Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Cz gru 03, 2020 6:12 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17937 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 357, 358, 359, 360, 361, 362, 363 ... 598  Następna strona

Czy ktoś Ci pomógł w tym wątku?
Tak, jestem zadowolona/y 45%  45%  [ 176 ]
Niestety nie 4%  4%  [ 15 ]
Zamieszali mi tak, że wiem mniej, niż przed pytaniem 3%  3%  [ 13 ]
To jakieś chore towarzystwo - same zboki i debile 15%  15%  [ 58 ]
Nikt nie pomógł, ale i tak Was kocham 8%  8%  [ 31 ]
Krowa cie wysrała 15%  15%  [ 59 ]
Wali mnie to 10%  10%  [ 41 ]
Liczba głosów : 393
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 12:19 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 7:54 pm
Posty: 2481
Krabul napisał(a):
Zejście do Murowańca stromym żlebem. Nie jest jakoś bardzo trudno


Autor pytania zakłada, że warunki są takie jak dziś. Dziś mamy 3 lawinową, więc tym żlebem najbezpieczniej chyba nie będzie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 12:26 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3835
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
Madness napisał(a):
więc tym żlebem najbezpieczniej chyba nie będzie.



Jest on w miarę bezpieczny. Choć zdarzały się dość duże lawiny.

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 12:54 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9812
Lokalizacja: miasto100mostów
2 tygodnie to bardzo dużo czasu. Od środy ponoć idzie jakiś wyż i waruny powinny się znacznie poprawić. Śniegu, mimo ostatnich opadów, dużo nie ma, musi się tylko ustabilizować i zagrożenie lawinowe spadnie.Yanoosh o konkretach to możesz zacząć myśleć na 2-3 dni przed wyjazdem bo teraz to loteria.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 1:54 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10513
Lokalizacja: Poznań
Yanoosh napisał(a):
26.02

Możesz nie mieć takich dylematów. Po kilku dniach dymania z dużym worem już Ci się może nie chcieć :)

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 2:03 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 24, 2010 1:01 pm
Posty: 1069
Lokalizacja: Wałkowa & Milicz & Wakefield
tomek.l napisał(a):
Yanoosh napisał(a):
26.02

Możesz nie mieć takich dylematów. Po kilku dniach dymania z dużym worem już Ci się może nie chcieć :)


Nie wiem jak Ty, ale ja lubie dymac :wink:

_________________
''Video meliora proboque deteriora sequor.''

PIJ ZANIM POCZUJESZ PRAGNIENIE !


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 3:23 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn cze 28, 2010 11:04 am
Posty: 30
Zawratowy żleb jest mało lawiniasty, tak jak rafi napisał, ale zejście nim do najłatwiejszych nie należy. Bez raków i czekana (można nawet próbować na 2) nie ma co się tam wybierać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 4:46 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10513
Lokalizacja: Poznań
Yanoosh napisał(a):
Nie wiem jak Ty, ale ja lubie dymac

Zobaczysz po kilku dniach z dużym worem w kopnym śniegu :)
Moim zdaniem źle ułożyłeś wyjazd.
Najpierw na świeżo lekkie podejście do Murowańca i kurs. Po kursie dopiero wycieczki i męczące przejścia między schroniskami.
junioreq napisał(a):
Zawratowy żleb jest mało lawiniasty, tak jak rafi napisał

Sam żleb tak. Ma korzystne ukształtowanie lejka wąskiego na górze. Lawiniasto bywa niżej, bo schodzi coś czasem z takiego pola śnieżnego poniżej Mylnej Przełęczy. Z 2 lata temu na wiosnę oderwało się tam sporo śniegu. Dlatego warto się w tym rejonie trzymać orograficznie bardziej po prawej.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 4:51 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn maja 16, 2011 10:27 am
Posty: 81
Lokalizacja: Kraków
Jest nawet taki mit, że w tym żlebie nie schodzą lawiny, ale należy go włożyć między bajki ;) jak na żleb to jest całkiem przyzwoicie bezpieczny (o ile cokolwiek może być bezpieczne zimą w żlebach).

_________________
Zapytałem cię, ki diabeł w góry ciągnie was,
po co się pchać na szczyt, i na co toto wam,
kto normalny by na te parszywe skały lazł?
Roześmiałaś się, mówiąc: - Spróbuj sam...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 4:56 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6309
Lokalizacja: Kraków
junioreq napisał(a):
Bez raków i czekana (można nawet próbować na 2) nie ma co się tam wybierać.

Wszystko zależy od warunków. Jak jest tam dużo świeżego śniegu to raki i czekan są zupełnie zbędne.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 5:00 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10513
Lokalizacja: Poznań
A co do chodzenia turystycznie z dwoma czekanami.
Jak się hamuje w przypadku poślizgnięcia gdy w obu rękach trzyma się czekany?
Są plusy dodatnie i ujemne :)

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 5:02 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 6:19 pm
Posty: 3425
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk
tomek.l napisał(a):
Jak się hamuje w przypadku poślizgnięcia gdy w obu rękach trzyma się czekany?

Jeden wyrzucasz... gorzej jak spanikujesz i wyrzucisz obydwa... :mrgreen:

_________________
Zesraj się, a nie daj się...:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 6:29 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3835
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
Tak jak pisałem możliwe jest zejście lawiny. Miałem gdzieś zdjęcie z dość dużej lawiny ale jak to zwykle bywa gdzieś je wcięło


Obrazek
Autor:Tomek Nodzyński

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 7:21 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 24, 2010 1:01 pm
Posty: 1069
Lokalizacja: Wałkowa & Milicz & Wakefield
tomek.l napisał(a):
Moim zdaniem źle ułożyłeś wyjazd.
Najpierw na świeżo lekkie podejście do Murowańca i kurs. Po kursie dopiero wycieczki i męczące przejścia między schroniskami.


Tak byloby najlogiczniej, ale niestety do konca stycznia musze wykorzystac stary urlop, a i na skoki zawsze zagladam. Mysle ze powinnismy bez wiekszych problemow kondycyjnie dac rade. Nikt nas nie bedzie gonil poza noca, a jesli warunki sie pogorsza plany bedziemy rewidowac. Na razie chce tylko obdzwonic schroniska i dlatego robilem wsrod Was rozeznanie. Dzieki btw wszystkim za wskazowki.

_________________
''Video meliora proboque deteriora sequor.''

PIJ ZANIM POCZUJESZ PRAGNIENIE !


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 7:51 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
tomek.l napisał(a):
A co do chodzenia turystycznie z dwoma czekanami.
Jak się hamuje w przypadku poślizgnięcia gdy w obu rękach trzyma się czekany?
Są plusy dodatnie i ujemne :)


Najlepiej mieć dziabki na lonży i wtedy spokojnie możesz jeden wypuścić z ręki. Ale inna sprawa, że jak się poślizgniesz idąc z dwoma czekanami to teoretycznie nie powinieneś być w takiej sytuacji, że przynajmniej jeden czekan nie jest wbity i się na nim opierasz. Wiadomo, że w praktyce to różnie bywa, ale trzymając się sztuki powinno się mieć zawsze 3 punkty podparcia :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 8:15 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10513
Lokalizacja: Poznań
raffi79. napisał(a):
Tak jak pisałem możliwe jest zejście lawiny. Miałem gdzieś zdjęcie z dość dużej lawiny ale jak to zwykle bywa gdzieś je wcięło


Widziałem takie fotki kiedyś u Luizy.
Lewa górna część żółtego obszaru - obryw. Na fotkach widać ile się oderwało i gdzie dotarło. Nawet dalej niż żółty obszar czyli do Zmarzłego Stawu. Po drodze spora część zimowego wariantu na Zawrat.
https://picasaweb.google.com/1120851361 ... 3897331698
https://picasaweb.google.com/1120851361 ... 7571546626
https://picasaweb.google.com/1120851361 ... 0079932786
https://picasaweb.google.com/1120851361 ... 0243947330

_________________
Tatrzańskie szlaki


Ostatnio edytowano N sty 08, 2012 8:26 pm przez tomek.l, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 8:25 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10513
Lokalizacja: Poznań
snail napisał(a):
Najlepiej mieć dziabki na lonży i wtedy spokojnie możesz jeden wypuścić z ręki. Ale inna sprawa, że jak się poślizgniesz idąc z dwoma czekanami to teoretycznie nie powinieneś być w takiej sytuacji, że przynajmniej jeden czekan nie jest wbity i się na nim opierasz. Wiadomo, że w praktyce to różnie bywa, ale trzymając się sztuki powinno się mieć zawsze 3 punkty podparcia

Ale jakie dziabki na lonży w turystyce?
Druga sprawa. Pętająca się obok w czasie poślizgnięcia luźna dziabka, która nie wiadomo gdzie i kiedy uderzy. Średnia perspektywa.
Idąc do góry dwie dziabki ujdą. Wchodzą w śnieg czasem głęboko. Nawet wydaje się łatwiej.
Ale schodząc dupą do stoku czekanami się w zasadzie tylko podpiera. Poślizg i zjazd na dupie. Trzeba się obrócić i przycisnąć czekan do stoku. Zrób to z dwoma czekanami w dłoniach.
Z resztą kto turystycznie chodzi z dwoma czekanami :)

Z resztą jadą tu koledzy na kurs do Waldka Niemca. Niech się go zapytają jak on widzi chodzenie i hamowanie z dwoma czekanami w ręce :)

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 8:35 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
tomek.l napisał(a):
Ale jakie dziabki na lonży w turystyce?
Druga sprawa. Pętająca się obok w czasie poślizgnięcia luźna dziabka, która nie wiadomo gdzie i kiedy uderzy. Średnia perspektywa.
Idąc do góry dwie dziabki ujdą. Wchodzą w śnieg czasem głęboko. Nawet wydaje się łatwiej.
Ale schodząc dupą do stoku czekanami się w zasadzie tylko podpiera. Poślizg i zjazd na dupie. Trzeba się obrócić i przycisnąć czekan do stoku. Zrób to z dwoma czekanami w dłoniach.
Z resztą kto turystycznie chodzi z dwoma czekanami :)


Zależy co rozumieć pod pojęciem turystyka? Czy wejście na szczyt niezbyt stromym żlebem gdzie nie trzeba się asekurować (jak na zdjęciu) to już wspinaczka czy jeszcze turystyka?
Wydaje mi się, że jeśli schodzi się z dwoma czekanami to raczej jest na tyle stromo, że schodzi się twarzą do stoku, w przeciwnym wypadku lepiej jeden czekan przytroczyć do plecaka, a drugą ręką chwycić ewentualnie kijek jeśli się posiada. Tak mnie przynajmniej uczono :)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 8:52 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn cze 28, 2010 11:04 am
Posty: 30
PrT napisał(a):
tomek.l napisał(a):
Jak się hamuje w przypadku poślizgnięcia gdy w obu rękach trzyma się czekany?

Jeden wyrzucasz... gorzej jak spanikujesz i wyrzucisz obydwa... :mrgreen:

O 2 czekany to chodziło mi o kilkadziesiąt m. nad Czarnym Stawem G. a nie o żleb


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 8:56 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3835
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
snail napisał(a):
Wydaje mi się, że jeśli schodzi się z dwoma czekanami to raczej jest na tyle stromo, że schodzi się twarzą do stoku, w przeciwnym wypadku lepiej jeden czekan przytroczyć do plecaka, a drugą ręką chwycić ewentualnie kijek jeśli się posiada. Tak mnie przynajmniej uczono



Zależy od danej osoby. Dla jednych wejście rysą to jest wycieczka krajoznawcza a dla innych to szczyt możliwości i wyprawa życia.
Jeśli masz 2 czekany to bezpieczniej jest iść z dwoma niż kombinacja czekan kijek.

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 9:09 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
raffi79. napisał(a):
Zależy od danej osoby. Dla jednych wejście rysą to jest wycieczka krajoznawcza a dla innych to szczyt możliwości i wyprawa życia.


W sumie racja.

raffi79. napisał(a):
Jeśli masz 2 czekany to bezpieczniej jest iść z dwoma niż kombinacja czekan kijek.


A możesz to rozwinąć? Jak drugi czekan wpływa na bezpieczeństwo?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 9:30 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3835
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
snail napisał(a):
A możesz to rozwinąć



Mówimy o osobie która dobrze się porusza w terenie dość stromym.
Przykładem może być rysa na Rysy. Do góry nie ma to większego znaczenia ponieważ o wiele lepiej się podchodzi niż schodzi w stromym terenie.
Jednym z problemów może być potknięcie lub zahaczenie rakami o spodnie czy o coś innego.
Co do schodzenia.
Zaleca się schodzić plecami do stoku wybijając zdecydowanie stopnie trzymając czekan/czekany luźno na pętli. Tak jak pisałem nie spotkałem się z kombinacją kijek-czekan aż dopytam.
Wbijając dwa czekany masz zawsze z dwóch stron podarcie. Kijek nigdy nie wejdzie na taką głębokość jak czekan no chyba że mamy miękki śnieg. W przypadku potknięcia odrazu stosujesz technikę hamowania czekanem. Jeśli osoba czuje się nie pewnie schodząc plecami do stoku można iść twarzą zwróconą do stoku. Wtedy wybijasz stopnie i wbijasz czekany na różnej wysokości tworząc X /lewy czekan góra lewa strona- prawy czekan/ Widziałem wiele razy jak osoby podchodzące nawet tą rysą w górnym odcinku brakowało im drugiego czekana. Podpierali się ręką.
Kijki stosuje się przy płaskim lub łagodnym nachyleniu terenu. Nie wolno nigdy stosować w stromym terenie. Przynajmniej mnie tak uczono. Domyślam się że ile szkół tyle wersji :)

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 9:45 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
raffi79. napisał(a):
snail napisał(a):
A możesz to rozwinąć



Mówimy o osobie która dobrze się porusza w terenie dość stromym.
Przykładem może być rysa na Rysy. Do góry nie ma to większego znaczenia ponieważ o wiele lepiej się podchodzi niż schodzi w stromym terenie.
Jednym z problemów może być potknięcie lub zahaczenie rakami o spodnie czy o coś innego.
Co do schodzenia.
Zaleca się schodzić plecami do stoku wybijając zdecydowanie stopnie trzymając czekan/czekany luźno na pętli. Tak jak pisałem nie spotkałem się z kombinacją kijek-czekan aż dopytam.
Wbijając dwa czekany masz zawsze z dwóch stron podarcie. Kijek nigdy nie wejdzie na taką głębokość jak czekan no chyba że mamy miękki śnieg. W przypadku potknięcia odrazu stosujesz technikę hamowania czekanem. Jeśli osoba czuje się nie pewnie schodząc plecami do stoku można iść twarzą zwróconą do stoku. Wtedy wybijasz stopnie i wbijasz czekany na różnej wysokości tworząc X /lewy czekan góra lewa strona- prawy czekan/ Widziałem wiele razy jak osoby podchodzące nawet tą rysą w górnym odcinku brakowało im drugiego czekana. Podpierali się ręką.
Kijki stosuje się przy płaskim lub łagodnym nachyleniu terenu. Nie wolno nigdy stosować w stromym terenie. Przynajmniej mnie tak uczono. Domyślam się że ile szkół tyle wersji :)


OK :) Mi chodziło wcześniej, że 2 czekany używamy właśnie gdy jest dość stromo, a jeśli już mniej stromo lub np. poruszamy się w płaskim terenie lodowcowym to wtedy lepiej użyć zestawu czekan+kijek.
W bardziej stromym terenie nawet jak czułem się pewnie i szedłem plecami do stoku to zostałem zdrowo opier... przez mojego instruktora i chcąc nie chcąc musiałem obrócić się twarzą do stoku :? Z resztą tekst "muszę cię znowu oper..." słyszałem dość często, ale zważywszy na autorytet instruktora nie śmiałem wdawać się dyskusje :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 9:47 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn maja 16, 2011 10:27 am
Posty: 81
Lokalizacja: Kraków
Jeden czekan i jeden kijek to ponoć dobry patent ;) Sam Morawski tego używał, o ile pamiętam bardzo sobie chwalił podchodzenie z czymś takim. Można sobie kupić kijek trekkingowy zakończony czekanem (petzla albo grivela)

_________________
Zapytałem cię, ki diabeł w góry ciągnie was,
po co się pchać na szczyt, i na co toto wam,
kto normalny by na te parszywe skały lazł?
Roześmiałaś się, mówiąc: - Spróbuj sam...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 9:49 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 7:54 pm
Posty: 2481
raffi79. napisał(a):
Wbijając dwa czekany masz zawsze z dwóch stron podarcie. Kijek nigdy nie wejdzie na taką głębokość jak czekan no chyba że mamy miękki śnieg. W przypadku potknięcia odrazu stosujesz technikę hamowania czekanem.


Raffi nie do końca się z tym zgodzę. Oczywiście faktem jest, że wbijając dwa czekany masz większe podparcie, ale...
No właśnie, ale... problem zaczyna się gdy się potkniesz... w zależności czy lecisz głową w dół czy odwrotnie to stosujesz odpowiednią technikę hamowania czekanem. W przypadku dwóch czekanów sprawa się komplikuje. W takiej sytuacji należałoby według mnie odrzucić jeden czekan. Przypinanie na lonży nie ma w tym wypadku racji bytu bo taki dyndający czekan zrobić może więcej szkód (obrażeń) niż sam niekontrolowany zjazd.
Inna sprawa, że nie wszystkie techniki schodzenia z czekanem (mowa oczywiście o schodzeniu tyłkiem do stoku) da się stosować mając zajęte dwie ręce.
Według mnie jak korzysta się z 2 czekanów to przy schodzeniu (o ile to nie jest bardzo stromy teren, który pokonujemy twarzą do stoku) jeden czekan należy przytroczyć do plecaka.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 10:00 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3835
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
Fakt są zalety oraz wady.
Każdy stosuje to co uważa za rozsądne. Ja stosuje na trudnych trawersach i stromym terenie 2 czekany. Ostatnim czasie to na Rysy w zimie z kijkami wychodziłem :mrgreen:

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 11:21 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10513
Lokalizacja: Poznań
snail napisał(a):
Zależy co rozumieć pod pojęciem turystyka? Czy wejście na szczyt niezbyt stromym żlebem gdzie nie trzeba się asekurować (jak na zdjęciu) to już wspinaczka czy jeszcze turystyka?

To jest turystyka. W turystyce nie ma potrzeby używania dwóch czekanów. Wystarcza w zupełności jeden. Zawsze gdzieś tam drugi czekan da się użyć. Ale przez większą część czasu i tak jest bezużyteczny

Czekan plus kijek też się stosuje. Jak komuś wygodnie. Jak jest śnieg w który wchodzi kijek, a nie twardy lód. I jak nie jest za stromo.

Na samych kijkach też można podchodzić gdy nie jest stromo. I np. śnieg jest kopmy, gdzie hamowanie czekanem i tak nic nie daje.

Po wspinaczce, gdy się już schodzi terenem turystycznym druga dziaba przeważnie ląduje na plecaku.

Schodzenie z dwoma czekanami jeszcze ujdzie twarzą do stoku, gdzie wbija się czekany głęboko lub jest tak stromo, że nie wbija się grot czekana tylko ostrze za które się trzyma.
Schodzenie tyłem do stoku z dwoma czekanami w przypadku potrzeby hamowania będzie już kłopotliwe. Dlatego jak dla mnie lepiej tego nie robić.
Chyba, że jest kopny śnieg wtedy to nie ma i tak znaczenia, bo czekanem specjalnie nie wyhamujesz. Wtedy hamuje się na kocura :)

I tyle. Choć tam każdy może chodzić jak chce.
Jestem właśnie też ciekaw co by powiedział Waldek Niemiec na chodzenie turystyczne dwuczekanowe :)

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 08, 2012 11:43 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
tomek.l napisał(a):
snail napisał(a):
Zależy co rozumieć pod pojęciem turystyka? Czy wejście na szczyt niezbyt stromym żlebem gdzie nie trzeba się asekurować (jak na zdjęciu) to już wspinaczka czy jeszcze turystyka?

To jest turystyka. W turystyce nie ma potrzeby używania dwóch czekanów.


Jeśli to co pokazałem na zdjęciu to jest turystyka to powiem tylko, że nie chciałbym wchodzić w takim terenie na jednym czekanie i to nie tylko dlatego żeby nie usłyszeć zjebki od instruktora, ale też dla własnego poczucia bezpieczeństwa. Ale każdy robi jak lubi. Ja będę nadal uprawiać turystykę z dwoma czekanami jeśli będę się poruszać w stromym terenie :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 09, 2012 12:30 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6309
Lokalizacja: Kraków
snail napisał(a):
Jeśli to co pokazałem na zdjęciu to jest turystyka

A gdzie to jest, jeśli mogę spytać?
Po samym zdjęciu trudno ocenić, czy potrzebne tam były dwa czekany czy nie.
Zresztą to zawsze sprawa mocno indywidualna. Nieraz w miejscach gdzie ja schodziłem powoli tyłem do ekspozycji kiler zbiegał z kijkami w dłoniach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 09, 2012 12:55 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2011 12:29 pm
Posty: 540
Lokalizacja: Poznań
Rohu napisał(a):
snail napisał(a):
Jeśli to co pokazałem na zdjęciu to jest turystyka

A gdzie to jest, jeśli mogę spytać?
Po samym zdjęciu trudno ocenić, czy potrzebne tam były dwa czekany czy nie.
Zresztą to zawsze sprawa mocno indywidualna. Nieraz w miejscach gdzie ja schodziłem powoli tyłem do ekspozycji kiler zbiegał z kijkami w dłoniach.


To jest żleb gdzieś pomiędzy Baniastą Turnią, a Małą Wysoką. Dokładniej już dziś nie jestem w stanie określić bo jednak sporo czasu upłynęło od zrobienia zdjęcia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 09, 2012 1:11 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 13666
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Podobno to wcale nieprawda, że eskimosi odróżniają więcej rodzajów śniegu niż indoeuropejczycy. Nie ulega jednak wątpliwości, że niektóre z proponowanych tutaj technik są lepsze lub gorsze w zależności od rodzaju śniegu (i pewnie jeszcze kilku innych czynników, np. ukształtowania terenu i kierunku ruchu).


No to zaistniałem w dyskusji, a teraz sobie zamilknę :D. )

_________________
Principio advertendum nobis est, globosum esse mundum...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17937 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 357, 358, 359, 360, 361, 362, 363 ... 598  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL