Forum portalu turystyka-gorska.pl http://turystyka-gorska.pl/ |
|
Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=11&t=23514 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | sprocket73 [ Śr lip 31, 2024 4:04 pm ] |
Tytuł: | Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Poczułem ZEW na Koprowy Wierch. Ale żeby było ciekawiej, miała być to pozaszlakowa graniówka przez Pośredni Wierszyk. Dobromił odradzał mi tą wycieczkę. Miał rację. Część I - miłe złego początki Wstaję 2:00. Jadę do najbardziej odległego zakątka Tatr - Podbanské. O 5:30 raźnym krokiem wyruszamy na szlak. Najpierw 8 km asfaltu. Okropność. Wychodzi słońce robi się ładnie. Za plecami mam Liptowskie Kopy - najbardziej strzeżone rejony Tatr, podobno właśnie tam najłatwiej zarobić mandat. Hrubá kopa, to od niej zaczyna się Mur Hrubego. Wchodzimy na szlak prowadzący nad Niżni Ciemnosmreczyński Staw. Meldujemy się nad stawem. Dobry czas, jest przed 9, czyli nadrobiłem ok 1:30 względem czasów tabliczkowych. W tle widać Pośredni Wierszyk - tak nazywa się cała ta grań. Cubryna w przewalajacych się chmurach. Tędy będziemy wychodzić. Wydaje się łatwe. A tu końcówka grani i Koprowy Wierch. Wygląda na nieprzejściowo... Ale z daleka nie ma co oceniać. No nic, ruszamy. Na początek dajemy nura w wielkie kosówki. Nie ma tu niestety przecinek, jak w niektórych pozaszlakowych miejscach. Tutaj wyjście na grań wygląda już ciut gorzej. Nawet podejście bliżej grani wygląda problematycznie, pasy kosodrzewiny i kamieni na zmianę. Idziemy. Tobi wybiera drogę, to najlepszy przewodnik. Ostre poranne słońce, trawy wręcz oślepiają. Idealna droga aby wyjść na samą górę. Jednak ładnie wygląda tyko na zdjęciu. W rzeczywistości trawy są dość wysokie, przykrywają Tobiego, a pod nimi pełno kamieni. Do tego nachylenie wciąż wzrasta i pod koniec jest już za duże by je pokonać, ale można skorzystać ze skałek obok. Nabieramy wysokości. I jesteśmy na grani! ![]() Po lewej Liptowskie Kopy, po prawej Walentynkowy Wierch i Gładki Wierch. Cudny widok na Ciemnosmreczyńską Dolinę. Na ostatnim planie Świnica i Kozi Wierch. Wyżej położona część doliny, z Cubryną. Po drugiej stronie Mur Hrubego. Jednym słowem przepiękne widoki - Tobi też podziwia. A to przed nami. Najbliższy szczycik wydaje się łatwo dostępny. Z lewej widać koniec grani, czyli Koprowy - daleki i skalisty. Ruszamy. Ahoj przygodo! Co złego może się stać? Przecież Bóg czuwa nad idiotami ![]() C.D.N. |
Autor: | sprocket73 [ Cz sie 01, 2024 1:17 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Część II - Droga bez powrotu Rozpoczynamy przejście granią Pośredni Wierszyk. Mamy już sporą wysokość, do celu, czyli Koprowego Wierchu pozostało 2,5 km. Nie ma presji czasu, mogę to iść nawet 5 godzin, wciąż jest zapas. Początkowo jest trochę przejścia przez niewysokie kosówki. Dla człowieka łatwa sprawa. Dla pieska gorzej, bo nóżki jednak krótkie... Czy to jest znęcanie? Moim zdaniem nie - mina zadowolona ![]() Jest cudnie! Liptowskie Kopy za plecami wydają się idealnym miejscem na spacerek z pieskiem. Grań Hrubego jeszcze piękniejsza, ale można tylko popatrzeć. Zresztą na Hrubym Tobi był ![]() A nasza grań wygląda tak. Ciekawie, ale bez większych trudności. Widoczek na Ciemnosmreczyńskie Stawy. Pierwsza trudniejsza turniczka, którą postanawiamy obejść bokiem. Obchodzenie to czysta przyjemność. Turniczkę zdobywamy od tyłu i podziwiamy raz jeszcze Mur Hrubego. Dalej już nie jest tak prosto iść Pośrednim Wierszykiem. Znowu robimy obejście bokiem. A potem wracamy na grań. Tylko po to, aby stwierdzić, że znowu jest trudno. No nic, trzeba chyba nastawić się na większe trudności i jakoś atakować granią. Początkowo się udaje. Choć jest trochę "zabawy". Jednak dalej nie puszcza, więc postanawiamy ponownie obejść bokiem. Tym razem straciliśmy sporo wysokości. Próbowałem 2x wyjść ze żlebu i przebić się na drugą stronę, ale kiedy zaglądałem za krawędź, nie było szans zejścia tam, więc opuszczaliśmy się coraz niżej i niżej. Stres ogromny. W końcu za trzecią próbą się udało - tą "przełączką", którą widać na wprost. Czeka nas jeszcze taki żlebik. Trudności są maksymalne jakie możemy pokonać. Pora wrócić na grań i odrobić wysokość. W żyłach płynie już czysta adrenalina. Organizm zaczyna słabnąć, jeden nieprecyzyjny krok, noga ujechała i potłukłem kolano, łokieć i dłoń. Najpierw nie czułem bólu, dopiero po kilkunastu sekundach jakieś bodźce dotarły do mózgu. Trzeba przystopować i odpocząć. Przecież nie ma presji czasu, po co tak gnać. Poza tym, jak tu pięknie! Od lewej: Hlińska Turnia (2330 m), Szczyrbski Szczyt (2381 m), Hruby Wierch (2428 m) a z tyłu wystaje Wielkie Solisko (2413 m). Mam nadzieję, że się nie pomyliłem z nazewnictwem. Koniec odpoczynku, nie jesteśmy tu dla przyjemności. Wracamy na grań. Tobi przodem. Wróciliśmy tylko po to, żeby się przekonać, że trudności są coraz większe. No nic, trzeba iść granią, obchodzenie już się nie sprawdza. Pierwszą turniczkę udało się powoli pokonać. Następna wydaje się jeszcze gorsza. Ale tutaj da się chyba obejść, więc korzystamy z tej możliwości. Prawdę mówiąc miałem już nawet chwilę zwątpienia i korciło mnie zejść w dół. Ale Tobi bardzo chciał wrócić na grań. Parł do góry, a ja za nim. Jesteśmy ponownie na grani. Mamy już sporą wysokość. Czy na końcu to Koprowy? Padam z głodu. Pora na przerwę obiadową i spokojne przemyślenie sytuacji. To co było widać to raczej nie jest Koprowy, bo byliby jacyś ludzie, więc trzeba założyć, że Koprowy jest jeszcze dalej. Już 5 godzin idę Pośrednim Wierszykiem i ciężko oszacować ile jeszcze zostało. Dystans na pewno nie wielki, ale ile to zajmie i czy w ogóle jest do zrobienia dla nas? Powrót po śladach raczej nie wchodzi w grę. Zejście w dół wygląda na możliwe do ogarnięcia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że najgorsze są żleby, których z tej pozycji nie widzę. Ale zejście to chyba najlepszy pomysł oceniając szanse na przeżycie. Jednak Tobi patrzył się w kierunku Koprowego i wyglądało, że tak łatwo nie odpuści... C.D.N. |
Autor: | sprocket73 [ Cz sie 01, 2024 8:12 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Część III - bezpieczeństwo przede wszystkim! Stwierdziłem, że trzeba zrobić parę fotek na otaczające szczyty - Szatan (2421 m) Szpiglasowa Przełęcz (2110 m) Zadni Mnich (2172 m) A potem, biorąc sobie do serca ostatnią zasadę Kacpra Tekieli "bezpieczeństwo przede wszystkim", stwierdziłem, że pokonamy jeszcze jedną turniczkę. To jest zdjęcie wstecz, już po jej pokonaniu. Potem jeszcze tylko łatwe podejście na jakiś szczycik (Wyżni Pośredni Wierszyk). I oto jest Koprowy (z lewej), a po prawej Mały Koprowy, którego obserwowałem podczas przerwy obiadowej. Na Koprowym sporo ludzi. Jakoś tak raźniej mi się zrobiło. To już trzeba tam dojść ![]() Jesteśmy na Małym Koprowym. Potem kilka trudniejszych momentów, podczas których mocno dopingowałem Tobiego, żeby mi nie spadł na sam koniec. Ależ on ma silną psychikę, że nie spanikował w takim momencie. Ostatnie metry! Jesteśmy na Koprowym! ![]() Za Tobim widać cały Pośredni Wierszyk. Początek grani lekko w dole po prawej stronie. Na szczycie jesteśmy całkiem sami, wszyscy zdążyli się już wynieść. Duma, radość, zadowolenie! ![]() Mamy to!!! ![]() Odcinek bezszlakowy (od stawu na Koprowy), choć miał tylko około 3 km, zajął 9 godzin (z odpoczynkami). Masakra jakie wolne tempo. Pora schodzić w dół, najpierw na Wyżnią Koprową Przełęcz. Następnie zejście Hlińską Doliną. Piękna jest w ostatnich promieniach słońca. Kozice nas obserwują. Świstaki gwiżdżą. Widok w stronę Szczyrbskiego Szczytu. Wchodzimy coraz głębiej w dolinę. Widok w stronę Pośredniego Wierszyka. Tam górą wędrowałem. Robi wrażenie. Dolina się dłuży, ale nie mam nic przeciwko, bo jest przepiękna. Dzień się kończy. Po zachodzie próbuję podkręcić tempo, ale do celu daleko. Przy samochodzie jestem 22:30, w domu 2:30 - podczas jazdy robiłem przerwy na rozprostowanie kości i przewietrzenie. Ostatecznie wycieczka zakończyła się całkowitym sukcesem ![]() THE END |
Autor: | Rambubu [ Pt sie 02, 2024 9:32 am ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Super relacja, trzymała w napięciu, gratulacje ![]() ![]() Nie byłem na Pośrednim Wierszyku jak do tej pory, ale mocno mnie zachęciłeś (tym bardziej, że w tym roku w Tatrach byłem jeden jedyny raz i odnoszę wrażenie, że "sezon" mi coraz bardziej ucieka). Czy orientujesz się może w którym - tak przynajmniej mniej więcej - miejscu relacji obchodziliście Palec (bo w samej relacji nic nie ma na temat tej turniczki)? |
Autor: | sprocket73 [ Pt sie 02, 2024 12:28 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Kurcze, ja jestem amator i jak to mówią "topograficzny uj" ![]() Nawet nie wiedziałem że istnieje jakaś Turniczka Palec. Ale z tego co popatrzyłem w necie. To Tu ją widać, na prawo. Zlewa się całkowicie z Małym Koprowym. Obejście jej z lewej strony nie stanowi żadnego problemu. Oczywiście mogę wprowadzać w błąd, więc z góry przepraszam. Dodam jeszcze tylko, że ogólnie było tam dla mnie za trudno. Więc lepiej się nie sugerować, że jak ktoś przeszedł z pieskiem, to jest to spacerek. Choć trudności, które pokonywałem, obiektywnie były co najwyżej jedynkowe. Wszystko inne dało się obejść. Natomiast odnajdywanie tych obejść kosztowało mnie trochę czasu i stresu. |
Autor: | Rambubu [ Pt sie 02, 2024 4:03 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Ha, to Twoje zdjęcie to niemal identyczny kadr jak zdjęcie nr 10 w opisie tej trasy na goat.cz ![]() http://www.goat.cz/index.php?path=Vysok ... ednyChrbat Tak patrząc po tym opisie, to kto wie - może gdybyście jednak starali się maksymalnie trzymać grani to byłoby to bezpieczniejszą opcją niż pakowanie się w coraz to bardziej ryzykowne obejścia. |
Autor: | zjerzony [ Pt sie 02, 2024 7:04 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
sprocket73 napisał(a): Mnich (2068 m) A to nie Zadni Mnich 2172? |
Autor: | sprocket73 [ Pt sie 02, 2024 9:36 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Zgadza się, Zadni Mnich pasuje dużo lepiej. Mówiłem, że się nie znam ![]() Rambubu napisał(a): gdybyście jednak starali się maksymalnie trzymać grani Weź poprawkę na krótkie łapeczki pieska i brak rąk. Człowiek ma w pewnych miejscach dużo łatwiej od sierściucha. I tak byliśmy dzielni ![]() |
Autor: | Rambubu [ Pt sie 02, 2024 11:02 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
sprocket73 napisał(a): Weź poprawkę na krótkie łapeczki pieska i brak rąk. Człowiek ma w pewnych miejscach dużo łatwiej od sierściucha. I tak byliśmy dzielni Nie no, to bez dwóch zdań, jasne. Ale faktycznie czasem mam problem z przełożeniem sobie trasy "ludzkiej" na "psią". Tak jak kiedyś pamiętam wydawało mi się, że Tobi bez większego trudu (no, może z drobną "ludzką" pomocą) urobi Kowadło na Kończystej, a w praktyce okazało się to znacznie trudniejsze. W sumie ten przykład (odpuszczenia na Kończystej) może stanowić dobrą odpowiedź dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że dla fejmu i taniego poklasu zamęczasz piesełka ![]() A tak jeszcze odnośnie Waszych "starych" planów - na ten Gerlach ostatecznie udało się wejść? |
Autor: | sprocket73 [ Pt sie 02, 2024 11:51 pm ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
Gerlach? Miałem plan na Gerlach ![]() Co do Kowadła to musiałbym tam Tobiego po prostu wypchać. On wcale nie lubi takich momentów, kiedy nie ma kontroli nad tym co się dzieje. Niepotrzebny stres, niepotrzebne ryzyko. Zwykle nie pomagam mu w górach i jak gdzieś nie wyjdzie sam, to jego strata ![]() |
Autor: | Rambubu [ So sie 03, 2024 1:06 am ] |
Tytuł: | Re: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem? |
sprocket73 napisał(a): Gerlach? Miałem plan na Gerlach "Plan" to może faktycznie za dużo powiedziane, ale były jakieś rozważania w temacie sprzed 4 lat: sprocket73 napisał(a): Na Gerlach z pieskiem... dałoby się? viewtopic.php?t=20896&p=781535 Na ogół jak widzę zdjęcia ze szczytu, gdzie te gromadki z przewodnikami ledwo się mieszczą, to też mnie trochę odpycha... Ale potem sobie przypominam, że praktycznie za każdym razem gdy tam byłem to na szczycie byłem sam (lub z osobą towarzyszącą). A drogi na wierzchołek całkiem ciekawe, sam masyw też piękny i bardzo interesujący. No, ale ja mogę się nie znać, bo Giewont też bardzo lubię ![]() |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |