Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Pt sty 15, 2021 3:05 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17937 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 530, 531, 532, 533, 534, 535, 536 ... 598  Następna strona

Czy ktoś Ci pomógł w tym wątku?
Tak, jestem zadowolona/y 45%  45%  [ 176 ]
Niestety nie 4%  4%  [ 15 ]
Zamieszali mi tak, że wiem mniej, niż przed pytaniem 3%  3%  [ 13 ]
To jakieś chore towarzystwo - same zboki i debile 15%  15%  [ 58 ]
Nikt nie pomógł, ale i tak Was kocham 8%  8%  [ 31 ]
Krowa cie wysrała 15%  15%  [ 59 ]
Wali mnie to 10%  10%  [ 41 ]
Liczba głosów : 393
Autor Wiadomość
PostNapisane: N wrz 06, 2015 10:34 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 04, 2014 4:02 pm
Posty: 25
_Sokrates_ napisał(a):
szach_mat napisał(a):
Dajcie jakąś propozycję trasy o podobnym poziomie trudności


1. Zawrat od Hali.
2. Świnica od Zawratu.
3. Skrajny Granat
4. Orla od Skrajnego Granatu po Zadni Granat
5. Szpiglasowy Wierch od Piątki
6. Giewont
7. Kościelec


Ja bym pkt. 4. odwrócił i rozszerzył o odcinek Kozi Wierch - Zadni Granat (i dalej do Skrajnego). Jest trochę trudniejszy niż Granaty, ale nie aż tak, by stanowiło to przeszkodę dla kogoś, kto jest w stanie te Granaty przejść. Najbardziej problematyczne momenty to zejście z tarasu pod Buczynową Strażnicą do Żlebu Kulczyńskiego i pokonanie kominka pod Czarnym Mniszkiem, natomiast sam żleb jest dobrze urzeźbiony (choć im niżej, tym bardziej krucho) i pod względem ekspozycji nie przekracza tego, co można spotkać na Granatach.

sonia napisał(a):
Jeśli będzie ok, to odcinek Krzyżne - Skrajny. Technicznie dość łatwy, nie licząc paskudnie kruchej skały w kilku miejscach.


Wg mnie odcinek Krzyżne - Skrajny Granat to już znacznie wyższa liga i technicznie (highlights: Orla Baszta <-> Pościel, niefajne żeberko na Wlk. Buczynowej), i podłożowo (wspomniany już paskudny rzęch w rejonie Granackiej Przełęczy i na trawersie Wlk. Buczynowej), i ekspozycyjnie (przede wszystkim Buczynowe Czuby i wierzchołek Małej Buczynowej, ale nie tylko).

A4x


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 2:54 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 05, 2011 12:28 pm
Posty: 547
Lokalizacja: Kraków
aramisio4x napisał(a):
Wg mnie odcinek Krzyżne - Skrajny Granat to już znacznie wyższa liga i technicznie (highlights: Orla Baszta <-> Pościel, niefajne żeberko na Wlk. Buczynowej), i podłożowo (wspomniany już paskudny rzęch w rejonie Granackiej Przełęczy i na trawersie Wlk. Buczynowej), i ekspozycyjnie (przede wszystkim Buczynowe Czuby i wierzchołek Małej Buczynowej, ale nie tylko).

Też powiedziałbym, że odcinek Krzyżne - Skrajny Granat to "wyższa liga". Co prawda tamtejszej ekspozycji nie wyceniam zbyt wysoko, ale za to trudności techniczne i terenowe należy ocenić jako bardzo mocne jak na tatrzański szlak turystyczny. Niewątpliwie jeden z najbardziej wymagających odcinków Orlej (wg mnie wyraźnie ciężej niż Zawrat -> Kozia Przełęcz i niewiele łatwiej niż Kozia Przełęcz -> Kozi Wierch).

A co do Małej Buczynowej Turni -> Orla Perć ją omija. Wchodzi na jej grań osiągając max 2168 m n.p.m., po czym schodzi na drobne wcięcie w grani i ją opuszcza. Następnie trawersuje zarówno północno-wschodni wierzchołek Małej Buczynowej Turni (2172 m n.p.m.), jak i południowo-zachodni wierzchołek (2166 m n.p.m.). Główny wierzchołek (NE) można łatwo zdobyć. Z mini wcięcia w grani "w prawo" odchodzi krótka ścieżka. Nią parę m, po czym do góry wejście na szczyt łagodnie nachylonym terenem.

Obrazek

_________________
YouTube - Poczuj Magię Gór! | Blog


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 7:46 am 
Kombatant

Dołączył(a): So lip 07, 2012 9:22 am
Posty: 391
aramisio4x napisał(a):
Ja bym pkt. 4. odwrócił i rozszerzył o odcinek Kozi Wierch - Zadni Granat (i dalej do Skrajnego).
O tym to już kolega szach_mat pomyślał ;)

aramisio4x napisał(a):
sonia napisał(a):
Jeśli będzie ok, to odcinek Krzyżne - Skrajny. Technicznie dość łatwy, nie licząc paskudnie kruchej skały w kilku miejscach.
Wg mnie odcinek Krzyżne - Skrajny Granat to już znacznie wyższa liga i technicznie (highlights: Orla Baszta <-> Pościel, niefajne żeberko na Wlk. Buczynowej), i podłożowo (wspomniany już paskudny rzęch w rejonie Granackiej Przełęczy i na trawersie Wlk. Buczynowej), i ekspozycyjnie (przede wszystkim Buczynowe Czuby i wierzchołek Małej Buczynowej, ale nie tylko).
Żeberka nie pamiętam za Chiny Ludowe, z Buczynowymi Czubami się zgadzam, zdecydowanie najmniej przyjemne miejsce na trasie. Może jeszcze miejsce "z gwoździem" w okolicy Orlej Przełączki (???). Ale problem tam wynika raczej nie z tego, że nie ma jak się złapać/podciągnąć/znaleźć miejsce na nogi, tylko z tego, że niektórym psychika siada. Natomiast jeśli na Świnicy, Granatach czy pod Czarnym Mniszkiem nie będzie kłopotów, to spokojnie da radę.

Podobno przed Orlą dobrze jest się zaznajomić z Chłopkiem, ale tu się nie wypowiem, bo niestety znów nie zmieścił się w moim grafiku.

kamiltatry napisał(a):
Niewątpliwie jeden z najbardziej wymagających odcinków Orlej (wg mnie wyraźnie ciężej niż Zawrat -> Kozia Przełęcz i niewiele łatwiej niż Kozia Przełęcz -> Kozi Wierch).
Przy słynnej drabince bywały takie sceny, że nawet bym nie porównywała z Krzyżne - Skrajny. Ten ostatni ma też tę zaletę, że zawsze jeśli komuś coś nie przypasuje - można się wrócić. Dlatego Zawrat - Kozi zostawiłabym na sam koniec.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 9:08 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt lip 30, 2013 12:50 pm
Posty: 172
szach_mat napisał(a):
W tym roku wlazłem na Świnicę od Kasprowego. Już planuje wycieczki na przyszły rok. Dajcie jakąś propozycję trasy o podobnym poziomie trudności . Myślałem o wejściu na Kozi od piąki i przejść OP do Zadniego Granatu
i drugie pytanie odcinek Zadni - Skrajny Granat jak tam wyglądają trudności (o szczelinie to wiem :D)


Okiem świeżaka:
Po Świnicy, odcinek Zawrat->Kozia Przełęcz nie sprawił żadnych trudności, nawet wydawał mi się łatwiejszy. Najtrudniejszy moment, to chyba drabinka. Ale jest opcja minięcia jej (nieświadomie to uczyniłem :oops: ).
Odcinek Kozia->Kozi podobno najtrudniejszy. Podobno, bo sam odpuściłem i tej części nie przeszedłem. Z perspektywy czasu, trochę żałuje, ale wiem, że wtedy już zmęczenie było duże. Za duże.
(Piątka)Kozi->Krzyżne(Piątka). Kilka momentów, gdzie wkradło się poczucie strachu. Np. taki "Kominek pod Czarnym Mniszkiem". Z daleka wyglądał groźnie, a bliska już nie było tak źle. Wspomniana szczelina do obejścia dołem z zerową trudnością... "Najgorsze" z tej trasy było zejście z Krzyżnego :D
Tak więc Orla do zrobienia (Kozia->Kozi nie wiem, bo nie byłem).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 2:07 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 28, 2011 9:09 am
Posty: 5339
Lokalizacja: Białystok
kamiltatry napisał(a):
Z mini wcięcia w grani "w prawo" odchodzi krótka ścieżka. Nią parę m, po czym do góry wejście na szczyt łagodnie nachylonym terenem.


Przez tą pieprzoną ścieżkę mało się rok temu nie zapchałem w jakiś dziwny skalny teren po północnej stronie grani :?

booolooo napisał(a):
Najtrudniejszy moment, to chyba drabinka. Ale jest opcja minięcia jej (nieświadomie to uczyniłem :oops: ).


:shock:

Jakiś czas temu pewien Rosjanin próbował ją minąć...

booolooo napisał(a):
Wspomniana szczelina do obejścia dołem z zerową trudnością...


Skoro ominąłeś kluczowe trudności drogi niestety nie możemy zaliczyć Ci przejścia tego odcinka Orlej :lol:

_________________
Wiem, że nic nie wiem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 4:04 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 05, 2011 12:28 pm
Posty: 547
Lokalizacja: Kraków
sonia napisał(a):
Przy słynnej drabince bywały takie sceny, że nawet bym nie porównywała z Krzyżne - Skrajny.

Drabinka nad Kozią Przełęczą może nie jest super wygodna (i jej stan techniczny nie napawa pełnym zaufaniem), ale przecież chodzenie po drabinie do żaden wyczyn. Technicznie łatwe miejsce, które nie umywa się do wielu zagwozdek na odcinku Skrajny Granat - Krzyżne. Z drabinką nad Kozią Przełęczą mogą mieć problemy osoby strachliwe, wmawiające sobie lęk wysokości (bo ekspozycja jest tam znacząca), a reszta raczej nie powinna mieć problemów.
booolooo napisał(a):
Po Świnicy, odcinek Zawrat->Kozia Przełęcz nie sprawił żadnych trudności, nawet wydawał mi się łatwiejszy. Najtrudniejszy moment, to chyba drabinka.

Nie powiedziałbym, żeby drabinka zasługiwała na miano "najtrudniejszego miejsca". Na odcinku Zawrat - Kozia Przełęcz wg mnie najbardziej wymagające jest zejście stromym żlebem - Honoratka. Jest to też najbardziej niebezpieczne miejsce tego odcinka z uwagi na zacienienie, możliwą mokrą skałę, oblodzenia, długo zalegający śnieg/firn.

Trudności drabinki są przereklamowane podobnie jak mroczny krok nad "przepaścią" na Granatach. :)

_________________
YouTube - Poczuj Magię Gór! | Blog


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 4:48 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 9:44 pm
Posty: 969
Lokalizacja: Łódź
_Sokrates_ napisał(a):
6. Giewont
taaaa :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 6:03 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 04, 2014 4:02 pm
Posty: 25
kamiltatry napisał(a):
A co do Małej Buczynowej Turni -> Orla Perć ją omija.

Fakt, dokonałem skrótu myślowego. A sposób wejścia na główny wierzchołek M. Buczynowej przyda się na pewno :)

kamiltatry napisał(a):
Nie powiedziałbym, żeby drabinka zasługiwała na miano "najtrudniejszego miejsca". Na odcinku Zawrat - Kozia Przełęcz wg mnie najbardziej wymagające jest zejście stromym żlebem - Honoratka. Jest to też najbardziej niebezpieczne miejsce tego odcinka z uwagi na zacienienie, możliwą mokrą skałę, oblodzenia, długo zalegający śnieg/firn.

Trudności drabinki są przereklamowane podobnie jak mroczny krok nad "przepaścią" na Granatach. :)

Ciekawe, jak bardzo subiektywne bywa psychiczne poczucie trudności. Dla mnie drabinka okazała się pozbawiona problemu podobnie jak inne eksponowane miejsca na Orlej, natomiast do kroku nad szczeliną miałem dwa podejścia w dwóch kolejnych latach i... za każdym razem wycofywałem się na z góry upatrzoną pozycję nieco poniżej :) Co do Honoratki - zgadzam się w pełni, technicznie to najtrudniejsze i najniebezpieczniejsze miejsce na odcinku Zawrat - Kozia Przełęcz.

A4x


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 6:37 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 05, 2011 12:28 pm
Posty: 547
Lokalizacja: Kraków
aramisio4x napisał(a):
Fakt, dokonałem skrótu myślowego. A sposób wejścia na główny wierzchołek M. Buczynowej przyda się na pewno

:thumleft:

_________________
YouTube - Poczuj Magię Gór! | Blog


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2015 11:38 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 04, 2014 4:02 pm
Posty: 25
sonia napisał(a):
aramisio4x napisał(a):
niefajne żeberko na Wlk. Buczynowej

Żeberka nie pamiętam za Chiny Ludowe

Żeberko od strony zachodniej:

Obrazek

I widok od wschodu - tak wygląda kluczowe miejsce:

Obrazek

Niby kilkumetrowy drobiazg, ale trzeba pogłówkować, gdzie postawić nogi, zwłaszcza przy zejściu.

A4x


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 2:02 pm 
Swój

Dołączył(a): Pt lip 03, 2015 8:46 pm
Posty: 39
Hej! Pisałam kilka stron temu z prośba o pomoc, która od Was uzyskałam, za co bardzo dziękuje :) niestety, musimy z narzeczonym zmienić plany na wyjazd, wyjeżdżamy 17., pobyt 5-dniowy z tym, ze przyjazd ok 10 a powrót po południu, będziemy spać w Zakopanem. Chcielibyśmy pójść i w Zachodnie, i w Wysokie. Do tej pory byliśmy tylko na Sarniej Skale, Nosalu z Kopiencem, Czarnym Stawie pod Rysami, Kasprowym, Giewoncie i Kopie Kondradzkiej. W tym roku planujemy coś bardziej ambitnego ;)
Nigdy nie byliśmy w D5SP (:/) Która trasę polecacie na pierwszy raz, tak, żeby widoki zrobiły duże wrażenie? (Biorąc pod uwagę nasze niewielkie doświadczenie) Myślałam o Krzyżnem od Murowanca do D5SP albo Szpiglas od Moka i powrót Roztoka(chociaż chętnie zrobiłabym te trasę w druga stronę innego dnia). Czy może lepiej wejść na Kozi Wierch od D5SP i stamtąd podziwiać dolinę (ale powrót byłby te sama droga :/)?
I drugie pytanie: czy trasa Chochołowska (rowerami) - Grześ - ew Rakon i powrót rowerami nadaje sie na pierwszy dzień? Cieżko mi ustalić trasę, która nie będzie za długa ale tez nie za krótka.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 2:22 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 28, 2011 9:09 am
Posty: 5339
Lokalizacja: Białystok
banja napisał(a):
Która trasę polecacie na pierwszy raz, tak, żeby widoki zrobiły duże wrażenie?


Krzyżne widokowo chyba najlepsze - tyle, że to długa i mozolna trasa.
Możecie spróbować wbić się na Świnicę od Świnickiej Przełęczy i wrócić tą samą drogą - podobnie z Zadnim Granatem.
Szpiglas wygodniej robić od Piątki ale w drugą stronę też nie ma szczególnych trudności.

Szlak na Kozi z Piątki nie jest zbyt interesujący ale za to bez większych trudności.

Jak zrobicie coś z listy powyżej i będziecie się tam czuć pewnie to polecam jeszcze Zawrat, Kościelec, Skrajny Granat.

banja napisał(a):
I drugie pytanie: czy trasa Chochołowska (rowerami) - Grześ - ew Rakon i powrót rowerami nadaje sie na pierwszy dzień?


Ja tam podjeżdżania w górę Chochołowskiej nie polecam. Niby robi się tylko ok 150 m przewyższenia ale strasznie się tam tym cholernym rowerem zmachałem.
Za to w dół to już sama przyjemność :mrgreen:

_________________
Wiem, że nic nie wiem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 2:37 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1661
banja napisał(a):
Do tej pory byliśmy tylko na Sarniej Skale, Nosalu z Kopiencem, Czarnym Stawie pod Rysami, Kasprowym, Giewoncie i Kopie Kondradzkiej. W tym roku planujemy coś bardziej ambitnego ;)

Zważywszy na doświadczenie, to proponowałbym D5SP odwiedzić klasycznie - przez Roztokę ( dojeżdzacie do Palenicy, potem asfaltem do rozejścia szlaków - tak jak do Morskiego i odbijacie w prawo). Dopiero na miejscu w D5SP możecie kombinować - w zależności od samopoczucia pogody i ochoty co dalej:
A) przez Świstówkę do Morskiego
B) na Zawrat i powrót tą samą drogą - na pierwszy pobyt w D5SP to jest dobry pomysł, bo "zaliczycie"/zobaczycie dolinę do końca.
C) na Kozi Wierch (odrobinę trudniej)
Przez Krzyżne - fajna sprawa ale to już jest kondycyjnie i technicznie odrobine trudniejsze od wczesniej wymienionych, a przede wszystkim dłużej. Lepiej stopniować i trudności i emocje i doznania estetyczne :-), a z każdych wymienionych szlaków widać świetnie dolinę tylko inaczej.

Cytuj:
I drugie pytanie: czy trasa Chochołowska (rowerami) - Grześ - ew Rakon i powrót rowerami nadaje sie na pierwszy dzień?

Zależy jak jesteście rozchodzeni. Dla kogoś kto głownie siedzi za biurkiem i pracuje może dać trochę popalić, ale przy dobrej pogodzie jak najbardziej do przejścia. Zawsze możecie zawrócić, np wycofać się na Grzesiu.

Co do rowerów- jazda pod górę, nawet pierwszy odcinek po asfalcie w wysokich, cięzkich górskich butach banalna nie jest :-). Wcale niezła alternatywą jest traktorek, chociaż jak macie czas i nie znacie Chochołowskie to conajmniej raz warto ją pokonać na spokojnie, pieszo; co innego gdy tam ejsteś 10 - ty raz i zależy Ci by jak najszybciej ją opuścić. Nie mam pojęcia czy zaczęła działać trzecia stacja rowerowa tworząc drugi odcinek - na poczatku sezonu, ze względu na zrywkę drzewa jej nie było, ale podjazd rowerem na drugim odcinku może jeszcze bardziej dać popalić - bardziej stromo, do tego nie ma już asfaltu.

Samo przejście od busa do Schroniska to mapowo ponad 2 h, potem na Grzesia jakies 1,5 h.
Druga rzecz: warto wczesnie wyjść - powrót na rowerach bardzo odciąża nogi i przyśpiesza, ale rowery mogą wcześniej zamykać. Mnie się zdarzało w sezonie, że o 18-stej nie było już na rower szans i trzeba było pieszo.

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Ile razy widziałeś schodzącą lawinę w Tatrach w grudniu?" magis, 2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 3:01 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7512
banja napisał(a):
I drugie pytanie: czy trasa Chochołowska (rowerami) - Grześ - ew Rakon i powrót rowerami nadaje sie na pierwszy dzień? Cieżko mi ustalić trasę, która nie będzie za długa ale tez nie za krótka.

W mojej ocenie - nadaje się, choć osobiście w górę doliny podchodziłbym pieszo (można też skorzystać z kolejki-traktora do Hucisk).
Kilka innych propozycji prosto z kapelusza (unikając tras już przez Was przebytych):
1. Dolina Kościeliska, z Wąwozem Kraków i/lub Smreczyńskim Stawem i/lub jaskiniami, do wyboru.
2. Wierch Poroniec lub Zazadnia - Rusinowa Polana - Polana pod Wołoszynem - Palenica Białczańska.
3. Wierch Poroniec lub Zazadnia - Rusinowa Polana - Gęsia Szyja - Rówień Waksmundzka - Psia Trawka! - Brzeziny lub Toporowa Cyrhla.
4. Dolina Białego - Kalatówki - (ewentualnie Hala Kondratowa) - klasztor Albertynów - Kuźnice.
5. Dolina Małej Łąki - Wielka Polana Małołącka - Przysłop Miętusi - Nędzówka lub Dolina Kościeliska.

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 4:21 pm 
Swój

Dołączył(a): Pt lip 03, 2015 8:46 pm
Posty: 39
Dzięki za odpowiedzi! :) Rozchodzeni raczej jesteśmy, bo pracę mamy "chodzącą".

leppy napisał(a):
1. Dolina Kościeliska, z Wąwozem Kraków i/lub Smreczyńskim Stawem i/lub jaskiniami, do wyboru.
5. Dolina Małej Łąki - Wielka Polana Małołącka - Przysłop Miętusi - Nędzówka lub Dolina Kościeliska.

Te 2 opcje chyba odpadną, bo planujemy zrobić Małołączniak niebieskim szlakiem - Ciemniak - Dolina Tomanowa - Kościeliska (żeby uniknąć schodzenia czerwonym z Ciemniaka). Gęsia Szyja z Rusinową Polaną miała być na ostatni dzień ale może przełożymy ją jednak na pierwszy.
Wolf_II napisał(a):
Zważywszy na doświadczenie, to proponowałbym D5SP odwiedzić klasycznie - przez Roztokę ( dojeżdzacie do Palenicy, potem asfaltem do rozejścia szlaków - tak jak do Morskiego i odbijacie w prawo). Dopiero na miejscu w D5SP możecie kombinować - w zależności od samopoczucia pogody i ochoty co dalej.

Chyba tak zrobimy. A więc 2. dzień - D5SP. Jeśli zdecydujemy się na Szpiglas i nie będzie problemów to wybierzemy się później na Kościelec (jak się nie uda, to będzie wycieczka na Karb ;P). Oczywiście zakładając wszędzie ładną pogodę.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 5:03 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 28, 2011 9:09 am
Posty: 5339
Lokalizacja: Białystok
banja napisał(a):
planujemy zrobić Małołączniak niebieskim szlakiem


Szlak jest zamknięty.

_________________
Wiem, że nic nie wiem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 5:16 pm 
Swój

Dołączył(a): Pt lip 03, 2015 8:46 pm
Posty: 39
_Sokrates_ napisał(a):
banja napisał(a):
planujemy zrobić Małołączniak niebieskim szlakiem


Szlak jest zamknięty.


super :/ dzięki. W takim razie już nic nie planuję.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 5:19 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 11:33 am
Posty: 6065
_Sokrates_ napisał(a):
Szlak jest zamknięty.

Potwierdzam...

pozdrawiam
gb 8)

_________________
wszystko już było - ergo: nie panikuj
http://jaskiniar.blogspot.com/
http://puzzlepamieci.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 5:59 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Wt kwi 22, 2014 3:26 pm
Posty: 391
A kim ty jesteś żeby potwierdzać. Info podane więc wyluzuj. No ale bez błędów, pięknie!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2015 11:46 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 11:33 am
Posty: 6065
trebor napisał(a):
A kim ty jesteś żeby potwierdzać.

Nikim innym niż Ty.
Po prostu wczoraj tamtędy przechodziłem i potwierdziłem, że to - czasowe - zamknięcie jest aktualne.
Ot i wszystko.

Nawet nie pytam kim Ty jesteś by pytać się innych użytkowników kim oni są, by zabierać głos w dyskusji...

Bo to pytanie bez odpowiedzi...

pozdrawiam
gb 8)

_________________
wszystko już było - ergo: nie panikuj
http://jaskiniar.blogspot.com/
http://puzzlepamieci.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 1:51 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1661
gb napisał(a):
Po prostu wczoraj tamtędy przechodziłem i potwierdziłem, że to - czasowe - zamknięcie jest aktualne.


nie żebym się czepiał, bo inni mają na to monopol - ale skoro jest zamknięte to jak mogłeś przechodzić? ;-).

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Ile razy widziałeś schodzącą lawinę w Tatrach w grudniu?" magis, 2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 7:22 am 
Kombatant

Dołączył(a): So lip 07, 2012 9:22 am
Posty: 391
leppy napisał(a):
można też skorzystać z kolejki-traktora do Hucisk
Na pewno kolejka jeździ jeszcze we wrześniu?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 8:25 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 6:58 pm
Posty: 681
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wolf_II napisał(a):
banja napisał(a):

Co do rowerów- jazda pod górę, nawet pierwszy odcinek po asfalcie w wysokich, cięzkich górskich butach banalna nie jest :-). Wcale niezła alternatywą jest traktorek, chociaż jak macie czas i nie znacie Chochołowskie to conajmniej raz warto ją pokonać na spokojnie, pieszo; co innego gdy tam ejsteś 10 - ty raz i zależy Ci by jak najszybciej ją opuścić. Nie mam pojęcia czy zaczęła działać trzecia stacja rowerowa tworząc drugi odcinek - na poczatku sezonu, ze względu na zrywkę drzewa jej nie było, ale podjazd rowerem na drugim odcinku może jeszcze bardziej dać popalić - bardziej stromo, do tego nie ma już asfaltu.

Samo przejście od busa do Schroniska to mapowo ponad 2 h, potem na Grzesia jakies 1,5 h.
Druga rzecz: warto wczesnie wyjść - powrót na rowerach bardzo odciąża nogi i przyśpiesza, ale rowery mogą wcześniej zamykać. Mnie się zdarzało w sezonie, że o 18-stej nie było już na rower szans i trzeba było pieszo.

A ile czasu trwa dojazd rowerem od parkingu do Schroniska? Planowalem w tym roku pojsc na Rohacze przez Wolowiec, ale chyba jedyna opcja zeby to zrobic to wlasnie podjechac rowerem i potem rowerem wrocic...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 9:04 am 
Kombatant

Dołączył(a): Wt kwi 22, 2014 3:26 pm
Posty: 391
gb napisał(a):
trebor napisał(a):
A kim ty jesteś żeby potwierdzać.

Nikim innym niż Ty.
Po prostu wczoraj tamtędy przechodziłem i potwierdziłem, że to - czasowe - zamknięcie jest aktualne.
Ot i wszystko.

Nawet nie pytam kim Ty jesteś by pytać się innych użytkowników kim oni są, by zabierać głos w dyskusji...

Bo to pytanie bez odpowiedzi...

pozdrawiam
gb 8)


Odezwał się u-kreskowany.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 9:15 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 782
Lokalizacja: Jaworzno
Mogę podać Ci czasy do Leśniczówki na rowerach z wypożyczalni

Siwa Polana - Leśniczówka (rowerem) ok 15min
Leśniczówka - Schronisko (pieszo) ok 35min

Czas łączny to ok 50min, na swoim rowerze w lepszym stanie myślę, że pod schronisko zajedziesz w 30min (ostatni odcinek będzie ciut trudniejszy ze względu na "kocie łby")

Pozdrawiam
Tomek

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 9:27 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 6:58 pm
Posty: 681
Lokalizacja: Dolny Śląsk
a to na odcinku z Lesniczowki do Schroniska nie moge pojechac wypozyczonym rowerem?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 10:24 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 782
Lokalizacja: Jaworzno
W tamtym roku nie, rowery były tylko do Leśniczówki, ale nie wiem czy w tym coś się zmieniło. Swoim możesz ;)

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 11:14 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7512
Fenomen napisał(a):
Planowalem w tym roku pojsc na Rohacze przez Wolowiec, ale chyba jedyna opcja zeby to zrobic to wlasnie podjechac rowerem i potem rowerem wrocic...

Chyba, że ktoś mógłby Cię wcześnie rano podrzucić na Słowację (powrót przez Wołowiec i później rowerem w dół Chochołowskiej) - to moim zdaniem najlepsza/najprzyjemniejsza możliwa opcja przejścia przez Rohacze.

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 11:44 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 26, 2013 7:31 am
Posty: 1500
Lokalizacja: Tarnow
Fenomen napisał(a):
Planowalem w tym roku pojsc na Rohacze przez Wolowiec, ale chyba jedyna opcja zeby to zrobic to wlasnie podjechac rowerem i potem rowerem wrocic...

Da się zrobić. Ja robiłem nie tak dawno Rohacze przez Wołowiec bez podjazdu i powrotu rowerem i jeszcze szwendałem się po Słowacji chwilę zanim wróciłem na Siwą polane. Bo sobie wymyśliłem powrót przez Zabratowa Przełęcz i potem na Grzesia, ale nie przez Rakoń tylko z zejściem jeszcze do Doliny Łatanej i stamtąd dopiero podejście na Grzesia. Trasa jest wyczerpująca i długa, ale do wykonania.

_________________
flickr

------

"czekan, jak sama nazwa wskazuje - narzędzie do czekania"
Włodzimierz Firsoff
Taternik 1932 nr 3


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 10, 2015 1:02 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 782
Lokalizacja: Jaworzno
Fenomen napisał(a):
Planowalem w tym roku pojsc na Rohacze przez Wolowiec, ale chyba jedyna opcja zeby to zrobic to wlasnie podjechac rowerem i potem rowerem wrocic...


Zawsze możesz zrobić Rohacze od Zwierówki wtedy masz start i metę w tym samy miejscu i robisz pętelkę Wołowiec+Rohacze+Trzy Kopy+Banikov+Salatyn+Brestowa, którą możesz w 2 miejscach skrócić. Sam planuję we wrześniu/październiku taką trasę:

http://mapa-turystyczna.pl/route/1qo5

Wtedy masz km i mH podobną trasę jak Orla z Kuźnic.

Pozdrawiam
Tomek

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17937 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 530, 531, 532, 533, 534, 535, 536 ... 598  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL