Martucha:
1. Nie startuj z Kir, tylko poproś kierowcę, żeby cię wysadził w Groniku, potem wejdż na Małołączniak, a potem radzę na Ciemniak i z Chudej Przełęczy prosto na Ornak - jak będzie nadmiak sił/czasu to wejdż jeszcze na Tomanową Przełęcz.
3. Jak będzie czas, to nie schodż z Trzydniowiańskiego Krowim Żlebem, chyba, że chcesz sobie skasować kolana.

Raczej polecam Dolinę Jarząbczą.
4. Radzę wejść na Karb od Zielonego Stawu (lżejsze podejście), a zejść do Czarnego.
5. Jak będziesz miała problemy na Kościelcu, to zejdż z powrotem do Świnickiej Przełęczy, jak nie, to na Zawrat, i do Pięciu Stawów, skąd możesz jeszcze wejść na Szpiglasową Przełęcz, i zejść do Morskiego Oka, ale wtym wariancie wskazany wydatek 20 zyków na wóz z Moka do Palenicy. A je śli odcinek Świnica - Zawrat też Ci nie sprawi problemów, to możesz iść ostrożnie i spokojnie dalej, do Koziej Przełęczy, chociaż trzeba pamiętać, że to najtrudniejszy szlak w Tatrach i raczej lepiej na niego nie iść podczas pierwszego pobytu w Tatrach. Z Zawratu można też zejść do Gąsienicowej, ale po Kościelcu warto chyba troszkę urozmaicić.
6. Z Koziego dwie opcje:
jeśli wcześniej się nie bałaś, to możesz zejść w stronę Granatów do Żlebu Kulczyńskiego, skąd czarnym szlakiem na dół, lub nawet wejść na Granaty i stamtąd na Halę, ale opcja zdecydowanie niewskazana, jeśli kiedykolwiek wcześniej miałaś jakieś problemy
jak miałaś jakieś problemy na Kościelcu/Świnicy, to polecam zejść tą samą drogą i p. Świstówkę do Moka, jeśli starczy dnia i sił.