścia kursowego parę lat temu.
Z tego co patrzyłem to prawdopodobnie w grę wchodzi nocowanie w namiocie podczas tej trasy!
Wyszlibyśmy z Walimia, następnie na Wielką Sowę, przełęcz Kosie Siodło, Przełęcz Jurgowską, Przełęcz pod Słoneczną, Bielawską Polankę, Przełęcz Woliborską, Przełęcz pod Szeroką, Przełęcz pod Gołębią, Przełęcz Srebrną, Srebrną Górę, Sztolnię Samotnika, Kolonia Budzów, Leśniczówkę Tarnawa, Brześnica do Barda.
Generalnie mapa trasy wygląda tak:
http://mapa-turystyczna.pl/route/3cmvZ tego co patrzyłem to bardzo fajnie wygląda Wiadukt Żadaniowski, Wielka Sowa też, forty w srebrnej górze z daleka też bardzo fajnie wyglądają. Pytanie tylko, czy to jest dobra trasa i czy ruszając około 10/11 z Walimia jesteśmy w stanie dojść na drugi dzień wieczór do Barda. Myślę, że bardo jest chyba lepszym końcem dla nas niż Nowa Ruda. Przynajmniej Bardo jako tako znam i wiem jak się dostać do Kłodzka/Bystrzycy. Inna sprawa, że w razie czego ekipa ratunkowa sama po nas przyjedzie do Barda!
Co do Schronisk to myślę, że miejsc to już tam pewnie nie będzie a zwłaszcza w pokojach 2 osobowych. Z drugiej strony o ile przyjemniej śpi się na świeżym powietrzu pod namiotem

Można na polanie zrobić ognisko, zjeść kiełbaskę itp

Wałbrzych właśnie wspominam nie specjalnie, bo kiedyś jechałem tam i faktycznie wysiadłem w Wałbrzychu Głównym. To była jakaś masakra! Koniec świata!

Co do wycieczki myślę, że muszę naładować swojego GPSa i sprawdzić szlaki czy są odpowiednie.
Mam pytanie Arturze, czy ewentualnie sam szlak warto jakoś zmodyfikować aby zobaczyć coś więcej/ lub rozkoszować się lepszymi widokami. Myślę, że z Walimia nie będziemy już nigdzie jechać bo jakby nie było po jeździe z Wrocławia do Wałbrzycha i jeszcze z Wałbrzycha do Walimia i tak nam zejdzie trochę czasu. A nie ma go co marnować na dalszą jazdę.
W sumie poruszając się w ten sposób wyjdzie chyba fajniej niż jadąc autem bo byśmy musieli po nie wrócić a tak pociśniemy dalszą trasą.
Dzięki Artur za pomoc przy planowaniu!