Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Wt cze 02, 2020 5:37 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt kwi 17, 2020 6:27 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 28, 2011 9:09 am
Posty: 5324
Lokalizacja: Białystok
Sierpień 2018. Kolejny luzacki wyjazd z Kamilą. Po Beskidzie Śląskim i Tatrach przychodzi czas na Beskid Żywiecki.

Dzień 1 - Prusów (1010 m n.p.m.)

Bazę wypadową mamy w Rajczy więc po wczesnym śniadaniu ruszamy na dworzec i łapiemy pociąg do Węgierskiej Górki. Jakieś dziesięć minut marszu z dworca i jesteśmy w pierwszym "widokowym" miejscu na trasie.

Oto schron bojowy "Wędrowiec":

Obrazek

Po chwili ruszamy dalej drogą by po kolejnych kilkunastu minutach odbić w końcu w prawo i opuścić na jakiś czas wyasfaltowane trakty. Zaczynamy podejście na Borucz (809 m n.p.m.). Wokół lasy i łąki, idzie się więc całkiem przyjemnie. Szlak to prawdziwa autostrada więc bez ociągania się idziemy dalej i po minięciu Borucza po chwili jesteśmy już na Prusowie. Na razie jesteśmy sami ale mamy świadomość, że zaraz to się zmieni. Po minięciu Prusowa (czy jak tam to się odmienia) rozpoczynamy zejście ku Hali Boraczej.

Jakieś pół godzinki i jesteśmy pod schroniskiem:

Obrazek

Widok spod schroniska na południe:

Obrazek

W schronisku robimy obowiązkowy postój na piwko i ciacho. Tu o spokoju możemy już zapomnieć - ludzi całkiem sporo. Po kilkunastu minutach kierujemy kroki na zielony szlak i ruszamy w kierunki Hali Rysianka. Pogoda trzyma się ładnie, ludzi na szlaku niewielu. Powoli drepczemy w górę. To co tygryski lubią najbardziej!

Jest pięknie:

Obrazek

Mija jakieś półtorej godziny i dochodzimy do celu.

Widok na Pilsko (1557 m n.p.m.) z Hali Rysianka:

Obrazek

Tu już mamy prawdziwy beskidzki tłum. Mamy jednak szczęście i udaje nam się dostać ostatni wolny stolik na zewnątrz. No i wiadomo - piwo z widokiem na góry! Mniam! Wszystko co dobre szybko się kończy i czas ruszać w dalszą drogę a troszkę jej jeszcze nam zostało. Rozstajemy się ze schroniskiem na Hali Rysianka, mijamy to na Hali Lipowskiej i idziemy żółtym szlakiem na zachód.

Po drodze otwierają się widoki na południe:

Obrazek

Obrazek

Przebyta droga daje nam już trochę w tyłek więc w okolicach Redykalnego Wierchu robimy krótką przerwę. Teraz czeka nas już zejście ku Zapolance, odbicie w prawo i jesteśmy już na asfalcie prowadzącym do Rajczy. Pierwszy dzień jak najbardziej na plus!

Dzień 2 i 3

Akcja górska w zawieszeniu. Ze względów zdrowotnych musimy najpierw odwiedzić szpital w Żywcu a kolejny dzień przeznaczyć na siedzenie na tyłku. Przy okazji jest czas na skrócone zwiedzanie Żywca i mikro zwiedzanie Rajczy (bo cóż tam zwiedzać?).

Rynek w Żywcu:

Obrazek

Katedra Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Żywcu:

Obrazek

Pałac Habsburgów w Żywcu:

Obrazek

Stary Zamek w Żywcu:

Obrazek

Pałac Habsburgów w Rajczy:

Obrazek

Dzień 4 - Wielka Rycerzowa (1226 m n.p.m.)

Wczesnym rankiem pakujemy graty, jemy śniadanie i czerwonym szlakiem ruszamy w kierunku Wielkiej Rycerzowej. Szlak znam doskonale ponieważ zdarzyło mi się kilkakrotnie iść nim w przeciwnym kierunku - to jest schodzić do Rajczy. Dość szybko wchodzimy na grzbiet i zdobywamy Hutyrów (744 m n.p.m.). Teraz jak to na grzbiecie, raz w górę, raz w dół, raz płasko. Ludzi zero, wokół las, pod butami zdarza się błoto. Esencja Beskidów! Po jakiejś godzinie docieramy do przysiółka Młada Hora i zaczynamy podejście na Małą Rycerzową (1207 m n.p.m.). Idzie się dobrze, szlak pnie się w górę.

W końcu jesteśmy na Hali Rycerzowej:

Obrazek

Jeszcze parę kroków i jesteśmy pod bacówką:

Obrazek

W bacówce bierzemy jakieś żarcie i zimne piwko. Kamila pilnuje zamówienia a ja biegusiem lecę na szczyt. Parę chwil i jestem już z powrotem. Po kilkunastu minutach przerwy ruszamy dalej. Chwila podejścia na Małą Rycerzową i jesteśmy już na zielonym szlaku, którym w kilkadziesiąt minut schodzimy na przełęcz Kotarz (975 m n.p.m.). Stąd rozpoczynamy ostatnie podejście - idziemy na Muńcuł (1165 m n.p.m.). Bez większych ekscesów dochodzimy na podszczytową halę.

Jest pięknie:

Obrazek

Obrazek

Na hali robimy sobie dłuższą przerwę. Widoki przepiękne więc jakoś nie chce nam się stąd ruszać. W końcu jednak zbieramy się w sobie i ruszamy dalej. Wchodzimy na wierzchołek i rozpoczynamy zejście.

Na zejściu trafiają się jeszcze widoki:

Obrazek

Mija jakieś półtora godziny jesteśmy na asfalcie w Ujsołach. Nie chce nam się dymać kilka kilometrów drogą więc postanawiamy czekać na busa i był to strzał w dziesiątkę. Dosłownie kilka minut i pędzimy już do Rajczy wygodnie siedząc.

Nasz wyjazd w Beskid Żywiecki się kończy. Niedosyt pozostaje...

_________________
Wiem, że nic nie wiem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 17, 2020 7:30 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9566
Lokalizacja: miasto100mostów
Super okolice. Byłem kilka lat temu na tydzień w okolicach Ujsół we wrześniu i wspominam to z wielkim sentymentem.
Teraz to w ogóle nie wiadomo, kiedy się w góry pojedzie. Pozostaje ślinienie się do monitora.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 17, 2020 8:01 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4168
Lokalizacja: GEKONY
Rycerzową odwiedziłem którejś zimy - aż prosi się żeby po okolicy połazić przy ciepłej wiosennej pogodzie. Jakaś dłuższa trasa 2-3 dniowa byłaby idealna :drink: :drink: :drink:

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 17, 2020 9:08 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt kwi 05, 2016 3:42 pm
Posty: 218
Lokalizacja: Kraków
Krabul napisał(a):
Pozostaje ślinienie się do monitora


Na monitorze często wywołuję stronę http://www.rysianka.com.pl/ , gdzie gapię się na piękne widoki z 2 kamer online. Czasami zza mgły wychylą się nawet Tatry. No nie całe, bo większość Wysokich zasłania Pilsko.

Z początkiem marca -czyli nieco ponad miesiąc temu, jeszcze zdążyłem dotrzeć na Rycerzową na nartach, ale już do Rysianki mi zabrakło czasu. I to bardzo. Przejście tam na nartach startując ze Zwardonia- przez Wielką Raczę w 2 dni uważam za spore wyzwanie, może kiedyś się uda, ale trzeba popracować nad kondycją i czekać na lepsze warunki śniegowe, w tym roku drugiego dnia był mokrawy, ciężki śnieg, który nie zdążył osiąść, złamałem jeden kijek i tylko pocieszałem się, że przecież sezon skiturowy w Tatrach będzie aż do maja.
Jest takie powiedzenie: "jak chcesz Pana Boga rozśmieszyć, opowiedz mu o swoich planach..."


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr kwi 22, 2020 6:59 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2519
Lepszy jest wrzesień :)
Mi też się tam baaardzo podoba.

Obrazek

Obrazek

Fajnie, byłam później, ale i tak zazdroszczę.

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL