Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Rohacka Grań - Zachód
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=11&t=10421
Strona 1 z 2

Autor:  Carcass [ Wt wrz 28, 2010 10:44 pm ]
Tytuł:  Rohacka Grań - Zachód

Spoglądając za okno trudno uwierzyć, że jeszcze kilka dni temu (dokładnie cztery) w koszulce z krótkim rękawkiem maszerowałem po tatrzańskiej grani...
Dziwny jest ten rok. Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że mam blisko w Tatry i jednodniowy wypad mogę zaplanować z dnia na dzień. Jedynym warunkiem jest otrzymanie urlopu. Tym razem po pewnych perturbacjach to się udało. Zatem po uzyskaniu stosownego podpisu na wniosku urlopowym potwierdzam Andrzejowi, że jutrzejsze plany są jak najbardziej aktualne. To trzecia dekada września, wiec planujemy wyruszyć o 4 rano. Moja żona wykazuje się tradycyjnym zrozumieniem dla moich pasji, pomagając mi spakować niezbędne rzeczy w środę wieczorem. Chwała jej za to. Rano nie obyło się bez drobnych problemów z kluczami wiec zamiast o 4 wyjeżdżam 20 minut później. Zabieram po drodze Andrzeja i dalej w Taterki. Jazda o tej porze jest wręcz przyjemna. Szybko przemierzamy kolejne kilometry i docieramy do granicy w Chyżnem. Odcinek który ostatnio nas irytował ze względu na ruch wahadłowy został wreszcie oddany do eksploatacji. Powoli obserwujemy mocno zaskakujący wydawałoby się jeszcze klika lat temu stan rzeczy, że drogi po polskiej stronie granicy są w lepszym stanie jak te na Słowacji. Trasę do Zuberca znam na pamięć, zwalniamy tylko w każdym mieście do 50 km/h, bo Słowacy mają na tym punkcie hopla. Tuż po 7 jesteśmy już w Dolinie Rohackiej. Dojeżdżamy do parkingu płatnego, ale ostatecznie wycofujemy się i zostawiamy samochód przy pensjonacie kilkaset metrów wcześniej. Wszak 12 zetów piechotą nie chodzi. Pogoda jak na zamówienie. Od razu w oczy rzucają się Trzy Kopeczki, które przechodziliśmy ponad rok temu z Waldkiem.

Obrazek

Na rozwidleniu szlaków skręcamy w prawo, kierując się w stronę dobrze mi już znanej Banikowskiej Przełęczy. Idzie się bardzo przyjemnie. Szlak w początkowej fazie nie jest zbyt wymagający kondycyjnie. Docieramy do Rohackiego wodospadu.

Obrazek Obrazek

Po wyjściu z lasu podziwiamy Osobitą.
To prawda, że jest jeden wyznaczony dzień w roku, w którym można wejść na ten piękny szczyt ?

Obrazek Obrazek

Powyżej widok się rozszerza m.in. na Wołowiec, Kominiarski i Bobrowiec.

Obrazek Obrazek

Zdecydowanie najbardziej męczący jest odcinek szlaku przed samą przełęczą. Zakosy pokonujemy żmudnie ale skutecznie i koło 11 stajemy na Banikowskiej Przełęczy (krok dostojny). To już te lata, że spieszyć się i nie wypada i za bardzo też nie można .
Mimo wszystko trzeba przyznać, że w tym dniu dosyć bezboleśnie przekroczyliśmy granicę dwóch tysięcy metrów.
Na Banikowskiej mam przyjemność być po raz trzeci.

Obrazek Obrazek

Pięknie, całkiem ciepło i co najważniejsze wciąż bezchmurnie. Ludzi jest tak w sam raz. W pewnym momencie myślałem, że będziemy jedynymi Polakami na szlaku, ale w przekroju całej trasy spotkaliśmy może 6 – 8 osób z naszego kraju.
Po posiłku i wypiciu jedynego w tym dniu piwa rozpoczynamy najciekawszą część naszej wędrówki. Nie kierujemy się granią w stronę Banówki, lecz dokładnie w przeciwnym kierunku. Oto widok w stronę Pachoła, najwyższego szczytu który dane nam było tego dnia zdobyć (2167 m. n.p.m.).

Obrazek

i w stronę Spalonej – kolejny szczyt na naszej trasie.

Obrazek

Podejście na Pachoła jest męczące, ale wszelkie trudy wynagradza wspaniały widok ze szczytu. Widać stąd już dobrze Tatry Wysokie.

Obrazek

Ponuro wygląda stąd grań Banówki a niepozornie Przysłop Jałowiecki.

Obrazek

A to dalsza część naszej „powywijanej” trasy: Skrzyniarki, Salatyny i Brestowa.

Obrazek Obrazek

O tym, że jednak jest to Grań Rohaczy - czyli szlak na którym występują pewne trudności techniczne przekonujemy się podczas zejścia z Pachoła. Łańcuchy na pewnym odcinku okazują się całkiem przydatne.

Obrazek Obrazek

Co ciekawe tego „łańcuchowego” odcinka nie pamiętałem sprzed pięciu lat, kiedy to po raz pierwszy przechodziłem ten szlak z tym, że w przeciwnym kierunku.

Dalsza grań w stronę Spalonej wygląda bardzo zachęcająco...

Obrazek

Za nami strome (z tej strony) zbocza Pachoła.

Obrazek

Po drodze mijamy coraz więcej turystów. Ale nie ma tu przypadkowych ludzi. Każdy wie gdzie jest i po co. Ochoczo wykrzykują „ahoj” tudzież „dobri den”. Rohacka Grań jest wciąż bardzo popularna wśród Słowaków.
Po pokonaniu Spalonej docieramy do drugiego trudniejszego fragmentu trasy. Dość eksponowanego trawersu ścian Skrzyniarek. Te trudności nie są jakieś wielkie, ale to jedno z tych miejsc, gdzie trzeba już się skupić.
Grań Skrzyniarek jest chyba generalnie najtrudniejszym fragmentem całej naszej trasy. Tu i ówdzie turyści wydeptali ścieżki, które omijają bardziej eksponowane fragmenty, znaki wiodą jednak ściśle granią i właśnie w ten sposób staramy się tę trasę przechodzić. Zresztą podobne klimaty są w rejonie Trzech Kop, Banówki i właściwych Rohaczy.

Obrazek Obrazek Obrazek

A to Skrzyniarki od strony Salatyńskiej Przełęczy.

Obrazek

Teraz została już tylko walka z kondycyjnymi brakami. Podejście na Salatyn daje się mocno we znaki, zwłaszcza, że już trochę mamy w nogach. Cały czas poruszamy się na wysokości ok. 2000 m. n.p.m.

Obrazek

Z Salatyna widzimy ostatnie wybitne szczyty Tatr od strony zachodniej: Ostrą i Siwy Wierch.

Obrazek

Przed nami już tylko Brestowa.

Obrazek

z której widok jest całkiem obszerny

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek

Zejście z Brestowej jest już trochę upierdliwe. Zresztą czy widział ktoś przyjemne zejścia ? A podejścia to już całkiem bez sensu. Po co ja w ogóle chodzę w te góry ? :) W każdym razie schodzimy ostro w dół prawie na krechę. Kolana tylko trzeszczą, ale dają radę. Pod nogami pełno wystających korzeni z kosówki. Ale nie ma rady trzeba to po prostu przejść. Możemy ze to łypnąć jeszcze na Rohacza.

Obrazek

Koło 18 jesteśmy wreszcie na dole zmęczeni, ale zadowoleni. Plan wykonany. Panującą aurę należało wykorzystać i zrobiliśmy to. Może to ostatni wypad Tatry w tym roku w takich warunkach...

Autor:  Gnidek [ Wt wrz 28, 2010 11:04 pm ]
Tytuł: 

Ładnie wykorzystany dzień urlopu, jak i taka pogoda :D

Tylko ten odcinek pozostał mi do zrobienia z grani Zachodnich. Nawet już część z Banikowskiej Przełęczy trochę za Pachole przedeptałem, ale trzeba było zrobić mądry wycof.. powyższe zdjęcia tylko wzmagaja apetyt na ten szlak, ale to co najmniej w przyszłym roku :cry:

Autor:  Explorer [ Śr wrz 29, 2010 7:57 am ]
Tytuł: 

Fajny szlak ponoć, też się wybieram (tylko mnie dziwne zbiegi okoliczności kierują zazwyczaj gdzie indziej).
Ale w końcu się uda, obiecuję.

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 8:11 am ]
Tytuł: 

Gnidek napisał(a):
Tylko ten odcinek pozostał mi do zrobienia z grani Zachodnich


To jeszcze kawał fajnego szlaku przed Tobą.
Mi brakuje odcinka od Brestowej do Palenicy i od Smutnej do Rohackiej.
Również planuję na przyszły rok.

Autor:  Lita [ Śr wrz 29, 2010 8:21 am ]
Tytuł: 

Codziennie coś nowego, ile ja jeszcze nie znam. Nawet nie przypuszczałam, że bez Rohaczy można jeszcze gdzieś niedaleko przejść. Gratulacje, piękna wyprawa.

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 8:46 am ]
Tytuł: 

Lita napisał(a):
Nawet nie przypuszczałam, że bez Rohaczy można jeszcze gdzieś niedaleko przejść


Powiedziałbym nawet, że całkiem daleko, bo z Brestowej można jeszcze podążyć dalej na zachód na przełęcz Palenica, stamtąd na Siwy Wierch i przez Białą Skałę na Huciańską Przełęcz i tam dopiero definitywnie kończą się Tatry :).

Autor:  prof.Kiełbasa [ Śr wrz 29, 2010 8:58 am ]
Tytuł: 

ze 3 lata tam mnie nie było -a rejon bardzo urokliwy i relaksujący 8)

Autor:  Lita [ Śr wrz 29, 2010 8:58 am ]
Tytuł: 

Carcass napisał(a):
Powiedziałbym nawet, że całkiem daleko, bo z Brestowej można jeszcze podążyć dalej na zachód na przełęcz Palenica, stamtąd na Siwy Wierch i przez Białą Skałę na Huciańską Przełęcz i tam dopiero definitywnie kończą się Tatry :).

hm... wtedy ta nazwa Rohacka Grań jest trochę myląca, zwłaszcza temu, kto mało zna Tatry Zachodnie... :scratch:

Autor:  Gnidek [ Śr wrz 29, 2010 9:34 am ]
Tytuł: 

Carcass napisał(a):
Gnidek napisał(a):
Tylko ten odcinek pozostał mi do zrobienia z grani Zachodnich


To jeszcze kawał fajnego szlaku przed Tobą.

Jak się miało kwaterę w Zubercu, to było ciut wygodniej. Z Zakopca, czy takiej Novej Lesnej, to już kawał drogi. Ale szczerze powiedziawszy myślałem, że tam dalej to szlak taki jak na Pachole (tzn. brak odcinków takich jak na Ostrym, czy Kopach).

Autor:  gouter [ Śr wrz 29, 2010 9:46 am ]
Tytuł: 

Carcass napisał(a):
Zejście z Brestowej jest już trochę upierdliwe.

Zgadzam się, bardzo strome, ale dopiero w odwrotną stronę jest dopiero wydyma

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 10:05 am ]
Tytuł: 

Lita napisał(a):
hm... wtedy ta nazwa Rohacka Grań jest trochę myląca, zwłaszcza temu, kto mało zna Tatry Zachodnie... scratch


Właściwe Rohacze to od Jamnickiej do Smutnej, ale ogólnie Rohacka Grań kończy się dopiero na przełęczy Palenica Jałowiecka, bo Siwy Wierch to już osobny twór (ale jakże ciekawy). Tak czy inaczej powinnaś się cieszyć, że jeszcze tyle ciekawych szlaków przed Tobą.

Gnidek napisał(a):
Jak się miało kwaterę w Zubercu, to było ciut wygodniej. Z Zakopca, czy takiej Novej Lesnej, to już kawał drogi. Ale szczerze powiedziawszy myślałem, że tam dalej to szlak taki jak na Pachole (tzn. brak odcinków takich jak na Ostrym, czy Kopach).


Skoro mieszkasz w mieście Adasia Miauczyńskiego (czytaj w Tatry masz daleko) to chyba najlepiej spędzić kilka dni w Zwierovce i zrobić wszystkie okoliczne szlaki.
Co do tych trudności, to jednak w rejonie Ostrego, Trzech Kop i Banówki jest ich zdecydowanie więcej. Na tym odcinku są właściwie 2 fragmenty wymagające większej uwagi: zejście z Pachoła i trawers jednej ze Skrzyniarek, ale nie jest to nic wielkiego.

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 10:07 am ]
Tytuł: 

gouter napisał(a):
Zgadzam się, bardzo strome, ale dopiero w odwrotną stronę jest dopiero wydyma


Tak szedłem kilka lat temu i to częściowo po śniegu. Nie wspominam tego najlepiej...

Autor:  Łukasz T [ Śr wrz 29, 2010 10:19 am ]
Tytuł: 

Te Pahoły i Skrzyniarki to kolejny niezrealizowany, a zaplanowany na ten rok przeze mnie szlak. Patrząc na te fotomontaże żałuję i umartwiam się jeszcze bardziej.

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 10:21 am ]
Tytuł: 

Łukasz T napisał(a):
Te Pahoły i Skrzyniarki to kolejny niezrealizowany, a zaplanowany na ten rok przeze mnie szlak. Patrząc na te fotomontaże żałuję i umartwiam się jeszcze bardziej.


W tym sezonie jesteś usprawiedliwiony z wiadomych względów, ale w przyszłym im pokażesz, a może nawet pokażemy...

Autor:  gouter [ Śr wrz 29, 2010 10:42 am ]
Tytuł: 

Zrobiłeś tą trasę dokładnie tak samo, jak ja 4 lata temu.
Najbardziej podobał mi się widok na Dolinę Rohacką
Obrazek

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 10:52 am ]
Tytuł: 

Piękne rejony, chyba moje ulubione w całych Tatrach.

Autor:  Łukasz T [ Śr wrz 29, 2010 10:54 am ]
Tytuł: 

A mi się tam podoba ( poza graniami ) ten malutki stawek. O takiej pieknej barwie. Szmaragdowej ? :scratch:

Autor:  adhezja [ Śr wrz 29, 2010 12:41 pm ]
Tytuł: 

super zaczhęcajaca relacja :) też za rok tam pochodze. gdzie lepiej noclegu szukac- tak na kilka dni? w Zubercu czy schronisku w Zweróvce?

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 12:57 pm ]
Tytuł: 

Cytuj:
super zaczhęcajaca relacja Smile też za rok tam pochodze. gdzie lepiej noclegu szukac- tak na kilka dni? w Zubercu czy schronisku w Zweróvce?


Zdecydowanie lepsza Zwerovka jeśli nie dysponujesz samochodem. Jeśli masz auto do dyspozycji to w Zubercu powinno być trochę taniej.

Autor:  Gnidek [ Śr wrz 29, 2010 2:30 pm ]
Tytuł: 

Oczywiście kursują również autobusy na linii Zuberec - Zwierovka ( przynajmniej te 3 lata temu )
adhezja napisał(a):
super zaczhęcajaca relacja :) też za rok tam pochodze.

No masz. Jeszcze pare takich relacji i już nie będzie "w miarę odludnionych" słowackich Tatr zachodnich :lol:

Autor:  Carcass [ Śr wrz 29, 2010 2:46 pm ]
Tytuł: 

Gnidek napisał(a):
Jeszcze pare takich relacji i już nie będzie "w miarę odludnionych" słowackich Tatr zachodnich Laughing


Zawsze zostają Otargańce. Relację z tamtego szlaku zamieściłem na forum kilka lat temu a wciąż tam puchy :).

Autor:  bright [ Pn paź 25, 2010 10:38 pm ]
Tytuł: 

Sie było sie wie...piąteczka Caracass...:) :bowdown:

Autor:  KWAQ9 [ Śr paź 27, 2010 7:58 pm ]
Tytuł: 

Nie tak dawno robiłem Tri Kopy od Smutnej po Banikowską, wcześniej Rohacze i śmiało mogę stwierdzić iż cała ta grań ma coś w sobie. Po prostu jest zajebista!!! 8)
Twoja relacja jeszcze bardziej przekonuje mnie w tym, iż czym prędzej trzeba pogonić do końca bo jak widzę to nie koniec przygód... :D

Autor:  kefir [ Cz paź 28, 2010 11:22 am ]
Tytuł: 

A relacji i zdjęć dalej nikt nie widział 8)

Autor:  KWAQ9 [ Cz paź 28, 2010 3:47 pm ]
Tytuł: 

Może kilka fotek kiedyś wkleję, mimo wszystko szkoda zachodu... ;)

Autor:  Carcass [ Cz paź 28, 2010 7:16 pm ]
Tytuł: 

KWAQ9 napisał(a):
Może kilka fotek kiedyś wkleję, mimo wszystko szkoda zachodu...


Oj chyba jesienny leń dopadł kolegę. Mam to samo :).

Autor:  KWAQ9 [ Cz paź 28, 2010 8:49 pm ]
Tytuł: 

Carcass napisał(a):
Oj chyba jesienny leń dopadł kolegę. Mam to samo :).


Żebyś wiedział. Jakiś czas temu kupiłem dysk 1TB i wszystkie RAWy pakuję na niego w nadziei że kiedyś się za nie wezmę... ;)
Póki co... nie mam czasu. 8)

Autor:  Carcass [ Cz paź 28, 2010 9:06 pm ]
Tytuł: 

Ten nadmierny rozwój techniki doprowadzi kiedyś do zagłady ludzkości. Kiedyś miało się dyski 8 GB i przynajmniej był na nich porządek (względny).

Autor:  KWAQ9 [ Cz paź 28, 2010 9:41 pm ]
Tytuł: 

Dokładnie tak ale teraz w samych telefonach siedzą karty 16GB. :lol:

Autor:  zephyr [ Pn lut 07, 2011 2:27 pm ]
Tytuł: 

byłem na tej trasce w zeszłym roku w sierpniu :) szedłem od drugiej strony i wydaje mi się że nawet lepiej bo widoki miałem cały czas przed sobą :wink: długa i dość męcząca trasa. Zwłaszcza podejście na Brestova.
Mi traska zajęła jakieś 8:30 tak na spokojnie. Niestety auto zostawiłem dużo wcześniej przed mostkiem więc musiałem dymać kawałek po asfalcie.

Ogólnie trasa bardzo fajna :). Bardzo lubię chodzić po Tatrach Zachodnich. Szlaki mało uczęszczane przez co spokojne ze wspaniałymi widokami. Praktycznie już całe przeszedłem. Został mi tylko Staryrobot i Bystra które mam zamiar zdobyć w tym roku :wink:

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/