Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Annapurna nadal niezdobyta
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=13&t=5612
Strona 1 z 1

Autor:  Jacek [ N cze 15, 2008 7:30 pm ]
Tytuł:  Annapurna nadal niezdobyta

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... =w&id=1165

Do Korony Himalajów zabrakło 150 metrów
Annapurna broni się przed Piotrem Pustelnikiem. Już po raz czwarty odparła jego atak. Wydawało się, że tej wiosny, w mocnym zespole, uda się Piotrowi zdobyć ostatni z brakujących mu do Korony Himalajów ośmiotysięcznik. Do celu było blisko, a równocześnie, jak się okazało, za daleko.

Autor:  mpik [ N cze 15, 2008 10:11 pm ]
Tytuł: 

Myślę że gdyby ją zdobył, to wycofał by się z himalaizmu na dobre. A tak to ona go trzyma cały czas w grze. Dzięki niej, dzięki swojej nadzieji że kiedyś ją zdobędzie, nadal bierze udział w wyprawach. I nie tylko w wyprawach na Annapurnę...
Życzę mu, by ją zdobył... 8)

Autor:  Kaytek [ Pn cze 16, 2008 8:03 am ]
Tytuł: 

Hehe, szkoda, miałem nadzieję, że tym razem go puści... Myślę, że Pustelnik jeśli będzie miał ochotę, to będzie się wspinał i po Annapurnie, a jeśli nie, to i bez niej zrezygnuje... Z resztą, fajnie by było, aby więcej spośród naszych wielkich himalaistów dożywało sędziwego wieku...

Autor:  stan-61 [ Pn cze 16, 2008 10:15 am ]
Tytuł: 

W końcuj ją zdobędzie. :|

Autor:  Gustaw [ Pn cze 16, 2008 11:57 am ]
Tytuł: 

stan-61 napisał(a):
W końcuj ją zdobędzie.

Coś mi to pachnie zmaganiami z Niemcami na boisku ... :|
:scratch:
:wink:

Autor:  zjerzony [ Pn cze 16, 2008 7:08 pm ]
Tytuł: 

Kaytek napisał(a):
Pustelnik jeśli będzie miał ochotę, to będzie się wspinał i po Annapurnie, a jeśli nie, to i bez niej zrezygnuje... Z resztą, fajnie by było, aby więcej spośród naszych wielkich himalaistów dożywało sędziwego wieku...

Już w ubiegłym roku, gdy był jeszcze naczelnym NPM, mówił, że kończy z wysokimi górami.

Autor:  don [ Pn cze 16, 2008 7:31 pm ]
Tytuł: 

zjerzony napisał(a):
mówił, że kończy z wysokimi górami.

I pewnie na słowach sie skończy. Trudno zrezygnować. Po wyprawie "nigdy więcej", a później znów ciągnie.

Autor:  zjerzony [ Pn cze 16, 2008 7:36 pm ]
Tytuł: 

don Czytałem kilka Jego relacji, w różnych pismach górskich. Miałem wrażenie, ze tam chodziło bardziej o sprawy metafizyczne. Wyrzucał sobie, że przynosi nieszczęście swoim towarzyszom. A pech jednak Go prześladuje.

Autor:  Jacek [ Pn cze 16, 2008 9:40 pm ]
Tytuł: 

zjerzony napisał(a):
kilka Jego relacji, w różnych pismach górskich

i wielokrotnie podkreślał, chce już skończyć, bez Korony, a jednak wola walki trwa, i dobrze.
zjerzony napisał(a):
A pech jednak Go prześladuje

Na to wygląda, może w końcu padnie i Annapurna.

Autor:  Kaytek [ Pn cze 16, 2008 9:54 pm ]
Tytuł: 

zjerzony napisał(a):
Kaytek napisał(a):
Pustelnik jeśli będzie miał ochotę, to będzie się wspinał i po Annapurnie, a jeśli nie, to i bez niej zrezygnuje... Z resztą, fajnie by było, aby więcej spośród naszych wielkich himalaistów dożywało sędziwego wieku...

Już w ubiegłym roku, gdy był jeszcze naczelnym NPM, mówił, że kończy z wysokimi górami.

Też to czytałem... w jakimś wywiadzie...

Autor:  tomek.l [ Pn cze 16, 2008 10:06 pm ]
Tytuł: 

Powiedział też, że tylko krowa nie zmienia zdania.
Myślę, że Annapurna nie jest żadną siłą sprawczą W takim duchu też się wypowiadał.
Siłą sprawczą są same góry.

Autor:  Kaytek [ Pn cze 16, 2008 10:07 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
Myślę, że Annapurna nie jest żadną siłą sprawczą W takim duchu też się wypowiadał.
Siłą sprawczą są same góry.

Też tak myślę.

Autor:  don [ Wt cze 17, 2008 7:00 am ]
Tytuł: 

Kaytek napisał(a):
Też tak myślę.

I ja to miałem na myśli. Góry są pewnego rodzaju narkotykiem.

Autor:  Drazz [ Wt cze 17, 2008 7:30 am ]
Tytuł: 

don napisał(a):
Góry są pewnego rodzaju narkotykiem.

oj taak ;)
A co do Piotra. Ma siłę, będzie walczył, aż pęknie góra :)

Autor:  Mag_Way [ Wt cze 17, 2008 7:31 am ]
Tytuł: 

don napisał(a):
Góry są pewnego rodzaju narkotykiem.


Święte słowa....

Autor:  mac ap [ Cz cze 19, 2008 6:14 pm ]
Tytuł: 

Drazz napisał(a):
Ma siłę, będzie walczył, aż pęknie góra :)

Oby. Mam nadzieję, że nie wyczerpał jeszcze swego zapasu szczęścia.
Annapurna jest jednym z najbardziej niebezpiecznych ośmiotysięczników. Na każde dwie osoby, które stanęły na szczycie, przypada jedna, która na Annapurnie zginęła.

Autor:  stan-61 [ Pt cze 20, 2008 7:38 am ]
Tytuł: 

Kubuś Fatalista. :roll:

Autor:  Mag_Way [ Pt cze 20, 2008 7:55 am ]
Tytuł: 

Annapurna przepiękna. Sfera marzeń. mam jej zdjęcie na tapecie.


http://hotdogfx.com/v-web/gallery/album ... _Nepal.jpg

Autor:  tomek.l [ Wt kwi 28, 2009 12:05 pm ]
Tytuł: 

http://www.wspinanie.pl/serwis/200904/27himalaje.php
Cytuj:
Minarik zaginął na Annapurnie

Czech Martin Minarik i Francuzka Elisabeth Revol dotarli do wschodniego wierzchołka Annapurny (8010m) w poniedziałek 20 kwietnia, po ośmiu dniach wspinaczki w fatalnych warunkach. Francusko-czeski zespół szedł od południa poprzez wierzchołek Roc Noir (in. Khangshar Kang, 7485m). W środę 22 kwietnia, podczas zejścia, Revol poinformowała przez SMS, że "z Martinem jest niedobrze". Strona www.liboruher.cz donosi, że dwójka wróciła na Roc Noir i rozpoczęła zejście na północną stronę masywu. Na wysokości 7100m Eli musiała zostawić Martina, który był bardzo wyczerpany i nie mógł poruszać się o własnych siłach. Skrajnie wyczerpanej i odmrożonej Elisabeth Revol udało się dotrzeć do Manangu, skąd w piątek helikopterem została przewieziona do Katmandu. Dwudniowe przeszukiwania helikopterowe nie dały rezultatu i raczej nie ma szans na odnalezienie Minarika żywego.

W wyprawie brał również udział Dodo Kopold, jednak wycofał się i wrócił do Europy, by wziąć udział w uroczystości wręczania Złotych Czekanów (Kopold był członkiem jury Złotych Czekanów 2009). Uroczystość miała się odbyć w Chamonix w dniach 24-25 kwietnia. Jak dotąd nie ma jakichkolwiek informacji na ten temat (również na oficjalnej stronie www.pioletdor.com).

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/