Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Motyla noga!
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=4&t=1408
Strona 3 z 4

Autor:  tomek.l [ Pt lut 17, 2006 10:20 pm ]
Tytuł: 

no i co?
znowu IV

Autor:  tomek.l [ So lut 18, 2006 11:19 am ]
Tytuł: 

Ale za to ładnie
    Obrazek

Autor:  kr1s1983 [ So lut 18, 2006 7:55 pm ]
Tytuł: 

witam
chce jutro sie wybrac do doliny gasienicowej jakich moge spodziewac sie utrudnien?

Autor:  and [ So lut 18, 2006 9:43 pm ]
Tytuł: 

dresik napisał(a):
Eee co by tematu nowego nie zakładać. Parę fajnych fotek:

http://www.mountainguide.com/coolpics.html

Rewelacja :D to ostatnie wymiata

Autor:  ml [ N lut 19, 2006 10:53 pm ]
Tytuł: 

Gofer napisał(a):
Napisz pózniej co Ci powiedzieli :wink:


I jednego dnia, i drugiego powiedzieli, ze warunki sa OK. Problem tylko w tym, ze ja nie wzialem pod uwage, ze w gorach moga sie szybko zmienic i bylem zbyt uparty. Drugiego dnia wyjscie w gory skonczylo sie na bezposrenim spotkaniu z TOPRem... Szczegoly w wolnej chwili opisze pewnie w nowym watku.

Autor:  Michaś [ Pn lut 20, 2006 7:10 am ]
Tytuł: 

ml napisał(a):

...bylem zbyt uparty. Drugiego dnia wyjscie w gory skonczylo sie na bezposrenim spotkaniu z TOPRem... Szczegoly w wolnej chwili opisze pewnie w nowym watku.
:pale: :wow:

Autor:  dresik [ Pn lut 20, 2006 11:33 am ]
Tytuł: 

Tylko nie pisz, że to Ty:
ze strony TOPRu napisał(a):
W sobotę mimo IV stopnia zagrożenia lawinowego jeden z turystów wybrał się pieszo na Kasprowy przez Myślenickie Turnie. Po godz. 18.25 zadzwonił do TOPR informując, że jest gdzieś pod Kasprowym. Jest zamieć, ciemno, ograniczona widoczność, zasypany i zawiany szlak. On traci siły- prosi o pomoc. Z Centrali TOPR w rejon Kasprowego wyruszyła ekipa ratowników, którzy dzięki pomocy kolegów z PKL ratrakiem zostali wywiezieni na Kasprowy i dalej na nartach zaczęli przeszukiwać szlak w kierunku Myślenickich Turni. O godz. 20.15 ratownicy odnaleźli turystę.

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 11:48 am ]
Tytuł: 

dresik napisał(a):
Tylko nie pisz, że to Ty:
ze strony TOPRu napisał(a):
W sobotę mimo IV stopnia zagrożenia lawinowego jeden z turystów wybrał się pieszo na Kasprowy przez Myślenickie Turnie. Po godz. 18.25 zadzwonił do TOPR informując, że jest gdzieś pod Kasprowym. Jest zamieć, ciemno, ograniczona widoczność, zasypany i zawiany szlak. On traci siły- prosi o pomoc. Z Centrali TOPR w rejon Kasprowego wyruszyła ekipa ratowników, którzy dzięki pomocy kolegów z PKL ratrakiem zostali wywiezieni na Kasprowy i dalej na nartach zaczęli przeszukiwać szlak w kierunku Myślenickich Turni. O godz. 20.15 ratownicy odnaleźli turystę.


A jednak... Mam teraz nawal pracy w robocie - wieczorem skrobne nowy watek, opisze cala przygode i wkleje troche fotek. Zdjecia robilem jednak tylko do momentu wejscia w zamiec. Pozniej juz trudno bylo zlapac oddech, isc przez zwaly sniegu, snieg sypal w oczy, a kiedy nastaly ciemnosci to myslalem juz tylko o tym, jak sie stamtad wydostac... Ponizej ostatnie zdjecie, zrobione w momencie, gdy jeszcze bylem przekonany, ze dojde na Kasprowy.

Obrazek

Autor:  Olka [ Pn lut 20, 2006 11:52 am ]
Tytuł: 

ml napisał(a):
dresik napisał(a):
Tylko nie pisz, że to Ty:


A jednak...


:nono:

dobrze żeś wrócił...

a teraz na kolanach do Częstochowy :bowdown:

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 11:56 am ]
Tytuł: 

Olka napisał(a):
ml napisał(a):
dresik napisał(a):
Tylko nie pisz, że to Ty:

A jednak...

:nono:
dobrze żeś wrócił...
a teraz na kolanach do Częstochowy :bowdown:


Zebyscie, wiedzieli, ze sie ciesze. Nauka do konca zycia. A na kolanach to ja juz na ten Kasprowy wedrowalem - przez 6 godzin w sniegu po pas albo i wyzej. W wielu momentach to juz rzeczywiscie szedlem na kolanach, aby zwiekszyc powierzchnie nacisku na snieg. Popamietam sobie te przygode :)

Autor:  kr1s1983 [ Pn lut 20, 2006 2:03 pm ]
Tytuł: 

ja bylem dzien pozniej wejscie na kasprowy bylo mozliwe od doliny gasienicowej i sporo ludzi tam szlo,ale z tym zapadajacym sniegiem to niezla schiza jest:)

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 2:27 pm ]
Tytuł: 

kr1s1983 napisał(a):
ja bylem dzien pozniej wejscie na kasprowy bylo mozliwe od doliny gasienicowej i sporo ludzi tam szlo,ale z tym zapadajacym sniegiem to niezla schiza jest:)


A wiem, wiem. Od Gasienicowej wchodzilem tez dzien wczesniej - wtedy jeszcze byly dosc kiepskie warunki, bo padal snieg. Szlak tez byl nie przetarty, a dodatkowo szedlem sobie nieco bokiem dla utrudnienia sprawy i wiekszej frajdy. W niektorych miejscach snieg zapadal sie troche powyzej kolan, a w innych i po pas. Podejscia pod dwa bardziej strome miejsca byly nieco utrudnione, bo swiezy snieg osuwal sie spod nog i trzeba sie bylo niezle w tym kopac, aby pojsc do gory. Mialem jednak frajde, ze udalo mi sie przez to przejsc, choc zajelo mi az 5 godzin.

Natomiast juz dzien pozniej bylo OK. W niedziele, jak wracalem przez Boczan, spotkalem pare osob i jedna grupe, ktore pytaly sie mnie, czy przez Gasienicowa da sie wejsc na Kasprowy. Stwierdzilem, ze z tej strony da sie jak najbardziej, choc moga byc trudnosci, gdy szlak bedzie nie przetarty. Zawsze w razie czego jest awaryjnie obok nartostrada. Natomiast zdecydowanie odradzilem podejscie z Kuznic przez Myslenickie Turnie :) Jedna grupa stwierdzila, ze rzeczywiscie, dzwonili do TOPRu i odradzili im wyjscie ponad granice lasu, bo wczoraj kogos sprowadzali sponad Myslenickich Turni :)

Autor:  piomic [ Pn lut 20, 2006 2:30 pm ]
Tytuł: 

Niby te same góry - zmienia się pogoda i za kilka minut walczysz o życie.

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 4:55 pm ]
Tytuł: 

piomic napisał(a):
Niby te same góry - zmienia się pogoda i za kilka minut walczysz o życie.


O, wlasnie. Ja w tym przypadku nie potrafilem sie wycofac. Cos mnie ciagnelo do przodu i chec wejscia na szczyt wziela gore nad rozsadkiem. Gory wciagaja i to niesamowicie. Mimo ostatnich wrazen wcale nie mam ochoty na porzucenie kolejnych wyzwan. Oczywiscie czlowiek nabiera respektu, zdrowego rozsadku i wie, jak postapic, aby nie popelnic tego samego bledu. Jednak nie ma to wplywu na pasje do gor. A wrecz przeciwnie - nie wiem, jak Wy, ale ja juz po przyjezdzie z gor jestem poirytowany i troche poddolowany, ze zamiast wsrod pieknych widokow, czystego powietrza i gorskiej przyrody budze sie w miejskim zgielku, pelnym samochodow, spalin, pospiechu, zimowej pluchy i solanki na ulicach. Niech to cholera :) Zaczyna mnie ciagnac do tego, aby zmienic zajecie, przeniesc sie do Krakowa i w gorach bywac co weekend.

Autor:  tomek.l [ Pn lut 20, 2006 5:56 pm ]
Tytuł: 

no stary przy IV
w zamieci
naprawdę idź do tej Częstochowy

i dobrze, że tak się skończyło
i masz o czym myśleć :wink:

Autor:  KWAQ9 [ Pn lut 20, 2006 6:15 pm ]
Tytuł: 

Marcin imponujesz mi odwagą... 8)
AVE!!! :twisted:

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  dresik [ Pn lut 20, 2006 7:12 pm ]
Tytuł: 

KWAQ9 napisał(a):
Marcin imponujesz mi odwagą... 8)

Bartek powiadasz odwagą, bo mi innym słowem, na g... :twisted:

Autor:  tomek.l [ Pn lut 20, 2006 7:21 pm ]
Tytuł: 

no kolego ml teraz możesz się spodziewać, ze po tobie pojadą :wink:
no i pewnie słusznie :)
przy pierwszym Twoim wyjeździe wykazałeś się rozwagą a teraz?
no właśnie
zgodnie z wynikami ankiety
"Chyba Cie kopnal Chuck Norris z polobrotu w twarz"
twój drugoi wyjazd i już TOPR
ale przynajmniej ślad zostanie, jesteś w toprowskich statystykach zdarzeń :wink:

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 7:55 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
no stary przy IV
w zamieci
naprawdę idź do tej Częstochowy

i dobrze, że tak się skończyło
i masz o czym myśleć :wink:


Rzeczywiscie - ciesze sie, ze na tym sie skonczylo. Nastepnym razem bede uwazal - takie zdarzenia ucza rozwagi. Owszem - zawsze mozna sluchac tych, ktorzy wiedza wiecej, ale czasem nadchodzi chec pokonania granic swoich mozliwosci. Dziecku zawsze mozna mowic, jak sie postepuje, ale zawsze bedzie pchalo lapy pod goraca wode, poki sie nie sparzy. Ja przekonalem sie na wlasnej skorze, jak to smakuje, wiem jak sie sparzyc mozna i dzieki temu wskakiwac do wrzatku nie bede.

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 7:58 pm ]
Tytuł: 

dresik napisał(a):
KWAQ9 napisał(a):
Marcin imponujesz mi odwagą... 8)

Bartek powiadasz odwagą, bo mi innym słowem, na g... :twisted:


Tylko nie mow, ze glupota jest czyms, co moze imponowac :) A swoja droga - to nie glupota byla tu zgubna, ale raczej brak doswiadczenia, brak wyobrazenia potencjalnych skutkow i zbyt duza wiara w swoje sily w porownaniu z potega gor.

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 8:05 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
no kolego ml teraz możesz się spodziewać, ze po tobie pojadą :wink:
no i pewnie słusznie :)
przy pierwszym Twoim wyjeździe wykazałeś się rozwagą a teraz?
no właśnie
zgodnie z wynikami ankiety
"Chyba Cie kopnal Chuck Norris z polobrotu w twarz"
twój drugoi wyjazd i już TOPR
ale przynajmniej ślad zostanie, jesteś w toprowskich statystykach zdarzeń :wink:


Nie bede mial nikomu za zle :) Glupio zrobilem i juz. Powinienem sie wycofac, gdy zobaczylem szare chmury przelewajace sie przez szczyty gor i zaczynalem odczuwac pierwsze podmuchy wiatru. Niestety chec pokonania wszelkich przeciwnosci losu i chec osiagniecia wybranego celu okazaly sie silniejsze niz zdrowy rozsadek. Sadzilem tez, ze pewnie szybciej dotre do Kasprowego niz wroce do Myslenickich Turni. Nie wiedzialem, z czym wiaze sie wejscie w sniezna zamiec i utrata orientacji, bo nigdy tego nie zaznalem. Teraz wiem i jestem madrzejszy o kolejne doswiadczenia. W marcu w Tatry wybieram sie ponownie - tym razem na kurs zimowej turystyki wysokogorskiej - wiec pewnie wyczula mnie na tego typu sprawy.

Autor:  Michaś [ Pn lut 20, 2006 8:16 pm ]
Tytuł: 

Michaś napisał(a):
ml napisał(a):
...Tym razem jednak chyba dam sobie spokoj z ponowna wedrowka nudnym szlakiem z Brzezin, a przejde po prostu przez Kasprowy. Myslicie, ze 4 godziny na podejsciez Kuznic na Kasprowy w obecnych warunkach wystarcza? W Zakopcu bede ok. 13.00, wiec z Kasprowego bede schodzil pewnie ok. 17.00, a wiec juz pozno. Trasa z Kasprowego nie jest jednak trudna, czolowke biore, GPSa tez, a poza tym to i tak trasery nadal pewnie stoja, wiec zagubienia nie przewiduje ;)
To jak wcześniej Ci doradzałem wg innych szaleństwo,tak teraz odradzam szlak Kuźnice-Kasprowy wg mnie to latem jakieś 3-3,5h a zimą... przemyśl to, proszę.Narzekałeś na nudny szlak z Brzezin bo przez las, a tutaj czym będziesz szedł? ...
Sory, ale jak to wszystko przeczytałem to tylko to mi przyszło do głowy : :rofl_an: Może to głupio ale płakał bym gdyby coś sie stało. Widzę, że w te mrozy jedna kropla oleju została płynna i zadzwoniła po TOPR :lol:

Autor:  dresik [ Pn lut 20, 2006 8:17 pm ]
Tytuł: 

Nie no skądże. A głupotą byłoby gdybyś zakiblował tam do wiosny, a wiec to była nie rozwaga :wink:

Autor:  Michaś [ Pn lut 20, 2006 8:19 pm ]
Tytuł: 

ml napisał(a):
... W marcu w Tatry wybieram sie ponownie - tym razem na kurs zimowej turystyki wysokogorskiej - wiec pewnie wyczula mnie na tego typu sprawy.
Co to za kurs? masz już skałkowy?

Autor:  tomek.l [ Pn lut 20, 2006 8:44 pm ]
Tytuł: 

ml jesteś sławny :)
na innych forach górskich zaczynają o Tobie pisać :D

Autor:  tuniek [ Pn lut 20, 2006 9:31 pm ]
Tytuł: 

ml to myślisz że jak byś miał doświadczenie to w tych warunkach to byś wszedł na Kasprowy, czy byś poszedł po rozum do głowy i zawrucił.

Autor:  Michaś [ Pn lut 20, 2006 9:59 pm ]
Tytuł: 

tuniek napisał(a):
ml to myślisz że jak byś miał doświadczenie to w tych warunkach to byś wszedł na Kasprowy, czy byś poszedł po rozum do głowy i zawrucił.
kwestia co nazywają doświadczeniem. Bo w zamieci z kompasem i Gpsem by szedł i by trafil itd.

Autor:  skarbonka [ Pn lut 20, 2006 10:09 pm ]
Tytuł: 

ml dobrze, że wróciłeś :D
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... e&sid=2231
jesteś nawet w Tygodniku Podhalańskim

Autor:  dresik [ Pn lut 20, 2006 10:12 pm ]
Tytuł: 

Stary, no gwiazdor z Ciebie, prawie jak WC (bez skojarzeń o Włodka Cywińskiego mi chodziło) 8) :lol:

Autor:  ml [ Pn lut 20, 2006 11:23 pm ]
Tytuł: 

Michaś napisał(a):
Sory, ale jak to wszystko przeczytałem to tylko to mi przyszło do głowy : :rofl_an: Może to głupio ale płakał bym gdyby coś sie stało. Widzę, że w te mrozy jedna kropla oleju została płynna i zadzwoniła po TOPR :lol:


No, spoko, spoko :) Cale szczescie dobrze wszystko sie skonczylo. A TOPRowi bede wdzieczny do konca zycia. I mam ogromny szacunek do tych ludzi. Chyle czola przed tym, co robia.

Strona 3 z 4 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/