Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Weissmies
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=13&t=7126
Strona 1 z 1

Autor:  grubyilysy [ Śr mar 11, 2009 11:18 am ]
Tytuł:  Weissmies

Obrazek
jest dział - trza pisać :-)
Zacznijmy od linka do summitpost.
http://www.summitpost.org/mountain/rock ... smies.html
Na Weissmies'ie byłem jakoś tak chyba (skleroza...) w 2002.
Bardzo fajny i dość łatwy szczyt, na najłatwiejszej drodze ze szwajcarskiej doliny Saas idzie się po śniegu (znaczy po lodowcowcu), w letnim sezonie wydeptaną ścieżką. Bez tej ścieżki byłby już znacznie trudniejszy, bo ścieżka pokonuje na odcinku jakoś tak 300 metrów uszczeliniony i popękany lodowiec, więc gdy ścieżki nie ma droga robi się poprostu trudna i niebezpieczna. Z tych powodów pierwsi zdobywcy wchodzili wcale nie tędy tylko od południa.
W dużym skrócie - łapiemy pierwszą kolejkę (albo druga bo na ogół jest kolejka do kolejki) z Hoohas do Wesmiess Hut. Stąd podchodzimy kawałek po skałach. Przed wejściem na lodowiec wiążemy się i zakładamy raki. Teraz czeka nas dymanko od 3 do 4 godzin ok 1100m przewyższenia po lodowcu na szczyt. Uwaga! ostatni wagonik kolejki w dół jest przewidziany jak dobrze pamiętam na 15:30 więc mamy na całość około 7 godzin! Jak nie to czeka nas dymanie w doliny 2500m w pionie. Oczywiście nie ma obowiązku robienia wycieczki w jeden dzień.
Jak znajdę chwilkę czasu to napiszę trochę więcej z moich wrażeń.

Autor:  jck [ Śr mar 11, 2009 11:40 am ]
Tytuł: 

Ja na Weissmies wczołgałem się w 2006. Nie korzystając w kolejek zajęło nam to dwa i pół dnia.
Saas Grund- Hohsaas dnia pierwszego. Poniżej górnej stacji kolejki rozstawiliśmy namiot. Następnego dnia poleźliśmy na wierzchoł i zeszli do namioty. Kolejny dzień to zejście. Taka wersja bo zależało nam na dobrej aklimatyzacji.
Droga ta faktycznie nie należy do trudnych, aczkolwiek w przypadku złej widoczności można pobłądzić przy wyjściu z lodowca i wejściu w śnieżno- lodowe spiętrzenie niższego wierzchołka. Ostatni fragment grani może być wylodzony.

Autor:  Gustaw [ Śr mar 11, 2009 11:49 am ]
Tytuł: 

jck napisał(a):
Weissmies

Małe OT.
Ulubiona góra mojego znajomego Italiańca z Domo.
Podobno dlatego, że widać ją było z okna ich mieszkania w Domo.
Niektórzy, cholera, mają szczęście urodzić się i wychowywać w fajnych okolicach ... :lol:

Autor:  Erzac [ Śr mar 11, 2009 1:02 pm ]
Tytuł: 

ja byłem na Weissmies we wrześniu 2008. wjazd ostatnią kolejką, nocleg w namiocie dla złapania aklimatyzacji i wejście na szczyt rano i zjadz na dół kolejką popołudniu. Największą trudnością jest tu chyba możliwość zgubienia drogi we mgle.
Dobry cel na początek wyjazdu. Pamiętam że jak wjechaliśmy do góry, zresztą zaraz po wyjściu z samochodu, to trochę nas wysokość rąbnęła po głowach.

Autor:  grubyilysy [ Wt mar 17, 2009 4:44 pm ]
Tytuł: 

Obrazek
Czasu nie ma żeby pisać... :-) Zdjęcie ze szczytu.

Autor:  grubyilysy [ Cz mar 19, 2009 12:52 am ]
Tytuł: 

Z podejścia na szczyt:

Obrazek
Jak się dobrze przyjrzeć to widać wydeptaną drogę najpierw na wprost a potem w prawo łagodnie trawersem w górę wzdłuż pęknięć lodowca - aż niemal w prawy górny róg tego zdjęcia.
Po dojściu na gran dalej już w miarę bez szczelin mozolnie w górę...

Obrazek

Autor:  jck [ Cz mar 19, 2009 8:56 am ]
Tytuł: 

W zeszłym tygodniu seraki widoczne na pierwszym zdjęciu poleciały w cholerę. Mój przyjaciel wchodził podówczas na sąsiedniego Lagginhorna. Wszystkich z lodowca Trift ewakuowały helikoptery.

Autor:  młoda [ Pt mar 27, 2009 12:17 pm ]
Tytuł: 

grubyilysy fajne foty, jak kiedyś znajdziesz więcej czasu to wrzuć opis wrażeń z podejścia i w ogóle z drogi :) miałam tam być w zeszłym roku, ale pogoda nam kompletnie spieprzyła plany, ale co się odwlecze :) Powiem szczerze te seraki pod szczytem wyglądają trochę przerażająco.. W jakim to było miesiącu? I czy szliście cały czas na lotnej?

Autor:  jck [ Pt mar 27, 2009 12:25 pm ]
Tytuł: 

Młoda: nawisami pod szczytem/na grani szczytowej nie ma się co przejmować. Kopuła szczytowa jest dość jednostajnie nachylona więc można spokojnie wytrawersować w lewo.
Kwestia taka, że końcówka może być wylodzona, warto mieć dobrze zaostrzone raki. Sznurek i tak się niesie bo na lodowiec się przydaje, ale jeśli będzie na grani 'pancernie' to należy się zastanowić czy ewentualne wiązanie się nie jest większym zagrożeniem.

Powodzenia.

Autor:  grubyilysy [ Śr sie 04, 2010 10:34 am ]
Tytuł: 

Pozwolę sobie zalinkować:
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?t=10091

Autor:  Kasia86 [ Śr sie 04, 2010 10:49 am ]
Tytuł: 

grubyilysy napisał(a):
Obrazek
Czasu nie ma żeby pisać... :-) Zdjęcie ze szczytu.


Fajna czapka 8)

Autor:  grubyilysy [ Śr sie 04, 2010 10:56 am ]
Tytuł: 

Kasia86 napisał(a):
...Fajna czapka 8)...

Tak zwana "Małyszówka". Zresztą - zakupiona w Wiśle.

Autor:  Pawel_Orel [ Śr sie 04, 2010 6:22 pm ]
Tytuł: 

A południową granią ktoś wchodził? Podobno do zrobienia bez olinowania (tlenu i Szerpów :))?

Autor:  grubyilysy [ Cz sie 05, 2010 8:24 am ]
Tytuł: 

Pawel_Orel napisał(a):
A południową granią ktoś wchodził? Podobno do zrobienia bez olinowania (tlenu i Szerpów :))?

Jeżli mówimy o tej samej - droga z Almageller Hutte przez przełęcz od południa (bo na summitpost nazywają to zdaje się 'east ridge' mimo wystawy SSE) - to nie wchodziłem, ale za to schodziłem (po pikowaniu kolejką i lodowcem, zejście to 2500m w dół do SaasGrund :o ).
W 2002im ta grań wydawała mi się trudniejsza od lodowca, pobłądziliśmy nieco na skałkach podszczytowych i miejscami trzeba było nawet nieco użyć liny do asekuracji. Do tego nieco ostra grań łącząca wierzchołki, ale do przejścia oczywiście, najlpiej z asekuracją.
Obecnie, w związku z topnieniem lodowców w Alpach i odkrywaniem szczelin - widać to z relacji Mooliczka, znowu ta droga (jest to droga pierwszych zdobywców) może mieć swoje zalety. Wadą jest oczywiście brak kolejki - ja robiłem 2500 w dół, zdobywca będzie musiał zrobić 2500 do góry i w dół, w ciągu dnia się nie da. W teorii na końcowej nieco zawikłąnej skalnej grani pod szczytem są tam czerwone kropy, ale myśmy i tak pobłądzili.
Na przełęcz ze schroniska lepiej chyba wejść okrężnie - najpierw granią na niewysoki szczyt od południowej strony i zejść z niego na przełęcz, ale wszystko trzeba oblookać w terenie według panujących warunków.

Autor:  jabol [ Pn wrz 13, 2010 3:40 pm ]
Tytuł:  Bezkolejkowe trawersowanie Weissmisa

Pawel_Orel napisał(a):
A południową granią ktoś wchodził?


w ubiegły czwartek 9 września po 2 dniowej zadymie powróciła w Alpy Walijskie słoneczna pogoda,
wybraliśmy się więc uczciwie i bez kolejki od Saas Allmagel
Obrazek

miłym szlakiem przez Allmageler Alp
Obrazek

Obrazek

Obrazek

do schroniska Allmageler Hutte (ok 2800)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

czyste schronisko z miłą obsługą - nocleg z obiadokolacją
i śniadaniem - 60 franioli
Obrazek

Obrazek

pobudka 4:45, śniadanko o 5 i znakowanym szlakiem na Zwieschenbergpass
Obrazek

lekkie widmo brokena na przełęczy
Obrazek


i już robi się cieplej
Obrazek

dalsza droga dobrze widoczna
Obrazek

przez dolne pola firnowe
Obrazek

z otwierającymi się widokami na Monte Rosa, Lyskamm, Strahhorn, Rimpfischhorn i Allalin
Obrazek

na wysokości górnego pola firnowego wchodzimy na grań
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

krótko przed końcem grań staje dęba więc wiążemy sie na wszelki wypadek
Obrazek

przedwierzchołek - koniec skał, zakładamy raki
Obrazek

to jeszcze nie koniec - powietrzna grań w kierunku głównego wierzchołka
Obrazek

Obrazek

Obrazek

nareszcie
Obrazek

na szczycie jesteśmy sami- jako ostatni zespół tego dnia
Obrazek

Alpy Berneńskie
Obrazek

grupa Michabel i fragment drogi zejściowej przez lodowiec
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

bez tej drabinki byłoby cieniutko
dankie szyjn dla przewodników z doliny Saas
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

piwko na Hohsaas
Obrazek

nasza góra o zachodzie słońca
Obrazek

Obrazek

Autor:  uysy [ Pn wrz 13, 2010 7:59 pm ]
Tytuł: 

jabol, dobry wypad. Wrzuć to do działu Relacje, a tutaj podaj tylko linka do relacji :).

Autor:  gouter [ Wt wrz 14, 2010 7:10 am ]
Tytuł: 

Pięknie, wysokogórsko, przynajmnie w Alpach jest pogoda, trzeba chyba zmienić miejsca zamieszkania :evil:

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/