Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest N paź 02, 2022 3:04 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 974 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz cze 17, 2021 10:10 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Taka wycieczka przy czwartku.
Zaczęliśmy w Soli, koło dzwonnicy loretańskiej.

Obrazek

Poszliśmy prosto do góry bez szlaku w kierunku Rachowca.
Po prawej Oźna - góra gdzie mnie jeszcze nie było.

Obrazek

Ładne te pozaszlaki.

Obrazek

Jest upalnie, pachnie skoszonym sianem. Lato w pełni.

Obrazek

Ukochana radośnie pozuje z Tobim w ambonce.

Obrazek

Dać padalca do relacji jest teraz w dobrym guście.

Obrazek

Na Rachowcu trawka jeszcze wiosenna.

Obrazek

Widok na Beskid Śląski.

Obrazek

Zwardoń i Kikula.

Obrazek

Idziemy na Skalankę, którą szlak omija. My omijamy schronisko.

Obrazek

Łubin w różnych kolorach.

Obrazek

Przełęcz Graniczne.

Obrazek

Znowu porzucamy szlak i idziemy grzbietem na Oźną.

Obrazek

Niewiele tu śladów człowieka.

Obrazek

W dalszej części grzbietu wychodzimy na wielką drewnianą willę pośrodku niczego.
Ma dużą oszkloną werandę z kominkiem. Ukochana znowu zaczyna marudzić, że chce dom ;)

Obrazek

Niedaleko natrafiamy na sporą kapliczkę. Jest zamknięta na klucz, ale klucz jest w zamku. Otwieram, a tu taki wypas. Normalnie cuda na tej Oźnej.

Obrazek

Idziemy dalej grzbietem. Jest bardzo widokowy.
Rycerka w stronę Wielkiej Raczy.

Obrazek

Praszywka Wielka. Od tej strony solidny kawał góry.

Obrazek

Na pierwszym planie dalsza część grzbietu, a po prawej Muńcół.

Obrazek

Nieco mniejszy dom, ale ładniej położony.
Na taki może mógłbym się zgodzić ;)

Obrazek

Grzbietem jestem zachwycony.

Obrazek

Schodzimy do Soli.

Obrazek

Bardzo fajne rejony. W zasadzie najładniejsze odcinki były poza szlakiem. Może na przyszłość trzeba jeszcze bardziej szlaków unikać?

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt cze 18, 2021 6:51 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz paź 22, 2015 5:17 pm
Posty: 2474
Lokalizacja: Poznań
Śledzę te Twoje relacje, chociaż rzadko się tu odzywam. Ale zdjęcia oglądam z przyjemnością.
Ten mniejszy domek to chyba dla Tobiego, chociaż nie zasłużył aby być tak źle potraktowany.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt cze 18, 2021 9:00 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1734
Lokalizacja: Zamość
e_l napisał(a):
Śledzę te Twoje relacje, chociaż rzadko się tu odzywam. Ale zdjęcia oglądam z przyjemnością.


To tak samo jak ja :)
Fotki świetne :)

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So cze 19, 2021 7:49 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Dziękuję wiernym fankom Tobiego :)

Grzbiet Oźnej uważam, za jeden z piękniejszych zakątków w naszych Beskidach. Szczególnie ten niższy fragment, okolice Sobańskiego Gronia. Chyba mało ludzi o nim wie, bo nawet crossowcy nie wyjeździli tam zbyt mocno trawy.
Dołączam mapkę wycieczki.

Obrazek

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2021 1:39 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Upalny weekend spędzaliśmy nad wodą i na wieczornych grillach.
W sobotę pojechaliśmy na Jurę nad Jezioro Dzibice.
Mały akwen z trochę zamuloną wodą.

Obrazek

Zrobiliśmy sobie rundkę po okolicy po Skałach Kroczyckich.

Obrazek

Ale nie skały, tylko piękny zielony las podobał mi się najbardziej.

Obrazek

Skały są ukryte w lesie.

Obrazek

Oblegane przez wspinaczy.

Obrazek

Nawet jak się jakąś zdobędzie, to i tak jest się w lesie. Nawet nie widać na co się zleci ;)

Obrazek

Jaskinia była fajna, bo chłodna. Siedzieliśmy w niej długo.

Obrazek

Na koniec był plażing.

Obrazek

Z kolei w niedzielę była już tylko woda - Zbiornik Dziećkowice, gdzie jest zakaz kąpieli.

Obrazek

Zbiornik jest wielki. Sporo nad nim małych piaszczystych plaż, każda szczelnie wypełniona ludźmi. Wędrowaliśmy dookoła.

Obrazek

Po drodze podziwialiśmy łabądki.

Obrazek

Kwiatki.

Obrazek

Ostatnie zdjęcie zamieszczam jako ostrzeżenie.
Kto to widział w katolickim kraju takie coś! Ten krój powinien być zakazany, a wygląda, że to krzyk mody w tym sezonie.

Obrazek

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lip 18, 2021 1:34 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Wróciliśmy z urlopu z Chorwacji.
Relacja będzie zwięzła.

plaża :-o

Obrazek

góry :-o

Obrazek

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 20, 2021 3:18 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 484
Te zdjęcia są tendencyjne.
Od razu widać, gdzie Tobi czuje się lepiej 8)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 08, 2021 7:55 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Zaskakująco piękną sobotę wykorzystałem na poznanie nieznanych miejsc w okolicy Szczyrku.
Na początek wyszliśmy na Halę Skrzyczeńską, gdzie noga moja nigdy wcześniej nie stąpała. Wychodziliśmy trochę szlakiem, trochę bez, po narciarskich trasach.
Można było zaobserwować, że Szczyrk jest całkiem ładnie położony.

Obrazek

Są tu kolejki, nie tylko dla narciarzy, więc było sporo ludzi. My jednak wszędzie z buta. Idziemy na Małe Skrzyczne.

Obrazek

Potem kawałek grzbietem wśród turystycznej braci.

Obrazek

Tobi próbował zwracać na siebie uwagę.

Obrazek

Wszyscy ciągnęli na Malinowską Skałę, która zrobiła się ostatnio bardzo popularna.

Obrazek

Ciekawa sprawa, bo kiedyś to był tylko kamień w lesie.

Obrazek

A teraz miejsce pielgrzymek.

Obrazek

Widok z Malinowskiej Skały na Kościelec.
Prawdę mówiąc Kościelec prezentuje się nijako.

Obrazek

Ale my tam idziemy, bo Kościelec to perełka dla koneserów. Tu nawet trawa jest bardziej zielona. A i skały są dużo większe niż ta "malinoska".

Obrazek

Zapuszczamy się w teren, w który nawet koneserzy mniej zaglądają (np. Admin Adrian).
Teren ten stopniowo zarasta i jego koneserowatość wciąż wzrasta.

Obrazek

Zdobywamy tą najbardziej kościelcową skałę, gdzie nawet Admin Adrian nie dotarł.

Obrazek

A Tobi na tej skale pokazuje jaką techniką dysponuje... wręcz nieludzką techniką.

Obrazek

Kościelec znowu okazał się przebojem wycieczki. Cudne miejsce.

Obrazek

Jaskinia Malinowska - tu nie byłem od jej udostępnienia. A wcześniej nie wchodziłem do środka, bo było dla mnie po prostu za trudno.

Obrazek

Teraz jest tam więcej żelastwa niż na Orlej Perci i można bezpiecznie zejść na samo dno.
Jaskinia jest duża, warta zobaczenia. Prawdziwa jaskinia, a nie jakaś dziura.

Obrazek

Na koniec zeszliśmy z Malinowa zamkniętym tymczasowo na zawsze szlakiem przez Polanę Pośrednie. Tu też jest infrastruktura narciarska, ale nic nie działa w lecie. Tutaj również nigdy jeszcze nie byłem.

Obrazek

Nie ma więc ludzi. I dzięki temu podobało mi się dużo bardziej niż na Hali Skrzyczeńskiej.

Obrazek

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 15, 2021 9:55 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Upalny dzień na Jurze w okolicach Jerzmanowic.

Obrazek

Pszenica.

Obrazek

Kukurydza.

Obrazek

Pole.

Obrazek

Tobi oceniający wąską półkę skalną.

Obrazek

Zmieścił się.

Obrazek

Powoli zabudują tu wszystko.

Obrazek

Kukurydziana miedza.

Obrazek

Wziąłem 20 zł i stać mnie było tylko na jedno małe piwo 0,33 l.
Nie ma inflacji wcale ;)

Obrazek

Grodzisko, kawał skały.

Obrazek

Widok z góry.

Obrazek

Tobi w skale.

Obrazek

Tobi zadowolony.

Obrazek

Grodzisko, widok wstecz.

Obrazek

Taka luzacka wycieczka w ten upalny dzień :)

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 29, 2021 11:01 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Kolejna Jura. Tym razem udało się trafić w nowe miejsce. Skałki w okolicach Kluczy.

Obrazek

Tobi wspina się używając głowy. Tutaj widać, jak zapiera się głową o krawędź szczeliny, rekompensując w ten sposób brak chwytnych przednich kończyn.

Obrazek

Tam gdzie się nie da wyjść, można dolecieć.

Obrazek

Niestety zamiast pochwał, musi zmierzyć się z hejtem w internecie. Co za czasy. Zero empatii dla biednego pieska ze schroniska :(

Obrazek

Zapuściliśmy się w las.

Obrazek

Gdzie znaleźliśmy ciekawe formy skalne.

Obrazek

Oraz jaskinię.

Obrazek

I taka to była mała wycieczka.

Obrazek

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 29, 2021 12:02 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1734
Lokalizacja: Zamość
Masz wiernego kumpla do wędrówek :D Pamiętam kiedyś sama odradzałam Ci jedną wycieczkę z Tobim, ale Tobi zaskoczył mnie na całego. Właściciel zna swojego psa najlepiej. W sierpniu łaziłam 3 dni po słowackich szlakach, sporo psiaków spotkałam :)

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N wrz 05, 2021 10:01 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Po wczorajszej Fatrze dzisiaj tylko spacer.
Miałem nie brać aparatu, ale w ostatniej chwili wziąłem.

Obrazek

Jak zwykle udaliśmy się do Gródka na piechotę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Abboretum.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gródek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Droga powrotna. Fajne obłoczki.

Obrazek

Gródek staje się coraz bardziej popularny.
Ciekawe kiedy zaczną kasować za parking albo zrobią bilety na wejście?
Na razie wszystko darmowe.

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 06, 2021 4:55 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz paź 22, 2015 5:17 pm
Posty: 2474
Lokalizacja: Poznań
sprocket73 napisał(a):
Miałem nie brać aparatu, ale w ostatniej chwili wziąłem.
I dobrze, że wziąłeś bo inaczej byśmy nie widzieli Tobiego tak wysoko na drzewie :D .
Ładne miejsce tylko narodu jak mrówków :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 06, 2021 7:25 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1415
A mnie jakoś ten nowy Gródek nie zachwyca. Taki kolorowy, cukierkowy, faktycznie brakuje jeszcze tylko budki z osobą pobierającą opłaty za wstęp (i filanców pilnujących, żeby ktoś się nie przedzierał od strony Dobrej czy Ciężkowic :eye: ). Wolałem jednak tę starą, surową wersję, jak tutaj na fotkach sprzed 18 lat:
Obrazek



Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt wrz 07, 2021 12:14 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Po dość intensywnym weekendzie przyszedł czas na odpoczynek w pracy zdalnej biurowej.
Jednak jak zobaczyłem prognozę, zmieniłem zdanie.
Pojechałem do Stróży i odpoczywałem w Pieninkach Skrzydlańskich.

Zielono jak wiosną. Praktycznie same łąki, pełno krów, małe pagórki.

Obrazek

Obrazek

Ciepło, słonecznie. Tobi zadowolony.

Obrazek

Szedłem powoli, najpierw czarnym szlakiem. Robiąc dużo zdjęć na wszystkie strony.

Obrazek

Obrazek

Kamieniołom pod Dolną Górą.

Obrazek

Obrazek

Czarny szlak idący przez główny grzbiet Pieninek Skrzydlańskich jest bardzo krótki. Kiedyś już go przeszliśmy i wracaliśmy bezszlakowo grzbietem od zachodniej strony. Dzisiaj przyszła pora na grzbiet wschodni. Aby się tam dostać, miałem do pokonania 3 małe potoki, płynące w cholernie głębokich kanionach. Dobrze, że Ukochanej nie było.

Obrazek

Po tych pagórkach przed godziną wędrowałem.

Obrazek

Wschodni grzbiet jest łagodniejszy.

Obrazek

Łopień i Mogielica.

Obrazek

Krowa i Mogielica.

Obrazek

Nie ma szlaku, nie ma drogi, nie ma nawet ścieżki.

Obrazek

Obrazek

Pojawiają się akcenty religijne.

Obrazek

Obrazek

Solidny kawał krzyża na pagórku Dział.

Obrazek

Widok na północ, tam gdzie się kończą góry.

Obrazek

Wracamy do auta, prosto pod słońce.

Obrazek

Popołudniowe kolorki.

Obrazek

Tym długim odkrytym grzbietem wędrowałem. W tle Kostrza, Kamionna, czyli wschodnie rejony Beskidy Wyspowego, gdzie mnie jeszcze nie było.

Obrazek

Widok na północ.

Obrazek

Słońce już nisko.

Obrazek

Od tych pagórków rano zaczynałem.

Obrazek

Zachód. A ja prawie na dole. Auto czeka przy kościele.

Obrazek

Fantastycznie wypocząłem. Tylko nogi trochę bolą ;)

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt wrz 07, 2021 10:27 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 10309
Lokalizacja: miasto100mostów
Czad. Ale zielono

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 09, 2021 1:28 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt cze 22, 2012 7:38 pm
Posty: 802
Lokalizacja: siem-ce; m-ce
sprocket73 napisał(a):
Pojechałem do Stróży i odpoczywałem w Pieninkach Skrzydlańskich.

Tego dnia dla odmiany widoczność dopisała. Szkoda, że te Pieninki takie niskie, bo ze Ślunska były dobrze Tatry widoczne.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N wrz 26, 2021 11:29 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Pożegnanie lata :)
Pojechaliśmy do Rycerki Dolnej, zaparkowaliśmy w okolicach Dworca PKP i ruszyliśmy na bezszlakowy grzbiet Oźnej, który kilka miesięcy temu bardzo nam się podobał, ale nie przeszliśy nim do samego końca. Teraz pora zobaczyć ten nieznany odcinek.

Obrazek

Powoli zaczyna się jesień.

Obrazek

Tak jak się spodziewałem, grzbiet jest widokowy.

Obrazek

W tym miejscu pożegnaliśmy się z nim i zeszliśmy do Rycerki Górnej.

Obrazek

Następnie bezszlakowo wyszliśmy na Praszywkę Wielką i był to kawał solidnego stromego podejścia. Dopiero pod koniec zrobiło się łagodniej.

Obrazek

Praszywka Mała - teraz idziemy tam.

Obrazek

Na Małej znowu najpiękniej, tak samo jak rok temu.

Obrazek

Tym razem trawersujemy ją całą schodząc wąską ścieżką z drugiej strony.

Obrazek

To zejście oferuje naprawdę sporo atrakcji dla miłośników chaszczowania.

Obrazek

Końcówka zejścia na szczęście drogą.

Obrazek

Takie kolorki podobają mnie się.

Obrazek

Teraz szlakiem na Mładą Horę.

Obrazek

Wyjście poszło ekspresem - 30 minut.

Obrazek

Niestety znowu nie starczyło czasu na Mładą Horę szczyt. A tam kolorki też ciekawe. Już drigi raz nam to ucieka, ale jak to mówią do 3 razy sztuka ;)

Obrazek

Jak ktoś musi tabliczkować, to niech te tabliczki będą takie.

Obrazek

Wracamy czerwonym szlakiem do Rycerki, z widokami na Muńcuł.

Obrazek

Fajna letnia wycieczka w ciepły dzień, choć z samego rana było rześko. Wygląda, że lato się kończy. Jestem gotowy na jesień ;)

W góry zawiozła nas nowa Toyotka Yaris. Jazda bardzo spokojna, bo Ukochana drzemała w aucie. Powrót w strasznych korkach, w okolicach Milówki, Węgierskiej Górki i Oświęcimia. W sumie droga wydłużyła się o godzinę. Spalanie wyszło 6,4 l. komfort jazdy do przyjęcia. Wygląda na to, ze da się tym autem jeździć normalnie w góry ;)

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 03, 2021 9:13 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Na sobotę wymyśliłem Kostrzę.
Jednak jak przyszło co do czego, umówiliśmy się ze znajomym i jego córką na Ćwilin z Mszany.
Córę kręci zdobywanie korony Beskidu Wyspowego. Jedni mówią, że korony są głupie, ale jeżeli motywują dzieciaka, żeby po 30 km biegiem zdobywać jeszcze jedną górą do korony, to znaczy, że inicjatywa jest dobra.
A na zdjęciu pozaszlakowa góra Grunwald, na która wyszliśmy na dobry początek dnia.

Obrazek

A to już góra do korony - Wsołowa. Trzeba do niej trochę zboczyć ze szlaku. Z widokiem na Luboń Wielki.

Obrazek

A to już żółty szlak na Ćwilin i suka imieniem Shani, która tego dnia ustanowiła swój rekord jeżeli chodzi o długość wycieczki.

Obrazek

Tak trochę jesiennie.

Obrazek

Nasz cel - Ćwilin.

Obrazek

Na górze już bardziej jesiennie.

Obrazek

Sporo ludzi. Choć na szlaku byliśmy sami. Widocznie wszyscy wychodzą krótszymi wariantami.

Obrazek

Widok na Mogielicę.

Obrazek

Z Ćwilina schodzimy bez szlaku. Tak się prezentuje z dołu.

Obrazek

Zielony szlak na Ostrą i Ogorzałą.

Obrazek

Bardzo malowniczy i praktycznie nieuczęszczany. Widok w stronę Jasienia.

Obrazek

Na zejściu skusiły nas rozległe łąki. Zadziałały jak narkotyk i zachęciły do pójścia nimi. Miało to wydłużyć tylko troszkę.

Obrazek

Ale okazało się, że wydłużyło bardziej, bo zeszliśmy nie tym grzbietem co początkowo planowaliśmy i wylądowaliśmy w innej miejscowości. Ot taka pomyłka nawigacyjna. W zasadzie nawet nie pomyka, tylko nieporozumienie.

Obrazek

Super wycieczka. Bawiliśmy się świetnie, szczególnie jak wracaliśmy po ciemku wzdłuż rzeki przez przysiółek Witki, gdzie skończyła się droga :D

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 04, 2021 10:21 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
W niedzielę przyszedł czas na zaległą Kostrzę.
Świadomość o istnieniu takiej góry miałem już dawno, była w odległych planach. Na ostatniej wycieczce w B.Wyspowy dotarłem już w tamte okolice i bardzo mi się spodobały.
Podjechaliśmy do Wilkowiska, zaparkowaliśmy przy ładnym zabytkowym kościele.

Obrazek

Ale zamiast na mszę, udaliśmy się w góry. A dzień był piękny!

Obrazek

W drodze na Świnną Górę Tobi zdobył ambonę.

Obrazek

A to mogło być ostatnie jego zdjęcie. W zasadzie to również mogło być ostanie zdjęcie jakie ja zrobiłem ;)
Ambona była wysoka, drabinka dość wąska i lekko przekrzywiona. Uznałem, że za trudna, żeby próbował sam zejść. Wyszedłem więc na górę żeby go znieść... i załamał się pode mną ostatni szczebel. To ten, który jest widoczny na tym zdjęciu. Jakoś szczęśliwie nie spadłem. A potem jakoś udało się znieść Tobiego. Jednak zdejmowanie psa, w niewygodnej i niepewnej pozycji, stojąc na drabince ze świadomością, że szczeble odpadają - nowe doświadczenie. Następnym razem jak Tobi nie sprawdzi solidności drabiny, to zostaje na górze. Powiadomię tylko schronisko, skąd mają go zabrać.

Obrazek

A to kolejny widok mrożący krew w żyłach - Grojec.
Trochę niższy niż ten koło Żywca, ale wykorzystuję tą sama technikę maskowania prawdziwej wysokości. Mamy już doświadczenie w Grojcach. Wiedziałem, że należy zacząć od wypicia piwa i wtedy są szanse powodzenia. Akurat mieliśmy po piwku przy sobie :)

Obrazek

Widok wstecz na Świnną Górę.
(jeszcze nie atakujemy bezpośrednio Grojca, tylko idziemy w jego stronę)

Obrazek

Widok w bok na Ciecień.
(jeszcze nie atakujemy bezpośrednio Grojca, tylko wciąż idziemy w jego stronę)

Obrazek

A to już kolejna góra - Stronia.
Nie opiszę szczegółowo zdobywania Grojca. Nie chcę narażać czytelników na niebezpieczeństwo.

Obrazek

Widok wstecz - na Grojec. Możecie wierzyć lub nie, ale byliśmy na szczycie. Dużo czasu nam to zajęło, ponad rok. Kiedy zeszliśmy z niego, znowu była wczesna jesień.

Obrazek

Kolejna góra zdobyta - Zęzów i widoki z niego na wschód. Widać Sałasz i Miejską Górą nad Limanową, z krzyżem. A więc tam dalej wciąż są góry Beskidu Wyspowego, zupełnie nieznane.

Obrazek

My jednak zaczynamy powrót. Idziemy na Kostrzę szlakiem zielonym. Tak, to co widać to szlak. Szlak dla zawodowców, poprowadzony tak, że tylko najlepsi się na nim nie zgubią. A my jesteś najlepsi.

Obrazek

Wciąż jesteśmy na zielonym szlaku. Kostrza coraz bliżej.

Obrazek

Ależ strome podejście!
Ależ piękny las!

Obrazek

Schodzimy do auta. Tzn. tak myśleliśmy. Okazało się, ze schodzimy do doliny, a potem mamy jeszcze jeden garb do przejścia. Nie wyczaiłem tego wcześniej. Taki bonus.

Obrazek

To jest właśnie ten dodatkowy garb, jak się już na niego wyjdzie. Bardzo ładny.

Obrazek

A teraz już na pewno schodzimy do auta :)

Obrazek

Wycieczka była bardzo miłym zaskoczeniem. Na mapie te pagórki po 600-700 metrów nie wyglądają ciekawie. W terenie zupełnie inaczej. Muszę zapuścić się w B.Wyspowy jeszcze dalej na wschód. Tam jest pięknie i dziko.

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 04, 2021 11:17 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 20, 2016 9:13 am
Posty: 269
Lokalizacja: Mazovia
Tobi ma już zmarszczki pod oczami, czas odkładać na lifting po 100 za każdy kilometr z pańciami i 150 za za drabinkę/drzewo :lol:
Obrazek

Siedzę i czytam te sprocketowe relacje - tydzień po tygodniu gdzieś, coś (fakt, że ostatnio weekendy są wyjątkowo sprzyjające) i szlaq mnie trafia. Nawet takie duperelne na papierze górki dają jednak regularnie możliwość podtrzymania formy na poważniejsze wypady, a ode mnie w każde takie tereny to ok.6 godzin jazdy. <*$$%#%^%*(^**>

_________________
Kozica nizinna wędrowna


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 10, 2021 7:35 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Pomyślałem, że wybiorę się na wycieczkę, żeby zrobić fotkę i pochwalić się jaką mam piękną żonę, pięknego psa i piękny samochód.

Obrazek

A potem poszliśmy zobaczyć, czy jest już piękna jesień.

Obrazek

Jeszcze nie ma takiej najpiękniejszej, ale jedno drzewo było piękne.

Obrazek

Kapliczka myśliwska była brzydka. Był na niej piękny jeleń i pijany myśliwy, który przed nim klęczał.

Obrazek

A ta skałka przy Dolinie Będkowskiej była piękna.

Obrazek

A z niej taki widok, nie piękny, ale też i nie brzydki.

Obrazek

Słońce zaszło i zrobiło się brzydko, to wróciliśmy do domu.

Obrazek

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt paź 12, 2021 12:59 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz paź 22, 2015 5:17 pm
Posty: 2474
Lokalizacja: Poznań
sprocket73 napisał(a):
Następnym razem jak Tobi nie sprawdzi solidności drabiny, to zostaje na górze. Powiadomię tylko schronisko, skąd mają go zabrać.
No i przyjechali i zabrali, fajny gość, swoje życie naraził dla Tobiego.
sprocket73 napisał(a):
Uznałem, że za trudna, żeby próbował sam zejść. Wyszedłem więc na górę żeby go znieść... i załamał się pode mną ostatni szczebel.



sprocket73 napisał(a):
...żeby zrobić fotkę i pochwalić się jaką mam piękną żonę, pięknego psa i piękny samochód.
Kolejność prawidłowa :D , a o tym Twoim nabytku to znalazłam w jeszcze w off topie (nie zaglądam tam za często). Szybki wóz, nie dla mnie. Ale witam w rodzinie Toyoty. Moja nie tak śliczna, bo nie czerwona :wink: I pewnie nie tak szybka, ale i tak nie sprawdzę ile "fabryka dała", bo przy 150 km/h na autostradzie biorę nogę z gazu :D .

A wracając do wycieczek to tylko pozazdrościć, piękna jesień, dla mnie to najpiękniejsza pora roku :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 14, 2021 9:32 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 718
Lokalizacja: Chrzanów
Ale samochód to Żony ? Bo Focus był bardziej męski :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 14, 2021 10:10 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 10309
Lokalizacja: miasto100mostów
ćśśś

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt paź 15, 2021 8:06 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
e_l napisał(a):
Kolejność prawidłowa
Kolejność chronologiczna ;)

Damian78 napisał(a):
Ale samochód to Żony ? Bo Focus był bardziej męski
Od razu widać kto u nas rządzi w rodzinie ;) Ukochana bardzo zadowolona z Focusa. 182 konie, fajnie jeździ.

Krabul napisał(a):
ćśśś
A tam... niech gadają... niech zazdroszczą :D

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 17, 2021 8:01 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Jeden z forumowiczów, którego danych nie podam, aby nie dobijać gościa całkowicie, zorganizował w jego mniemaniu najfajniejszą wycieczkę, w niebywale atrakcyjną okolicę Doliny Twardorzeczki. Zaczęło się od dobrej informacji, że Iza odpuściła sobie nasze towarzystwo, niestety okazało się to żartem. Zanim zrozumieliśmy że to żart, mogło dojść do rodzinnej tragedii. Jak widać od początku było ostro.

Na szczęście pogoda dopisała i ruszyliśmy na szlak w 6 osobowym składzie. Ja z Ukochaną i Tobim, Adrian z Izą oraz nasz Przewodnik-Organizaor, którego danych nie ujawnię.

Obrazek

Początek był nawet miły. Zdobyliśmy polankę ze stolikiem. Okazało się, że ktoś ma urodziny i stawia. Słonko rozgoniło poranne przymrozki. Ale... miłe złego początki.

Obrazek

Aby zachować obiektywizm, muszę przyznać, że jesień mogła się podobać.
Trzeba było tam zostać, wypić wszystko i wracać.

Obrazek

Jak widać impreza była mocna. Niektórzy o słabszych głowach zasypiali przy stole na stojąco.

Obrazek

A potem ruszyliśmy. Jeden osobnik zaczął terroryzować grupę i wskazywać kierunek iścia.

Obrazek

Dziewczyny lekko wstawione, zataczały się na gałęziach.

Obrazek

Jedynie Tobi szczytował nalezycie.

Obrazek

Przewodnik, którego danych nie ujawnię, przewodził... a my za nim jak to stado baranów.
Na tym zdjęciu są 3 osoby.

Obrazek

Tu też są 3 osoby (te same). Świeć panie nad ich duszami.

Obrazek

Jak okazało się, że tak chaszczując zatoczyliśmy koło i znaleźliśmy się dokładnie w tym samym miejscu, to dostałem ataku irracjonalnego samurajskiego śmiechu.
Finalnie nie doszliśmy do podobno najfajniejszej skały, która robi magię - widać tylko głowę i nóżki.

No nic, poszliśmy potem w inną stronę. I było lepiej.

Obrazek

Jest jesień.

Obrazek

Organizator, którego danych nie ujawnię, organizował postoje w krzakach i częstował wszystkich wódką, a niezaszczepiona Iza piła z gwinta. Mówię Wam: sodomia i gomoria.

Obrazek

No i te kamienie w lesie, których wciąż szukaliśmy. Po co to?

Obrazek

W końcu wyszliśmy na fajny grzbiet.

Obrazek

Tobi sobie zdobywał ambonki.

Obrazek

Fajnie było, ale Tyran, którego danych nie będę ujawniał, wskazał kolejne chaszcze na pionowej ścianie i kazał nam tam iść.

Obrazek

Wzywałem do buntu, do opamiętania się, ale dziewczynom to się chyba spodobało, bo chciały więcej i więcej.

Obrazek

No i dostały co chciały...

Obrazek

Wołałem, błagałem, wróćmy się... ale nie... szły dalej...

Obrazek

Trzeba obiektywnie przyznać, że jakieś widoki po drodze były.

Obrazek

Nawet droga się znalazła.

Obrazek

Ładna trawiasta góra.

Obrazek

Wytrzyszczona.

Obrazek

Szliśmy sobie potem grzbietem, wzdłuż pasu skałkowego.

Obrazek

I wtedy nasz Przewodnik, którego danych nie ujawnię, postanowił popełnić samobójstwo rzucając się z ambony... ale to mu też nie wyszło.

Obrazek

Po tym paśmie porażek zeszliśmy na dół.

Obrazek

Gdzie wykonałem zdjęcie mojego nowego samochodu.
Pozwoliłem Adrianowi zajrzeć do środka, niech ma coś z życia.

Obrazek

Wycieczka była krótka, ale to dobrze, bo dłuższej nikt by nie wytrzymał :)
Serdecznie przepraszam wszystkich że musieli brać w tym udział. Jeżeli ktoś doczytał do końca to też przepraszam. PRZEPRASZAM.

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 17, 2021 9:28 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 718
Lokalizacja: Chrzanów
Doczytałem, bożeszssz zmarnowany dzień, ale o dobrego przewodnika w dzisiejszych czasach ciężko :roll:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 17, 2021 10:38 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1415
Hmm.... Coś się tutaj nie zgadza.

Liczba postów wygenerowanych na forum przez Pana Przewodnika (i to zważywszy na fakt, że od dłuższego czasu się nie udziela!) jednoznacznie i klarownie wskazuje na jego ogromne doświadczenie i potężną wiedzę górską.

Myślę więc, że w relacji mogło dojść do jakichś nieścisłości, żeby nie napisać nawet - przeinaczeń.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 18, 2021 7:25 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1974
Rambubu napisał(a):
Coś się tutaj nie zgadza

Winowajca zawsze ma szansę zabrać głos. Ale czy będzie miał odwagę cywilną się ujawnić?

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 974 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL