Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Terinka 29-04
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=5&t=1907
Strona 1 z 2

Autor:  Gość [ Cz maja 04, 2006 5:28 pm ]
Tytuł:  Terinka 29-04

W piątek dojeżdżamy do Zakopanego, dzwoni telefon - Biskup!
- Co robicie jutro?
- Idziemy do Terinki.
- To my z wami, 8 osób.
Od nas było 12, więc szukamy busa na 20, coby wszyscy się zmieścili. Udało się, po wstępnych negocjacjach dzwonię do Bogusia:
- Wszyscy idą?
- Wszyscy!
Rano (6:30!) ładujemy się do pojazdu, jedziemy na dworzec zabrać resztę i zabieramy - Bogusia i Tomka, reszta spękała. Nic to, ich strata. Dojeżdżamy do Smokowca i wyprawę zaczynamy od... śniadania w Grand Hotelu, po śniadanku kolejką na Siodełko i w drogę. Od początku pojawił się śnieg. Najpierw nieśmiało, łatami, potem coraz więcej.
Obrazek Obrazek Obrazek
Przy wodospadzie Boguś proponuje skrót, ale przed nami idzie miejscowy Szerpa i pewnie nas podkabluje, więc odpuszczamy. Przy schronisku Zamkowskiego postój, śnieg jest już prawie wszędzie.
Obrazek
Posiłek i idziemy dalej. Nie możemy się doliczyć księdza - wyrwał do przodu przygotować Terinkę na wizytę Biskupa. Na końcu doliny przed progiem kolumna się rozciąga - niektórzy (mniejszość) zakładają raki. Podejście nieźle daje w d..., ale śnieg jest niezły, nie ucieka spod nóg.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Stawka rozciąga się coraz bardziej, na końcu stromizny okazuje się, że po kilku metrach w poziomie droga znowu staje dęba ale to już koniec, jesteśmy w schronisku. Na zejściu walę zjazdy (w tym jeden niekontrolowany, z podcięciem poprzednika, później steruję kijkami i jest OK), między zjazdami lecę prawie biegiem, ale Bogusia doganiam dopiero w lesie - wygrzebuje się ze śniegu w krzakach, szuka skrótu. Zachodzimy do Zamkowskiego na małe conieco, wszyscy nas mijają, tylko Tomek postanawia również "wzmocnić się" przed dalszą drogą. Wzmacniamy się kilkukrotnie i idziemy dalej - oczywiście skrótem. Reszta ekipy ma strasznie głupie miny, kiedy wypadamy na nich z lasu. Dalej już spoko, kolejka, sklep, bus, granica, Zakopane.

Tomku, Bogusiu - dzięki za piękną wycieczkę.

Autor:  piomic [ Cz maja 04, 2006 5:32 pm ]
Tytuł: 

O żesz Q! Wylogowało mnie i wszystko poszło na "gościa"!

Autor:  tomek.l [ Cz maja 04, 2006 5:51 pm ]
Tytuł: 

Dzięki również :D
A śniadanie w Hotelu Grand - szwedzki stół :D kosztuje 160 koron
Później wrzucę zdjęcia.
Podejście było dosyć męczące, ale bez raków faktycznie spoko. A przy zejściu zmoczył nas deszcz.
A w Zamkowskim co to było? Borowiczka? :)
No i skrót. Tak z pół godziny do przodu. :D

Autor:  KWAQ9 [ Cz maja 04, 2006 6:32 pm ]
Tytuł: 

O yeeeeeah!!! Widzę piękny śnieg - od przedwczoraj kocham śnieg!!! Piomiq żałuję że mnie tam nie było chociaż... nie miałem żadnego sprzętu...
Piękny dzień zaliczyliście pomimo braku słońca... 8)

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  don [ Cz maja 04, 2006 7:08 pm ]
Tytuł: 

Piotrze To było piękne. To wspaniałe otoczenie Terinki widziane oczami wyobraźni. I wspaniali Towarzysze, piękne Towarzyszki tuż obok. Eeeeech!

Autor:  Hania ratmed [ Cz maja 04, 2006 11:08 pm ]
Tytuł: 

Super zdjęcia świadczące o równie udanej wycieczce :lol:

Autor:  piomic [ Pt maja 05, 2006 7:26 am ]
Tytuł: 

A o jaki sprzęt Ci chodzi, Bartku? Butów nie miałeś, czy kurtki? Bo Wojtek z naszej ekipy na przykład nie miał butów (takie miastowe na grubszej podeszwie) więc zużył trzy pary skarpet i dwa komplety worków foliowych a buty wieczorem suszył suszarką do włosów - ale doszedł i wrócił, i nawet mu się spodobało (to był jego pierwszy raz w górach).

Autor:  KWAQ9 [ Pt maja 05, 2006 7:30 am ]
Tytuł: 

Wiesz Piomiq, chodzi o to że Was znam i nie chodzicie tam gdzie jest łatwo więc pomyślałem sobie że mogą pojawić się kłopoty...
Następnym razem nie wymięknę, dam rade... :twisted:

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  Ataman [ Pt maja 05, 2006 7:36 am ]
Tytuł: 

A ja do dziś nie żałuję, ze zrezygnowałem - powodów było kilka co najmniej i naprawdę nie chce mi sie ich po raz kolejny wymieniać.

A co do sprzętu to teraz można cwaniakować że okazało sie, iż da sie wejsć praktycznie bez niczego. Ale jednoczesnie pamietam Twoje wypowiedzi Piomiq w zagrodzie o tym, że bierzecie czekany, raki, kawałek liny nawet zdaje sie. I co gdyby okazało się, ze to wszystko będzie niezbędnie potrzebne ? Wy na luzie do góry a my dupimy na dole tak ? Super perspektywa :( Ja naprawdę nie żałuje ze tego dnia połaziłem z Łukaszem i Anią po Koscieliskiej, przyległościach, Przysłopie itepe.

Autor:  piomic [ Pt maja 05, 2006 7:40 am ]
Tytuł: 

No co ty, byliśmy z żonami (znaczy ja nie, ale reszta i owszem). Chociaż taka Anka na przykład, jak ją ktoś wyprzedzi to płuca wypluje, o nie da się odstawić. Byłem zaskoczony tutaj, jak została w tyle (zakładała raki) - to ta postać pod wieklim głazem dwa zdjęcia za Modem. A Krystyna znów wydarła do przodu po śniegu z jednym kijkiem (drugi pożyczyła Wojtkowi, bo nie miał) - to ta na szczycie ściany, między fotą z Modem i Anką.

Autor:  KWAQ9 [ Pt maja 05, 2006 7:42 am ]
Tytuł: 

Ataman napisał(a):
Ale jednoczesnie pamietam Twoje wypowiedzi Piomiq w zagrodzie o tym, że bierzecie czekany, raki, kawałek liny nawet zdaje sie.


Tu popieram Atamana, też się tym wystraszyłem...
I popieram go w kwestii wypadu do Kościeliskiej i na Przysłop - nie było może takiej adrenaliny ale widoczki wspaniałe... :D

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  piomic [ Pt maja 05, 2006 7:48 am ]
Tytuł: 

Czekana nie wziąłem, nie chciało mi się dźwigać. Za to niezbędne okazało się inne wyposażenie.

Autor:  piomic [ Pt maja 05, 2006 7:52 am ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
Borowiczka? :)

Tak, Borowiczka.
tomek.l napisał(a):
No i skrót. Tak z pół godziny do przodu. :D
Albo i lepiej, na "dopalaczu" Ojciec prowadził jak burza po tych zaśnieżonych kamiorach.

Autor:  KWAQ9 [ Pt maja 05, 2006 7:54 am ]
Tytuł: 

piomic napisał(a):
Za to niezbędne okazało się inne wyposażenie.


Zanim kliknąłem - wiedziałem... :lol:

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  don [ Pt maja 05, 2006 8:01 am ]
Tytuł: 

Zarówno warto było pójść do Terinki, jak i na przysłup. Każda wycieczka o innym charakterze. Nieporozumienie powstało głównie z mojej winy, gdyż odpowiedź jednego uczestnika potraktowałem jako zgodę wszystkich.
Grupa nasza nie była przygotowana mentalnie na wyjście do Terinki, co okazało się przy zdobywaniu Giewontu. Wyjście powinno sprawiać radość , a nie strach( chociaż odrobina adrenaliny?) .
Jestem pewien że przy następnym spotkaniu już pójdzie gładko i jeszcze niejedno razem przed nami. Ziarno rzucone na Giewoncie (Daria i Bartek) wyda plon stokrotny.
Pozdrawiam.

Autor:  don [ Pt maja 05, 2006 8:03 am ]
Tytuł: 

[quote="piomic"]
No i skrót. Tak z pół godziny do przodu.


Ciiiiiiiiiii . Bo postawią niedźwiedzie do pilnowania skrótów.

Autor:  piomic [ Pt maja 05, 2006 8:04 am ]
Tytuł: 

Bartku, kup taśmę dwustronną i przyklej Dowód Osobisty. Wiesz, do kogo. Aha, kup więcej tej taśmy - kawałek dasz koledze.

Autor:  KWAQ9 [ Pt maja 05, 2006 8:21 am ]
Tytuł: 

Kuria napisał(a):
Ziarno rzucone na Giewoncie (Daria i Bartek) wyda plon stokrotny.


O taaaaaaaaaaaaaaak... Biskup ma dar przekonywania... Dopóki nie stąpałem po śniegu w górach - mówiłem że jest be - myliłem się...
Dzięki Ci jeszcze raz Ojcze!!! :bowdown:

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  KWAQ9 [ Pt maja 05, 2006 8:22 am ]
Tytuł: 

piomic napisał(a):
Bartku, kup taśmę dwustronną i przyklej Dowód Osobisty. Wiesz, do kogo. Aha, kup więcej tej taśmy - kawałek dasz koledze.


Zrobię tak... :rofl_an: :rofl_an: :rofl_an: :rofl_an: :rofl_an:

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  Ataman [ Pt maja 05, 2006 8:23 am ]
Tytuł: 

KWAQ9 napisał(a):
Dopóki nie stąpałem po śniegu w górach - mówiłem że jest be - myliłem się...


Jak za parę miesiecy stąpniesz na tatrzańskim szlaku bez tego białego syfu to ponownie stwierdizsz, ze jest on be 8)

Autor:  KWAQ9 [ Pt maja 05, 2006 8:30 am ]
Tytuł: 

Nie nie nie, każda pora roku w górach ma swój klymat... 8)

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  don [ Pt maja 05, 2006 8:33 am ]
Tytuł: 

Czuję w powietrzu schizmę!
Robimy off-topic

Autor:  piomic [ Pt maja 05, 2006 9:35 am ]
Tytuł: 

O, jeszcze jedno się zawieruszyło
Obrazek

Autor:  KWAQ9 [ Pt maja 05, 2006 12:08 pm ]
Tytuł: 

piomic napisał(a):
O, jeszcze jedno się zawieruszyło


Oj tak, oj tak, pięknie było, pięknie... 8)

Pozdrawiam!
Bartek :D

Autor:  Danio [ Pt maja 05, 2006 7:51 pm ]
Tytuł: 

Kuria napisał(a):
Wyjście powinno sprawiać radość , a nie strach( chociaż odrobina adrenaliny?) .


Przyznam sie bez bicia - strach miałam w oczach po tym jak zjechalam niekontrolowanie :shock: i az do drugiego dupozjazdu byłam jak kłoda!! ale teraz wiem jak to smakuje i już takiego uczucia nie doznam :twisted:

Autor:  Danio [ Pt maja 05, 2006 7:52 pm ]
Tytuł: 

piomic napisał(a):
Bartku, kup taśmę dwustronną i przyklej Dowód Osobisty. Wiesz, do kogo.


Lepiej nie zabrać dowodu niz go zostawic pod Giewontem :D :twisted:

Autor:  piomic [ Pt maja 05, 2006 9:28 pm ]
Tytuł: 

Gadaj zaraz - gdzie on trzymał ten portfel? W tylnej kieszeni spodni :shock: :?:

Autor:  tomek.l [ Pt maja 05, 2006 10:52 pm ]
Tytuł: 

piomic wklejasz jakieś obsceniczne zdjęcia :)
Jakieś porozpinane z boku spodnie :wink:

Autor:  piomic [ So maja 06, 2006 10:01 am ]
Tytuł: 

Spodnie jak spodnie, ale gdzie Ty trzymasz rękę?

Autor:  Danio [ So maja 06, 2006 6:51 pm ]
Tytuł: 

Specjalnie wyjal portfel ze spodni coby go nie zgubic i wciepal go do plecaka!! a chcac strzelic fotke jak zaliczam dupozjazda, wyciągajac szybko aparat wyciepal portfel.... :shock: :(

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/