Zrobiłam usg. Sprawa ma się tak:
"W stawie MCP II widoczne początkowe zmiany zwyrodnieniowe (1,2), staw bez wysięku.
Ścięgna zginaczy palca II przemieszczone na stronę łokciową II kości śródręcza (3).
Pozostałe stawy ręki i nadgarstka bez wysięku.
Wniosek: przemieszczenie łokciowe ścięgien zginaczy palca II "
Generalnie i ortopeda i lekarz, który wykonywał usg, kazali powtórzyć badanie kiedy opuchlizna będzie widoczna i bolesna.
Przemieszczenie ścięgien zginaczy uznali obaj z dużym prawdopodobieństwem za "taką moją urodę", zmiany zwyrodnieniowe najprawdopodobniej powstały wskutek przeciążeń. Wspinanie może pogłębić jedno i drugie. Lekarz powiedział, że mam być czujna i w zasadzie tyle... Ach, i jeszcze troczki - na usg wyglądają na nieuszkodzone. Czyli, cytując klasyka, jak się zdupczy to będziemy myśleć.
saxifraga napisał(a):
Ewentualnie fizjoterapia, ta nie zaszkodzi a zazwyczaj pomaga i warto na nią trochę wydać.
Po długim weekendzie idę jeszcze do fizjoterapeuty, zobaczymy co powie

Może podpowie mi co i jak mogę robić sama z tą ręką, jeśli sytuacja się powtórzy, np. jak wspominałaś - masaże. U mnie na szczęście ten ból był znośny, nie przeszkadzał mi bardzo na co dzień dopóki nie zaciskałam na czymś dłoni.
saxifraga napisał(a):
Powodzenia i nie zapominaj o solidnym rozciąganiu!

Tak jest
