Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=4&t=138
Strona 12 z 30

Autor:  Łukasz T [ So sie 18, 2007 11:13 am ]
Tytuł: 

Taaa :lol: Tyle tam pagórków stoi w okolicy, że trzeba się rozchodzić :lol:

Autor:  magda [ So sie 18, 2007 11:14 am ]
Tytuł: 

Jacek napisał(a):
to ja juz nic nie rozumiem

Jak schodzisz przy kiepskiej pogodzie, to nie widać z góry niektórych znaczków, które były dobrze widoczne w czasie wspinaczki do góry. Przez to schodzisz ze szlaku i osiągasz, bądź przekraczasz optimum stymulacji, zapuszczając się w miejsca zdradliwe i zwiastujące szybki lot. :wink: :lol: :wink:
Łukasz T napisał(a):
Po imprezie kolibowej nie widzę już sensu odwiedzenia Przełęczy bez odwiedzenia Czarnego

Ja też nie widzę, a potrafię się oprzeć wszystkiemu z wyjątkiem pokusy :twisted:

Autor:  Jacek [ So sie 18, 2007 11:19 am ]
Tytuł: 

magda napisał(a):
Jak schodzisz przy kiepskiej pogodzie, to nie widać z góry niektórych znaczków, które były dobrze widoczne w czasie wspinaczki do góry.

tam w ogóle widać bardzo mało znaczków,

Autor:  magda [ So sie 18, 2007 11:30 am ]
Tytuł: 

Jacek napisał(a):
tam w ogóle widać bardzo mało znaczków,

Myślałam, że tylko ja tak mam, więc wykpiłam się złą pogodą :wink:

Autor:  Jacek [ So sie 18, 2007 11:44 am ]
Tytuł: 

magda napisał(a):
Myślałam, że tylko ja tak mam, więc wykpiłam się złą pogodą

;) pogoda dobra na wszystko ;)

Autor:  Kaytek [ Pn sie 20, 2007 10:00 am ]
Tytuł: 

silesiaster napisał(a):
magda napisał(a):
osiągnęłam optimum stymulacji


nice :shock:

Podoba mi się Twój tok rozumowania ;)

Autor:  Dale Cooper [ Pn sie 20, 2007 11:30 pm ]
Tytuł: 

Witam :D

W niedzielę miałem ten zaszczyt być na Przełęczy pod Chłopkiem. :D Podejście z Czarnego Stawu, zajęło nam 2 godziny. Nad Czarnym Stawem około 10.20 ludzi było około 10. w przeciwieństwie do drogi powrotnej, dla większości z nich dojście do Stawu było szczytem możliwości i powodem do ogromnej dumy :o Co do Chłopka to trudności nie są aż takie duże jak się spodziewałem i naczytałem w necie. Zero łańcuchów, tylko parę klamerek :) . Dla mnie zdecydowanie gorsze było zejście z Kazalnicy niż wspinaczka na nią. I ludzi też nie tak mało jak można było się doczytać :lol:
Pozdro dla wszystkich

Autor:  marchew [ Pn sie 20, 2007 11:43 pm ]
Tytuł: 

Ja też jestem zwykle dumny, gdy docieram nad Czarny Staw. Ani pod Rysami, ani pod Kazalnicą nigdy się tak nie męczyłem jak na podejściu z Moka do Czarnego.

Autor:  Łukasz T [ Wt sie 21, 2007 6:03 am ]
Tytuł: 

marchew napisał(a):
Ja też jestem zwykle dumny, gdy docieram nad Czarny Staw. Ani pod Rysami, ani pod Kazalnicą nigdy się tak nie męczyłem jak na podejściu z Moka do Czarnego.


Mądre słowa. Wnerwiają te zakosy i skosy. Dumni zdobywcy Czarnego Stawu pod Rysami łączmy się :salut:

Autor:  Kaytek [ Wt sie 21, 2007 7:26 am ]
Tytuł: 

marchew napisał(a):
Ja też jestem zwykle dumny, gdy docieram nad Czarny Staw. Ani pod Rysami, ani pod Kazalnicą nigdy się tak nie męczyłem jak na podejściu z Moka do Czarnego.

Mądrze prawisz, a Błażeja znasz?

Autor:  Łukasz T [ Wt sie 21, 2007 7:29 am ]
Tytuł: 

Błażej obecnie szykuje formę na Tatry. Ukrywa się przed tubylcami i zapieprza na treningach. jest bliski zobaczenia tego, o czym tak mundrze prawił. Wczoraj nawet wysłał swą mroczną połowę, Interneta, na Forum. Należy uważać - apokalipsa zbliża się do Tatr.

Autor:  gosc_w_dom [ Śr sie 22, 2007 10:28 am ]
Tytuł: 

Iha! Byłem w niedzielę! Świetny szlak! Dużo bardziej malowniczy niż nudne poejście na Rysy. Widoczki kapitalne, zwłaszcza z Czarnego Mięgusza (też się wydrapało, zamiast tej dróżki 0+ było troszkę więcej, póki jej nie wypatrzyliśmy). Najpiękniejszy widok to Kazalnica (jeśli dobrze mówię) w aureoli z Czarnego Stawu widziana z grani troszkę od szczytu Mięgusza! Piękna!

Niestety, w niedzielę trzeba się było zmywać do domu, tym samym wracać wcześniej, ale już zacieram ręce na myśl o pozostałych Mięguszach bo prezentowały się całkiem, całkiem :).

Autor:  Łukasz T [ Śr sie 22, 2007 10:33 am ]
Tytuł: 

gosc_w_dom napisał(a):
zwłaszcza z Czarnego Mięgusza


Wstydź się. Nie wolno chodzić po nieznakowanych drogach.

Autor:  Smyk [ Śr sie 22, 2007 11:10 am ]
Tytuł: 

gosc_w_dom napisał(a):
zwłaszcza z Czarnego Mięgusza

Nie wstydź się, że poczułeś się choć trochę wspinaczem
i ciesz się, że mogłeś posmakować lepszy kąsek z mięguszowskiego tortu

Cała wycieczka należy na pewno do bardziej widowiskowych
...i atrakcyjnych z innych względów
- aż żal serce ściska, że szlak z przełęczy na południową stronę od wielu lat zamknięty...

Autor:  Łukasz T [ Śr sie 22, 2007 11:13 am ]
Tytuł: 

Smyk napisał(a):
gosc_w_dom napisał(a):
zwłaszcza z Czarnego Mięgusza

Nie wstydź się, że poczułeś się choć trochę wspinaczem
i ciesz się, że mogłeś posmakować lepszy kąsek z mięguszowskiego tortu

Cała wycieczka należy na pewno do bardziej widowiskowych
...i atrakcyjnych z innych względów
- aż żal serce ściska, że szlak z przełęczy na południową stronę od wielu lat zamknięty...


Wstydź się, że nie poszedłeś dalej :lol: :wink: Hińczowa Turnia kusi. A potem z niej na Wołowcową Przełęcz i Wołowiec Mięguszowiecki. Rozmarzyłem się :lol: :wink:

Autor:  maniek [ Śr sie 22, 2007 11:20 am ]
Tytuł: 

gosc_w_dom napisał(a):
ale już zacieram ręce na myśl o pozostałych Mięguszach bo prezentowały się całkiem, całkiem

Taaaaa ale tak łatwo już nie jest :twisted:

Autor:  golanmac [ Śr sie 22, 2007 11:38 am ]
Tytuł: 

Łukasz T napisał(a):
Wczoraj nawet wysłał swą mroczną połowę, Interneta, na Forum

jakoś tak łza mi się w oku zakręciła na wspomnienie....

Autor:  Łukasz T [ Śr sie 22, 2007 11:53 am ]
Tytuł: 

Mi też. Zawsze będę ich wspominał :cry:

Autor:  gosc_w_dom [ Śr sie 22, 2007 2:17 pm ]
Tytuł: 

Łukasz T napisał(a):
Wstydź się, że nie poszedłeś dalej :lol: :wink: Hińczowa Turnia kusi. A potem z niej na Wołowcową Przełęcz i Wołowiec Mięguszowiecki. Rozmarzyłem się :lol: :wink:


Na Przełęczy była para, która to włąśnie planowała. Nie wiem czy a serio. Poza tym najmilszy był koleś, który wyszedł z Przełęczy za nami, po czym widzieliśmy go jak zasuwał granią, a na szczycie mówi do nas tak: "Panowie, gdzie tu jest ta droga 0+ bo ja tak jak wszedłem to na pewno nie zejdę :)".

A z tego co widać to na oba pozostałe Mięgusze też jedynki prowadzą.

Autor:  Kaytek [ Śr sie 22, 2007 2:21 pm ]
Tytuł: 

Autostrady wręcz bym powiedział...

:roll: :roll: :roll:

Autor:  Łukasz T [ Śr sie 22, 2007 2:42 pm ]
Tytuł: 

Drogi szybkiego spadku :?

Autor:  gosc_w_dom [ Śr sie 22, 2007 2:47 pm ]
Tytuł: 

Różne drogi prowadzą na szczyt :)

Autor:  magda [ Śr sie 22, 2007 5:49 pm ]
Tytuł: 

gosc_w_dom napisał(a):
Różne drogi prowadzą na szczyt

oj gościu, gościu, zgłoszę się chyba do Ciebie po info przed najbliższym wyjazdem. Czarny to moja obsesja :bom: pomożecie?

Autor:  gosc_w_dom [ Śr sie 22, 2007 10:29 pm ]
Tytuł: 

Ja się tylko w Cywińskiego zaopatrzyłem!

I tak trudno drogę po samym opisie wypatrzeć.

Autor:  Jacek [ Cz sie 23, 2007 7:33 am ]
Tytuł: 

magda napisał(a):
Czarny to moja obsesja pomożecie?

Czarny jak Czarny, nie ma jak Wielki ;)
a kiedy to planujesz ?

Autor:  Jacek [ Cz sie 23, 2007 7:38 am ]
Tytuł: 

gosc_w_dom napisał(a):
A z tego co widać to na oba pozostałe Mięgusze też jedynki prowadzą


gosc_w_dom napisał(a):
I tak trudno drogę po samym opisie wypatrzeć.

Tu sam sobie ładnie odpowiedziałeś :)

Nie masz co porównywać pozostałych do tej dróżki którą szedłeś na Czarnego to tylko delikatny trawersik a w pozostałych przypadkach tak prosto juz nie jest.
łatwo zgubić drogę, lube wleśc w jakieś niewygodne miejsce.

Autor:  dresik [ Cz sie 23, 2007 8:10 am ]
Tytuł: 

Jacek napisał(a):
łatwo zgubić drogę,

Na grani :?: :scratch:

Autor:  Jacek [ Cz sie 23, 2007 8:18 am ]
Tytuł: 

dresik napisał(a):
Na grani

o grani nic nie mówiłem.

Autor:  gosc_w_dom [ Cz sie 23, 2007 8:58 am ]
Tytuł: 

Jacek napisał(a):
gosc_w_dom napisał(a):
A z tego co widać to na oba pozostałe Mięgusze też jedynki prowadzą

gosc_w_dom napisał(a):
I tak trudno drogę po samym opisie wypatrzeć.

Tu sam sobie ładnie odpowiedziałeś :)
Nie masz co porównywać pozostałych do tej dróżki którą szedłeś na Czarnego to tylko delikatny trawersik a w pozostałych przypadkach tak prosto juz nie jest.
łatwo zgubić drogę, lube wleśc w jakieś niewygodne miejsce.

Dlatego te czasy z Cywińskiego sobie na wstępie podwajam. Ale gdy pogoda piękna i jest towarzystwo wtedy wchodzenie-wspinanie pierwszy raz jakąś drogą - naprawdę świetna sprawa! No i trzeba oceniać gdzie się wchodzi! Z tym, że jeśli ktoś się nastawia na drogę jedynkową a widzi, że to po czym zaczyna iśc na jedynkę nie wygląda to od razu łatwo stwierdzić, że coś nie jest tak :). Swoją drogą dużo ciekawych osób kręci się po mięguszach. Najfajnieszy starszy pan robił nam egzamin ze znajomości szczytów i okolic, a potem uraczył nas opowieścią o sobie i o tym, że często odwiedza kolegów w górach (bo wielu z nich, jak jeszcze się wspinał, tutaj zostało :? i teraz odwiedza te miejsca).

Autor:  Jacek [ Cz sie 23, 2007 9:18 am ]
Tytuł: 

gosc_w_dom napisał(a):
Dlatego te czasy z Cywińskiego sobie na wstępie podwajam

czasy przejśc to nie wszystko, bardziej liczy się orjętacja w terenie.
gosc_w_dom napisał(a):
że jeśli ktoś się nastawia na drogę jedynkową a widzi, że to po czym zaczyna iśc na jedynkę nie wygląda to od razu łatwo stwierdzić, że coś nie jest tak

i co wtedy, jak z powrotem jest równiez ciężko.
gosc_w_dom napisał(a):
Swoją drogą dużo ciekawych osób kręci się po mięguszach

Ciekawe co powiesz jak spotkasz Pana z blankiecikiem ;)

Strona 12 z 30 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/