| Forum portalu turystyka-gorska.pl http://turystyka-gorska.pl/ |
|
| Triglav & Zuspitze w pakiecie http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=11&t=27442 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Pancernik [ Pn cze 30, 2025 9:32 am ] |
| Tytuł: | Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Informacyjnie, bo może komuś logistyka się przyda... Tygodniowa samotna wyprawa samochodowa, cele mieszane - muzea (nie najbardziej typowe), dwa alpejskie szczyty, kilka zagranicznych browarów restauracyjnych Dzień 1 - z domu (ok. W-wy) do Wiednia, tam spacer do trzech wcześniej nieznanych mi browarów. Dzień 2 - Wiedeń - Pokljuka, rano dwa muzea wojskowe po drodze Dzień 3 - podejście przez Studorski Preval, Vodnikov Dom na Veljem Polju, Konjske Sedlo do Triglavskiego Domu na Kredaricy. Start praktycznie o świcie, żeby uniknąć upału, który i tak mnie dogonił. Kluczowa jest woda, no i krem na ryja i nie tylko, i czapochustka Dzień 4 - wyjście ze schronu ok. 6-ej, już od razu w ferratowym outficie. Wszyscy tak wyglądali, choć ze względu na przyjazną pogodę i (jednak) niewielki ruch, mało kto się przypinał... Droga dobrze zabezpieczona, porządne poręczówki, czasem klamry lub stopnie. Miejscami całkiem lufiasto... Zejście do schronu, zdążyłem jeszcze na przydziałowe śniadanie. W dół tą samą drogą, oj, dłuży się... Dzień 5 - święto narodowe Słowenii, wszystkie sklepy z koszulkami, buffami, itp. zamknięte. Pech Dzień 6 - start rześkim jeszcze świtem. Można ominąć bramkę wejściową do wąwozu (ponoć piękny, ale otwarty od 8-ej), i zaoszczędzić EUR 10, idąc w kierunku Eiserne Bruecke. I tak widać wąwóz z góry, to przejście jest mało oczywiste, ale działa. Dalej Bockhuette - czynne w weekendy tylko, Reintalangerhuette i przerwa na zupę. Dotąd to właściwie uroczy, lekko górski spacer wzdłuż strumienia (woda kusi, pić nie należy), choć dłuuugi. Potem zaczyna się nieco stromiej, sporo znienawidzonego przeze mnie skalno-kamiennego rumoszu. Na dodatek deszcz i gdzieś niedaleko w niebie w kręgle grają... Na szczęście prawdziwa zlewa zaczęła się, jak już piłem piwo w Knorrhut. Nocleg, wcześniejsza rezerwacja, pakiet HB (kolacja 18:00 - 20:00, śniadanie 6:30 - 7:30). Prysznic jest na żeton, a blokada czasowa jakieś cztery metry poza kabiną. Efekt - spłukiwanie wodą o temperaturze alpejskiej, szron na rzęsach... Dzień 7 - start zaraz po śniadaniu, czyli o 7-ej. Całkiem rześko jest, po wyjściu na wypłąszczenie pizga, jak na Kielecczyźnie. Trzeba iść, robi się stromiej i znacznie bardziej piarżyście - trzeba uważać, zapierać się kijami, a i tak miejscami się zjeżdża. Powyżej tych kamorów poręczówki, czasem przeplatające się z uziemieniem - wyobraźnia podsuwa, co się dzieje podczas burzy... Dzień 8 - zaklepane wcześniej zwiedzanie Opery Murgrabiów (lista UNESCO, barok) i Maisel Bier Erlebniswelt - jednego z największych muzeów piwnych, dla mnie trochę zawód - ale byłem już w wielu browarach... Potem już proooosto do domu. Gdyby ktoś chciał więcej szczegółów, bardzo proszę o pytania |
|
| Autor: | anke [ Wt lip 01, 2025 6:17 am ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Browary, wojsko, opera, najwyższe szczyty Precyzyjnie nanizane punkty wycieczki. Jako fanka Julijskich skomentuję jedno: mapy.cz pokazują, że z Triglava na Konjsko Sedlo mogłeś zejść inną drogą niż wchodziłeś. Ta wycieczka i Twoje przejście GSŚ są w czymś podobne... Pancernikowy styl? PS kompletujesz Koronę? |
|
| Autor: | Pancernik [ Wt lip 01, 2025 9:15 am ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Te punkty... trochę tak. W Wiedniu większość "must see" już widziałem, chciałem coś mniej typowego. To prawda, można zejść z Triglava na Konjsko Sedlo "w drugą stronę", ale Dom Planika był jeszcze nieczynny. Zostawiłem (chyba jak wszyscy) część mandżura w Kredaricy, dlatego też wróciłem po swoich śladach. Nie wiem, czy to mój styl Na kompletowane Korony jestem zbyt wiekowy jednak, choć nie wykluczam, że może jeszcze parę szczytów kiedyś zdobędę... Poza tym, ja lubię zwiedzać Niemcy. Polacy raczej śmigają tranzytowo, a tam jest wiele pięknych, zadbanych, urokliwych miejsc (w końcu to oni przegrali wojnę... Chciałem jeszcze zajechać do Rothenburg ob der Tauber (Muzeum Bożego Narodzenia, Muzeum Kryminalistyki), ale piątkowe korki wokół Monachium skutecznie mi to wyperswadowały. |
|
| Autor: | Pancernik [ Pn gru 01, 2025 8:18 pm ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Taka uwaga, poniekąd trochę na podsumowanie roku Moje lewe kolano ma mi do dzisiaj ten wyjazd za złe, mimo USG i zastrzyku. Teraz z napięciem czekam na wynik rezonansu magnetycznego, bo czasem boli, czasem nie. Najgorzej jest wstać i ruszyć, potem już jakoś rozkuśtykam i staram się nie czuć, że nap...boli. Na szczęście/nieszczęście (niepotrzebne skreślić) z powodów zawodowych w Tatrach byłem tylko weekendowo |
|
| Autor: | anke [ Cz gru 04, 2025 10:52 am ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Pancernik napisał(a): Moje lewe kolano ma mi do dzisiaj ten wyjazd za złe Bez kijków się chodziło? Kiedyś, właśnie w Julijskich, nie chciało mi się zdejmować plecaka, żeby odpiąć kijki (przypięte na czas wspinaczki), do schroniska było ze 2 kwadranse. Rano poczułam bolesne konsekwencje i od tego czasu kijki przy schodzeniu muszą być. Przy podchodzeniu, szczególnie tym powolnym porannym równym rytmicznym krokiem, idę niekiedy bez nich. Najczęściej nie motam pasków wokół dłoni, bo kiedyś stworzyłam z kijkami taką konfigurację po upadku, że nie mogłam się z tego zaplątania wydostać. Za czasów narciarskich nabawiłam się kontuzji kolana, noga przez dłuższy czas nie zginała się do końca, pomogło mi coś, w co nie wierzyłam - zwykła fizjoterapia typu jakieś lampy, ćwiczenia (albo też kolano samo wydobrzało, bo jeszcze młode było). |
|
| Autor: | Pancernik [ So gru 06, 2025 7:46 pm ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Nie nie nie. Już chyba z dziesięć lat zasuwam z kijkami, choć na początku nie było łatwo. Odnoszę wrażenie, że podczas schodzenia, przy dużym rozgrzaniu i zmęczeniu wykonałem dość swawolny ruch, aż do przeprostu kolana (o ile to możliwe...). No i tak. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że z innych powodów - prawdopodobnie - nadchodzący sezon narciarski muszę sobie odpuścić, może więc kolano trochę do siebie dojdzie... |
|
| Autor: | Pancernik [ Śr mar 04, 2026 9:05 pm ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Jak to się nowomodnie mówi/pisze, mały apdejt (dla starszych: aktualizacja Narty poszły się, zgodnie z obawami, prowadzać, trudno (chociaż zima byłą wyjątkowa). Moje kolano znajduje się w długotrwałym procesie fizjoterapii, wspieranym ćwiczeniami autorskimi. Ogarnięty pan doktor (a w zasadzie dwóch) po obejrzeniu płytki z MR kolana, nie nalegał na operację. Mam jeszcze +/- 15 spotkań z fizjoterapeutą, sam też ruszam się intensywniej, niż zazwyczaj. Staram się jednak nie dociążać zbyt gwałtownie kolana, raz w trakcie terapii taki błąd zrobiłem W połowie kwietnia pierwszy test w Beskidach, niezbyt ciężki - dwa dni chodzenia, no ale więcej niż na co dzień. Nie piszę tego dla autolansu, ale ku przestrodze - być może, gdyby właściwa fizjoterapia ruszyła ZARAZ po przeciążeniu, sprawa byłaby już załatwiona. Poza tym... staram się tak do tego nie podchodzić, ale szacuję, że wyjdzie równowartość dwóch tygodniowych wypadów w słowackie Tatry. Zdrowia życzę |
|
| Autor: | Redemption MM [ Śr maja 13, 2026 8:45 am ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Jak poszło? Naprawione, podleczone, da się? |
|
| Autor: | Pancernik [ Wt cze 23, 2026 8:56 pm ] |
| Tytuł: | Re: Triglav & Zuspitze w pakiecie |
Cóż, byliśmy jeszcze w maju na Śnieżniku i Jagodnej. Jagodna to spacerek, wiadomo, ale Śnieżnik - ponad 700 metrów przewyższenia, choć łagodnie i stopniowo. Kolano nadal daje radę, czasem coś pobolewa, zwłaszcza po dłuższym "nieruszaniu się". Mam plan odwiedzać fizjoterapeutę raz na kilka tygodni, mniej-więcej co dwa dni ćwiczę w domu. Są to serie na kręgosłup na zmianę z biodrami, przeplatane lekkim treningiem siłowym i ćwiczeniami "na kolano", zaleconymi przez ortopedę. Prawie zrezygnowałem z rowerka, jeżeli już, to prawie bez obciążenia - metodą prób i błędów doszedłem, po czym kolano boli mnie bardziej lub mniej. I tyle. Na wrzesień planuję tydzień w słowackich Tatrach, taki może mniej "szczytowy", co "dolinowy" - długie podejścia i zejścia, wiele godzin na szlaku. Zobaczymy... |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|