Już próbowaliśmy kiedyś dojść do prawdy kto, co jak, gdzie, kiedy.
kaytek napisał(a):
uysy napisał(a):
Hmm nie jest wspomniane nic o piciu spirytusu - bo to kiedyś pijało się na wyprawach (teraz chyba też, bo wódkę to szkoda nosić Razz).
Nie wiem skąd wiem, ale gdzieś słyszałem opowieść o zaskoczonych obcokrajowcach którzy przez radio rozmawiali o dziwnie zachowujących się Polakach w bazie - a mianowicie chodziło chyba o wypijanie apteczki. Ni chu chu nie potrafię skoncentrować myśli na tym co kto jak i kiedy, ale coś mi się po głowie wokół tej opowieści obija Maciek Berbeka.
uysy napisał(a):
Kaytek, o to to właśnie.
Cała sprawa rozchodziła się o "zapobieganie" i każdemu codziennie przypadał naparstek "leku"

.
Jak była ch..owa pogoda, to potrafili się leczyć i leczyć

O tym akurat Wielicki opowiadał.
uysy napisał(a):
Tzn, opowiadał na prelekcji, jak to sie tam w górach kurują

.
Łukasz T napisał(a):
To nawet w knigach jest opisane. Berbeka i ( chyba ) Pawlikowski.
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewto ... %B1#464439