12- 17 września byłem w Tatrach
Zamieszczam krótką relację i parę fotek z wyjazdu
12 IX - przyjazd do Zakopanego i odpoczynek

(wieczorem Krupówki Street) - zimno było okrutnie wieczorem w mieście (jakieś 0 stopni).
13 IX (Kuźnice> Murowaniec> Karb> Kościelec> Karb> przeł. Świnicka > Świnica> Zawrat> Murowaniec> Kuźnice)
Wstajemy o 6 rano, o 7 jesteśmy w Kuźnicach i wyruszamy na szlak. Idziemy Boczaniem do Murowańca (w godzinkę doszliśmy). Planujemy zdobyć Kościelec (jakaś Pani mówi, że Kościelec oblodzony

i żebyśmy nie ryzykowali). No ale cóż idziemy dalej, bez problemów wchodzimy na przeł Karb i uwaga: Znajdujemy fajny obiektyw TAMRON lustrzanka jakaś, pozostawiamy go jednak na miejscu, później pewien turysta powiedział że zaniesie go do Murowańca- mam nadzieję, że tak zrobił

bo jak nie to go znajdę.
Ostatecznie Kościelec suchy całkowicie

bez problemu wchodzimy na szczyt i złazimy na dół, idziemy na Świnicę, tutaj wchodzimy w chmurę i do Zawratu nie widać nic

(no może kilkanaście metrów przed siebie). Na Zawracie leje deszcz. Zjeżdżając po skałach jesteśmy w Murowańcu około 16 (cali przemoczeni). Idziemy do Kuźnic przez Jaworzynkę, trasa fajna, ale pogoda nie za bardzo dopisała
http://img180.imageshack.us/my.php?imag ... 0038bm.jpg - Giewont widziany z Boczania (7.30 rano):P
http://img266.imageshack.us/img266/3742/p92000072vh.jpg - Widok Z małego Kościelca
http://img266.imageshack.us/img266/5323/p92000123dy.jpg - Kościelec ze Świnickiej przełęczy
Później przyszły chmury i na fotkach jest tylko mgła

więc ich nie wrzucam
14 IX (Zakopane- Hala Kondratowa> Giewont> Przeł. Kondracka> Dolina Strążyska> Zakopane).
Dzień odpoczynku

Wstajemy o 8, o 9 wyruszamy z Kuźnic na Giewont, ludzi niewiele, pogoda taka sobie, od schroniska na Hali Kondratowej idziemy w churach i nic nie wskazuje na to, że ma być lepiej. A tu miłe zaskoczenie, na samym szczycie giewontu wychodzimy ponad chmury, i udało się zrobić jakieś fotki

Powrót znów w chmurach
http://img114.imageshack.us/img114/9497 ... uf.opt.jpg - macie okazję po raz pierwszy zobaczyć mnie

na Giewoncie
http://img114.imageshack.us/img114/3600 ... lp.opt.jpg - grań Małego Giewontu w chmurach
15 IX (Stary Smokovec> Hrebienok> Zamkovskeho chata> Teryho chata> Priecne Sedlo= Czerwona Ławka> Zbójnicka chata>Hrebienok> Smokovec).
Wstajemy o 5, o 7 jesteśmy w Starym Smokovcu i wyruszamy na szlak. Do Hrebienoka można dojechać kolejką, my jednak wolimy piechotą

(nie mieliśmy koron słowackich). Z Hrebienoka wyruszamy na Czerwoną Ławkę, idziemy przez las (tutaj Velky Studenny Wodospad)- fotki nie zamieszczam, bo zrobił to Tomek w swojej relacji. Pogoda tego dnia dopisuje, ba!!! niebo jest bezchmurne, jest ciepło i przyjemnie,Mała Dolina Staroleśna (czy jakoś tak) przepiękna, więc zrobiliśmy sporo fotek, wejście na Czerwoną Ławkę technicznie jest dosyć łatwe, jednak ekspozycja jest spora, a łańcuchy w niektórych miejscach wyraźnie przeszkadzają. Trasa kapitalna , jeśli chodzi o widoki

Zdecydowanie polecam !!!
http://img102.imageshack.us/img102/9929/p92200415dd.jpg -moje auto na parkingu w Smokovcu
http://img102.imageshack.us/img102/8339/p92200462ah.jpg - Mała Staroleśna dolina
http://img102.imageshack.us/img102/2024/p92200575xf.jpg - chata Terego
http://img102.imageshack.us/img102/7163 ... rc.opt.jpg - widok na Łomnicę z Czerwonej Ławki (2352 m n.p.m.) , w dole chata Terego
http://img281.imageshack.us/img281/9062 ... qa.opt.jpg - Wielka Staroleśna dolina (w tle Czerwona Ławka) - widok ze Zbójnickiej chaty
mam jeszcze dużo fotek z tego dnia, przy okazji zamieszczę
16 IX - wypoczynek, chodzimy chwilę po Krupówkach, kupuję duuuuuuuuużo oscypków, i robimy ładne zdjęcia

( w tym miejscu wrzucę ładne foto, ale chwilowo nie chce się załadować )
17 IX (Kuźnice> Murowaniec> Czarny Staw Gąsienicowy> Skrajny Granat> Krzyżne> Murowaniec>Kuźnice)
Pobudka o 5 rano..... zieeeeeeew...chyba zwariowaliśmy , no ale cóż, tak już czasem mamy.... o 6 wychodzimy z Kuźnic, o 7 dochodzimy do Murowańca.... (no może później)...idziemy nad Czarny Staw, a stamtąd kierujemy się na Skrajny Granat (tutaj parę razy się zagapiłem i zszedłem ze szlaku, a kolega za mną), zrzuciliśmy trochę kamieni (tzn. nie specjalnie, ale osuwał się grunt pod nogami

, ale nikt za nami nie szedł, więc chyba nikogo nie zabiliśmy). Na Skrajnym Granacie jesteśmy około 10 rano i leżymy przez godzinę opalając się w Słońcu. Następnie zapoznajemy się z Orlą Percią (nigdy tu nie byłem

Po godzinie i 15 minutach jesteśmy na przełęczy Krzyżne (tutaj jemy drugie śniadanie i delektujemy się wspaniałymi widokami). Schodzimy na dół, będąc w Murowańcu widzimy, iż Ci którzy tego dnia wybrali się na Orlą Perć później, lub szli od zawratu, zapewne nie widzą już nic, bo Granaty zatonęły w chmurach
A my wracamy do Kuźnic, a potem 250 km do Rzeszowa..... moim super fantastycznym Polonezem Caro
http://img183.imageshack.us/img183/7604 ... cq.opt.jpg - Dolina Gąsienicowa o poranku
http://img150.imageshack.us/img150/7442/p92400941xv.jpg - Kościelec o poranku
http://img255.imageshack.us/img255/8885/p92400974yp.jpg - widok ze Skrajnego Granatu na OP (na południowy - zachód)
http://img255.imageshack.us/img255/1819 ... ud.opt.jpg - widok z Granatów na Dolinę Pięciu Stawów Polskich
http://img255.imageshack.us/img255/6359/p92401189iq.jpg - Czerwony Staw chyba wysechł - czy on zawsze taki był

?
POZDRAWIAM
Marek