Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://turystyka-gorska.pl/

Jaki komplet szpeju na pierwsze wspinaczki w Tatrach?
http://turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=6&t=12013
Strona 1 z 1

Autor:  Chariot [ N sie 07, 2011 5:39 pm ]
Tytuł:  Jaki komplet szpeju na pierwsze wspinaczki w Tatrach?

czesc
mam do was kolejne nudne pytanie
chodzi mi o ilosc sprzetu, ktory trzeba zakupic na poczatek, zeby zaczac pierwsze wspinaczki w Tatrach (na razie I-III)
na razie za wasza porada kupilem przyrzad ATC Guide
mam juz tez trzy karabinki zakrecane-
jeden taki (do przyrzadu)-
http://www.rockrun.com/products/DMM-Belay-Master.html
i dwa takie-
http://www.fieldandtrek.com/dmm-boa-scr ... src=google

i teraz nie wiem, ile jeszcze bede potrzebowal ekspresow, zwyklych karabinkow,
tasm (i o jakiej dlugosci)?

jaka line byscie polecali (chodzi mi o dlugosc i rodzaj)
pojedyncza czy podwojna 60m?
bardziej sie przychylam do zakupu pojedynczej (takiej uzywalem w skalach)
czy podwojna jest bardziej skomplikowana w uzywaniu od pojedynczej?
czy do asekuracji i zjazdow z blokow skalnych bede potrzebowal jakichs krotkich kawalkow liny?

Autor:  tomek.l [ N sie 07, 2011 6:15 pm ]
Tytuł: 

Tu masz propozycje
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewto ... 470#517470

Autor:  Chariot [ N sie 07, 2011 6:19 pm ]
Tytuł: 

dzieki, Tomek
jednak fj zadawal takze jakies sensowne pytania :D
Spiochu napisał(a):
6x zakrętas - 180-500zł

a co to za cudo?

Autor:  PrT [ N sie 07, 2011 8:11 pm ]
Tytuł: 

Chariot napisał(a):
a co to za cudo?

A jakiego cuda będziesz używał do swojego ATC?:D

Autor:  leppy [ Pn sie 08, 2011 10:03 am ]
Tytuł: 

Chariot napisał(a):
Spiochu napisał(a):
6x zakrętas - 180-500zł

a co to za cudo?

Kurcze jeśli nie wiesz "co to za cudo", jeśli nie wiesz jaki zestaw sprzętu.. normalną odpowiedzią jest odradzenie jego kupowania bez tej wiedzy - czyli najpierw kursy i poznanie tematu, a później sam będziesz wiedział czego potrzebujesz.
Chyba, że pytanie potraktujemy jako teoretyczne rozważania, wtedy zlinkowana odpowiedź Śpiocha jest w sam raz.
Pozdro!

Autor:  kilerus [ Pn sie 08, 2011 10:23 am ]
Tytuł: 

Popieram leppego.

Mimo wszystko każdy ma swoje preferencje. Dla mnie zestaw Śpiocha nie jest taki jak ja bym go widział.

Tak czy siak sprzęt dobiera się do drogi.
Zupełnie co innego weźmie się na ścianową płytówkę, a co innego na lotną grań.

W zestawie Śpiocha nie rozumiem po co tyle 60cm pętli. Dla mnie 60cm są najmniej użyteczne. Mam tylko dwie i raczej ostatnio nawet biorę jedną na akcję. Za to 90cm już jest bardziej przydatna.
Strasznie dużo ekspresów i karabinków. Jasne, że więcej to szybciej, ale to bardziej tyczy się lotnej. Na takim 40m wyciągu nie wykorzysta się tego wszystkiego.
Ja bym też zmniejszył ilość friendów, na rzecz kości, tricamów i heksów.
Wiadomo, ja też mam od cholery sprzętu i wybieram sobie, co wziąć, ale wolę wziąć mniej friendów i więcej kości, bo mam więcej przelotów i mniej noszenia.

Autor:  rumpel [ Pn sie 08, 2011 10:35 am ]
Tytuł: 

ano zestaw Spiocha to już taki na prawdę na bogato, ja bym tym, ze 3 zespoły obdzielił ;-)

Autor:  Spiochu [ Pn sie 08, 2011 11:16 am ]
Tytuł: 

Cytuj:
Tak czy siak sprzęt dobiera się do drogi.


Podałem zestaw co zakupić. Z tego wybierasz sobie co zabrać na daną drogę. Wiadomo że znalazło by się jeszcze kilka innych przydatnych rzeczy ale nie można mieć wszystkiego. Osobiście również nie posiadam części wymienionych gratów.

Cytuj:
nie rozumiem po co tyle 60cm pętli


Do ekspresów składanych. Ja zwykle biorę 6 ekspresów 30cm i 5x60cm.
Napisałem oddzielnie bo raczej nie kupi się od razu długich ekspresów więc bierzesz 12x 30cm. Taśmy 80-90cm rzeczywiście przydałyby się na stanowiska.

Cytuj:
Na takim 40m wyciągu nie wykorzysta się tego wszystkiego.


Mnie by się mogło udać ;) ale to już kwestia słabej psychy.


Cytuj:
Ja bym też zmniejszył ilość friendów, na rzecz kości, tricamów i heksów


Ja się asekuruje prawie wyłącznie z friendów. Kości niby lżejsze ale mają ograniczone możliwości użycia. Zastanawiałem się nawet czy nie zrezygnować z noszenia całego setu kości na rzecz kilku średnich rozmiarów.

Autor:  rumpel [ Pn sie 08, 2011 11:20 am ]
Tytuł: 

każdy się asekuruje jak mu pasi, ale sam byłem juz w sytuacji gdzie bez małego tricama ani rusz :-)

I co rozumiesz pod pojęciem, że kości mają ograniczone możliwości użycia? Friendy wg Ciebie nie mają ograniczeń?

Autor:  Spiochu [ Pn sie 08, 2011 11:48 am ]
Tytuł: 

To znaczy że rzadziej siadają niż friendy (latem), to chyba oczywiste bo maja stałą szerokość. I jeszcze odnośnie wagi kości. Zwykle porównuje się ją do dużych friendów co nie jest do końca właściwe. Żadna kość (z normalnych roksów) nie jest tak szeroka jak cam 2, 3 a nawet 1.

Rozmiar 10 DMM - 56g/szt odpowiada mniej więcej

Metoliusowi TCU 4 - 71g/szt

Rozmiar 6 DMM - 39g/szt odpowiada

Metoliusowi TCU 1- 55g/szt

To i tak sporo mniej ale warto się zastanowić czy za te dodatkowe 15g nie lepiej mieć frienda posiadającego pewien zakres użycia. Warto natomiast zabierać kości mniejsze gdyż nie można ich zastąpić friendem lub ma on niską wytrzymałość. Tricamów do kości nie wliczam bo to sprzęt bardziej specjalistyczny, nie mam doświadczenie w ich używaniu ciężko mi więc stwierdzić czy warto je zabierać. A jeśli już chodzi o tego typu gadżety to zamiast małych kości można zabrać ballnuty.

Autor:  grubyilysy [ Pn sie 08, 2011 11:52 am ]
Tytuł: 

http://www.wksg.internetdsl.pl/dozent/s ... zetowe.htm

Bardzo dobre i zwięzłe opracowanie. Oczywiście nie należy trzymać się sztywno, każdy ma swoje preferencje, ale daje dobry ogląd "plus minus".

Autor:  kilerus [ Pn sie 08, 2011 12:43 pm ]
Tytuł: 

Spiochu napisał(a):
Ja się asekuruje prawie wyłącznie z friendów. Kości niby lżejsze ale mają ograniczone możliwości użycia. Zastanawiałem się nawet czy nie zrezygnować z noszenia całego setu kości na rzecz kilku średnich rozmiarów.


Ja jeszcze nigdy nie wziąłem setu kości.
Nasz ostatni zestaw to połowa setu kości, 3 małe tricamy, 2 heksy = razem 11 kości. Do tego 3 większe, średnie firendy, 8 ekspresów (17-35cm), 5 wolnych karabinków i 9 zakrętasów. Petle z dyneemy 1x240, 4x120, 3x90, 2x60 + 1x120 ciężka na zostawienie.
W ścianę wziąłbym więcej friendów.

Autor:  Chariot [ Pn sie 08, 2011 1:07 pm ]
Tytuł: 

kilerus, gruby i lysy, Spiochu, rumpel, leppy, PrT, tomek-dzieki

Autor:  Chariot [ Pn sie 08, 2011 1:08 pm ]
Tytuł: 

leppy napisał(a):
Chariot napisał(a):
Spiochu napisał(a):
6x zakrętas - 180-500zł

a co to za cudo?

Kurcze jeśli nie wiesz "co to za cudo", jeśli nie wiesz jaki zestaw sprzętu.. normalną odpowiedzią jest odradzenie jego kupowania bez tej wiedzy - czyli najpierw kursy i poznanie tematu, a później sam będziesz wiedział czego potrzebujesz.

no leppy, nie spotkalem sie z tym slangowym okresleniem. dla mnie to jest karabinek zakrecany lub HMS :D
skonczylem kurs skalkowy, ale na taternicki sie nie wybieram-nie lubie sie wspinac z banda obcych ludzi, ktorych zupelnie nie znam
wole sobie kupic za te kilka tysiecy zlotych komplet sprzetu i powoli, zaczynajac od latwiejszych wspinaczek, sie uczyc samemu
pozdrawiam

Autor:  tomek.l [ Pn sie 08, 2011 5:35 pm ]
Tytuł: 

grubyilysy napisał(a):
Bardzo dobre i zwięzłe opracowanie. Oczywiście nie należy trzymać się sztywno, każdy ma swoje preferencje, ale daje dobry ogląd "plus minus".

Zestawy Dozenta są bardzo pomocne. Po jakimś czasie każdy wie sam co potrzebuje i kiedy i na jakie drogi.

Dla mnie zestaw wygląda mniej więcej tak:
sprzęt osobisty:
- kask, buty, uprząż, przyrząd asekuracyjny
- 3 szt. HMS
- 2 repiki
- taśma 80 do zjazdu.

reszta sprzętu na zespół:
- lina połówkowa
- 5 szt. karabinków do transportu kości, jebadła i friendów
- 8 szt. ekspresów różnej długości (jak dla mnie maks taśmy 25, dłuższe się już za bardzo obijają :) ) resztę "ekspresów" się złoży jak potrzeba z karabinków i taśm. W razie potrzeby ekspresy się rozbiera. Chyba, że ktoś idzie na konkretną drogę i wie, że potrzeba tam np. 12 ekspresów.
- 12 szt. karabinków
- 6 taśm 60
- 4 taśmy 120. Taśm innych rozmiarów nie bierzemy. Z resztą nieporęczne bywają w transporcie. Prócz osobistej 80 zjazdowej - ten wymiar idealnie do tego pasuje
- set kości. Największe rozmiary chodzą rzadko Ale jednak chodzą, a jak siądą :)
- set friendów (Camy od 0.3 do 2) Większe jak ktoś będzie chciał to też gdzieś osadzi. Plus jeden mały mikro friend.
Młotek i haki to osobna bajka.
W zależności na co się idzie coś do zestawu trzeba dołożyć lub odjąć.

Generalnie na kursie lub od doświadczonego kolegi wszystkiego się można dowiedzieć i warto od tego zacząć.

Autor:  Chariot [ Pn sie 08, 2011 5:44 pm ]
Tytuł: 

dziekuje, Tomek
pozdro

Autor:  kilerus [ Pn sie 08, 2011 5:55 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
- 8 szt. ekspresów różnej długości (jak dla mnie maks taśmy 25, dłuższe się już za bardzo obijają :) )


Obijają się to prawda, ale...
Obrazek

Wystarczy do pasów bocznych plecaka doszyć podobne szpejarki i obijanie już nie przeszkadza. Swoją drogą prawie nie używam szpejarek w uprzęży. Są niepraktyczne. Za to na plecaku mam dwie doszyte na ramionach i jedną na pasie biodrowym i te na ramionach są najważniejsze.

Taśma z dyneemy 240 10mm nie jest taka nieporeczna, a bardzo często znajduje zastosowanie do stanowisk.


Serio, nie wiem po co Wam tyle luźnych karabinków.
Po za tym nie czaję co oznacza karabinek do transportu. Toż to taki sam karabinek, jak luźny. Ja wszystko wykorzystuje co mam. Zaczyna mi brakować karabinków to przekładam kości gdzie indziej, nawet wkładam do osobistego. W ostateczności wrzucam zakretasy do przelotów, jak np. robimy grań i widzę, że niedługo będę miał możliwość owinąć linę wokół bloku, albo mam więcej niż mi potrzeba na stanowisko.
Pętle są dobre moim zdaniem, jak jest różnorodność. Po co nosić więcej długich, jak można wziąć więcej krótkich?

Autor:  tomek.l [ Pn sie 08, 2011 6:15 pm ]
Tytuł: 

Wszystko można połączyć z taśm 60 i 120. Przewaga ich jest taka, że znajdują zastosowanie wszędzie. Nie tylko w przy stanach. Można z nich także zrobić dłuższe ekspresy.
Dlatego wolę mieć kilka 60 i 120 niż te dłuższe taśmy.

Szpejarki bywają faktycznie wygodne. Ekspresy jakoś tak z przyzwyczajenia nosze przy tyłku.

Karabinek transportowy to zwykły karabinek. Jak trzeba to się go wykorzystuje. Kości i friendy mamy rozdzielone na 4 sety. Osobno większe i osobno mniejsze. Niektórzy mają osobny karabinek w każdym friendzie. Rzecz gustu.
A ilość? Przynajmniej 4 odchodzą na 2 stany. 8 to są 4 przeloty. Reszta to już tylko ekspresy.

Autor:  kilerus [ Pn sie 08, 2011 6:39 pm ]
Tytuł: 

Jeżeli stanowisko jest z pętli tylko, to nie odejdą w ogóle.

120 nie otoczysz takiego kamola jak 240. No chyba, że użyjesz 4x120. Do tego 240 jest świetna do samonastawnego z odległymi punktami, bez pierniczenia się, szybko i przyjemnie.

Autor:  kilerus [ Pn sie 08, 2011 8:19 pm ]
Tytuł: 

Chciałbym nadmienić, że sprzęt, który wpisałem starczył mi ostatnio na zrobienie jednym ciągiem na lotnej odcinka:
Wyżnia Przełączka pod Igłą (Vyšná štrbina pod Ihlou, ok. 2395 m)
Wielki Smoczy Szczyt (Dračí štít, ok. 2523 m)
czyli 128m w pionie!

Autor:  Zombi [ Pn sie 08, 2011 9:08 pm ]
Tytuł: 

kilerus napisał(a):
Za to na plecaku mam dwie doszyte [szpejarki] na ramionach
Fajny pomysł, chyba wykorzystam!
Ja kości raczej ostatnio nie zabieram, ograniczam się raczej do haków i friendów, ale ja w Tatrach i granicie ostatnio się nie wspinam :oops: no i ostatnio wyłącznie po dość lajtowych drogach :oops:

Autor:  kilerus [ Pn sie 08, 2011 9:19 pm ]
Tytuł: 

A ja to normalnie łoję jakieś mroki. Proszę Cię...

Tutaj masz mój patent:
https://picasaweb.google.com/KrzysiekTa ... 4499627410

Autor:  tomek.l [ Pn sie 08, 2011 10:28 pm ]
Tytuł: 

kilerus napisał(a):
Do tego 240 jest świetna do samonastawnego z odległymi punktami, bez pierniczenia się, szybko i przyjemnie.

No tak tylko, że samonastawne w górach prawie wcale nie budowałem. Bardzo rzadko się zdarzą 2 super pewne punkty. Generalnie zakłada się kierunkowe.
Nigdy nie czuliśmy specjalnie baraku pętli 240. Gdy zdarzyło się budować stan z dużego bloku użyliśmy liny.
Każdy sam sobie wypracowuje z czasem patenty. Warto też korzystać ze sprawdzonych.
Co do ilości karabinków. Są drogi, wyciągi gdzie nie ma stanów z pojedynczych pętli. Wtedy tych karabinków przy gęstszej asekuracji schodzi sporo.

Autor:  kilerus [ Pn sie 08, 2011 10:40 pm ]
Tytuł: 

Faktycznie, też można użyć liny, jakby co.

Autor:  grubyilysy [ Pn sie 08, 2011 11:31 pm ]
Tytuł: 

tomek.l napisał(a):
...Nigdy nie czuliśmy specjalnie baraku pętli 240...
Skoro jej nigdy nie nosiliście to i nie czuliście jej braku :-). Taśmy z dyneemy to tak jakby ich nie było, znaczy o transporcie piszę. Nawet nie tak łatwo na pierwszy rzut oka odróżnić zwiniętą 240 od 120. Uważam że 240 to zajebiste taśmy i uważam że minimum ze dwie na zespół warto mieć, siadają jednym ruchem za dużymi blokami, pozwalają szybko przedłużać punkty mocno z boku drogi, przydają się mocno na stanowiskach. BTW, ktoś ostatnio na brytanie pisał o swojej ulubionej taśmie długości... siedmiu metrów :shock: :lol: . No, to już chyba jednak hobbysta. :lol:
Prawda taka że co wspinacz, to zestaw, a przy tym co droga to inny zestaw sprzętu jest "optymalny".

Autor:  tomek.l [ Wt sie 09, 2011 5:07 pm ]
Tytuł: 

grubyilysy napisał(a):
Skoro jej nigdy nie nosiliście to i nie czuliście jej braku

Kolega nosił kilka razy. Ale, że nie użył ani razu i zaprzestał :)
Prawdą jest, ze każdy ma swoje przyzwyczajenia i patenty, które sobie wypracował. Jak i też to, że dobiera się sprzęt pod daną drogę.

Autor:  Explorer [ Wt sie 09, 2011 6:43 pm ]
Tytuł: 

Na graniach, zwłaszcza 'ostrych', długie pętle to idealna opcja :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/