Forum portalu turystyka-gorska.pl http://turystyka-gorska.pl/ |
|
Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż trzy http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=11&t=20939 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | prof.Kiełbasa [ So sie 22, 2020 7:29 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Genialny wypad,wykorzystany czas ,foty zaje bi ste. Już to co podsyłałeś było zachęcające ale teraz dowaliłeś.. trzeba tam się pojawić;) |
Autor: | krank1 [ So sie 22, 2020 9:36 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Krabul napisał(a): ![]() Niezła "szajka" ![]() |
Autor: | Krabul [ So sie 22, 2020 9:51 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
prof.Kiełbasa napisał(a): Genialny wypad,wykorzystany czas ,foty zaje bi ste. Już to co podsyłałeś było zachęcające ale teraz dowaliłeś.. trzeba tam się pojawić;) Foty wszystkie robione komórką i to taką przeciętną. Jakby te widoki ktoś strzelał aparatem i umiał zrobić dobre zdjęcia to by z krzesła można spaść. Te góry krajobrazowo miażdżą. Pogoda i warunki też dopisały, nie ma co, w dodatku dużo chodziłem wczesnym rankiem, kiedy widoki są najlepsze. Grań Małej Fatry Krywańskiej to jest jakieś 10-12h dobrego marszu i właściwie widoki są non stop przepiękne. Te góry to jest petarda. krank1 napisał(a): Niezła "szajka" No. Piąty w drodze i też chłopak.
|
Autor: | krank1 [ So sie 22, 2020 10:00 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Krabul napisał(a): No. Piąty w drodze i też chłopak. Ale będzie ekipa! ![]() ![]() ![]() |
Autor: | Elfka [ So sie 22, 2020 11:13 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Piękne wycieczki ![]() |
Autor: | e_l [ N sie 23, 2020 6:43 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Zdjęcia ze Stocha rewelacyjne, coś pięknego. Ja w drodze na Stocha też weszłam na żółty szlak i też musiałam wrócić mimo, że nie miałam takiego sprintu ![]() ![]() Fajne wycieczki, również te nieznane dla mnie w Wielkiej Fatrze ![]() |
Autor: | Rambubu [ N sie 23, 2020 6:49 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Krabul napisał(a): Ze szczytu zbiegam do Stefanowej w niecałe 50 minut. Jak na prawie 1000m różnicy poziomów – nieźle. Ciekawe co na to powiedzieliby zawodnicy, którzy niektóre z 6 kilometrów z Kasprowego do Kuźnic zbiegają tempem w okolicy 3:00 ![]() Ja tam to w ogóle uważam, że po co komu jakieś życiówki na 5 czy 10 km, skoro można śrubować swój własny wynik na przykładowy Mały Rozsutec. Rzeczywiście piękna ta Fatra, trzeba będzie kiedyś odwiedzić. Świetny pomysł na rodzinne wakacje - zazdroszczę zgranej i stałej ekipy (w tym także, a może i przede wszystkim - teściów). |
Autor: | sprocket73 [ N sie 23, 2020 6:50 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Zapoznałem się z relacją. Patrząc na daty, wychodzi mi, że byliście tam tydzień. Przez tydzień przeszedłeś tyle w Fatrach, ile ja przez wiele lat swojej górskiej działalności, jako wielki fan wszelkich Fatr ![]() Podziwiam za sterowanie upływem czasu - normalna całodniowa wycieczka przed śniadaniem, potem normalna całodniowa wycieczka rodzinna, wieczorem impreza, następnego dnia powtórka z rozrywki. Podziwiam za głód gór. Czuć go na każdym kroku. Jest chwila, to wbiegnę sobie na mały szczyt, na którym jeszcze nie byłem. Za taką postawę góry nagradzają, np. tym morzem chmur. Podziwiam za kondycję... a ja myślałem, że wczoraj czułem w sobie trochę mocy ![]() Słowacja jest rajem dla górołazów "kapuścianych". Mają tyle pasm, że trudno zliczyć. Jeżeli zakochałeś się w tym kraju, pewnie jeszcze wrócisz nie raz. |
Autor: | TataFilipa [ N sie 23, 2020 10:25 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Krabul napisał(a): Słupka szczytowego dotykam po 1:00:09. Trzeba kiedyś wrócić i urwać te 10s To wszystko jest w kompletnej sprzeczności z moim sposobem chodzenia po górach. ![]() |
Autor: | Krabul [ Pn sie 24, 2020 1:07 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Rambubu napisał(a): Ciekawe co na to powiedzieliby zawodnicy, którzy niektóre z 6 kilometrów z Kasprowego do Kuźnic zbiegają tempem w okolicy 3:00 Heh, wiesz, pisząc "niezły" - piszę ze swojej perspektywy. Jeszcze niedawno chodząc po górach 500m w pionie w górę to wydawało mi się szybko, a w dół robiłem te może 600-700m. Teraz bieganie daje mi duży fun, ale biegaczem górskim nie jestem. W życiu nie zrobiłem ani jednego treningu biegania górskiego, poza tymi wycieczkami w tym i tamtym roku.A druga sprawa - Rozsudziec to jednak nie Kasprowy. Kilian Jornet by nie zbiegł ze szczytu po 3min/km, w 5min/km wątpię czy by dał radę na tych skalistych partiach. Rambubu napisał(a): zazdroszczę zgranej i stałej ekipy (w tym także, a może i przede wszystkim - teściów Zawsze powtarzam, że jak się będę rozwodził to żona jak tam żona, ale teściów będzie żal ![]() Nie oszukujmy się - ja biegam sobie po górach i piszę łądne relacje, ale często opieka nad moimi dzieciakami spada na pozostała część rodziny i teściowie nam w tym naprawdę dużo pomagają. Nawet jak wylatuję o 4.30 i jestem na śniadaniu z powrotem - ktoś musi tym dzieciakom pomóc w porannej toalecie, ubrać, oni często wstają wcześnie, trzeba wstać z nimi itp. I za to jestem ogromnie wdzięczny. sprocket73 napisał(a): normalna całodniowa wycieczka przed śniadaniem, potem normalna całodniowa wycieczka rodzinna, wieczorem impreza, następnego dnia powtórka z rozrywki. Aż tak to nie było, zwłąszcza z imprezami. Jak wstawałem o 4-5 to najpóźniej byłem o 23 w łóżku. Ja jestem mało odporny na brak snu, nie dałbym rady. Jedyny moment kiedy byłem naprawdę mocno zmęczony podczas tego urlopu był po tej wycieczce z Fasolą - ale to bardziej umęczył mnie upał, myślę że zaliczyłem mały udar słoneczny, wieczorem czułem się słabo. sprocket73 napisał(a): Słowacja jest rajem dla górołazów "kapuścianych". Mają tyle pasm, że trudno zliczyć. Jeżeli zakochałeś się w tym kraju, pewnie jeszcze wrócisz nie raz. Oj tak, Słowacja to pradziwy raj i pojedziemy tam jeszcze nie raz.TataFilipa napisał(a): Krabul napisał(a): Słupka szczytowego dotykam po 1:00:09. Trzeba kiedyś wrócić i urwać te 10s To wszystko jest w kompletnej sprzeczności z moim sposobem chodzenia po górach. ![]() |
Autor: | kefir [ Pn sie 24, 2020 1:59 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
I po co latać gdzieś dalej jak u sąsiadów taki wypas? ![]() Z tym bieganiem to masz dobrego powera w nogach, seria pobudek, bieg, wędrówka. Ładnie! Zdjęcia super, a pewnie i tak nie oddają tego jak było na żywo. Strecno i Terchovą zwiedzałem w zeszłym roku (tzn góry w okolicy) i na pewno tam wrócę jak Norbert podrośnie jeszcze z rok. W czasie porannych biegów zdjęcia telefonem robiłeś, czy wrzucałeś aparat do plecaka? Rodzinny wypad, nowe góry, bieganie, piwkowanie, pogoda dopisała? Coś pięknego ![]() |
Autor: | Krabul [ Pn sie 24, 2020 4:04 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
kefir napisał(a): Zdjęcia super, a pewnie i tak nie oddają tego jak było na żywo. Jakby magis czy sprocket miał taki warun to byśmy zbierali szczęki z podłogikefir napisał(a): W czasie porannych biegów zdjęcia telefonem robiłeś, czy wrzucałeś aparat do plecaka? Wszystkie foty komórką
|
Autor: | lxix [ Pn sie 24, 2020 4:29 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Miazga... Fatra jest piękna prof.Kiełbasa napisał(a): trzeba tam się pojawić;) Zimą ![]() |
Autor: | magis [ Pn sie 24, 2020 4:36 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Mega intensywnie spędzony urlop. Zaliczyłeś chyba wszystkie najlepsze trasy w rejonie w jego trakcie ![]() I chyba wbiłeś się w najbardziej łaskawy pogodowo okres tego lata. Z miejsc, które odwiedziłeś nie byłem tylko na zamku w Strecznie, a widzę że wypadałoby tę atrakcję odhaczyć. Odnośnie niedzieli : super zdjęcia z Wielkiego Rozsutka i oczywiście gratulacje za świetny czas wejścia na Medziholie – tam w dolnym odcinku często błoto utrudnia podchodzenie, ale tobie ono chyba specjalnie nie przeszkodziło. Krabul napisał(a): Najbardziej wybitny chyba Klak wielkofatrzański (albo Lysec). To Lysec. Klak jest na następnym zdjęciu pod Wielkim Krywaniem. |
Autor: | Krabul [ Pn sie 24, 2020 4:58 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
magis napisał(a): I chyba wbiłeś się w najbardziej łaskawy pogodowo okres tego lata. Pogoda była aż za dobra, dla mnie za ciepło, dlatego też super mi pasowało łażenie o świcie. Jedną dłuższą wycieczkę miałem do godz 14 i słońce tak zmasakrowało, że szok. Na 11 dni było 2,5 dnia średniej pogody a średniej to znaczy w dolinach na przemian słońce z zachmurzeniem i czasem jakiś deszczyk, a w górach pochmurno.magis napisał(a): Odnośnie niedzieli : super zdjęcia z Wielkiego Rozsutka i oczywiście gratulacje za świetny czas wejścia na Medziholie – tam w dolnym odcinku często błoto utrudnia podchodzenie, ale tobie ono chyba specjalnie nie przeszkodziło. W niedzielę było bardzo sucho, a wtedy co na Stoha szedłem, chyba w czwartek było ciężko, ale nie w dolnej części a przede wszystkim powyżej Medziholia. Tam była tragedia, w takim błocie nie chodziłem nigdy. magis napisał(a): To Lysec. Klak jest na następnym zdjęciu pod Wielkim Krywaniem. Tak to jest jak się bez mapy opisuje zdjęcia nieznanych gór. OK to już będę wiedział, że patrząc od południa na turczańską gałąź taki wybitny to Lysec a Klak jest sporo dalej na północ.Pamiętam relację sprocketa z Lysca, też super widoki, to wtedy chyba postanowiłem, że muszę w Wielką Fatrę pojechać. Przy nastęnej okazji muszę zaatakować ją od zachodu dla odmiany - czyli Tlsta, Ostra, Lysec właśnie, może Borisov. Świetna okolica! |
Autor: | magis [ Pn sie 24, 2020 5:28 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Krabul napisał(a): ale nie w dolnej części a przede wszystkim powyżej Medziholia. Tam była tragedia, w takim błocie nie chodziłem nigdy. Tam w lesie też często błoto występuje. Szliśmy tamtędy niedawno i musiałem żonę zawracać, bo wysunęła się na prowadzenie i również zboczyła na ten trawers Stoha ![]() Krabul napisał(a): Pogoda była aż za dobra, dla mnie za ciepło, dlatego też super mi pasowało łażenie o świcie. Podziwiam, bo mi ostatnio co raz częściej brakuje samozaparcia żeby startować tak wcześnie rano. |
Autor: | Krabul [ Pn sie 24, 2020 7:26 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
magis napisał(a): Tam w lesie też często błoto występuje. Szliśmy tamtędy niedawno i musiałem żonę zawracać, bo wysunęła się na prowadzenie i również zboczyła na ten trawers Stoha Szliśmy kiedyś tym żółtym szlakiem, lata temu. Pamiętam do dzisiaj, że to nieprzyjemny leśny trawers po korzeniach, cały czas góra dół. A skoro pamiętam to do dziś, po 8 latach, to miło tam pewnie nie jest. A jak popada to już w ogóle.
![]() |
Autor: | Damian78 [ Śr sie 26, 2020 10:09 pm ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Teściowa na każdej wycieczce widzę trzyma klasę ![]() Granią od Wielkiego Krywania do Suchego szedłem tylko raz, dzikie tereny i mało popularne, największe wrażenie robi jak na bardzo krótkim odcinku trzeba wytracić wysokość schodząc ze schroniska pod Suchym do Wagu, prom jest fajny też płynąłem ![]() |
Autor: | Krajan83 [ Cz sie 27, 2020 9:12 am ] |
Tytuł: | Re: Góry Słowacji rodzinnie - edycja 3. Fatry tam były aż tr |
Krabul napisał(a): W pewnym momencie, zupełnie nieoczekiwanie, odczułem niesamowity spokój. Widziałem swoje buty rytmicznie poruszające się pode mną, całe mokre, ale moja świadomość opuściła chwilowo ciało. Czasem doświadczam tego uczucia podczas długiego biegania, ale rzadko. To była chwila szczęścia. Przestałem odczuwać zimno i zmęczenie. Szedłem i byłem szczęśliwy. Wyłączasz się i po prostu jesteś. Bardzo podoba mi się ta relacja. Gratuluje!!! |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |