Cześć widzę ze w dyskusji podlinkowany został mój artykuł. Fajnie ze "się czyta"
Aż się z tej radości zarejestrowałem i jeśli pozwolicie - kilka uwag
velka napisał(a):
Przeczytałem artykuł. Kiedyś czytałem też inne z tej strony. Ten nie odbiega od reszty, chaotyczny i z dupy lekko :p
Jak się ma zalecany trening trudnego RP z dołem do szybkiego wspinania OS na zawodach.
"Po solidnym odpoczynku, idź drugi raz. Na pewno zauważysz poprawę. Wykonaj to ćwiczenie tyle razy ile masz ochotę i jak długo widzisz poprawę
Rób takie ćwiczenie za każdym razem, gdy walczysz nad przejściem jakiejś trudnej drogi."Eureka

Każdy to chyba zauważył, że jak idzie swojego maxa w skale to po raz kolejny pod cruxa podchodzi mniej sprany. Wynika to z pamięci ruchowej, znajomości samej drogi.
Velka - dziekuje za uwagi! Postaram się być mniej z dupy i mniej chaotyczny w przyszłości. Nie jestem niestety talentem literackim i redagowanie długich tekstów, idzie mi czasem trudno.
Trening RP z dołem to raczej zgniły kompromis - nie ma opcji, aby dobry zawodnik był w stanie trenować regularnie na drogach OS na ścianie. Po prosto jest ich tam za mało i są zbyt rzadko układane.
Ale tak naprawdę, nie ma to większego znaczenia - istotny jest nawyk szybkiego wspinania. To zdobycie tego nawyku jest celem tego treningu.
Umiejętność wspinania OS to trening taktyki i oddzielna sprawa, nie jest ona celem tego ćwiczenia.
Uwierzcie mi, praktycznie nikt nie trenuje szybkości swojego RP wśród amatorów.
Nie mówię tu o zasuwaniu po drogach 5-tkowych.
Jak często ćwiczycie szybkość wspinu na swoim limicie trudności, kiedy jeden nieuważny ruch kończy się lotem? Większość początkujących wspinaczy w terenie trudnym idzie wolniutko i ostrożnie, a pruje tam, gdzie powinni odpoczywać (czyli w tym łatwym terenie)
Velka - To ze zrobiłeś Horyzonty w 10 min i nie potrafisz zrobić szybciej, to nie znaczy ze jest to poprawny styl wspinaczki.
To znaczy tylko, ze nie potrafisz zrobić ich szybciej. (bez urazy, nie piszę tego złosliwie)
Swoja drogą Horyzonty łatwo taki powolny styl wspinania wybaczają, bo jest to droga lekko połoga z elementami pionu.
W przewieszeniu sprawy wyglądają troszkę gorzej dla wolnych wspinaczy.
Znam wspinaczy, którzy tak wyszkolili sie w wolnym wspinaniu ze idzie im świetnie i robią 8b OS
Tylko, jak zawsze powstaje pytanie - ile by robili gdyby ruszyli tyłek i przyśpieszyli
grubyilysy napisał(a):
Jeśli o mnie chodzi - zależy ile odpoczywałem.
Tak po 24h to chyba faktycznie tak jest, o ile się dobrze wyspałem.
W sumie ciekawe, ile by mi wystarczyło tak minimalnie. 20 minut? 1h? 6h?
To zależy od poziomu wytrenowania.
I sposobu trenowania.
Starzy mistrzowie np. Alex Huber byli w stanie wstawić się do La Rambli (9a+) max 2 razy dziennie i byli zniszczeni. Musieli długo odpoczywać miedzy wstawkami.
Współcześni mistrzowie potrafią do tej samej drogi wstawić się i 12 razy dziennie.
Wynika to min z czasu trwania próby na drodze. Czym dłużej zajęła ci wspinaczka, tym dłużej musisz odpoczywać.
Współcześni wspinacze wspinają się o niebo szybciej i miedzy innymi dlatego są w stanie oddać więcej prób.
Zazwyczaj 5-10 krotność czasu trwania wysiłku jest wystarczająca do podjęcia następnej wartościowej próby.
Czym mniej, tym lepiej wytrenowany jesteś
(mam nadzieje ze nie było to nadmiernie chaotyczne

)