anke napisał(a):
Padło ważne zdanie:
sprocket73 napisał(a):
Dla mnie to największe górskie osiągnięcie.
Gratulacje! takie dni są szczególne, a człowiek wzruszony, szczęśliwy, że spróbował, że było trudno, że się udało.
Również dołączam się do gratulacji

W czwartek szłam właśnie szlakiem do Chaty Teryho (co prawda z ułatwieniem w postaci wjazdu kolejką, bo trzeba było do 18 wrócić) i na tym szlaku widziałam kilka piesków... Nie zauważyłam, żeby któryś z nich stanowił jakiekolwiek zagrożenie, więc stanowcze "nie" dla psów w górach jest moim zdaniem przesadą, bo jednak, jak pisałam wcześniej, nie każdy pies co prawda się na takie wycieczki nadaje, ale jeśli właściciel jest świadomy możliwości swojego zwierzaka i jest w stanie wyegzekwować posłuszeństwo, nie widzę żadnego problemu...
Również w Chacie dwa psiaki się pałętały

Urocze, choć podejść nie chciały.