Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

30% Durny Szczyt, 100% Baranie Rogi.
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=11&t=19136
Strona 1 z 1

Autor:  Damian78 [ So mar 11, 2017 7:19 pm ]
Tytuł:  30% Durny Szczyt, 100% Baranie Rogi.

Dwa tygodnie po wejściu na Gerlach, znów ciągnie młode wilki do lasu i nie mowa tu o mnie bo ja to raczej stary basior jestem :D
Tym razem nie ja jestem kierownikiem wycieczki a zostaje mi przedstawiony dość ambitny plan jak na zimę, Durny Szczyt. Wejście żlebem pod Małą Durną Przełęczą i zejście Klimkowym Żlebem. Pogoda zapowiada się korzystnie a młode wilki ustawiają pobudkę na pierwszą w nocy, jakaś masakra, śpię trochę ponad trzy godziny, na szczęście nie ja kręcę na Słowację :) Parę minut po piątej ruszamy z parkingu w Starym Smokowcu, po drodze przed Chatą Zamkowskiego mijamy czteroosobową grupę rodaków, powyżej chaty zaczyna się robić widniej, jednak cały czas jest pochmurno i mglisto. Im wyżej tym bardziej się przeciera. Zimowy wariant podejścia pod Terinkę daje popalić, ale z progu doliny widoki zwalają z nóg.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciekawe chmurki przetaczają się nad okolicznymi szczytami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Robimy sesjone :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy do schroniska by zjeść coś konkretnego, podejście zajęło nam 3h, w schronisku pakujemy na siebie cały majdan i ruszamy przed dziewiątą. Słonko świeci, lekki, mroźny wiaterek i znów problem z topo, bo ten Durny to chyba gdzieś tam :D

Obrazek

Panienki lansują się na zboczu :D

Obrazek

Kilka dni wcześniej spadło trochę śniegu i przy podejściu przekracza się obszary nawianego śniegu, ale generalnie jest beton, raki się nie zapadają, dziabki fajnie się wbijają, natomiast ciężko porządnie wbić stylisko od turystycznego czekana. Szybko nabieramy wysokości.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijamy wylot Maćkowego Żlebu i robimy trawers pod ścianą Małego Durnego w stronę żlebu, którym mamy wejść na Małą Durną Przełęcz, ostatni odcinek trawersu jest dość emocjonujący.

Obrazek

Obrazek

Idziemy w kilku metrowych odstępach, gdy w trójkę znajdujemy się w jednym miejscu, z którego trzeba podejść jeszcze trochę w górę po czym wejść w żleb (tak wygląda dalsza część podejścia)...

Obrazek

...do uszu mych dociera dziwny szmer, mówię chłopakom, że chyba żlebem coś leci, z naszej perspektywy nic nie widać, ponieważ żleb jest głęboki, ale dobrze widać górną część Spiskiego Kotła do którego żleb ma wylot, po chwili naszym oczom ukazuje się taki widok.

Obrazek

Następuje krótka konsternacja, po czym słychać kolejny zjazd, tym razem większy od poprzedniego. Wystawa żlebu jest taka, że od rana świeci w niego słońce a u góry musiało się nazbierać tego śniegu na tyle, że teraz zaczęło to puszczać, z ciężkim sercem odpuszczamy dalszą część wspinaczki a przy wycofie zjeżdża kolejna partia śniegu, nie jest go na tyle dużo by kogoś przysypało, ale porwanie w tak stromym terenie przez taki obsuw byłoby średnio bezpieczne a nie wiadomo czy jakbyśmy zaczęli wyżej operować nie poleciało by coś konkretniejszego. Po minięciu Maćkowego Żlebu nie idziemy drogą jak przy podejściu a schodzimy prosto w dół do Spiskiego Kotła.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lekko trawersujemy kocioł w stronę ścieżki na Baranie Rogi, godzina jest młoda bo dochodzi 12, więc rzucam propozycję, by wejść na BR. Co prawda chmury zaczynają się podnosić, ale lepsze Baranie we mgle niż nic, chłopaki bez entuzjazmu, ale idą, wcześniejsze podejście pochłonęło trochę energii a i śnieg trochę puścił, mimo to dajemy radę. Podejście pod Baranią Przełęcz.

Obrazek

Powyżej przełęczy.

Obrazek

I na Baraniej Galerii.

Obrazek

Baranie nie są za wysokie, także w jedną stronę Lodowy zasłania wszystko, widać Kołowy i Czarny oraz niedoszły cel wraz z Kieżmarskim i Łomnicą.

Obrazek

Radość wielka mimo że to tylko BR, i padamy na ryj.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na szczycie spotykamy osoby, które rano mijaliśmy, wejście zajęło nam 1h50min, zejście jest już we mgle.

Obrazek

Na stawie jest takie mleko, że ciężko się zorientować gdzie iść, ale po zapachu dymu ze schroniska docieramy na miejsce :)
Na Hrebienok docieramy koło 18, słońce już dawno zaszło i jest mega ślisko a idąc bez raków co jakiś czas ktoś wykonuje popisową ewolucję rodem z łyżwiarstwa figurowego :D
Na Durny kiedyś wrócimy zimową porą :D

Autor:  lxix [ N mar 12, 2017 12:03 pm ]
Tytuł:  Re: 30% Durny Szczyt, 100% Baranie Rogi.

Mądra decyzja o wycofie. A Baranie też są fajne.

Autor:  krank1 [ N mar 12, 2017 12:59 pm ]
Tytuł:  Re: 30% Durny Szczyt, 100% Baranie Rogi.

Niezłą pogodę trafiliście. Fajne fotki i wycieczka też klawa. Marzy mi się jakiś zimowy szczyt WKT.

Autor:  Major [ Pn mar 13, 2017 9:04 am ]
Tytuł:  Re: 30% Durny Szczyt, 100% Baranie Rogi.

Super fotki! kiedy byliście? :)

Autor:  Damian78 [ Pn mar 13, 2017 10:41 pm ]
Tytuł:  Re: 30% Durny Szczyt, 100% Baranie Rogi.

lxix napisał(a):
A Baranie też są fajne

W zaistniałych okolicznościach bardzo fajne.
krank1 napisał(a):
Fajne fotki i wycieczka też klawa. Marzy mi się jakiś zimowy szczyt WKT

Dzięki. To atakować jak jest pogoda, tej zimy było sporo dni z dobrą i stabilną pogodą.
Major napisał(a):
Super fotki! kiedy byliście?

Dzięki. To był chyba 19 lutego.

Autor:  zephyr [ Pt mar 17, 2017 12:29 pm ]
Tytuł:  Re: 30% Durny Szczyt, 100% Baranie Rogi.

fajna wycieczka ;) szkoda, że Durny nie puścił ale ryzyko było duże więc dobrze, że odpuściliście ;) też miałem iść na BR tej zimy i nie wypaliło.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/