Cześć,
Ostatnio bawiliśmy w Górach Orlickich - głównie po czeskiej stronie.
Jedziemy w sile 38 osób ze Zdzieszowic do Lasówki. Z rana pogoda jest fajna ale niestety potem się kaszani... jakoś w tym roku często ieliśmy pecha do niej.
W Lasówce jesteśmy po 9 - na starcie przywdziewamy pelerynki inne kapoki i ruszamy na Czechy ku Velkej Destnie.
Szlak bardzo przyjemny bez stromszych podejść - idzie się wyśmienicie




W Bedrichovce robimy krótką pauzę na siku, na szczęście drzwi były otwarte i skorzystaliśmy

Następnie dalej ku naszemu celowi...



Na wieżę na Vielkiej Destnie wchodzi tylko parę osób nie ma sansu bo widoczność na parę metrów tylko. Odbijamy pieczątkę i w naszej głowie pojawia się tylko jedna myśl - Masarykova chata

Tam robimy dłuższy popas, jest czas na zjedzenie czegoś, chociaż z miejscem ciężko i trzeba stawić się w kolejce. Ja standardowo zamówiłem sobie smażony ser ale niestety był jednym z gorszych jakie jadłem. Ale się najadłem.
Z Masarykovej kierunek Orlica.
Po drodze oczywiście postój na małe co nie co od Mareczka




Na Orlicy jednak wchodzimy na wieżę sam nie wiem po co ale te parę stopni w górę się zrobiło.



Następnie schodzimy bez historii do Zieleńca z nadzieją na otwarty PTTK Orlica. Oczywiście mimo weekendu schron zamknięty jak też wszystkie możliwe restauracje i knajpy.
Tak więc po zebraniu całości grupy jak najszybciej wyjeźdzamy robiąc na pierwszym CPNie przerwę na siku, i inne.
Cały wypad w mega atmosferze mimo braku pogody, deszczu itd udał się:)
Całosć fot tutaj -
https://photos.app.goo.gl/MrcBGYM8cwqLDb6fA