Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

świnica / kościelec
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=4&t=424
Strona 2 z 3

Autor:  tomek.l [ Pt lip 03, 2009 4:05 pm ]
Tytuł: 

agii26 napisał(a):
czy zejście jest bardzo trudne(zakładając dobre warunki pogodowe)?

Trudności w tych kilku miejscach na Kościelcu są raczej takie średnie. Jednym sprawiają trudność, inni nawet tego nie zauważają.
Zejście jest zawsze trochę trudniejsze niż wejście. Ale jak wejdziesz to też i pewnie zejdziesz. Ale może to potrwać trochę dłużej, bo z góry trudniej się szuka stopnie pod nogi.

Autor:  Gustaw [ Pt lip 03, 2009 4:29 pm ]
Tytuł: 

gizmo napisał(a):
Przeczytaj opis wejscia na Koscielec w wykonaniu pewnego Misia.

Tu -> http://www.gory-szlaki.pl/koscielec.htm
Przyjemnej lektury życzy Gustaw Pogorzelski. :twisted:
:wink:
Cytuj:
Można tu wszędzie postawić stabilny krok w bezdeszczowych warunkach. Z ich poziomu widać już kominek, którym będziemy musieli za chwilę podejść.

Kominek stanowi szczelinę wśród dwóch czarnych skał wysokich na około sześć metrów. Jego cała trudność polega na tym, że nie ma tu ani jednego łańcucha, jak również łatwo dostrzegalnych występków skalnych, na których można by było postawić stabilny krok. Trzeba tu rozstawić stopy pomiędzy dwoma skałami i postawić krok na wysokości około półtora metra na malutkim występku skalnym, niewidocznym idąc tędy normalnie. Trzeba poszukać go stopą wśród pęknięcia. Ponad występkiem skalnym, ukrytym gdzieś w szczelinie, po prawej stronie wystaje skała o kwadratowej powierzchni, gdzie można postawić następny krok prawą stopą. No właśnie kto może ten może, ponieważ z małego występka skalnego trzeba rozstawić bardzo szeroko nogi, najpierw podpierając się o kwadratową powierzchnię skały i podciągnąć się do góry, chwytając się wyżej położonej skały, stanowiącej dobry punkt chwytu.

W tym samym czasie należy postawić na kwadratowej skale stopę, która stanowi bardzo dobry punkt na stabilny krok. Stąd, po lewej stronie widnieje ukośnie wystająca skała, na której trzeba postawić lewą stopę. Z niej należy postawić ostatni już krok w górnej części kominka na płaskich, odstających, popękanych skałach. Z nich wychodzimy ponad jego poziom.


Zauważ urokliwe konstrukcje typu :
Cytuj:
stopę, która stanowi bardzo dobry punkt na stabilny krok.

Stopa Gustawa prawie zawsze (no chyba, że po kilku piwach) stanowi dobry punkt na stabilny krok Gustawa. :lol:

Autor:  agii26 [ Pt lip 03, 2009 5:10 pm ]
Tytuł: 

dzięki, parę dni temu czytałam ten opis,właśnie zdjęcia do niego mnie przeraziły,ta ściana wygląda na nich na wysoką i ciężką do zdobycia,pewnie to jest to drugie opisywane miejsce.
Pierwsze widziałam w realu i nie wyglądało tak strasznie ale to było w gęstej mgle-pewnie przy dobrej widoczności inaczej bym na nie spojrzała(ekspozycja)

Autor:  tomek.l [ Pt lip 03, 2009 5:52 pm ]
Tytuł: 

Gustaw napisał(a):
Przyjemnej lektury życzy Gustaw Pogorzelski.

I cały misterny plan w piz... :D Przeczytałem opis i już nie zrobię na tej drodze OSa :wink:
W szczegółowości opisów nawet Paryski z Cywińskim razem wzięci mu nie dorównują :D
agii26 napisał(a):
pewnie to jest to drugie opisywane miejsce.

Nie. To jest to pierwsze miejsce. Taki jakby kominek mały. Moze miec nawet z te 6 m bo tak z 3 osoby się tam zmieszczą na wysokość. Drugie miejsce to już wprowadza na sam szczyt. i jest się tam czego złapać i gdzie postawić stopę.
agii26 napisał(a):
przy dobrej widoczności inaczej bym na nie spojrzała(ekspozycja)
Sprawa z Kościelcem wygląda tak, że szlak jest poprowadzony jego północną stroną gdzie nachylenie wynosi ok. 30 st. Nie ma tam ekspozycji. Ekspozycja jest na prawo i na lewo od szlaku. I w paru miejscach szlak się do niej zbliża.
Z Karbu to wygląda tak
http://www.tatry.turystyka-gorska.pl/ga ... lec4-z.htm
I szlak prowadzi do góry zakosami. A te dwa trudniejsze miejsca trzeba pokonać znajdując stopnie i chwyty w skale. One tam są. Trzeba je tylko poszukać. I przejść :)

Autor:  Łukasz T [ Pt lip 03, 2009 5:58 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
W szczegółowości opisów nawet Paryski z Cywińskim razem wzięci mu nie dorównują


Cywiński zaprasza Mosorczyka na konsultację. Podobno teraz opisują metr po metrze Żabiego Niżnego i Niżne Rysy. Niektórzy chcą / nie chcą tam iść więc ten opis jest robiony aby ich przekonać.

Autor:  tomek.l [ Pt lip 03, 2009 6:01 pm ]
Tytuł: 

A co do zdjęć.
To jest ten pierwszy docinek po płycie. Widać jak się tam stok kładzie i nie jest stromo. Widać też na co się tam stawia stopnie. Jak sucho to łatwo
http://www.gory-szlaki.pl/galery/Gory_4959.jpg
http://www.gory-szlaki.pl/galery/Gory_8395.jpg

To zdjęcie to bzdura bo jest przekręcone w prawo o 90 st więc się tego nie bój
http://www.gory-szlaki.pl/galery/Gory_8396.jpg
Więcej tam nic strasznego na tych zdjęciach nie pokazał
Poza tym pamiętaj, że zdjęcia nie oddają rzeczywistości :)
Idź na tego Kościelca. Jak będzie za trudno to zawrócisz. Ale trudno nie jest.
Jest łatwo z paroma średnio-trudnymi miejscami :)

Autor:  Łukasz T [ Pt lip 03, 2009 6:03 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
To zdjęcie to bzdura bo jest przekręcone w prawo o 90 st więc się tego nie bój
http://www.gory-szlaki.pl/galery/Gory_8396.jpg


Genialne :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Autor:  agii26 [ Pt lip 03, 2009 6:06 pm ]
Tytuł: 

to ja doszłam do takiego czegoś:)

Obrazek

wycofalismy się z racji pogody(wyżej totalne mleko)...daleko jeszcze było?

dzięki za pomoc,właśnie ta fotka mnie przeraziła http://www.gory-szlaki.pl/galery/Gory_8396.jpg teraz będziemy czaić dobrą pogodę(jutro nie możemy niestety jechać a ma być super:(,a w niedzielę pogorszenie:(

Autor:  tomek.l [ Pt lip 03, 2009 6:11 pm ]
Tytuł: 

To jest ten jakby kominek w progu. Jeszcze ok. 2/3 drogi do szczytu.

Autor:  agii26 [ Pt lip 03, 2009 6:15 pm ]
Tytuł: 

acha to faktycznie na tych zdjęciach groźniej wygląda,w sumie próbowałam się na niego wdrapywać, ale w deszczu ślisko i zrezygnowałam

Autor:  karlos [ Pt lip 03, 2009 6:41 pm ]
Tytuł: 

jestem pierwszy raz w polskich tatrach i chcialem zaatakowac orla, ale ... bylem wczoraj na czerwonych wierchach, startowalem z doliny malej łaki niebieskim, bylo fajnie i czesc trasy (od wyjscia z lasu do dojscia na hale pod szczytem) szedlem nakrecony jak po mocnej kawie ... doszedlem jednak do wniosku ze najpierw wybiore sie na koscielec i jak bedzie dobrze to dopiero zobacze czym "smierdzi" orla ...

Autor:  Łukasz T [ Pt lip 03, 2009 6:51 pm ]
Tytuł: 

karlos napisał(a):
i jak bedzie dobrze to dopiero zobacze czym "smierdzi" orla ...


"Powąchaj" najpierw Granaty.

Autor:  karlos [ Pt lip 03, 2009 8:02 pm ]
Tytuł: 

Łukasz T napisał(a):
"Powąchaj" najpierw Granaty.


w moim zawodzie mam do czynienia codziennie z granatami, ale raczej takimi F-1 :twisted:

a uwaga cenna, moze masz racje podobno to najlatwiejszy odcinek orlej ...

Autor:  igor [ Pt lip 03, 2009 8:18 pm ]
Tytuł: 

Nie przejmuj sie trudnoscia szlakow na Orlej. Mi wmawiano ze, mam jakis tam lek wysokosci (i chyba tak jest) czy jak to zwa, a pierwszy szczyt jaki w Tatrach zaliczylem to Rysy i w zadnym miejscu jakos nie mialem problemow. Orla jest naprawde ciekawa i warto ja wziasc na jeden raz, gdyz dla pierwszaka w Tatrach jest to naprawde fajna zabawa, a i ciekawych widokow mozna uswiadczyc.

Autor:  Mazio [ Pt lip 03, 2009 8:29 pm ]
Tytuł: 

i w książkach zaistnieć - skoro już tak łatwo na Orlej to przynajmniej pamiętaj by nie schodzić przez Dreża.

Autor:  Łukasz T [ Pt lip 03, 2009 8:35 pm ]
Tytuł: 

igor napisał(a):
Orla jest naprawde ciekawa i warto ja wziasc na jeden raz,


Mówiąc w skrócie - chyba Cię pojebało, że "debiutantowi" proponujesz przejść odcinek Zawrat - Krzyżne na raz.

Autor:  karlos [ Pt lip 03, 2009 9:04 pm ]
Tytuł: 

Łukasz T napisał(a):
Mówiąc w skrócie - chyba Cię pojebało, że "debiutantowi" proponujesz przejść odcinek Zawrat - Krzyżne na raz.


hehe jestem debiutantem w tatrach, ale "niedzielno-asfaltowym turysta" tez nie jestem ...

ale nie zmienia to faktu ze jutro udezam na trase kuznice-murowaniec-czarny staw (niebieskim)-koscielec ... zostanie jeszcze duzo czasu do wieczora (jesli pogoda pozwoli) i zastanawiam sie co dalej :?: :?: :?: mozna by swinice, albo chociaz kasprowy przez posrednia turnie ... ma ktos ciekawa propozycje ... ostatnio Łukasz polecil mi niebieski na czerwone wierchy i podobalo mi sie :D

Autor:  karlos [ N lip 05, 2009 7:39 am ]
Tytuł: 

wczoraj bylem POD koscielcem, znaczy doszedlem do przel. karb i koscielec mnie troche przerazil :? juz podejscie na karb i ostatni odcinek grania dal mi zastrzyk adrenaliny ... patrzac na koscielec z przeleczy widzi sie gladka zwezajaca sie sciane, po ktorej wchodzi sie zygzakami i w wielu miejscach nad krawedzia przepasci ... do tego chmury i perspektywa schodzenia po mokrym wybily mi z glowy koscielec :oops: poszedlem dalej niebieskim do doliny gasienicowej, a potem na przel. pod swinica (czarnym)... wchodzilo mi sie o lepiej niz na karb i tu mam pytanie do osob ktore przechodzily te 2 czarne szlaki na karb i na przel pod swinica, czy sa one porownywalne jesli chodzi o ekspozycje (czyt. wspolczynnik strachu) czy poprostu pod swinice jest latwiej :?:

koscielec robi duze wrazenie kiedy patrzy sie na niego z karbu, ale juz z hali gasienicowej lub z pos swinicy wyglada calkiem przyjemnie i widac ze sciana wcale nie jest pionowa tylko wznosi sie w mare rowno i lagodnie :D mysle ze jeszcze tam wroce :twisted: bo wczoraj uznalem sie za pokonanego ... a orla narazie musze wsadzic na dalekie plany, a moze wogole odpuscic, bo nie wiem czy do wiatru pod nogami mozna sie przyzwyczaic :?: :?: :?:



tu obiecane fotki koscielca, z czarnego stawu

Obrazek

Obrazek


widok z malego koscielca i przeleczy

Obrazek

Obrazek


widok ze szlaku na przel pod swinica

Obrazek

gran malego koscielca

Obrazek

Autor:  Markiz [ N lip 05, 2009 8:24 am ]
Tytuł: 

karlos napisał(a):
tu obiecane fotki koscielca, z czarnego stawu


zdjęcia z komórki?

Autor:  vm2301 [ N lip 05, 2009 10:16 am ]
Tytuł: 

Oj Markizie, chyba chcesz koledze dowalić za nieprzemyślany post z dziedziny turystyki górskiej :mrgreen:

Z jakiej komórki, toż to D80, nie widać?

Autor:  Gawith [ N lip 05, 2009 10:32 am ]
Tytuł: 

Cytuj:
zdjęcia z komórki?

Z Czarnego Stawu :roll:

Nie wyglądają na zdjęcia z komóry ;)

Autor:  antyqjon [ N lip 05, 2009 10:56 am ]
Tytuł: 

W exifie niby D80, chociaż niektóre wyglądają jak robione na zielonym aparaciku ;)

Autor:  Markiz [ N lip 05, 2009 11:14 am ]
Tytuł: 

vm2301 napisał(a):
Oj Markizie, chyba chcesz koledze dowalić


Zapytać nie wolno? Komórkę mi szlag trafił i się zastanawiam nad typem nowej. Chyba kupię taką tradycyjną.

Autor:  tomek.l [ N lip 05, 2009 12:00 pm ]
Tytuł: 

karlos napisał(a):
juz podejscie na karb i ostatni odcinek grania dal mi zastrzyk adrenaliny ...
Z czasem to powinno minąć. Idąc kolejny raz zauważysz, że ta grań jest szeroka.

karlos napisał(a):
wchodzilo mi sie o lepiej niz na karb i tu mam pytanie do osob ktore przechodzily te 2 czarne szlaki na karb i na przel pod swinica, czy sa one porownywalne jesli chodzi o ekspozycje (czyt. wspolczynnik strachu) czy poprostu pod swinice jest latwiej

Trudno to porównywać. Szlak na przełęcz to takie tam podchodzenie po czasem sypiącej się ścieżce. Idąc na Kościelec trzeba kilka razy użyć rąk więc powiedzmy, że jest trochę trudniej. Na obu szlakach ekspozycji się specjalnie nie odczuwa. Do ekspozycji na Kościelcu szlak się tylko zbliża. Nie przechodzi się tam nad przepaściami.

Autor:  marek_2112 [ N lip 05, 2009 1:21 pm ]
Tytuł: 

karlos napisał(a):
mam pytanie do osob ktore przechodzily te 2 czarne szlaki na karb i na przel pod swinica, czy sa one porownywalne jesli chodzi o ekspozycje (czyt. wspolczynnik strachu)

dużo krzyku o nic; jeżeli tam ktoś zmaga się z ekspozycją to pozostają tylko Krupówki do zdobycia :twisted:
na Karb wchodzą dzieciaki, ze swoim wtedy 8-letnim wszedłem i nic nie marudził o ekspozycji, może niewrażliwy jest...
a na Kościelec z pewnością warto się przejść dla widoków i sprawdzenia predyspozycji do łażenia po trochę wyższtch górach; trudności pzry dobrej pogodzie nie ma co na siłę szukać;
powodzenia :)

Autor:  karlos [ N lip 05, 2009 5:55 pm ]
Tytuł: 

Markiz napisał(a):
Zapytać nie wolno? Komórkę mi szlag trafił i się zastanawiam nad typem nowej. Chyba kupię taką tradycyjną.

to jak znajdziesz taka ktora robi podobne fotki przy takiej pogodzie jaka byla wczoraj, to daj znac ... tez sobie taka kupie, zawsze bedzie wiecej miejsca w plecaku ...

marek_2112 z tymi krupowkami to cie ku#$$# troche ponioslo ... nie mam problemow z kondycja i trudnosciami technicznymi, ale moze mam lek wysokosci :( wchodzilem na karb od czarnego stawu i na malym koscielcu nie czulem sie zbyt komfortowo z powodu stromiz po jednej i drugiej stronie ... powyzej 2000m to smigalem juz nawet na rowerze, ale na takiej sciezce bylem pierwszy raz ... biorac pod uwage pogode jaka obecnie panuje w tatrach wolalem sie wycofac niz przeszarzowac i prosic o pomoc pod tel. 601100300 :wink: a pogoda byla taka, ze przez wiekszosc dnia nic nie bylo widac :( probujac wydusci cos z D80 przez mgle, schucham jakiegos pier@$$ o komorkach ...

o ile pamietam temat zalozyla osoba ktora tak jak ja nie byla na swinicy i koscielcu, a chciala sie czegos dowiedziec ... ja probowalem i napisalem tu o swoich wrazeniech i uwazam ze to odopwiednie miejsce na takie wypowiedzi ...

na podejsciu pod swinice bylo "milej" niz na karbie i stad moje pytanie o te 2 czarne szlaki, czy na przelecz swinicka jest latwiej czy poprostu oswoilem sie troche z wysokoscia ... bede napewno probowal dalej, przy odpowiedniej pogodzie i wtedy sie okarze czy zostana mi do lazenia czerwone wierchy :twisted:

tomek.l dzieki za cenne uwagi, ale ty zawsze odpowiadasz sesownie :D podobnie jak wieu innych forumowiczow np Łukasz T,Gustaw

Autor:  Vision [ N lip 05, 2009 6:31 pm ]
Tytuł: 

No cóż na razie nie radzę Ci jak to ująłeś "wąchać" orlej, jeżeli uważasz, że tam jest stromo i przerażają Cie te przepaście. To jest przecież autostrada, o której na Orlej możesz zapomnieć.

Jeżeli chodzi o szlak na Świnicę, przez Kasprowy to ja osobiście większych trudności nie widzę. Łańcuchu zaczynają się dopiero przed tą dziurą w skale, przez którą trzeba przejść, a to jest przy samym szczycie. Jedynym odcinkiem gdzie są przepaście i mało miejsca, jest właśnie dojście do tej dziury w skale, dalej jest już autostrada i to taka porządna, na Euro 2012 :)

No cóż radzę się oswajać z górami powoli, nic na siłę bo tu nie chodzi o chwalenie się przed znajomymi czego ja to nie zdobyłem. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć, że jeden zły ruch i można stracić życie. Ja nigdy nie zapomnę, że moje początki z górami były jak miałem 8 lat i trasa do piątki ( w tą i z powrotem) zajmowała mi 9 godzin :lol: no ale tak się wszystko zaczęło :)

I pamiętaj - nie zawsze większa i bardziej znana góra jest lepsza od tych mniej znanych. Orlą Perć też schodziłem jak i większość Tatr, ale żaden szczyt i tak nie kręci mnie jak Ornak. Te jego grzbiety mmmm.... majstersztyk

Autor:  Gustaw [ N lip 05, 2009 6:59 pm ]
Tytuł: 

karlos napisał(a):
tomek.l dzieki za cenne uwagi, ale ty zawsze odpowiadasz sesownie podobnie jak wieu innych forumowiczow np Łukasz T,Gustaw

O ja pier**** :!:
:shock:
Ale mi się oberwało :idea:
karlos, buźka za takie komplementa ... you made my day ... :D

Autor:  karlos [ N lip 05, 2009 7:49 pm ]
Tytuł: 

Vision tak jak mowisz nic na sile, zreszta okres "moge wszystko i caly swiat mam w dupie" mam juz dawno za soba :wink: zawsze biore sily na zamiary i swoja przygode z tatrami zaczalem od czerwonych wierchow, a nie od orlej ...


Gustaw bo ja lubie pogadac z ludzi mowiacych z sensem ... znam sie na kilku rzeczach i w kilku tematach moge udzielac rad i pomagac, za to w innych nie mam pojecia i slucham bardziej doswiadczonych mowicych rzeczowo i sluzacych pomoca ... nie lubie cwaniakow nabijajacych sie z innych ... mistrzow swiata i okolicy :wink:

Autor:  zjerzony [ Pn lip 06, 2009 6:41 pm ]
Tytuł: 

Gustaw napisał(a):
buźka za takie komplementa

Zachlapaliście lubrykantem cały wątek.

Strona 2 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/