Forum portalu turystyka-gorska.pl http://turystyka-gorska.pl/ |
|
Sposób na zatkane uszy http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=1&t=740 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | Nordland [ So paź 15, 2005 12:42 pm ] |
Tytuł: | Sposób na zatkane uszy |
Czy istnieje jakiś sposób na zniwelowanie efektu "mono-stereo" przy zmianie wysokości? Jestem dość wrażliwy na zmianę ciśnienia, uszy zatykają mi się nawet podczas wjazdu na Gubałówkę... Jest to dla mnie dość uporczywe, boję się też, że w końcu krew buchnie mi z nosa. Poza tym, w te wakacje planuję wjazd na Łomnicę, więc tam objawy te z pewnością nasilą się. Być może pytanie jest głupie, jednak jestem dość zdesperowany. Z góry dzięki za odpowiedź. |
Autor: | Elfka [ So paź 15, 2005 2:49 pm ] |
Tytuł: | Re: Sposób na zatkane uszy |
Nordland napisał(a): Czy istnieje jakiś sposób na zniwelowanie efektu "mono-stereo" przy zmianie wysokości? Jestem dość wrażliwy na zmianę ciśnienia, uszy zatykają mi się nawet podczas wjazdu na Gubałówkę... Jest to dla mnie dość uporczywe, boję się też, że w końcu krew buchnie mi z nosa. Poza tym, w te wakacje planuję wjazd na Łomnicę, więc tam objawy te z pewnością nasilą się. Być może pytanie jest głupie, jednak jestem dość zdesperowany. Z góry dzięki za odpowiedź.
Mnie pomaga przełykanie śliny. Nie wiem czy to dobry sposób, ale w moim wypadku skutkuje. |
Autor: | pol-u [ N paź 16, 2005 7:55 am ] |
Tytuł: | |
Tak jak mówi Elfka: przełknij, otwórz szeroko paszczę, usłyszysz wtedy nieprzyjemny trzask.... i powinno wrócić "stereo". |
Autor: | psionides [ N paź 16, 2005 11:26 am ] |
Tytuł: | |
Mnie pomaga przeciągłe ziewanie ![]() |
Autor: | Hog [ N paź 16, 2005 11:49 am ] |
Tytuł: | |
Spotykam się z tym codziennie, jak w ciągu niespełna minuty pokonuję 720 metrów różnicy wzniesień. Czasem ziewanie pomaga, czasem nie.... |
Autor: | zigulec [ N paź 16, 2005 12:53 pm ] |
Tytuł: | |
Mi radził moj wojek pilot samolotow pasazerskich ze najlepszym sposobem jest smoktanie curkierka. Powstaje wtedy wieksza ilosc sliny. Dzieki czemu czesniej polykamy ja. I cisnienie w czasce sie rownowazy ![]() |
Autor: | Nordland [ N paź 16, 2005 5:51 pm ] |
Tytuł: | |
zigulec napisał(a): Mi radził moj wojek pilot samolotow pasazerskich ze najlepszym sposobem jest smoktanie curkierka. Powstaje wtedy wieksza ilosc sliny. Dzieki czemu czesniej polykamy ja. I cisnienie w czasce sie rownowazy
![]() Muszę wypróbować metodę z cukierkiem i z ziewaniem - przełykanie śliny jakoś u mnie nie działa, niestety... |
Autor: | Tuptuś [ N paź 16, 2005 11:04 pm ] |
Tytuł: | |
Proponuje odwiedzić laryngologa (najlepiej zapalonego turystę górskiego) i zrobienie stosownych badań. Prosty sposób to zatkanie nosa palcami rąk i wypychanie powietrza przez ten nos, ale... bez przesady. Jest dwie mozliwości albo sie jeszcze bardziej przytkaja uszy tuz po takim "zabiegu" i po jakimś czasie same sie odetkaja, albo odetkają sie od razu. Nie ma reguły. |
Autor: | KWAQ9 [ Pn paź 17, 2005 5:16 pm ] |
Tytuł: | |
Ja tam lubię kiedy strzela mi uszach... Od razu czuję że jestem w górach!!! ![]() Pozdrawiam! Bartek ![]() |
Autor: | Olka [ Pn paź 17, 2005 5:24 pm ] |
Tytuł: | |
KWAQ9 napisał(a): Ja tam lubię kiedy strzela mi uszach... Od razu czuję że jestem w górach!!!
![]() Pozdrawiam! Bartek ![]() Gorzej jak strzeli w kolanie ![]() A na zatkane uszy najlepsze cukiereczki...landrynki ![]() P.S. cukierki sie ssie a nie wkłada do uszu ![]() |
Autor: | KWAQ9 [ Pn paź 17, 2005 5:26 pm ] |
Tytuł: | |
OlkaS napisał(a): Gorzej jak strzeli w kolanie
![]() A największy zonk jak strzeli we łbie... ![]() U mnie to często... Dobrze że nie w górach... ![]() Pozdrawiam! Bartek ![]() |
Autor: | piomic [ Pn paź 17, 2005 5:30 pm ] |
Tytuł: | |
OlkaS napisał(a): P.S. cukierki sie ssie a nie wkłada do uszu
Dobrze, że wyjaśniłaś. tylko jak ja teraz wyciągnę te landrynki z uszu...? |
Autor: | KWAQ9 [ Pn paź 17, 2005 5:33 pm ] |
Tytuł: | |
piomic napisał(a): tylko jak ja teraz wyciągnę te landrynki z uszu...?
Musisz zatkać buzie, nos i mocno dmuchać... ![]() Pozdrawiam! Bartek ![]() |
Autor: | Nordland [ Pn paź 17, 2005 5:41 pm ] |
Tytuł: | |
KWAQ9 napisał(a): piomic napisał(a): tylko jak ja teraz wyciągnę te landrynki z uszu...? Musisz zatkać buzie, nos i mocno dmuchać... ![]() Pozdrawiam! Bartek ![]() A to pomoże na strzelanie w kolanach? ![]() |
Autor: | piomic [ Pn paź 17, 2005 5:50 pm ] |
Tytuł: | |
No pewno! Jak ci p*&(^%^olną błony bębenkowe, to zapomniesz o kolanach! ![]() |
Autor: | FixXxeR [ Pn paź 17, 2005 6:54 pm ] |
Tytuł: | |
z tymi cukierkami w uszach to bylo dobre ![]() zaraz padne normalnie ;P no i poprawiliscie mi humor w ten jesienny niezbyt pogodny wieczór ![]() |
Autor: | piomic [ Pn paź 17, 2005 7:00 pm ] |
Tytuł: | |
To ty chyba od niedawna... Bywało lepiej. A tak na serio - uszy "zatykają się" na skutek różnicy ciśnień na zewnątrz i w jamie bębenkowej (np. na skutek wchłonięcia powietrza w jamie, obecności wydzieliny zapalnej, albo - i tak jest w górach - zmiany ciśnienia atmosferycznego). Do wyrównania ciśnień służy Trąbka Eustachiusza, która otwiera się podczas żucia, ziewania, ssania... Wszystkie chwyty dozwolone. |
Autor: | tomek.l [ Pn paź 17, 2005 7:16 pm ] |
Tytuł: | |
Coś o wyrównywaniu cisnienia http://abc.onet.pl/2088,1006515,kontent.html To dotyczy nurkowania ale sposób wyrównywania cisnienia jest podobny http://www.rovita.com.pl/jantar/medycyna.htm |
Autor: | kika [ Śr paź 19, 2005 11:44 am ] |
Tytuł: | |
faktycznie z tymi cukierkami, zatkanymi uszami ikolanem byliscie swietni. trocghe sie z tego usmiałam ![]() |
Autor: | Elfka [ Śr paź 19, 2005 7:36 pm ] |
Tytuł: | |
Zatkane uszy to odczuwam jedynie przy wjazdach kolejką, np na Gubałówkę. Odczuwałam to tez przy wjeździe kolejką na Kasprowy. A jak już szłam piechotą na Kasprowy nie miałam żadnych niemiłych doznań. |
Autor: | Nordland [ Śr paź 19, 2005 8:10 pm ] |
Tytuł: | |
Elfka napisał(a): Zatkane uszy to odczuwam jedynie przy wjazdach kolejką, np na Gubałówkę. Odczuwałam to tez przy wjeździe kolejką na Kasprowy. A jak już szłam piechotą na Kasprowy nie miałam żadnych niemiłych doznań.
Nie ma w tym nic dziwnego - ciśnienie nie wyrównuje się od razu przy gwałtownej zmianie środowiska. Jednak gdybyś dobrze wczytała się w mojego posta, zauważyłabyś, że wszcząłem raban, bo chcę wjechać na Łomnicę, gdzie różnica wysokości między szczytem a miasteczkiem (Tatranska Lomnica) wynosi jakieś 1400-1600 m, a nie, jak to jest w przypadku Gubałówki i Zakopanego - gdzie różnica wynosi 200 m. Aż nie mogę się doczekać ![]() |
Autor: | FixXxeR [ Śr paź 19, 2005 11:13 pm ] |
Tytuł: | |
no mi też się zawsze zatykają, ale już się przyzwyczaiłem ![]() mi pomaga ziewanie takie trochę wymuszone, poza tym przełykanie śliny ![]() Pozdrawiam |
Autor: | EgonT [ Cz lis 03, 2005 4:45 pm ] |
Tytuł: | |
Do 4000 , nie ma się czym przejmować, robić to co pisali przedmówcy. Wyżej trzeba już bardzo uważać, bo reakcje organizmów są przedziwne.Najbardziej uważać jak ktoś jest "wyżej" pierwszy raz... |
Autor: | WiolkaS [ So lis 05, 2005 9:22 pm ] |
Tytuł: | |
Mnie pomagają lizaki-polecam |
Autor: | Olka [ Pt lis 11, 2005 10:22 pm ] |
Tytuł: | |
olivia napisał(a): Mnie pomagają lizaki-polecam
mi by się nie zmieściły do uszu ![]() ![]() chociaż... ![]() |
Autor: | Nordland [ Pt lis 11, 2005 11:00 pm ] |
Tytuł: | |
OlkaS napisał(a): olivia napisał(a): Mnie pomagają lizaki-polecam mi by się nie zmieściły do uszu ![]() ![]() chociaż... ![]() Nie łudź się - nie zmieszczą się ![]() |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |