Wrociłem pare dni temu z naszych Taterek, pogoda marzenie.
Zaczeliśmy spacerek od Kuźnic, przez Hale Kondratowa na przełęcz pod Kopą Kondracką i dalej na Kope na pierwszy posiłek i pierwsze foteczki. Widok na wysokie jak ktoś powiedział cód miód:):):) Dalej lecimy kolejne czerone wierchy Małołączniak,Krzesanice, Ciemniak. Później schodząć do schroniska na Hali Ornak, szybkie wejście na Tomanową Przełęcz. Bardzo rzadko uczęśzczeny szlak, ale fajny widok na Świnice:):):) No idalej zejście do schroniska i wypicie piweczka i spać.
Drugi dzień to wejście na Ornak, które jest bardzo lajtowe, ale zato są bardzo fajne widoczki. Po zdobyciu Ornaku udeżamy przez siwą przełęcz na Starorobociński wierch gdzie po dość ciekawym wejściu widoczki jak z bajki. Widać wszystko jak na dłoni. Świnice, Rysy, Gerlach bliżej Bystrą a po drugiej stronie Wołowiec i Rohacze. Jest cudownie. Dobra po kilku chwilach zachwytu schodzimy na Trzydniowiański wierch a potem szlakiem papieskim do doliny Chochołowskiej. I ten odcinek chciałbym zapomnieć jak najszybciej (prawie 7,5 kilosa z czego większość po asfalcie

) Treba było za te 3 zeta pożyczyć rower, ale cóż człowiek uczy się na błędach.
Ogólnie wyjazd pełen wypas, jak się naucze to wrzuce jakieś fotki:)