Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Tatry - wypadki i zdarzenia w Tatrach
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=4&t=1006
Strona 57 z 231

Autor:  Carcass [ Śr gru 23, 2009 9:49 am ]
Tytuł: 

tatromaniak24 napisał(a):
Jak się okazało mężczyzna nie wybrał się na Giewont, a w jednym z pensjonatów podciął sobie żyły. Szybka reakcja policji uratowała życie mężczyźnie. 40-latek został zabrany do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - informuje "Tygodnik Podhalański".
z onet.pl


To musiał zasuwać do Zakopanego żeby sobie żyły podciąć ? Może jakieś specjalne żyletki sprzedają pod Giewontem :).

Autor:  Hubert [ Śr gru 23, 2009 9:54 am ]
Tytuł: 

Może warunki pogodowe nie sprzyjały górskim wycieczkom 8)

Autor:  Carcass [ Śr gru 23, 2009 9:55 am ]
Tytuł: 

Cytuj:
Może warunki pogodowe nie sprzyjały górskim wycieczkom Cool


Poszedł na łatwiznę - leń :).

Autor:  Hubert [ Śr gru 23, 2009 9:58 am ]
Tytuł: 

Tak na poważnie, to dobrze, że podjął taką decyzję (nie o samobójstwie, tylko o jego sposobie). Nie próbuję analizować dlaczego chciał to zrobić, ale lepiej żeby swoim zachowaniem nie narażał życia ratowników (akcja górska w celu ściągnięcia zwłok mogłaby być niełatwą).

Autor:  Rohu [ Śr gru 23, 2009 12:21 pm ]
Tytuł: 

Myślę, że bał się, że może zginąć pod lawiną ;)

Autor:  LoveBeer [ Śr gru 23, 2009 12:39 pm ]
Tytuł: 

Carcass napisał(a):
To musiał zasuwać do Zakopanego żeby sobie żyły podciąć ? Może jakieś specjalne żyletki sprzedają pod Giewontem :).


moze pelnia jaka byla ? pelnia w gorach panie to dla takich jegomosci niesamowity doping ! ;)

Autor:  LoveBeer [ Wt gru 29, 2009 2:42 pm ]
Tytuł: 

skoro zgubili sie na szpiglasowej to i czolowki bym im nie pomogly ;)

Autor:  Mazio [ Wt gru 29, 2009 4:51 pm ]
Tytuł: 

Wiesz, ludzie się nagminnie gubią i ginęli na Czerwonych Wierchach.

Autor:  LoveBeer [ Wt gru 29, 2009 5:15 pm ]
Tytuł: 

w komunikacie nie bylo nic o gestej mgle etc - przy takiej nie jest sztuka zgubic sie na czerwonych. i czolowka wtedy tez nie pomoze, nieprawdaz ? :)

Autor:  Mazio [ Wt gru 29, 2009 5:23 pm ]
Tytuł: 

z czołowką bez kompasu i mapy po ciemku możesz zgubić się wszędzie.

Autor:  piomic [ Wt gru 29, 2009 5:33 pm ]
Tytuł: 

Michaś był w ten łykend 12-13 grudnia. Tak pizgało, że jak wyleźli żlebem na Świnicką przełęcz dzwonili do TOPRu z numerem słupka granicznego bo nie wiedzieli gdzie są. Byli na szczycie Pośredniej Turni...

Autor:  Mazio [ Wt gru 29, 2009 5:45 pm ]
Tytuł: 

Ali7 napisał(a):
No, umówmy się, że jednak nie wszędzie. Jak jest szlak albo wydeptane ślady, albo wyraźna grań, to się nie zgubisz.


wszędzie było eufemizmem - ze śladami się zgadzam, ale z granią już mniej. Wiele znanych mi gorskich formacji w Highlandzie łączy granie i grzbiety, i można łatwo pojść gdzieś gdzie się wcale nie planowało podczas kiepskiej widoczności. Ale to jest akademicka dyskusja - zamierzam wkrotce kupić gps po to by przestać się o to martwić. Zapomniałem dodać, że jeszcze ważna jest znajomość terenu, ale ta dana jest pewnie nielicznym. Noc, śnieg, zmęczenie potrafią zaburzyć nasze postrzeganie otoczenia nawet u najlepszych.

Autor:  tomek.l [ Wt gru 29, 2009 8:20 pm ]
Tytuł: 

W świetle czołówki nawet znajomy teren wygląda inaczej. Drobne percie przestają być wyraźne. A bez czołówki to już czarna dupa. Jedynie na szlaku bez czołówki nie ma dużego problemu.

http://www.tygodnikpodhalanski.pl
Cytuj:
Dwie nocne akcje TOPR. Turyści i taternicy utknęli w górach bez światła
Pracowitą noc mieli ratownicy TOPR. W Tatrach w dwóch miejscach utknęli turyści i taternicy, którzy nie byli przygotowani do zimowych wypraw.

W okolicach Czarnego Stawu pod Rysami, w rejonie tzw. "Mokrej Wanty" o pomoc poprosili taternicy. Nie mieli światła i w trudnym terenie poza szlakiem nie potrafili zejść na dół. Ratownicy TOPR do tej akcji musieli używać lin. Wszystko zakończyło się szczęśliwie ok. godz. 1.30 w nocy.

W tym samym czasie trwała druga akcja sprowadzania dwójki turystów, tym razem z okolic Szpiglasowej Przełęczy. Para z pomocą ratownika TOPR bezpiecznie zeszła do schroniska w Dol. Pięciu Stawach, gdzie mieszkali.

- W obu przypadkach osoby, które o tej porze przebywały w górach nie miały światła, co zimą, przy krótkim dniu jest nieodzownym ekwipunkiem. Do tego w tatrach panują trudne warunki, jest bardzo twardo - mówi Tomasz Wojciechowski, który w nocy pełnił dyżur w centrali TOPR.


http://www.tygodnikpodhalanski.pl
Cytuj:
Tatry: Polacy pod lawiną
Dziś około godz. 15.30 pod szczytem Kończystej w Tatrach Słowackich na grupę polskich taterników spadła lawina. Dwóch z nich razem z lawiną zleciało do Dol. Stwolskiej.

Na miejsce wypadku słowaccy ratownicy Horskiej Zachrannej Służby dotarli śmigłowcem. Okazało się, że lawina porwała dwóch Polaków, ale wydostali się oni spod śniegu. Byli poważnie ranni. Trafili do szpitala w Popradzie.

W Polskich i Słowackich Tatrach obowiązuje pierwszy, najmniejszy stopień zagrożenia lawinowego. Często właśnie wtedy dochodzi do lawinowych wypadków, bo wiele osób lekceważy ostrzeżenia.

Kończysta to jeden z najwyższych szczytów tatrzańskich (2538 metrów) w okolicach Dol. Batyżowieckiej.

Autor:  Markiz [ Śr gru 30, 2009 10:33 am ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
W obu przypadkach osoby, które o tej porze przebywały w górach nie miały światła, co zimą, przy krótkim dniu jest nieodzownym ekwipunkiem.


A może realizowali marzenia o zimowej turystyce bez latarki?

Autor:  Luiza [ Śr gru 30, 2009 12:03 pm ]
Tytuł: 

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... cf42bc7cf1

edit:

Cytuj:
tygodnikpodhalanski.pl

Lawina pod Rysami. Kilka osób pod śniegiem

W okolicach Buli pod Rysami zeszła lawina. Zasypanych może być kilka osób. Od przeszło godziny na miejscu trwa reanimacja przynajmniej jednego turysty. Jedna z osób porwanych przez lawinę z rannym udem trafiła już do zakopiańskiego szpitala.


Do wypadku doszło ok. godz. 11.40. Na miejscu jest już kilkunastu ratowników z psami lawinowymi. Od przeszło godziny pod Rysami trwa reanimacja jednego turysty. Jeden ranny w wypadku z pomocą śmigłowca trafił już do szpitala. Pod śniegiem może być więcej osób. Cały czas trwa przeszukiwanie lawiniska.

W górach obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Jest bardzo ślisko i niebezpiecznie.

To pierwszy w tym sezonie zimowym wypadek lawinowy w Polskich Tatrach.

Przypomnijmy, że wczoraj dwie Polki spadły z lawiną po słowackiej stronie Tatr. Jedna z nich ma ranny kręgosłup, druga złamaną nogę.

Autor:  Burza [ Śr gru 30, 2009 12:31 pm ]
Tytuł: 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019401,tit ... caid=195f5

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... caid=195f5

Autor:  Rohu [ Śr gru 30, 2009 1:17 pm ]
Tytuł: 

Cytujcie treść wiadomości, a nie tylko sam link.

Autor:  AndWu [ Śr gru 30, 2009 1:33 pm ]
Tytuł: 

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... egiem.html

Autor:  Trauma_ [ Śr gru 30, 2009 2:33 pm ]
Tytuł: 

http://wiadomosci.onet.pl/2681,2103296, ... kalne.html

Cytuj:
Nie żyje jedna z osób przysypanych przez lawinę w rejonie Buli pod Rysami w Tatrach - informuje Polsat News. Kolejna odnaleziona osoba jest reanimowana. Ratownicy TOPR z psami tropiącymi wciąż przeszukują lawinisko w poszukiwaniu kolejnych poszkodowanych. Nie wiadomo dokładnie, ile osób zostało porwanych przez lawinę.Możliwe, że ludzi pod śniegiem jest więcej - nawet osiem osób.

Autor:  Mazio [ Śr gru 30, 2009 2:48 pm ]
Tytuł: 

Mam kilka pytań:

- istnieje jakaś bezpieczna droga by dojść na Bulę od strony polskiej?
bezpieczna w znaczeniu - poza zasięgiem potencjalnej lawiny: środkiem stawu gdy zamarznięty? Jak wygląda ten odcinek podejścia (zygzakami latem) na Bulę pod względem lawinowym? Oczywiście w warunkach jakie panują teraz czyli powiedzmy lawinowa jedynka.

Pytania płyną z ciekawości i są teoretyczne. Daleko mi do takich prob, ale ciekaw jestem czy ktoś z was był na Rysach zimą od polskiej strony?

Autor:  Rohu [ Śr gru 30, 2009 2:50 pm ]
Tytuł: 

Nie byłem jeszcze nigdy w zimie na Rysach i miałem na dzisiaj plan zamknięcia turystyki górskiej w tym roku właśnie tam.
Jak zobaczyłem wczoraj jaka jest pogoda - mokry, ciężki śnieg i do tego padający deszcz to zrezygnowałem z jakiegokolwiek wyjazdu. Jak widać, decyzja była chyba słuszna.

Autor:  tomek.l [ Śr gru 30, 2009 2:55 pm ]
Tytuł: 

Dwie lawiny przy lawinowej 1.
Jest niestety edycja wiadomości na stronie TP
Cytuj:
Lawina pod Rysami. Kilka osób pod śniegiem. Jedna nie żyje


Dzisiaj jest rocznica.
topr.pl
Cytuj:
30 grudnia 2001 roku podczas akcji ratunkowej w rejonie Szpiglasowej Przełeczy ponieśli śmierć w lawinie ratownicy TOPR. Marek Łabunowicz Maja lat 29, oraz Bartek Olszański lat 24.

Autor:  kr1s1983 [ Śr gru 30, 2009 3:09 pm ]
Tytuł: 

bylem na Rysach w zimie i z tego co mi wiadomo nie ma za bardzo jak tego obejsc.Ja bylem przy 2 i super warunkach sniegowych nie mielismy problemu.

Juz 2 osoby nie zyja...

Autor:  Mazio [ Śr gru 30, 2009 3:12 pm ]
Tytuł: 

Czyli to wszystko to jednak trochę loteria?
Zastanawiam się w kontekście dzisiejszego wypadku. Czy ludźmi powoduje nieodpowiedzialność w postaci nieznajomości realiow, czy może jednak wytrawni turyści z doświadczeniem czasem muszą postawić na szali swoje życie jeśli chcą zrealizować wymarzony cel? Gratulacje decyzji Rohu. Mam nadzieję, że nie będzie więcej ofiar tej lawiny. No i gałązka kosodrzewiny...

Autor:  Kasia86 [ Śr gru 30, 2009 3:14 pm ]
Tytuł: 

Cytuj:
Nie żyją dwie osoby przysypane przez lawinę w rejonie Buli pod Rysami w Tatrach - informuje Polsat News. Ratownicy TOPR z psami tropiącymi wciąż przeszukują lawinisko w poszukiwaniu kolejnych poszkodowanych. Nie wiadomo dokładnie, ile osób zostało porwanych przez lawinę.
Jak podał RMF FM oprócz ofiar śmiertelnych ratownicy odnaleźli jeszcze dwóch turystów. Możliwe, że ludzi pod śniegiem jest więcej - nawet osiem osób. Jeden z ocalonych mówił w RMF FM, że w czasie wspinaczki widziano kolejne osoby idące w górę, które mogła przysypać lawina.

Na miejsce poszukiwań za pomocą śmigłowca przetransportowano ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy przy pomocy psów tropiących i sond lawinowych przeszukują lawinisko metr po metrze.

W Tatrach obowiązuje pierwszy, w pięciostopniowej rosnącej skali, stopień zagrożenia lawinowego. W wyższych partiach gór warunki są trudne. Pod cienką warstwą świeżego śniegu szlaki są mocno oblodzone. Do poruszania się w takich warunkach raki i czekan są niezbędne.

Autor:  Basia Z. [ Śr gru 30, 2009 3:15 pm ]
Tytuł: 

Mazio napisał(a):
Czyli to wszystko to jednak trochę loteria?


Nie - to jest doświadczenie i umiejętność oceny sytuacji.

Sprawdzenie jaki jest śnieg w konkretnym miejscu przez jakie zamierzamy przejść (jest kilka metod prób).

Tego wszystkiego uczą na kursach lawinowych, ale nic nie zastąpi doświadczenia.
Ja mam zdecydowanie za małe.

B.

Autor:  Mazio [ Śr gru 30, 2009 3:23 pm ]
Tytuł: 

Owszem Basiu, wiem, że takie metody istnieją, czytałem o paru, choć nie miałem okazji probować. Ale czy to jest miarodajna ocena w zrożnicowanym terenie? Idąc na Rysy - gdzie wykonać taką probę? Na podejściu pod Czarny Staw? Z tego co rozumiem większość tych lawin (w tym ta?) schodzą jeszcze na obejściu Stawu gdy ludzie są na płaskim terenie. Choć mi brakuje doświadczenia kompletnie i jestem przy Tobie zielony to wydaje mi się, że warunki śniegowe mogą się rożnić w zależności od wysokości i stopnia nachylenia zbocza. Trzeba by więc takie proby robić parę razy w miarę posuwania się do gory? Myślę, że dla większości dość miarodajny jest stopień zagrożenia lawinowego podawany przez TOPR. Z innej strony - czytałem niedawno poradnik w czasopiśmie Trail, gdzie pisano też, że najlepiej prześledzić dla danego rejonu pogodę z ostatnich paru dni - jak zmieniała się temperatura, jakie były opady. Pytam o to wszystko dlatego, że odnoszę wrażenie, że jedynym stuprocentowym sposobem zapewnienia sobie bezpieczeństwa zimą w gorach jest... w nie nie chodzić. A przecież gory zimą potrafią być tak piękne.

Autor:  Basia Z. [ Śr gru 30, 2009 3:28 pm ]
Tytuł: 

Odpowiem w osobnym wątku aby nie zaśmiecać tego.

B.

Autor:  Mazio [ Śr gru 30, 2009 3:31 pm ]
Tytuł: 

W porządku, ale nie uważam bym go zaśmiecał. Zrozumienie zagrożeń w gorach może świetnie wpłynąć na zmniejszenie ilości wypadkow i w żaden sposob nie umniejsza tragedii jaka spotkała tych ludzi. Chętnie się jednak stąd przeniosę.

Autor:  Markiz [ Śr gru 30, 2009 5:13 pm ]
Tytuł: 

Mazio napisał(a):
W porządku, ale nie uważam bym go zaśmiecał


Jest takie powiedzonko o ekspertach lawinowych - "Ekspercie uważaj, lawina nie wie, że jesteś ekspertem"

Strona 57 z 231 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/