Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Śr wrz 30, 2020 1:58 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: N lip 05, 2020 4:24 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn mar 01, 2010 11:19 am
Posty: 2462
Lokalizacja: z dalekiego pieknego zadupia
Strasznie opozniona jestem, na Mt. Fuji bylam w pazdzierniku 2018...

Jus dawno chcialam sie z Wami podzielic tym wejsciem, ale jakos nigdy nie mialam czasu. Teraz w koncu mam dluzszy urlop, wiec moge troche popisac.

W marcu dostaje zapytanie czy chcialabym wybrac sie na spotkanie sluzbowe do Tokyo. Glupie pytanie, to przeciez oczywiste! Japonia!!! :D

Spotkanie to 3 dni, ale jak juz lece taki kawal, to tak glupio tylko na 3 dni, mysle wiec by zostac z tydzien i cos pozwiedzac. Ale co? Nie bardzo lubie duze miasta. Kolega podpowiada mi wejscie na Mt. Fuji. Olsnienie! Mt. Fuji to tylko 2 czy 3 godziny od Tokyo...

Zaczynam sprawdzac czy w pazdzierniku mozna tam iscRelacje sa rozne, od takich, ze to zaden problem, do mrozacych krew w zylach opowiesci o strasznych niebezpieczenstwach o tej porze roku. W koncu znajduje informacje, ze od 15 wrzesnia wszystkie szlaki na Mt. Fuji sa zamkniete i wejsc nie mozna... Straszne rozczarowanie...

Potem jednak czytam gdzies, ze z przewodnikiem mozna! Szukam odpowiedniej firmy i rezerwuje termin.

Spotykamy cala ekipe o 9 rano na jednej ze stacji metra. Wiekszosc bagazu zostawilam w skrytce na innej stacji. Jest nas 20 osob plus 3 przewodnikow. Ludzie z Ameryki, Australii, Kanady, Niemiec... Glownie pary, ale tez kilku samotnikow.

Jedziemy dwoma busami, droga ma trwac maksimum 3 godziny, pitem mamy dostac lunch i potem isc do gory. Jednak sa strasznie korki i podroz trwa ponad 5 godzin. Wiec zmiana planu, czasu na lunch nie bedzie. Zatrzymujemy sie tylko przy duzym sklepie, by kupic suchy prowiant do zjedzenia w busie.

Obrazek


Dojezdzamy do schroniska na 2000 m, tam pakowanie sprzetu. Mozna go wynajac (lacznie z ubraniami i butami) i wielu uczestnikow to robi. Ja mam wszystko swoje, pozyczam tylko kiljki, bo moje sie nie zmiescily w walizce, z ktora podrozowalam.

Obrazek


Idziemy z 2000 na 3000 m. Trwa to okolo 3 godzin dla najszybszych (jestem w pierwszej piatce). Reszta idzie dluzej. Ostatnia para z ostatnim przewodnikiem dochodzi 2 godziny po nas, gdy juz jest ciemno.

Sam teraz ponad granica drzew nieciekamy, tylko pyl wulkaniczny i kamienie, ale za to widoki przepiekne...


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na 3000 m jest schronisko, gdzie bedziemy spac.


Obrazek

Obrazek

Dostajemy kolacje, ryz, losos, zupa miso, jakies wodorosty. Do tego wszyscy dokupuja piwo, a ze ja nie moge (gluten) to pije sake :D

Na 3000 m jest wifi, wysylam wiec wiadomosci do rodziny, ze na razie zyje. Ogolnie czuje sie dobrze, ale zaczyna mnie bolec glowa i boli cala noc. Wczesniej tylko raz w zyciu bylam na okolo 3000 m...

Warunki schroniskowe. Oprocz przedownikow chyba nikt nie spi. Przewodnicy, przyzwyczajeni do warunkow chrapia glosno cala noc.

Wstajemy o 5 na sniadanie, wschod slonca jest o 5:30. Przed nami niesamowity spektakl... Stoimy ponad pol godziny i wgapiamy sie w wolno przesuwajace sie ponad nami chmury i powoli wychodzace zza nich slonce... Slonce to sie po trochu pojawia, to sie chowa za przelewajacymi sie chmurami... Robie zdjecie za zdjeciem, lacznie chyba ze 100...


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wieje wiatr, jest zimno, kolo zera. Zaraz odlece...

Obrazek


Potem do gory. Jets ok, choc z calej ekipy juz 3 osoby odpadly: Jedna para co wczoraj przyszla 2 godziny po nas w ogole nie wychodzi w 3000 m. Do tego jedna osoba zawraca po pol godziny drogi do gory.

Ja z pierwszej piatki spadam do pierwszej dziesiatki. Juz nie moge utrzymac tempa tej najlepszej czworki. Od okolo 3500 m strasznie sie mecze. Glowa mi peka, kazdy krok jest problemem, a kazdy oddech meczarnia. Jednak wysokosc robi swoje, mimo niezlej kondycji nie jestem na to przygotowana... :roll:
Ide powoli, ledwo lapie oddech, a w glowie mam dwa slowa "nigdy wiecej" :roll:
(oczywiscie po wejsciu na szczyt zmienilam zdanie :wink: )


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po drodze mijamy sporo schronisk, chyba z 6 czy 7. Jedno jest bardzo duze:

Obrazek

Wszystkie schroniska sa zamkniete, choc w sezonie sa pewnie pelne ludzi. Bardzo sie ciesze, ze jest po sezonie, bo latem podobno ida tu tysiace, stoja kolejki, idzie sie do gory w rzedzie, jeden po drugim... Nie wyobrazam sobie isc w takim tlumie, kiedy czuje sie tak zle...
Na szczescie widoki pomagaja...

Obrazek

Obrazek

Nareszcie szczyt! 3776 m. Podejscie trwalo okolo 3 godzin. Wejscia na szczyt pilnuje lew:

Obrazek


Szcyt nie jest zbyt atrakcyjny, jakies budy i tyle. Podobno w sezonie sprzedaja tam jedzenie i napoje i jest nawet wifi. Na szczescie wszystko teraz zamkniete.

Obrazek

Za budami widok na krater:

Obrazek


Najlepsze czworka z jednym przedownikiem wybieraja sie dookola krateru. To dodatkowe 1,5 godziny. Chca bym poszla z nimi, ale odmawiam. Szkoda, ale wiem, ze musze jeszcze dzis zejsc na 2000 m. Chociaz po kilku minutach odpoczynku na szczycie czuje sie naprawde dobrze, nawet glowa przestaje mnie bolec. Moze i bym dala rade, jednak rozsadek podpowiada, ze lepiej nie ryzykowac.

Droga w dol to zsuwanie sie po pyle wulkanicznym. Bez kijkow byloby ciezko. A nawet z kijkami laduje dwa razy na tylku... :shock:

Obrazek


Jest dosc zimno, nadal kolo zera i wieje, ale slonce dalej pieknie swieci...

Obrazek

Obrazek

Dopiero kolo miejsca naszego ostatniego noclegu wchodzimy w chmury i zaczyna siapic drobna mzawka. Wiec koniec ze zdjeciami. Wedlug przewodnikow mielismy niesamowite szczescie, przez ostatnie 5 lat nie zdazylo im sie wejscie na Mt. Fuji, gdzie oba dni byly sloneczne i piekne :D

_________________
dr Kozica szwedzka

pumeks fluorescencyjny firmy Pulokolor

nie dajmy się wciągnąć w tę podstępną grę! zapomnijmy wreszcie o tym czarnym tygodniu i powrócmy do naszego Forum wyciszeni i uspokojeni oraz pełni ufności i wzajemnego szacunku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lip 05, 2020 7:26 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1515
Lokalizacja: Zamość
Bajka :) Cudowna przygoda.
Bardzo bym chciała pojechać do Japonii, połazić po ich górach i innych pięknych miejscach.
Jednak finansowo nie da rady, poza tym samolot... .

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lip 05, 2020 7:58 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn mar 01, 2010 11:19 am
Posty: 2462
Lokalizacja: z dalekiego pieknego zadupia
Elfka napisał(a):
Bajka :) Cudowna przygoda.

Oj tak, to bylo poltora roku temu, a nadal czuje jakby to bylo wczoraj... :) Chyba na lozu smierci bede pamietac wszystkie szczegoly ;)

_________________
dr Kozica szwedzka

pumeks fluorescencyjny firmy Pulokolor

nie dajmy się wciągnąć w tę podstępną grę! zapomnijmy wreszcie o tym czarnym tygodniu i powrócmy do naszego Forum wyciszeni i uspokojeni oraz pełni ufności i wzajemnego szacunku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lip 05, 2020 9:45 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 1112
Lokalizacja: Łódź
Super !!! Egzotyczna wycieczka.

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lip 05, 2020 9:55 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9751
Lokalizacja: miasto100mostów
Świetnie. Kierunek nieopisany jeszcze na forum.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 06, 2020 7:19 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn mar 01, 2010 11:19 am
Posty: 2462
Lokalizacja: z dalekiego pieknego zadupia
Krabul napisał(a):
Świetnie. Kierunek nieopisany jeszcze na forum.

Powiedzialabym, ze przecieram nowe szlaki, ale biorac pod uwage ile Japonczykow tam w sezonie wlazi to raczej nie powinnam tego mowic :bounce:

_________________
dr Kozica szwedzka

pumeks fluorescencyjny firmy Pulokolor

nie dajmy się wciągnąć w tę podstępną grę! zapomnijmy wreszcie o tym czarnym tygodniu i powrócmy do naszego Forum wyciszeni i uspokojeni oraz pełni ufności i wzajemnego szacunku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lip 18, 2020 7:39 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9751
Lokalizacja: miasto100mostów
Dopiero przeczytałem całość. Mega. A tego wschodu zazdroszczę.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lip 25, 2020 1:28 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9859
Lokalizacja: FCZ
Ja tez nadrabiam, kapitalny wypad!!

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL