Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Wt cze 02, 2020 7:20 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So sty 18, 2020 6:24 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
Nie sposób nie zauważyć analogi w nazwie do innego wątku na forum :D
Prócz KGP będę cisnął po innych mniejszych okolicznych pagórkach, więc będę to zbierał tutaj :D

Chciałem na koniec roku jakąś szybką akcję zrobić, ale warunki pogodowe nie bardzo pozwalały na to. W Nowym Roku też jakoś wybitnie nie było, ale na 2 stycznia zapowiadają niezłą pogodę, tylko że do roboty trzeba iść :roll:
O 13:30 wymykam się z miejsca pracy i w półtorej godziny dojeżdżam na Krowiarki, gdzie jest cieplej niż w Zawoi. Cisnę na Babią na zachód słońca, trochę za późno wyjechałem i do zachodu mam około godzinki, może być na styk. Plus taki, że do góry nikt nie idzie, kilka osób schodzi na Krowiarki dziwnie patrząc na gościa w bluzie i trampkach :lol: Warunki śniegowe idealne, wydeptana autostrada i zero lodu w lesie, gdzie jest najstromiej. Docieram na Sokolice, jestem bliski zawału :lol: Na szczęście od Sokolicy nachylenie terenu jest już bardzo równomierne i można więcej biec niż szybko iść.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widoczność jest super, nie ma wiatru co jest tutaj ewenementem, nad Tatrami pojawiają się coraz to inne kolory.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze mijam cztery osoby idące do góry i fotografa krajobrazu :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wbiegnięcie zajęło mi 1h5min. Ubieram puchówkę, wciągam żela, chłonę resztkę promieni zachodzącego słońca, całość trwa około 10min.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pakuje graty i rura na dół.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na chwilę zatrzymuje się na Sokolicy i wyjmuje czołówkę , bo w lesie już mrok a odcinek szlaku tam jest najbardziej wymagający. Na Krowiarkach jestem po 40min. od szczytu. O 18 melduję się w pracy i jeszcze przez godzinę udaje, że cały czas tam byłem :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sty 18, 2020 8:27 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1522
Damian78 napisał(a):
Nie sposób nie zauważyć analogi w nazwie
;)
Jak się wzorować, to na najlepszych ;)

Damian78 napisał(a):
O 13:30 wymykam się z miejsca pracy
Damian78 napisał(a):
O 18 melduję się w pracy i jeszcze przez godzinę udaje, że cały czas tam byłem
Genialne. Że też ja na to nie wpadłem do tej pory :D
A tak w ogóle, gdzie pracujesz i czy są tam przyjęcia? ;)

Babia, jak to Babia - zawsze fajna.
Pogoda super, widoki piękne.
Tylko za każdym razem jak widzę tą tabliczkę "zakaz śmiecenia" to mi smutno.

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sty 19, 2020 10:20 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4168
Lokalizacja: GEKONY
Ja kilka lat temu jechałem do pracy po wschodzie na Luboniu i udawałem wtedy, że wcześniej miałem umówione spotkanie z klientem :lol:
Szybka akcja, warun i widoki godne pozazdroszczenia... ale ta zima to mnie rozkłada na łopatki jak Conor McGregor Donalda Cerrone.

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 21, 2020 8:12 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2521
Chyba miałeś fuksa w tym obuwiu :P
Piękne kolory, jak akwarelka.

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 22, 2020 11:25 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3505
Lokalizacja: Węgierska Górka
chyba często robiłeś przystanki na robienie zdjęć :P
Fajnie masz w tej robocie, że w trakcie udało Ci się urwać i pewno nawet nikt nie zauważył, że Ciebie nie ma :P
Też muszę się tam kiedyś przebiec z Krowiarek. Prawda jest taka, że jeszcze nigdy nie szedłem tym szlakiem ;) Byłem 2 razy na Babiej ale innymi szlakami.
Trafiłeś piękną pogodę :)

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 22, 2020 11:33 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9567
Lokalizacja: miasto100mostów
Super akcja, lubię takie.
Ja z roboty czasem wyskakiwałem ale tylko na stadion porobić kółka.... Takiego numeru jeszcze nie robiłem. Muszę przemyśleć.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 22, 2020 10:26 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
sprocket73 napisał(a):
Jak się wzorować, to na najlepszych

:P
sprocket73 napisał(a):
A tak w ogóle, gdzie pracujesz i czy są tam przyjęcia?

Jak się jest prezesem to sobie można ... przyjęć brak :lol:
sprocket73 napisał(a):
Tylko za każdym razem jak widzę tą tabliczkę "zakaz śmiecenia" to mi smutno.

Nawet jakby ta tabliczka miała 2m/2m to niektórzy i tak tego nie zauważą, niestety.

sprocket73 napisał(a):
ale ta zima to mnie rozkłada na łopatki

Zima jest OK, przynajmniej odśnieżać nie muszę :lol:

kefir napisał(a):
Chyba miałeś fuksa w tym obuwiu

To obuwie jest właśnie do biegania po śniegu, jak są gorsze warunki to zakładam raczki.

zephyr napisał(a):
chyba często robiłeś przystanki na robienie zdjęć :P
Fajnie masz w tej robocie, że w trakcie udało Ci się urwać i pewno nawet nikt nie zauważył, że Ciebie nie ma :P
Też muszę się tam kiedyś przebiec z Krowiarek. Prawda jest taka, że jeszcze nigdy nie szedłem tym szlakiem ;) Byłem 2 razy na Babiej ale innymi szlakami.
Trafiłeś piękną pogodę

Jak się już zatrzymywałem to trzaskałem na wszystkie strony :lol:
To był chyba mój dziewiąty raz na Babiej.
Pogodę sobie przyfilowałem inaczej bym nie zaryzykował takiej akcji.

Krabul napisał(a):
Takiego numeru jeszcze nie robiłem. Muszę przemyśleć.

:lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 28, 2020 11:11 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
Od początku stycznia z małymi przerwami pogoda w Tatersach jest cacy. Po kilku dniowym załamaniu we wtorek ma być lampa. Całego dnia na góry poświęcić nie mogę, dziecka trza do szkół rozwieść, co też czynię, potem wpadam na dwie godzinki do roboty :lol:
Pierwotnie miałem jechać na zachód słońca na Pilsko, ale na Przełęcz Glinne jedzie się tyle co na Palenicę, więc wybór jakby oczywisty, Kozi Wierch będzie optymalny.
Start o 10:30 i równo po dwóch godzinach jestem na parkingu, mały przepak i o 12:40 ruszam w stronę Wodogrzmotów. Oczywiście by zdąrzyć na zachód o tej godzinie nie mogę zrobić tego czysto trekkingowo, czas przejścia z Palenicy na Kozi to 5h, ja mam 3h.
Jestem ubrany na lekko, buty trailowe z raczkami i kijki, na plecach lekki plecak z butami pod półałtomaty, raki, czekan, kask, puchówka, bukłak z paliwem.
Od Parkingu do Wodogrzmotów biegnę, w Roztoce wiadomo, raz pod górkę raz z górki, więc zbieganie lub szybki marsz, droga cały czas w cieniu.

Obrazek

Pierwsze spojrzenie na cel, oj dawno nie byłem na Kozim.

Obrazek

Obrazek

Na próg D5SP podchodzę czarnym szlakiem, chociaż widziałem ludzi, którzy szli zielonym pod Siklawę. Szlak jest dość stromy, szczególnie w górnej części a potem trzeba zrobić dość psychiczny trawers w kierunku schroniska. W sumie to pierwszy raz idę tędy przy takiej ilości śniegu i wygląda to średnio, bo lufa jest konkretna a miejscami wydeptane są tylko ślady na buta. Ludzie z dziećmi tamtędy chodzą, mogliby chociaż jakąś poręczówkę zrobić by było się czego złapać.

Obrazek

O 14:10 jestem przy schronisku, słońce grzeje jak w lipcu, mega ciepło jest, nie wchodzę do schroniska idę w stronę czarnego szlaku na Kozi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Do 1/3 długości szlaku podchodzę w trailach, potem ubieram konkretniejsze buty i raki, bo jak już je tyle niosłem :lol:

Obrazek

Po drodze mijam schodzące osoby ze szczytu, w górę idę tylko ja. O 15:45 jestem na szczycie. Tak sobie wykombinowałem, że zachód będzie koło 16, potem sprawdziłem, że był o 16:18 . U góry jestem około 30min.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Piękna pogoda, czasami tylko chłodniejszy wiatr dmuchnie, chwilo trwaj.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fajnie przy zachodzie szczyt rzucał cień.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tylko pozornie jestem sam, okazuje się, że na szczycie zamieszkuje Nornica Ruda, nie bardzo się boi i nie przejmując się mną ciupie resztki zostawione przez turystów.

Obrazek

Na szczycie jestem tylko do momentu aż słońce dotknie horyzontu, nie chcę schodzić po ciemku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzenie idzie dość sprawnie, także doganiam jeszcze na dole jakichś maruderów, którym się nie spieszy do schroniska. Do schroniska docieram w półmroku o 17:10.

Obrazek

Obrazek

Kawka na jedną nóżkę i domestos na drugą i po 30min. zrywam się na dół. Odcinek zejściowy do Roztoki pokonuję w rakach, lepiej trzymają niż raczki przy wejściu. Po osiągnięciu dna doliny ubieram znów biegowe buty i na parking docieram o 19 totalnie zrypany :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 28, 2020 11:46 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1109
Lokalizacja: W-wa
Damian78 napisał(a):
Tylko pozornie jestem sam, okazuje się, że na szczycie zamieszkuje Nornica Ruda,

świstaków czy inszej rogacizny mieliśmy na forum pod dostatkiem, ale malutka nornica ruda zaglądnęła do nas chyba po raz pierwszy

_________________
Gunda
https://vimeo.com/391958174


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 29, 2020 7:04 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9567
Lokalizacja: miasto100mostów
Czekałem na ciąg dalszy czy wrócisz jeszcze do roboty.
Piękna rzecz, byłem na Kozim w styczniu przy podobnej lampie, ale jakieś 12 lat temu.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 29, 2020 9:10 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2521
Bardzo ładnie, złota godzina do zdjęć.
U mnie dziś padał śnieg prawie godzinę, jaka radocha była :D

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 29, 2020 9:24 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 922
Lokalizacja: dokąd
Damian78 napisał(a):
Pierwotnie miałem jechać na zachód słońca na Pilsko, ale na Przełęcz Glinne jedzie się tyle co na Palenicę,

Szczęściarz! ;)
A ja i tu i tu mam daleko, więc takie dylematy przynajmniej odpadają ;).

Fajna akcja, gratuluję i zazdroszczę. Ja w Tatry uderzę jakoś w marcu, poczekam, aż będzie mniej ludzi i więcej światła ;).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 29, 2020 5:01 pm 
Weteran

Dołączył(a): Cz mar 14, 2013 12:39 am
Posty: 127
Lokalizacja: Niepołomice
Cytuj:
Na próg D5SP podchodzę czarnym szlakiem, chociaż widziałem ludzi, którzy szli zielonym pod Siklawę. Szlak jest dość stromy, szczególnie w górnej części a potem trzeba zrobić dość psychiczny trawers w kierunku schroniska. W sumie to pierwszy raz idę tędy przy takiej ilości śniegu i wygląda to średnio, bo lufa jest konkretna a miejscami wydeptane są tylko ślady na buta. Ludzie z dziećmi tamtędy chodzą, mogliby chociaż jakąś poręczówkę zrobić by było się czego złapać.


Zimowy szlak do Pięciu Stawów przebiega trochę inną trasą niż tą, którą przeszedłeś - obchodzi Niżnią Kopę i łączy się z szlakiem idącym z Świstówki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sty 30, 2020 4:31 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
Krabul napisał(a):
Czekałem na ciąg dalszy czy wrócisz jeszcze do roboty.
Piękna rzecz, byłem na Kozim w styczniu przy podobnej lampie, ale jakieś 12 lat temu.

:lol:
W domu byłem o 21, czasami o tej godzinie z roboty wracam.
To było moje chyba 12 wejście na tą górkę.

saxifraga napisał(a):
Szczęściarz! ;)
A ja i tu i tu mam daleko, więc takie dylematy przynajmniej odpadają


8)
Ja się znów cieszę, że nie mam za blisko, bo bym do roboty przestał chodzić :lol:

Pampalini napisał(a):
Zimowy szlak do Pięciu Stawów przebiega trochę inną trasą niż tą, którą przeszedłeś - obchodzi Niżnią Kopę i łączy się z szlakiem idącym z Świstówki.

To bardziej logiczny przebieg szlaku jest z tym że nikt tamtędy nie chodzi, wszyscy skracają odbijając w prawo, żeby Kopę obejść to jeszcze trzeba sporo do góry pocisnąć.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sty 31, 2020 9:28 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 971
Damian78 napisał(a):
To było moje chyba 12 wejście na tą górkę.


Nieźle, ja byłem na Kozim dokładnie 9 razy (liczyłem w zeszłym roku) i wydawało mi się, że to sporo ;-)

Bardzo fajny pomysł na wycieczkę, muszę coś podobnego uskutecznić, bo ostatnio kompletnie nie mam spręża, dzięki za motywację!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lut 16, 2020 9:24 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
Zapowiadają ładny week, z nieprzyzwoitą jak na luty temperaturą i przeciągami. Budzik nastawiony na czwartą, ale walczę rano, nie bardzo chce się wstać w efekcie mam godzinkę obsuwy :lol: Na Krowiarkach jestem o 6:15. Parkingowy informuje mnie, że na wschód na Babią raczej nie zdążę, ale ja tym razem cisnę w drugą stronę, kierunek Polica. Przed wschodem jeszcze w lesie niesamowite kolory na niebie.

Obrazek

Obrazek

W drugą stronę wiadomo, Królowa, nieźle musi tam pizgać, tutaj jestem w lesie i wiatr nie jest tak odczuwalny a czasami daje ostro o dziwo jest bardzo ciepły.

Obrazek

Między drzewami w końcu pojawia się słońce.

Obrazek

Obrazek

Szlak jest mocno zróżnicowany, fajne odcinki szeroko przetarte i zmrożone a czasami pojedyncze ślady i pozawiewane. Pierwszy pagór zaliczony, Cyl Hali Śmietanowej, widok na całe pasmo Babie.

Obrazek

Nieźle też widać Skrzyczne, Beskid Mały i Pilsko.

Obrazek

Im wyżej tym więcej braków w drzewostanie i rozleglejsze widoki na Tatersy.

Obrazek

Tutaj chyba też widoczny jest Wielki Chocz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijam pomnik katastrofy Lotowskiego An-26

Obrazek

I wbijam na szczyt.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wbiegnięcie zajęło 1h20min. Miałem jeszcze zbiec na Halę Krupową do schroniska, ale przez obsuwę odpuszczam a kiepsko przetarty szlak jakoś nie zachęca. Na szczycie też jakoś długo nie zabawiam bo wiatr jest bezlitosny.
Bieganie w takich klimatach to ja rozumiem :P

Obrazek

Jeszcze raz kotwiczę w "Bocianim Gnieździe" na Śmietanowej.

Obrazek

W drodze powrotnej mijam tylko trzy osoby. Na parkingu jestem o 9:15, zbiegnięcie zajęło 1h15min. 10:30 jestem w domu. To była moja druga wizyta w tym rejonie z tym, że pierwszy raz przeszedłem z Krowiarek do Osielca.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 17, 2020 1:08 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2521
A ten pomnik to inaczej wyglądał.. :roll:

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 17, 2020 2:46 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 356
An-24.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 17, 2020 6:13 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
Redemption MM napisał(a):
A ten pomnik to inaczej wyglądał..

Nie pamiętam jak to wyglądało z 20 lat temu, ale ten pomnik wygląda dość świeżo.
Pancernik napisał(a):
An-24.

W sumie tak, 26 to transportowa wersja 24.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 18, 2020 10:57 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2521
Znalazłam u siebie z 2016r. zdjęcie krzyża, jakieś skrzydło, czy coś mi się też kojarzy, ale na pewno nie takie błyszczące.

Obrazek

Damian78 napisał(a):
wiatr jest bezlitosny.
Bieganie w takich klimatach to ja rozumiem


:mrgreen: Mamo ja wariat

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 18, 2020 1:47 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
Ten krzyż też jest, parę metrów dalej. To co na focie się świeci to musi być nowe.
Z tym bieganiem w takich warunkach to o doznania wizualne mi chodziło :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr maja 13, 2020 8:57 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
O MÓJ BOŻE ! Dwa miesiące górskiego celibatu, kto to widział, tak się nie da żyć :lol:
Łaskawcy w poniedziałek pozwalają ruszyć na szlak, więc czaję pogodę i w czwartek, przed robotą cisnę ... oczywiście na Babią, wyżej się w Polsce nie da na ten czas. Przed robotą to oczywiście na wschód :D Na parkingu luzy, do góry idzie parę osób, wbiegnięcie zajmuje 1h15min. Na szczycie jest około dwudziestu osób.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zapowiadali słoneczny i bezwietrzny dzień i tak było a wiatr na Babiej lubi być upierdliwy. Troszkę byłem zdziwiony miejscem gdzie wschodzi słońce, bo wzeszło w osi głównego grzbietu, przez co start był bardziej widoczny z przedwierzchołka niż z głównego wierzchołka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wbiegałem z raczkami na butach, w lesie i powyżej były jeszcze płaty śniegu i lodu, ale po kamieniach starałem się biec na paluszkach by ich nie stępić za bardzo. Zbiegam bez raczków, przez co dwa razy wpadam w poślizg i cudem wychodzę z opresji wbrew prawą fizyki :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cień góry.

Obrazek

Móóóóóój cień.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wciągam dwa batony i rura w dół, po 45min. jestem przy samochodzie i heja do roboty, gdzie melduję się o ósmej, co dziwne tak wcześnie jestem w robocie pierwszy raz od dwóch miesięcy :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr maja 13, 2020 11:48 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1109
Lokalizacja: W-wa
Damian78 napisał(a):
Wciągam dwa batony

strzelam, że to Mars albo Pawełek

spróbuj "moich": mają 23% migdałów mielonych i ciemną czekoladę na wierzchu
są w 4 czy 5 rozmiarach
Marzipan-Brote Qualiltät, firma: Schluckwerder
Obrazek

Ładne słoneczko na przedostatnim zdjęciu. O takie: :sunny:

_________________
Gunda
https://vimeo.com/391958174


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz maja 14, 2020 11:50 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4168
Lokalizacja: GEKONY
Też kiedyś wybrałem się na wschód przed pracą, żeby nie jechać za daleko pocisnąłem na Surówki pod Luboniem. Miałem wtedy taką dżentelmeńską umowę, że przychodzę do pracy później za to wychodzę wcześniej :mrgreen:

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz maja 14, 2020 11:00 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
anke napisał(a):
strzelam, że to Mars albo Pawełek

Czekolada zimą jest nie do ugryzienia a latem się topi, tylko batony musli lub orzechy i migdały w formie batonu.

kefir napisał(a):
Miałem wtedy taką dżentelmeńską umowę, że przychodzę do pracy później za to wychodzę wcześniej

Ja mogę przyjść później, ale potem kombinuję by nie zostać do dnia następnego :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt maja 15, 2020 9:35 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 356
Damian78 napisał(a):
anke napisał(a):
strzelam, że to Mars albo Pawełek

Czekolada zimą jest nie do ugryzienia a latem się topi, tylko batony musli lub orzechy i migdały w formie batonu.


Bardzo byłem ciekaw wątku batonowego. Się szybko wyjaśniło.
Ja biorę też takie musli albo migdałobatony, też dlatego, że rozkładają dopływ energii na nieco dłużej.
W odwodzie jednak zawsze jakiś Mars albo krówki są, żeby w razie potrzeby dać sobie "kopa" pod szczytem.
Ponieważ zwyczajowo chodzę we wrześniu, kabanosy też wtedy wytrzymują ;).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt maja 15, 2020 10:00 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2521
Batony musli-jogurt, a jak chłodniej Go On protein, najlepiej zielone. Sprawdzają się też takie dla dzieci nesquik czy fitness coś tam i vitanella batony owocowe (jabłko-gruszka-pomarańcza) - są ekstra, bo kwaskowate - w biedronce zawsze były.
Marcepanowe też lubię ;)

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt maja 15, 2020 10:06 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Chrzanów
Prócz batonów często mam żelki nadziewane, w zeszłym roku Matta zrobiłem na żelkach :lol: Unikam twardych słodyczy, przy szybkim oddechu jak jeszcze trzeba coś pogryźć to łatwo się zadławić a taki żelek jest miękki, nawet jak połkniesz w całości to się prześliźgnie, otwarta paczka w kieszeni, więc wystarczy sięgnąć i zaaplikować bez chrzanienia z rozpakowywaniem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt maja 15, 2020 12:42 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Śr lis 01, 2017 6:55 pm
Posty: 335
Lokalizacja: Gdynia/ Reda
Ja wolałam kupić na trasę drożdżówkę ;) widzę, że się wyłamuję z batonowego trendu :D

_________________
Jeśli są zasady, to nie ma kwasów.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt maja 15, 2020 2:39 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2521
Zgaga, nieee...
Ale, gdybyście się kiedyś wybierali na Pradziada zimą, to w Jarnołtówku jest taka mini rodzinna piekarnia, na puk puk otwierana o każdej porze. Jakie tam mają bagietki z makiem, serem itd. Niebo w gębie!

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL