ODCINEK PIĄTY "ŚLADAMI BONDA"Trochę niewyspani budzimy się w ten słoneczny i piękny dzień. W agendzie mamy kolejne dwa miasta, które są warte zobaczenia. Będą to kolejno ósme i dziewiąte – idziemy na rekord! Prognozy zapowiadały bezchmurne niebo i jakże jesteśmy zdziwieni, że słońce jakoś niechętnie przedziera się przez „dziwną” mgłę, która nie sięga nawet powierzchni ziemi. Ale czas ruszyć ku przygodzie i realizować plan. Zanim jednak rozpoczniemy nasz trip robimy zakupy na Niedzielę Wielkanocną. Pobliski Lidl robi nam za dostawcę niezbędnych produktów (tzw. „biedra” w Italii jest chyba nieznana). Za namową naszej gospodyni, skoro będziemy w pobliżu Matery, na naszej liście jest także pobliska Altamura i tajemnicza rzekoma „knajpa” jej znajomego z przepysznymi serami własnej produkcji i oczywiście koniecznie mamy się na nią powołać – jako najlepsi znajomi. Ale zanim odwiedzimy Materę zaglądamy do nieodległego miasteczka Gravina di Puglia. Miasto to jest nieodkrytą perłą Apulii. Określana jest mianem „małej Matery”, leży bowiem nad tym samym wąwozem co słynne miasto wykute w skale. Gravina to malutkie miasteczko z dala od wszystkiego, w którym w dalszym ciągu czuć ducha biegnącej historii, a także miejsce narodzin papieża Benedykta XIII, którego pomnik znajduje się przy katedrze Santa Maria Asunta. .... >>>>>
http://gorolotni.blogspot.com/2024/05/s ... bonda.html 









ODCINEK SZÓSTY "Ostuni i czas na "plażing""I nastała świąteczna Niedziela Wielkanocna, tym samym tradycyjne polskie śniadanie wielkanocne w okrojonej wersji ląduje w naszych brzuchach. Tym razem planujemy tylko jedno miasto do zobaczenia w trybie slow. Ostuni, zwane "Białym Miastem", to jedno z najpiękniejszych i najbardziej charakterystycznych miast w regionie Apulia. Położone na trzech wzgórzach w pobliżu Adriatyku, Ostuni zachwyca swoimi bielonymi domami, wąskimi uliczkami i zapierającymi dech w piersiach widokami na okoliczne krajobrazy. Stare Miasto w Ostuni to standardowy labirynt wąskich, krętych uliczek, które prowadzą nas do malowniczych placów, ukrytych zaułków i tarasów widokowych. Charakterystyczne białe domy, ozdobione kwiatami i wąskimi schodkami sprawiają, że przenosimy się w czasie. Dominującym punktem Starego Miasta jest imponująca Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zbudowana w XIII wieku w stylu romańsko-gotyckim. Jej fasada wyróżnia się pięknymi rozetami i misternie zdobionymi portalami. Wnętrze katedry zachwyca bogatymi dekoracjami i freskami. Mogliśmy te wszystkie cuda malarstwa i architektury podziwiać w czasie mszy, w której uczestniczyliśmy. Po nakarmieniu ducha czas na pokarm także i dla ciała. Zanim jednak dotarliśmy do katedry mijamy Piazza della Libertà - to główny plac Ostuni, otoczony eleganckimi budynkami oraz kawiarniami. Na placu znajduje się kolumna św. Oronzo, patrona miasta, która jest ważnym punktem orientacyjnym. Od razu w oczy rzuca nam się monumentalny Palazzo ... – ratusz miejski, mieszczący się w byłym klasztorze. Tworzy on jedną całość z Chiesa di San Francesco, 700-letnim kościołem św. Franciszka. Już w średniowieczu tutejsi mieszkańcy zaczęli bielić domy, a obecni stale je odświeżają. Od czasu do czasu dodają tylko jakiś akcent kolorystyczny. Gdzieniegdzie postawią kilka roślin lub ozdobią ściany piękną ceramiką. Kilkukrotnie podczas tego spaceru wchodzimy w tą samą uliczkę, gdyż z każdej strony wygląda ona całkiem inaczej, a zachwyca zawsze tak samo. Kilkukrotnie przechodzimy pod łukiem Arco Scoppa, kilka razy obok kolorowych instagramowych drzwi (Basia ma na ich punkcie fioła). Również kilka razy przechodzimy wzdłuż tych samych knajpek, rozmieszczonych w takich miejscach, że w Polsce byłoby to nie do pomyślenia. W jednej z nich zasiadamy na przepyszny apulijski makaron orecchiette i nieprzyzwoicie taniego Aperola. Wpadam w krótką pogawędkę z kelnerem – prawie namawia nas do zapłat bitcoinami – cwaniaczek jeden (wartość 1 bitcoina rozwiązałaby wiele problemów).... >>>>>
http://gorolotni.blogspot.com/2024/05/o ... azing.html 










