Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Wt paź 27, 2020 9:58 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lip 29, 2020 9:05 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 648
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Nie byłem jeszcze na Gerlachu, nie robiłem Martinki. Postanowiłem dołożyć kolejny klocek do GGTW i wreszcie wejść na ten szczyt. Założenia podobne jak na poprzednim wypadzie, light&fast, zero napinki :mrgreen:

2.45 startuję z Tatrzańskiej Polanki, umilam sobie czas oraz odganiam niedźwiedzie nową płytą Quebonafide. Po godzinie i piętnastu minutach jestem pod Śląskim Domem, mijając po drodze dwójkę rowerzystów. Powoli świta, Granaty Wielickie wyłaniają się z mroku, idzie się dobrze, jest rześko. Śniadanie zjadam nad długim stawem gdzie łapie mnie wschód słońca. O 5.30 jestem na Polskim Grzebieniu.

Obrazek
Masyw Gerlacha

Planowana dłuższa przerwa nie wchodzi w grę, grań robi fajne wrażenie i nie jestem w stanie się oprzeć i wytrzymać dłużej niż 10min przerwy :)

Obrazek
Górne piętra Białej Wody

Dalsza droga prowadzi w stronę Wielickiego Szczytu. Terenem 0+ prowadzi przez Zmarzłą Kopę i Mały Wielicki Szczyt. Po 30minutach jestem na szczycie.

Obrazek
Wielicki Szczyt

Z wierzchołka można dostać się na Wielicką Przełęcz zjeżdżając około 6m na półeczkę po lewej stronie grani i stad wrócić na grań i łatwym terenem kontynuować w stronę przełęczy. Stanowisko jest pancerne, pozostawione są pętle. Z powodu założeń light&fast lina została w domu i pozostaje mi zejście wyceniane na I. Należy kierować się do kamienia na którym wisi pętla i odważnie w ekspozycji opuścić się na rękach na niewidoczne z początku stopnie. Miejsce czujne i wymagające pewnego chwytu. Mijając ciekawe stojące tafle na grani mi kilku chwilach jestem na Wielickiej Przełęczy.

Obrazek
Zejście z Wielickiego Szczytu, w środku zaklinowany kamień zjazdowy.

Obrazek
Dalsza droga widziana z Wielickiego Szczytu.

Podejście na Litworowy szczyt przedstawia trudności 0+ jednak postanawiam iść tak ściśle jak tylko się da, napotykając odcinki jedynkowe. O 7 staję na Litworowym Szczycie i jem drugie śniadanie. Lufa do Doliny Białej Wody robi wrażenie.

Obrazek
Niemal 900m w pionie do Litworowego Stawu.

Obrazek
Biała Woda oraz Litworowy Zwornik

Zejście na Litworową Przełęcz jest łatwe i szybkie, "można stąd zejść do Doliny Wielickiej na odległe o 30min piwo" :-). W tym momencie grań jakby się spiętrza i wygląda groźniej niż cały wcześniejszy odcinek.

Obrazek

Droga Martina prawdopodobnie w większości prowadzi nieco poniżej grani, jest wyraźna wydeptana ścieżka po stroni Doliny Wielickiej. Postanawiam jednak trochę się powspinać. Omijam początkowy odcinek i wracam na grań pnąc się przez kilka metrów dwójkowym terem, dochodzę do obłego kantu. Chwytów brak, kompletnie nie chodzone, na III mi to nie wygląda więc omijam z lewej i wracam na grań. Pnąc się dalej podchodzę pod Wielicką Turniczkę omijając ja z prawej. Wracam kilka metrów z powrotem dwójkową grańką by zaliczyć wierzchołek. Dalszy odcinek w stronę Niżniej Wysokiej Gerlachowskiej pokonuję wprost napotykając trudności trójkowe.

Obrazek

Kompletnie nie pamiętam przejścia przez Gerlachowską Turniczkę. Ilość turni powoduje zawroty głowy. Wejście na Wyżnią Wysoką Gerlachowską prowadzi przyjemnym kominkiem po prawej strony grani (I).

Obrazek

Zejście na Pośrednią Gerlachowską Przełączkę jest czujne i eksponowane, z przełęczy jeszcze czujniej trawersujemy nad eksponowanym żlebem, pod przewieszonym kantem w lewo, po skośnym gzymsie. Na szczęście chwyty to klamki bo byłoby na prawdę ciekawie. Stąd wracam na grań i wchodzę na Gerlachowską Kopę i Lawinowy Szczyt, pierwsze moje 2600m!

Obrazek
Górne piętra Doliny Wielickiej

Z Lawinowego Szczytu w stronę Zadniego Gerlach idziemy niemal poziomą granią, jak to bywa z takimi formacjami jest zajmująco. Po drodze mamy Jurgowskie Czuby jako obowiązkowy punkt głównograniowców. Gerlach z Zadniego robi świetne wrażenie i wygląda niedostępnie

Obrazek

Schodzę od razu z Zadniego Gerlacha jak Przełęcz Tetmajera gdzie melduję się o 8.50. Planowany dłuższy odpoczynek przerwya chmara wspinających się żlebem Darmstadtera, pakuje się pośpiesznie i ruszam. Widząc przewodnickie trójki-samobójki przygotowuję gadkę na ewentualną konfrontację.

Końcowy odcinek jest bardzo przyjemny, niezbyt trudny i ewidentny. Są wyraźne ślady którędy iść. Jedno miejsce, trawers kilkumetrowym gzymsem robi wrażenie w kilkusetmetrowej ekspozycji. Po 18 minutach staję na szczycie, jeszcze jest pusto i można cieszyć się widokami w spokoju.

Obrazek
Końcowa grań szczytowa Gerlacha

Po kilkunastu minutach robi się tłoczno więc spadam na dół. Godzina młoda więc postanawiam zejść granią w stronę Małego Gerlacha i dalej już Wielicką Próbą kontynuować zejść do Śląskiego Domu.

Początkowo grań jest dość prosta, schodzę na Wyżnie Gerlachowskie Wrótka. Stąd terenem nieco na prawo od grani (II?) wchodzę na Pośredni Gerlach. Zejście na Pośrednie Gerlachowskie Wrótka prowadzi czujnymi urzeźbionymi płytami, jest zajmująca i dość trudno.

Obrazek

Dalsza grań prowadzi przez Gerlachowską Czube na którą składa się kilka turni, staram się wchodzić na wszystkie z nich, trudności szacuję na II-III, omijam jednak dwie wyglądające o wiele trudniej, w trekach nie chcę ryzykować. Jak się później okazało nie zdobyłem głównego wierzchołka. Zejście z ostatniej turni nieco mnie zaskoczyło, nie chciało mi się wracać z powrotem i obchodzić więc wbiłem się w 4metrową pionową lub nieco przewieszoną ściankę na oko za IV. Wejście na Mały Gerlach jest już sporo łatwiejsze niż poprzedni odcinek.

Obrazek
Okolice Małego Gerlacha.

Postanawiam zejść już do ścieżki którą wiedze Wielicka próba. Podczas zejścia odzywa się kolano co jak się poźniej okazało była to katorga aż do asfaltu prowadzącego z Śląskiego Domu w stronę Tatrzańskiej Polanki.

Na przełączce nad Kotłem siedząc z zdjętym kaskiem zaczepia mnie  starszy Pan, jak się po chwili okazało - słowacki przewodnik:

- Uważaj na kamienie! Skąd idziesz?

- Uważam, idę z Polskiego Grzebienia.

- Gdzie masz przewodnika? To nielegalne.

- Nie potrzebuję przewodnika, idę trójkową granią, mam legitymacje KW, pokazać?

Zapada chwilowa cisza, jednak Pan nie daje za wygraną.

- Gdzie masz linę? Czemu idziesz sam?

- Nie potrzebuje liny i lubię chodzić samemu. :D

Polscy przewodnicy których mijałem wcześniej i nawet zamieniłem słowo byli zdecydowanie bardziej przyjaźnie nastawieni. Panowie poszli i schodzę już w spokoju Wielickim Żlebem, z kolanem coraz gorzej, co 10min robię przerwę, wysokościomierz nie napawa optymizmem patrząc na powoli uciekająca deniwelację. Zbawienne dojście na płaski teren dodaje mi otuchy i smrodzie topiącego się lepiku schodzę w godzinę z hakiem do samochodu.

Droga Martina - 3h30min, w 90% ściśle granią, trudności II-III.

Grań Gerlach - Mały Gerlach 1h, ominięcia dwóch turnic Gerlachowskiej Czuby, trudności IV.

 

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 29, 2020 10:10 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9776
Lokalizacja: miasto100mostów
Pięknie!
ALe miałeś fajny warun, widoki eleganckie.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 29, 2020 10:13 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4245
Lokalizacja: GEKONY
Dawno nie widziałem tak dokładnie opisanej trasy tatrzańskiej :)
Z tymi przewodnikami i filancami to czasami gorzej niż z trudnościami technicznymi na drodze :lol:

Gratulacje oczywiście. Aż się dziwię, że jeszcze Cię na Gerlachu nie było.

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.

http://summitate.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 29, 2020 10:47 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 648
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Krabul napisał(a):
Pięknie!
ALe miałeś fajny warun, widoki eleganckie.

:mrgreen:
kefir napisał(a):
Dawno nie widziałem tak dokładnie opisanej trasy tatrzańskiej :)
Z tymi przewodnikami i filancami to czasami gorzej niż z trudnościami technicznymi na drodze :lol:

Gratulacje oczywiście. Aż się dziwię, że jeszcze Cię na Gerlachu nie było.


Nadal mam wrażenie, że opisałem nieodstatecznie ale to chyba już zboczenie. :) Nie idzie wszystkiego spamiętać na tej grani.
Pierwszy raz miałem taką sytuację, dobrze, że ugryzłem się w język bo miałem ochotę wspomnieć o ich "aseukracji", mogło się skończyć na telefonach do filanców. :)

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 29, 2020 11:13 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1681
Na Gerlach z pieskiem... dałoby się?
Nie no, żartuję. Słowaccy przewodnicy mogliby tego nie przeżyć... no chyba, że Tobi miałby legitymację psa-przewodnika.
Ale tak na poważnie - nie planuję.

p.s.
Swoją drogą, wczoraj jak się przeciągałem na parkingu w Wyżnich Hagach, zajechali Polacy, dwóch młodych wysportowanych chłopaków. I pytają się mnie, czy tu można parkować, czy znam okolicę i którędy na Gerlach. Mówię, że ja tylko na spacer z pieskiem i nie pomogę. Ciekawe czy im się udało.

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 31, 2020 10:23 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9776
Lokalizacja: miasto100mostów
Kur.ła, taka relacja i 4 komentarze. Co się dzieje z Forum? Stypa.
sprocket73 napisał(a):
Na Gerlach z pieskiem... dałoby się?
Wielicką Próbą nie szedłem. Ale Batyżowiecką na Próbie byś go wziął pod pachę i tyle. Myślę, że spokojnie do zrobienia. Oprócz Próby nic tam trudniejszego od Kończystej nie ma.

Wyjdź z Wyżnich Hagów o 3 w nocy, na szczycie będziesz przed pierwszymi przewodnikami (oni idą Wielicką), a na zejściu to Ci mogą naskoczyć. Zresztą, pewnie nikogo byś nie spotkał.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 31, 2020 12:56 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1072
sprocket73 napisał(a):
Ale tak na poważnie - nie planuję.


Pamiętaj, że za 20 lat bardziej będziesz żałował rzeczy, których nie zrobiłeś, niż rzeczy, które zrobiłeś źle ;-)


Krabul napisał(a):
Wielicką Próbą nie szedłem. Ale Batyżowiecką na Próbie byś go wziął pod pachę i tyle. Myślę, że spokojnie do zrobienia


Z Wielicką byłoby podobnie - Tobiego po prostu trzeba byłoby przez Próbę przenieść. Potem powinno być chyba do ogarnięcia (skoro dał radę choćby i na Rohaczach, to i tutaj powinien dać). Ale trzeba pamiętać, że jednak droga Wielicką nie jest banalna orientacyjnie, na pewno trudniejsza pod tym względem niż Kończysta czy Lodowa Kopa.

No i IMHO jednak np. teren poniżej Batyżowieckiej Próby jest jednak trudniejszy niż jakiekolwiek miejsca na drodze na Kończystej (nie licząc Kowadła oczywiście).

Nie chciałbym pisać, że spokojnie do zrobienia, bo wydawało mi się, że ściągnięcie Tobiego z Kowadła też będzie spokojnie do zrobienia.

Krabul napisał(a):
Wyjdź z Wyżnich Hagów o 3 w nocy


No ale jednak perspektywa rozmów z przewodnikami i tłumów na postronku na zejściu może trochę psuć klimat wycieczki, tym bardziej że szczyt jest całkiem fajny.

Patrząc z mojej perspektywy - jeżeli dzień będzie długi, a pogoda dobra, można uderzyć w Wielicką Próbę późno. Pisałem gdzieś już o tym na forum - ćwiczyłem "vodcostradę" w ten sposób dwukrotnie - raz wchodziłem w Wielicką Próbę chyba nawet po 13tej. Pustki na wejściu, pustki na szczycie, pustki na zejściu (z nielicznymi wyjątkami). Cisza i spokój.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 31, 2020 1:19 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9776
Lokalizacja: miasto100mostów
Rambubu napisał(a):
No ale jednak perspektywa rozmów z przewodnikami i tłumów na postronku na zejściu może trochę psuć klimat wycieczki,
Przy wejściu na szczyt o 7-8 rano to chyba jeszcze nikogo by nie spotkał.
Wersja popołudniowa też jest ciekawa.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 31, 2020 1:57 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1072
Odniosę się jeszcze do głównego wątku, bo sprocket z Tobim to pewnie i tak niedługo na ten Gerlach wylezą ;-)

Relacja oczywiście sztos, co tu dużo gadać.

Gerlachowską Czubę też obchodziłem; przylamusowałem i nawet żadnego zęba nie zaliczyłem, wszystko przeszedłem terenem ok. 30m poniżej grani (mocna "jedynka" zdaniem moim). W WHP opis trudności grani Mały Gerlach - Gerlach to, delikatnie pisząc, nieporozumienie.
O ile dobrze pamiętam z rozmowy z Andrzejem Marciszem kilka lat temu, to on również częściowo obchodził Czubę. Nie jestem nawet pewny czy zdobył najwyższą formację, a tym samym "szczyt". Szedł od strony Małego Gerlacha, czy właśnie uskok przed najwyższym zębem (patrząc od tej strony) byłby najtrudniejszy?

Tomto napisał(a):
Z wierzchołka można dostać się na Wielicką Przełęcz zjeżdżając około 6m na półeczkę po lewej stronie grani i stad wrócić na grań i łatwym terenem kontynuować w stronę przełęczy. Stanowisko jest pancerne, pozostawione są pętle. Z powodu założeń light&fast lina została w domu i pozostaje mi zejście wyceniane na I. Należy kierować się do kamienia na którym wisi pętla i odważnie w ekspozycji opuścić się na rękach na niewidoczne z początku stopnie. Miejsce czujne i wymagające pewnego chwytu. Mijając ciekawe stojące tafle na grani mi kilku chwilach jestem na Wielickiej Przełęczy.


Ciekawy jestem czy rozważałeś w ogóle inny, znacznie mniej popularny sposób zejścia z Wielickiego Szczytu? Chodzi mi tutaj o zejście po stronie Doliny Litworowej (WHP 1748 B), wg Paryskiego za II (czyli w zasadzie podobnie, być może troszkę trudniej - choć ciężko cokolwiek stwierdzić bez bezpośredniej próby w terenie - jak zejście po stronie Doliny Wielickiej).
Ja przyznam szczerze, że będąc na Wielickim w ogóle nie zastanawiałem się nad tym, czy jest inny sposób zejścia niż na lewo od grani i nawet nie rozglądałem się za innymi wariantami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 31, 2020 2:21 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1072
Krabul napisał(a):
Przy wejściu na szczyt o 7-8 rano to chyba jeszcze nikogo by nie spotkał.


W sumie racja. No i, jak tak teraz myślę, ten wariant ma jeszcze tę zaletę, że przy drodze w obie strony Batyżowieckim Żlebem eliminuje się ewentualne problemy orientacyjne na drodze przez Wielicką Próbę. Minus z kolei jest taki, że w obie strony trzeba dymać tą samą trasą. No ale zawsze są "plusy dodatnie i plusy ujemne".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 04, 2020 5:45 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 17, 2005 9:35 pm
Posty: 1123
Piękna/szybka akcja. Przymiarka pod GGT? 8)

_________________
Omówienie sezonu ograniczam do rejonu Morskiego Oka i Tatr Zachodnich (...). By zasłużyć na wyróżnienie w rejonie Hali trzeba by najtrudniejszą tamtejszą drogę przejść nocą, samotnie i w kapciach. - Władysław Cywiński


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 09, 2020 1:15 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pn gru 05, 2011 12:08 am
Posty: 569
Lokalizacja: 130 km
Gratulacje :salut:
Dobrze się czyta i przegląda Twoje relacje.
Chciałbym kiedyś spróbować Martinkę jednak zejście z Wielickiego szczytu mnie strasznie blokuje :(

_________________
http://wokolkominainietylko.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 10, 2020 2:18 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7503
Super przejście, super relacja - szacun!

Tomto napisał(a):
Nadal mam wrażenie, że opisałem nieodstatecznie ale to chyba już zboczenie. :)
Chyba tak. :)

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL